Wlk. Brytania: Antyislamskie zamieszki po morderstwie w Woolwich

23.05.2013 11:49
Członkowie Angielskiej Ligi Obrony demonstrują po morderstwie w Woolwich

Członkowie Angielskiej Ligi Obrony demonstrują po morderstwie w Woolwich (Fot. Neil Lancefield AP)

Policja w Londynie aresztowała dwóch mężczyzn w związku z antyislamskimi incydentami po morderstwie w Woolwich. Na miejscu ataku zebrali się demonstranci ze skrajnie prawicowej Angielskiej Ligi Obrony. Doszło do przepychanek z policją.
Pierwszy z zatrzymanych to 43-latek, który wtargnął do meczetu w Braintree we wschodnim Londynie. Miał przy sobie nóż i łatwopalne materiały. Drugi trafił do aresztu za zniszczenie mienia. Policja uważa, że przestępstwo miało podłoże rasistowskie. "Telegraph" na swojej stronie internetowej donosi też o próbach ataków na dwa meczety położone w hrabstwach Essex i Kent.

W Londynie obowiązują teraz nadzwyczajne środki bezpieczeństwa w koszarach. Wprowadzono też ochronę meczetów z obawy przed atakami odwetowymi. Przywódcy społeczności muzułmańskiej w Wielkiej Brytanii odżegnują się od ataku.

Skrajna prawica rzuca w policję butelkami

W miejscu, gdzie dwaj mężczyźni zamordowali żołnierza, krzycząc "Allah akbar", zebrali się demonstranci. Manifestację, na którą przyszło ok. 250 osób, zorganizowała skrajnie prawicowa organizacja Angielska Liga Obrony (EDL). Demonstranci wznosili okrzyki i wymachiwali brytyjską flagą. Niektórzy z nich rzucali butelkami w policjantów.

Wśród manifestujących był lider ruchu EDL Tommy Robinson. - Oni odcinają głowy naszym żołnierzom. Taki właśnie jest islam. Nasze dzieci uczą się w szkołach, że to religia pokoju. To nieprawda, dziś się o tym przekonaliśmy - mówił.

Kim są napastnicy

Według nieoficjalnych doniesień jeden ze sprawców zabójstwa to Abu Nusajbah - Nigeryjczyk urodzony w Anglii, mówiący z londyńskim akcentem, który choć urodził się w rodzinie chrześcijańskiej, przeszedł na islam.

O drugim mówi się nieoficjalnie, że planował wyjazd do Somalii, gdzie chciał dołączyć do terrorystycznej organizacji Al-Szabab, ale mu to uniemożliwiono.

Postrzeleni przez policję przebywają w osobnych szpitalach. Stan jednego z nich określa się jako poważny. Drugi jest lżej ranny.

Dochodzenie ws. ataku prowadzi komórka antyterrorystyczna Scotland Yardu. Eksperci sądzą, że atak mógł być dokonany z inspiracji Al-Kaidy, ale sprawcy najprawdopodobniej działali w pojedynkę, a nie w ramach zorganizowanego spisku.

Cameron: Nie ugniemy się przed terroryzmem

Po ataku w Woolwich premier David Cameron powiedział, że istnieją "mocne przesłanki" świadczące o tym, że zabójstwo było atakiem terrorystycznym. Zwołał w trybie pilnym spotkanie sztabu kryzysowego Cobra. Nigdy nie ugniemy się przed terrorystami - napisał Cameron na Twitterze. Zapowiedział też, że niedługo po zebraniu sztabu wyda oświadczenie.

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także

Najnowsze informacje