Gumball 3000. Fani: Przyszła dzicz! Rzeczniczka: Polacy są wspaniali. Kradzieże? To kłamstwo!

23.05.2013 15:33
Po raz pierwszy rajd pod nazwą Gumball 3000 wystartował w Europie w 1999 r.

Po raz pierwszy rajd pod nazwą Gumball 3000 wystartował w Europie w 1999 r. (Fot. Bartosz Bobkowski/ Agencja Gazeta)

"To, co się działo wczoraj w Warszawie, to masakra była. Dzicz!" "Wszyscy olali barierki i wbili się między samochody" - piszą w sieci fani motoryzacji po imprezie rajdu Gumball 3000. Opisując wizytę w stolicy 120 wspaniałych sportowych aut, internauci mówią o kradzieży tablic rejestracyjnych i kamer oraz ogólnym chaosie. Ale rzeczniczka organizatora tonuje nastroje.
Peleton 120 supersportowych aut jadących w legendarnym rajdzie Gumball 3000 przejechało wczoraj od granicy z Litwą do Warszawy. Tam, na placu Piłsudskiego, polscy fani motoryzacji mogli podziwiać warte miliony dolarów samochody i ich kierowców - gwiazdy muzyki i sportu oraz celebrytów. Przyjazd aut i występ gwiazdy skateboardingu Tony'ego Hawka przyciągnęły dziesiątki tysięcy ludzi:

Okazało się, że to za dużo. "Niestety trochę słabo z ochroną, tabun wstawionych jeleni wbił się do strefy zamkniętej" - napisał na facebookowym forum fanów Gumballa internauta Jakub. "Ogólnie to ludzie od początku wbijali się za barierki, przeskakując je. Potem z kolei wszyscy olali barierki i wbili się między samochody. Ludzi było tam tyle, że się nie dało przejść. Czytałem też, że ktoś się wbił do Bentleya Xzibita" - precyzował Łukasz.

A jeden z kierowców, Jens Byggmark, opublikował na swoim profilu na Instagramie zdjęcie zza kierownicy swojego auta z komentarzem: "Masa fanów w Warszawie. Podobno ok. 20 000. Po chwili pokonali barierki i wchodzili na samochody, kradli tablice rejestracyjne. Szaleństwo":



Czy rzeczywiście radosne święto fanów motoryzacji zepsuł tłum, pragnący podejść bliżej, dotknąć, a nawet wsiąść do jednego z supersamochodów, czy wręcz zabrać sobie ich części na pamiątkę? Oficjalnie organizatorzy na Twitterze zachwycają się Warszawą i tłumami, które przyszły na plac Piłsudskiego:



Pomysłodawca imprezy Maximillion Cooper napisał entuzjastycznie: Gumball3000 KOCHA Warszawę. Wielkie tłumy, dziękujemy fanom!



Ale Polacy widzieli to mniej optymistycznie: "Kulturalny pan CREW [obsługa wyścigu - red.] vs napite dresiarskie bydło, wiadomo jaki będzie efekt. Ludzie z obsługi prosili, nawet błagali policję o interwencję - napisał internauta Rafał na profilu fanów imprezy na Facebooku. A nasz czytelnik przysłał nam materiał wideo z całego zdarzenia:

Rzeczniczka Gumball 3000: Doniesienia o kradzieżach to kłamstwa

Zadzwoniliśmy po komentarz do rzeczniczki prasowej rajdu. A ona w entuzjastycznym tonie chwali warszawską imprezę. - Jedyny moment, kiedy był problem, to gdy ludzie sforsowali barierki. Nikt nie został ranny, nic nie zostało skradzione - jeszcze dziś rano sprawdzałam stan jadących w wyścigu załóg i doniesienia o kradzieżach to kłamstwa - mówi portalowi Gazeta.pl Fleur Fuller.

Rzeczniczka Gumball 3000 podkreśla, że z tego, co jej wiadomo, nikt z fanów nie wszedł do wyścigowych aut. Przyznaje, że nie spodziewała się, że fani będą aż tak podekscytowani. - Ale policja bardzo nam pomogła, zareagowała właściwie natychmiast, współpraca była wzorowa i bardzo za nią dziękujemy - mówi Fleur Fuller.

Gumball 3000: blichtr, superauta i wielkie pieniądze

Wyścig (a właściwie rajd, w którym nie ma nagród za najszybszy przejazd i pierwsze miejsce na mecie) Gumball 3000 jest organizowany od 15 lat. W 1999 r. brytyjski celebryta, aktor, projektant mody i były kierowca wyścigowy Maximillion Cooper zorganizował maszynkę do zarabiania pieniędzy - balansujący na granicy prawa rajd długości 3000 mil. Jego kierowcy korzystają z dróg publicznych, nie mają pozwoleń policji i władz, ale oficjalnie nie ścigają się o pierwsze miejsce - czyli nie łamią prawa zakazującego wyścigów ulicznych.

W rajdzie jadą najlepsze i najdroższe samochody, a za kierownicami zasiadają mniejsze i większe gwiazdy popkultury. W tym roku przejadą z Kopenhagi przez Helsinki, St. Petersburg, Tallin, Rygę, Wilno, Warszawę (22 maja) i Kraków (23 maja) do Wiednia i wreszcie do Monako, gdzie Gumball zbiegnie się z wyścigiem Formuły 1 - GP Monako. Cel jest właściwie jeden - dobrze się bawić i dojechać do mety w jak najlepszym stylu.

"Dzicz"? "Fani byli fantastyczni"

W jakim stylu pokazali się Polacy? - To masakra była. Dzicz! W żadnym innym państwie tak nie było tylko u nas pokazali polaczki co potrafią... Myślę, że to był ostatni Gumball w Polsce - napisał smutno na forum fanów Gumballa internauta Kuba. Co na to Fleur Fuller?

- Nic podobnego, wrócimy. Poza tym incydentem z bramkami było fantastycznie. Zostalibyśmy dłużej, gdybyśmy mogli - zapewnia.

Zobacz GALERIĘ WSPANIAŁYCH AUT GUMBALL 3000

Biegun północny KsiężycaFot. NASA/GSFC/Arizona State University

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (45)
Zaloguj się
  • cyklina-klimkiewicz

    0

    No i nie udało się opluć Polski. Nikogo nie pobili, niczego nie ukradli. Taka przykrość.B.Klimkiewicz.

  • virtuder

    0

    Jeśli byliście na Gumball i udało wam się zrobić fajne zdjęcia, mamy dla was konkurs: www.facebook.com/VirtudeR?ref=tn_tnmn

  • badziewiak66

    0

    To trochę zaskakujące ale przyczyna tego stanu rzeczy tkwi gdzie indziej. Za komuny, kultura była powszechna, docierała pod strzechy. Trzeba przyznać tamtej władzy że starała się robić wiele by szary , blokowy obywatel miał kontakt z kulturą. Były zespoły taneczne, chóry , w domu kultury stał sprzęt do grania , a wychowanie sportowe, liczne kluby sportowe skutecznie zasysały tych których rozpierała energia. Po 1990 powszechną kulturę zastapiła subkultura, TVN24, celebryci i płytkie kino z Hoollywood dla ubogich umysłowo. Polsat i Solorz namiętnie budują kulturę siły , przemocy serwując "gale" i okładanie się w coraz to nowych układach i warunkach. Rząd Tuska przez pięć lat nie wydał na domy kultury ani grosza. To jest dopiero skandal !! Pamiętacie , w reżyserowanym w TVN24 spotkaniu Tuska z artystami Hołdys pytał : ile Pan wydał na kulturę ? I co Tusk odpowiedział ? Powiedział że są inne potrzeby.

  • rabbinhood

    0

    Czesio by powiedział że "rzucili cuksy"

  • cheffin

    Oceniono 2 razy 0

    Polska obecnie nienawiscia stoi, wystarczy otworzyc telewizor i jada jadem Palowicz i kilku innych poslow, szkoda bo taka impreza byla w Innym kraju Europy i tez byl tlok, radosc zdjecia.

  • stefansonson

    Oceniono 3 razy -1

    waszawiaki to jednak bydło, przyjechali ludzie z zachodu i się o tym przekonali, pewnie już wcale do Polski nie zajrzą strach normalnie

  • krajidiotow

    Oceniono 5 razy 1

    Pare lat temu przypadkowo natknalem sie na przystanek Gumballa w Budapeszcie. Spokój, zdjęcia, oglądanie aut, moze wszystkiego ze 3 tys ogladaczy aut i fanów /-ek celebrytow. U nas dziki tłum, każdy chce dotknąć, zrobić zdjęcie przybyszów z innego swiata. cos jak wjazd do wioski w buszu pierwszych "białych odkrywcow".
    Myśle, ze dla uczestników rajdu to pełna egzotyka, taka wiocha tylko u nas, i to witanie wzdłuż dróg ... Kurde papież przyjechał czy co, a moze stołeczna lanserka na furę was zgubiła? Zaroi sie teraz na fejsie od zdjęć " mojej fury".. Oj buraki...

  • tamerlan80

    Oceniono 4 razy 0

    Mają szczęście że na własnych kółkach odjechali... Mają nauczkę - do Polski trzeba zabierać zapasowe tablice rejestracyjne...

  • szczypr

    Oceniono 5 razy 1

    Rozumiem że te "gwiazdy muzyki" to Hasselhoff a "gwiazdy sportu" to Koksu?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje