Hanna Gronkiewicz-Waltz ukarana grzywną już 30 razy

21.05.2013 21:29
Hanna Gronkiewicz-Waltz, prezydent Warszawy

Hanna Gronkiewicz-Waltz, prezydent Warszawy (Fot. Wojciech Surdziel / Agencja Gazeta)

Hanna Gronkiewicz-Waltz została ukarana, bo miasto mimo sądowych wyroków nie wydaje decyzji w sprawie odszkodowań za nieruchomości odebrane na podstawie dekretu Bieruta.
W latach ubiegłych takie kary też się zdarzały, ale jedna, co najwyżej dwie rocznie. W tym roku, a minęło ledwie pięć miesięcy, zasądzono ich już aż 30.

Na Hannę Gronkiewicz-Waltz nałożył je warszawski sąd administracyjny za to, że mimo sądowych wyroków prezydent nie wydaje decyzji ws. odszkodowań za nieruchomości bezprawnie odebrane właścicielom po wojnie na podstawie dekretu Bieruta.

Grzywny są nakładane za niewykonanie wyroków, w których sąd stwierdził bezczynność w rozpoznaniu wniosków o odszkodowania za grunty i budynki warszawskie odebrane byłym właścicielom.

Prezydent, jak każdy inny organ, powinien rozpatrzyć wniosek o odszkodowanie "bez zbędnej zwłoki", nie później niż w ciągu miesiąca, a sprawy szczególnie skomplikowanej - nie później niż w ciągu dwóch miesięcy. Tak nakazuje Kodeks postępowania administracyjnego. Tymczasem w jednej ze spraw - jak wytknął wojewódzki sąd administracyjny - prezydent Warszawy przez ponad 15 lat "podejmował niezwykle opieszale czynności, które tylko pozorowały pracę organu". Zdaniem sądu nie można niczym uzasadnić tak długiego okresu rozpoznawania sprawy, w tym zwłaszcza tego, że prezydent zwrócił się o niezbędną dokumentację dopiero w ub.r., po 15 latach od otrzymania wniosku.

Kodeks pozwala urzędowi, gdy sprawa nadal nie jest załatwiona, podać przyczynę zwłoki i wskazać nowy termin, ale to również - jak stwierdził warszawski sąd - nie zwalnia urzędu z obowiązku załatwienia w końcu sprawy. Jeśli od złożenia wniosku o odszkodowanie minęło ponad 18 miesięcy, a od upływu dodatkowego terminu sześć miesięcy i w tym czasie urząd nadal nie wydał decyzji, to jest bezczynny - stwierdził WSA w jednym z orzeczeń.

Po tych wyrokach prezydent ma dwa miesiące na rozpatrzenie wniosków o odszkodowania. Ale w tym terminie również tego nie realizuje i stąd grzywny za niewykonywanie wyroków sądów.

Prezydent Warszawy broni się tym, że spraw o odszkodowania jest wiele, są nadzwyczaj skomplikowane, wymagają przygotowania operatów szacunkowych, sięgania do archiwów.

Jednak - jak stwierdził WSA w wyroku wydanym w maju br.: "niewykonywanie wyroków sądów - niezależnie od tego, czy są to wyroki sądów administracyjnych (...), czy sądów powszechnych - w demokratycznym państwie prawnym nie może być tolerowane. (...) W szczególności nie można zaakceptować czy też usprawiedliwiać sytuacji, gdy wyroki sądów nie są respektowane przez organy władzy publicznej".

Na początku roku ratusz informował, że w Warszawie toczy się ok. 8 tys. postępowań dotyczących dekretu Bieruta.

Jak powiedział PAP dyrektor stołecznego Biura Gospodarki Nieruchomościami Marcin Bajko, ze względu na brak środków finansowych na wypłatę odszkodowań pod koniec ub.r. ratusz musiał zaprzestać realizacji wyroków odszkodowawczych. Przełożyło się to na zasądzenie 30 grzywien w sprawach za niewykonanie postępowań w wyznaczonych terminach.

Bajko dodał, że trwają rozmowy w celu uzyskania wsparcia finansowego z funduszu reprywatyzacyjnego rezerwy finansowej Ministerstwa Skarbu Państwa. Pozyskane w ten sposób 150 mln zł ułatwiłoby realizację części wyroków, ale nadal byłoby to dużo za mało.

- Długofalowym rozwiązaniem tej sytuacji pozostaje wprowadzenie w życie ustawy regulującej kwestie dekretu Bieruta - powiedział Bajko.

Miasto przekazało projekt takiej ustawy na ręce prezydenta, premiera, marszałka Sejmu, marszałka Senatu oraz szefa klubu parlamentarnego Platformy Obywatelskiej w grudniu 2012 r.

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (46)
Zaloguj się
  • kibic_rudego

    Oceniono 1 raz -1

    za dupę ją i do pierdla za przewały z oddawaniem kamienic za które Polska już za komuny zapłaciła.
    W innych miastach, Poznaniu, Krakowie itp wiedzą ale
    ona udaje idiotkę ze nie wie gdzie to sprawdzić.
    Rodzina jej męża dostała taka kamienice za friko

  • mniklasp

    0

    z glupoty Polaka mozna sie tylko smiac

  • hippolitkwas

    0

    skandal

  • kot_ikkk

    Oceniono 2 razy 2

    Za odszkodowania zapłacą podatnicy, za dodatkowe kary zapłacą też podatnicy. Cel wydoić extra podatnika będzie osiągnięty. By kolesiom żyło się lepiej.

  • 2kotunia1

    Oceniono 3 razy -1

    Ot! Durnie Wy wszystkie! Hana czeka aż w "majestacie prawa" zapie... ogródki działkowe i wszystko odda. Przecież ten wypierdzony przez wielki trobuynał wyrok tylko po to był zrobiony!

  • cztery44442

    Oceniono 2 razy 2

    Duża część internautów jest oburzona na obecną prezydent Warszawy za nie wypłacanie odszkodowań. Ja chcę tylko wyjaśnić oburzonym, że za te wszystkie odszkodowania zapłacą podatnicy, czyli pan zapłaci, pani zapłaci ja zapłacę. Chcę również uświadomić oburzonym, że gdyby nie dekret Bieruta wręcz nie dało by się odbudować Warszawy. Odszkodowań obecnie domagają się nie tyle właściciele co ich spadkobiercy. Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze. Podobnych odszkodowań domagają się mieszkańcy Niemiec, którzy są spadkobiercami dóbr choćby na Warmii i Mazurach.

  • drattewka

    Oceniono 1 raz -1

    Koszmar. Wybieralni nasi przedstawiciele mają w dupie nie tylko zdanie własnych wyborców, ale też i prawo. Jeżeli ten babsztyl olewa wyroki sądowe, to świadczy o całkowitej ignorancji w sprawach państwowych. Jak można wierzyć takiej osobie, że zadba o cokolwiek, co nie będzie zgodne z jej interesem lub jej partii. Hańbi ten urząd!!! Ona jest prezydentem stolicy, a nie prezydentem PO i kolesi z firmami. To nie bank, który ma kierować się tylko interesem właścicieli.

  • 1group

    Oceniono 6 razy 0

    Brawo bufetowa.Nie dawać żadnych odszkodowań cwaniakom.Na wojnie stracili wszyscy,ale o kasę upominają hieny.

  • mohel_z_lelowa

    Oceniono 3 razy -1

    Zydowki goje nie moga sądzić . Bo mienie goja należy do Zyda .

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX