Agent FBI zastrzelił podejrzanego ws. zamachu w Bostonie

22.05.2013 15:34
Zastrzelony Czeczen i miejsce zdarzenia w Orlando

Zastrzelony Czeczen i miejsce zdarzenia w Orlando (Fot. AP)

Federalne Biuro Śledcze (FBI) podało, że jego agent w akcie samoobrony zastrzelił mężczyznę podejrzanego o związek z zamachem bombowym w Bostonie. Do incydentu doszło w środę (czasu miejscowego) w Orlando na Florydzie.
Według telewizji NBC mężczyzna, do którego przyszło kilku funkcjonariuszy, w tym agent specjalny FBI, początkowo wyrażał chęć współpracy, ale po pewnym czasie zaatakował agenta, a ten strzelił w samoobronie.

FBI podało w oświadczeniu, że agent specjalny, "działając w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia ze strony przesłuchiwanego, odpowiedział, używając broni ze skutkiem śmiertelnym". - Przesłuchiwany zmarł, a agent został przewieziony do szpitala z obrażeniami niezagrażającymi życiu - dodano. Podkreślono przy tym, że "konfrontację sprowokował przesłuchiwany".

Przyjaciel zabitego mężczyzny Khusn Taramiv powiedział miejscowym mediom, że mężczyzna, do którego przyszli funkcjonariusze, to 27-letni Ibragim Todashev (Ibrahim Todaszew), Czeczen z pochodzenia, który mieszkał w Bostonie, a później przeprowadził się do Orlando. Według niego Todashev znał jednego z domniemanych sprawców zamachu na mecie Maratonu Bostońskiego, Tamerlana Carnajewa, z treningów sztuk walki, ale nie miał związku z atakiem. FBI potwierdziło tożsamość zabitego mężczyzny.

Jak podał Taramiv, do incydentu doszło rano na terenie osiedla, na którym mieszka kilka osób pochodzących z Czeczenii. Od chwili ustalenia tożsamości domniemanych sprawców bostońskiego ataku, mających czeczeńskie pochodzenie braci Carnajewów, osoby te były kilkakrotnie odwiedzane i przesłuchiwane przez funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa, w tym także Todashev - powiedział Taramiv.

Z Waszyngtonu na miejsce incydentu wysłano dochodzeniowy zespół FBI; jest to standardowa procedura w podobnych sytuacjach. Zamach w Bostonie, w którym zginęły trzy osoby, a ponad 200 zostało rannych, przeprowadzili 15 kwietnia dwaj bracia mający czeczeńskie korzenie, Tamerlan i Dżochar Carnajewowie. Starszy Tamerlan zginął podczas pościgu policyjnego, a 19-letni Dżochar został ciężko ranny i przebywa w szpitalu.

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (142)
Zaloguj się
  • hydros

    Oceniono 1 raz -1

    Za takie czyny powinna być odpowiedzialność zbiorowa. Jeżeli społeczność sama nie potrafi poradzić sobie z terrorystami, to USA powinno wysłać tych gości do ich kraju rodzinnego.

  • tdurzynski

    0

    tak - w obronie wlasnej strzelil szesc razy w cialo a potem strzal kontrolny w tyl glowy - rzeczywiscie wyglada to na samoobrone - to troche jak seryjny samobojca w warszawie - tylko w wersji amerykanskiej

  • split-fire

    Oceniono 1 raz 1

    hOW cONVENIENT ...

  • starszy-65

    Oceniono 1 raz 1

    Dobrze zrobił bo zaoszczędził podatnikom wydatków

  • xxy_yzz

    0

    Prowokacje masońskie w świecie do kolejnych wojen - takiej twarzy publikowanej nie ma

  • edza4

    Oceniono 2 razy 2

    Amerykanie przez swoją wyrozumiałość sami sobie postawili szubienicę i niczego ich nie nauczyły wydarzenia z 11 września.Dawno powinni zakazać wjazdu i wręcz wydalać ludzi,których tzw.bóg każe zabijać niewiernych.

  • ronin.pl

    Oceniono 1 raz 1

    K***a idioci Messiego zabili ....

  • musa-kusa

    Oceniono 1 raz 1

    'obrona własna": 7 strzałów, jeden w tył głowy

  • zasadniczook

    Oceniono 4 razy 0

    Kto jest odpowiedzialny za osadnictwo czeczeńskie w Polsce? Kto na tym robi kasę, na ch.. nam oni? Tym humanitarnym sqrwysynom w rewanżu zakwaterowałbym tą islamską dzicz w ich własnych domach.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje