Sześciolatki nie idą do szkół. Zerówka zamiast klasy

23.05.2013 06:22

Fot. Przemys3aw Skrzyd3o / AG

PRZEGLĄD PRASY. Gminy rewidują politykę edukacyjną, bo sześciolatki nie idą do szkół - ujawnia "Rzeczpospolita".
Warszawski ratusz przyznaje, że przeszacował liczbę sześciolatków, które od 1 września rozpoczną naukę w szkolnych ławach. Na początku maja w stołecznych szkołach w sumie wolnych było 4,7 tys. miejsc, w tym w klasach pierwszych aż 3,4 tys - informuje "Rz".

Wielu szkołom nie udało się zebrać wystarczającej liczby sześciolatków, by uruchomić pierwsze klasy. Na stronie internetowej warszawskiego biura edukacji figurują szkoły, które oferują nawet kilkadziesiąt wolnych miejsc w klasach pierwszych.

Jak wyjaśnia Katarzyna Pienkowska, z zespołu prasowego warszawskiego ratusza, sytuacja niebawem się zmieni. Dyrektorzy szkół muszą dostosować się do potrzeb, w miejsce I klas będą tworzone oddziały przedszkolne - zapowiada Pienkowska. Dodaje, że miasto liczy się też z tym, że w trakcie wakacji kilkuset rodziców przepisze swoje dzieci z klas pierwszych do zerówek.

Społeczny sprzeciw przeciwko reformie obniżającej wiek szkolny, połączony z obowiązkiem przedszkolnym dla pięciolatków, powoduje że w wielu miejscach w kraju brakuje miejsc w przedszkolach dla młodszych dzieci.

Więcej w "Rzeczpospolitej">>

Zobacz także
Komentarze (120)
Zaloguj się
  • lds23

    Oceniono 251 razy 191

    daniella-63

    I co z tego, że w Holandii dzieci idą do szkoły w wieku 4 lat? A w Danii w wieku 7 (i Dania jako jedyna nie boryka się z problemem dysgrafii, dyslekcji i dyskalkulii), w Finlandii w wieku 7(pierwsze miejsce w Europie we wszelkich testach sprawdzających wyedukowanie społeczeństwa), w Szwecji w wieku 7 itp. Wcześniej niż w wieku 7 lat dzieci idą do szkoły w UE tylko w Wielkiej Brytanii, Irlandii, Niemczech i Francji i wybacz, ale poziom wedukowania tych społeczeństw jakoś mi nie imponuje, a jest tak dlatego, że owszem idą w wieku 4 lat np., ale do 10 roku życia te szkoły są de facto przedszkolami. Jedynym powodem dla którego rząd Tuska chce posłać dzieci wcześniej do szkół jest problem demograficzny (emerytury z jednej strony, z drugiej zaś konieczność likwidacji części szkół) oraz to, że kompletnie nie radzi sobie z brakiem przedszkoli i przez to ludzie narzekają. Nie rozumiem dlaczego nie mozna po prostu uelastycznić kwestii wieku dzieci przyjmowanych do szkół, czyli jeżeli ktoś chce, to niech pośle dziecko wcześniej, ale jeżeli nie, to dziecko idzie standardowo w wieku 7 lat, przecież i tak każdy z nas zna ludzi, którzy wcześniej rozpoczęli w Polsce edukację.

  • niktwazny126

    Oceniono 167 razy 139

    W przypadku klas zerowych obowiązują inne warunki (np. oddzielna świetlica) niż dla pierwszaków. Ile szkół da radę przeorganizować szkoły, zwłaszcza te ciasne, stare?

    daniella-63
    i te czterolatki w holandii siedzą stłoczone po 30 w jednej standardowej (dla nas) sli lekcyjnej, piszą testy sprawdzające, mają jednego nauczyciela od uczenia, zabawy, podcierania nosa i uspokajania histerii? jak stworzymy w naszych szkołach warunki dla dzieci młodszych takie, jak w cywilizowanych krajach, będziemy mogli zabierać dzieci od razu po urodzeniu i edukować, zwłaszcza religijnie, bo na to jest wystarczajaco dużo pieniędzy

  • eikoxl

    Oceniono 136 razy 100

    "Społeczny sprzeciw przeciwko reformie obniżającej wiek szkolny, połączony z obowiązkiem przedszkolnym dla pięciolatków, powoduje że w wielu miejscach w kraju brakuje miejsc w przedszkolach dla młodszych dzieci. "
    Wynika z tego że za brak miejsca w przedszkolach odpowiedzialny jest nie Tusk ale organizatorzy akcji Ratuj Maluchy.... a to ciekawe...

  • wojtekmat

    Oceniono 112 razy 66

    Do tych którzy powołują się na państwa z Europy Zachodniej:
    Chętnie poślę swoją 6-cio letnią córkę do 1-szej klasy jesli będzie miała tam zapewnione takie same warunki jak w tych państwach. Ale na razie, mamy warunki takie jakie mamy :
    -klasy po 25-30 osób
    -dzieci praktycznie pozbawione opieki
    -małe prawdopodobieństwo, że uda się dziecko "wcisnąć" do zatłoczonej świetlicy
    -huk , hałas i totalne bezchołowie na przerwach
    Czy mam swoje dziecko wysyłać w takie miejsce ? Po co ? Żeby ogłuchło, albo nabawiło się stresów ?
    Poza tym, czegoś tu nie rozumiem: naciska się na jak najwcześniejsze wysyłanie dzieci do szkoły, a jednocześnie powoduje się, że przez pierwsze 3-lata dzieci są raktycznie nieoceniane (zamiast stopni: słonechka, chmórki, opisy...). Efekt jest taki, że dziecko nagle w 4-tej klasie przeżywa szok, bo zmieniły się reguły gry i pojawiają się jakieś "Stopnie".
    Jak dla mnie, to edukacją w tym kraju zarządzają ludzie nie mający o tym zielonego pojęcia.
    Może naczytali się jakichś zachodnich broszurek i próbują tamtejsze metody wcisnąć w nasze warunki.
    A może by tak odwrotnie : najpierw dostosować warunki (mniejsze grupy, lepsze szkoły) a potem używać tamtejszech metod ?

  • misiaszm

    Oceniono 115 razy 61

    Za pieniądze na orlika można spokojnie wybudować przedszkole, tylko że Chudy Rój jest fanem piłki więc teraz pewnie będzie akcja, "Stadion ekstraklasy w każdej wsi"

  • birdy-niam-niam

    Oceniono 70 razy 36

    A to ci "news" ! Znowu chcieli dobrze a wyszło jak zawsze. Ale nic to, phremiehr na pewno zwoła jakieś poważne gremium i "się pochylą" nad tematem. A marszałkini kopacz przekopie się na ponad metr wgłąb przez stertę dokument?w.

  • pepperann

    Oceniono 19 razy 15

    Trzeba budować więcej przedszkoli, więcej przedszkoli i jeszcze raz więcej przedszkoli. Tak, żeby każde dziecko miało dostęp do edukacji przedszkolnej. To tam wyrównuje się szanse. To tam dziecko ma okazje poznawać świat, tam ma możliwość nauki przez zabawę. Sześciolatki - niech się uczą. Pięciolatki i czterolatki tez niech się uczą. Na swoim poziomie. W sali z małymi stolikami, bez ciężkich tornistrów, wychodząc na dwór, mając opieke większej liczby (równie wykształconych co tych w szkole!) nauczycielek, dostosowujących się do ich rytmu i możliwości koncentracji, a nie wszystko na dzwonek. Bez świetlicy, z wyżywieniem. Czy tak wyglądają te szkoły na Zachodzie, do których uczęszczają szczęśliwe holenderskie czterolatki? Zamiast wpychać sześciolatki do szkół i mówic, że to przez sześciolatki nie ma miejsc dla trzylatków, STWÓRZCIE TE MIEJSCA I BUDUJCIE PRZEDSZKOLA!

  • robbie-37

    Oceniono 15 razy 13

    Nasza córka rocznik 2006 miała jako 6-latek pójść do 1 klasy. W związku z tym posłaliśmy ją jako 5-letnie dziecko do zerówki szkolnej. W międzyczasie okazało się, że reforma posyłania 6-latków została przesunięta i stanęliśmy z całą grupą rodziców przed dylematem, posłać dziecko wcześniej czy nie? Cała nasza klasa postanowiła pozostawić dzieci po raz drugi w zerówce. Nie żałujemy swojej decyzji, dzieci przez dwa lata chodzenia do szkoły zaklimatyzowały się , choć szkoła naszym zdaniem dalej nie jest przygotowana na 6-latków. Natrafiliśmy na wspaniałego nauczyciela, który pomógł nam i dzieciom w tych trudnych chwilach. Szkoła do której uczęszcza nasza córka jest jedyną szkołą podstawową w gminie i na dodatek bardzo przeciążoną.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje