TVP Gdańsk się zwija. Nie będzie etatowych dziennikarzy i obecnej siedziby

23.05.2013 07:30
Widok na tereny oddziału TVP w Gdańsku

Widok na tereny oddziału TVP w Gdańsku (Fot. Renata Dąbrowska / Agencja Gazeta)

Ośrodek Telewizji Polskiej w Gdańsku nie będzie miał wkrótce etatowych dziennikarzy, a także atrakcyjnego gruntu przy Alei Grunwaldzkiej. Za jakiś czas nie będzie miał też obecnej siedziby i wróci... na ulicę Sobótki we Wrzeszczu.
Zarząd Telewizji Polskiej zdecydował w poniedziałek o przeniesieniu części swoich etatowych pracowników do firmy zewnętrznej. Dotyczyć ma to m.in. dziennikarzy, grafików, montażystów i charakteryzatorek. W sumie przeniesionych ma zostać ok. 600 osób w całym kraju. Zatrudni ich zewnętrzna firma, która ma zostać wybrana w przetargu na jesieni. Pracownicy TVP, którzy do niej trafią, mają mieć przez rok niezmienione warunki pracy i płacy.

- Nikogo się nie pozbywamy, to rozwiązanie pozwala mi powiedzieć, że nie będzie zwolnień grupowych - mówi prezes TVP Juliusz Braun.

W przypadku regionalnego ośrodka Telewizji w Gdańsku etat straci 22 dziennikarzy. - Środowisko dziennikarzy to specyficzna grupa zawodowa, to są twórcy, a taka zmiana warunków zatrudnienia otwiera przed nimi możliwości pracy w inny mediach, na przykład internetowych - stwierdza Zbigniew Jasiewicz, dyrektor oddziału TVP w Gdańsku.

Większość pracowników nie podziela zdania Zarządu, a przeciwko przeniesieniom są wszystkie związki zawodowe działające w TVP. Wkrótce mają one przeprowadzić dwugodzinny strajk ostrzegawczy.

- Naszym zdaniem to są działania niepoparte żadnymi przepisami prawa, sprzeczne z ustawą radiofonii i telewizji oraz roli TVP jako producenta treści - mówi Mariusz Jeliński, rzecznik prasowy związku zawodowego "Wizja", jednego z trzech największych działających w TVP. - To jest po prostu świadoma likwidacja Telewizji Publicznej.

Atrakcyjna działka za miliony

Decyzja Zarządu podyktowana jest słabą sytuacją finansową TVP. Za ubiegły rok zanotowała ona stratę w wysokości ok. 218 mln zł. Przyczyną jest drastyczny spadek opłat z abonamentu oraz kryzys na rynku reklam. Choć podobno nie dotyczy to ośrodka w Gdańsku.

- W ciągu ostatnich trzech lat oglądalność nam wzrosła, a pod względem wpływów reklamowych ubiegły rok był natomiast rekordowy od pięciu lat - twierdzi Zbigniew Jasiewicz, dyrektor TVG.

Poinformował on nas jednak, że wkrótce ośrodek nie tylko pozbędzie się etatowych dziennikarzy, ale również swoich nieruchomości oraz... obecnej siedziby.

Znajduje się ona przy ul. Czyżewskiego w Oliwie, gdzie przeniosła się 20 lat temu z ulicy Sobótki we Wrzeszczu. Gdańska telewizja otrzymała wówczas ogromny teren znajdujący się między Aleją Grunwaldzką, ulicą Opacka i Czyżewskiego. To ponad 8 hektarów gruntu. Połowę tego terenu ogrodzono i wybudowano budynek Telewizji oraz gigantyczny parking. Druga połowa, znajdująca się przy alei Grunwaldzkiej, od 20 lat leży odłogiem. Telewizja już wiele razy próbowała ten teren sprzedać. Kilkanaście lat temu miał tu powstać hipermarket Carrefour, ale do transakcji nie doszło. Powodem słabego zainteresowania inwestorów był fakt, że na tym terenie plan zagospodarowania dopuszcza tylko działalność usługową. Teraz podobno znalazł się jednak chętny.

- Doszliśmy do porozumienia z inwestorem, za dwa tygodnie podpisujemy umowę przedwstępną, a mniej więcej za miesiąc sfinalizujemy transakcję sprzedaży tego gruntu - mówi Zbigniew Jasiewicz.

Dyrektor, zasłaniając się tajemnicą handlową, nie chciał nam zdradzić, kto jest nabywcą działki, co zamierza tam wybudować, ani za jaką cenę Telewizja ją sprzedaje. Wiadomo jednak, że podobną 3,5-hektarową działkę, niedaleko, też przy alei Grunwaldzkiej, gdzie obecnie znajduje się biurowiec Olivia Center, miasto Gdańsk sprzedało kilka lat temu za 54 miliony złotych.

Powrót na Sobótki

To jednak nie koniec. Dyrektor Jasiewicz ma pomysł, aby sprzedać również drugą połowę gruntów telewizji, gdzie znajduje się jej obecna siedziba. - Ten budynek został wybudowany w innych czasach, kiedyś pracowało tu 400 osób, a obecnie pracuje około 60, a będzie jeszcze mniej - stwierdza Jasiewicz. - Ten obiekt bardzo dużo nas kosztuje, płacimy ogromne rachunki za prąd, ogrzewanie.

Plan dyrektora jest więc taki: najpierw wystąpi do władz Gdańska o zmianę planu zagospodarowania tego terenu, aby można tam było tam stawiać także bloki mieszkalne, a gdy to nastąpi, chce zawrzeć umowę z konkretnym developerem. Ma on zakupić całą tę 4,5-hektarową działkę, a w rozliczeniu wybudować dla telewizji nową siedzibę. Miałaby ona stanąć... przy ul. Sobótki, czyli tam gdzie telewizja mieściła się 20 lat temu.

- Wszystkim to się opłaci - developer dostanie pod zabudowę mieszkaniową bardzo atrakcyjny teren, blisko Grunwaldzkiej, Parku Oliwskiego i lasów - wymienia Jasiewicz. - Telewizja z kolei otrzyma nową siedzibę, energooszczędną, mniejszą, ale za to nowoczesną. Dodatkowo zarobimy na tej transakcji duże pieniądze.

Trudno powiedzieć, kiedy telewizja przeniesie się w "nowe-stare" miejsce. Zmiana planu zagospodarowania może potrwać nawet kilka lat.

Zobacz także
Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje