Cameron: To nie tylko atak na Brytyjczyków, ale też zdrada islamu

23.05.2013 13:08
David Cameron

David Cameron (Fot. SUZANNE PLUNKETT REUTERS)

- To, co się zdarzyło wczoraj w Woolwich, napełniło nas wszystkich obrzydzeniem - tak David Cameron rozpoczął swoje przemówienie po spotkaniu sztabu antykryzysowego Cobra. Podkreślił, że odpowiedzialnością za bestialskie morderstwo żołnierza nie można obarczać społeczności brytyjskich muzułmanów.
- W telewizji i gazetach widzieliśmy głęboko szokujące obrazy. Ludzie, którzy to zrobili, próbowali nas rozdzielić. Powinno byli wiedzieć, że coś takiego może nas jedynie zjednoczyć i umocnić - mówił Cameron o zamordowaniu żołnierza w Woolwich.

Premier pochwalił pracę policji i wywiadu, zapowiadając, że śledczy "dokładnie zbadają każdy trop i nie spoczną, póki okoliczności sprawy nie zostaną wyjaśnione". Dodał, że nie może zdradzić szczegółów ustaleń, które zapadły podczas spotkania Cobry.

"W islamie nie ma nic, co uzasadniałoby ten atak"

- Niektóre rzeczy są jednak jasne już teraz. Po pierwsze, ten kraj nigdy nie ugnie się przed żadną formą terroryzmu. Po drugie, ten punkt widzenia podziela każda społeczność w Wielkiej Brytanii. To był atak nie tylko na Brytyjczyków i brytyjski styl życia, ale też zdrada islamu i muzułmańskiej społeczności, której ten kraj wiele zawdzięcza. W samym islamie nie ma nic, co uzasadniałoby ten okropny akt - mówił Cameron.

"Przegracie, bo jesteście sami"

Premier przypomniał o bohaterskim zachowaniu Ingrid Loyau-Kennett, która usiłowała zabrać broń mordercom z Woolwich. - Gdy napastnik powiedział jej, że chce rozpętać wojnę w Londynie, odpowiedziała: "Przegracie, bo występujecie sami przeciw nam wszystkim". Mówiła w imieniu każdego z nas - podkreślił Cameron.

Zobacz także
Najczęściej czytane

Najnowsze informacje