Sprawa śmierci Jasia. Lekarze zaczęli składać zeznania. "Dziś postąpiłbym tak samo"

21.05.2013 17:28
- Nie jestem cudotwórcą, nie mogłem wiedzieć, że w stawie jest bakteria - mówił dziś przed sądem dr M.K. jeden z sześciu lekarzy oskarżonych o narażenie Jasia Olczaka na utratę życia. 3,5-latek zmarł w 2008 r., gdy kolejni lekarze przez kilka dni nie rozpoznali u niego sepsy.
Zobacz także
Komentarze (88)
Sprawa śmierci Jasia. Lekarze zaczęli składać zeznania. "Dziś postąpiłbym tak samo"
Zaloguj się
  • aurita

    0

    Ospa moze byc grozna, zanim zdecydujecie sie na "ospa party" przemyslcie moze szczepienia....

  • zbycholj23

    0

    Lekarze w RP to kasta uprzywilejowanych bezkarnych pazerniaków i łapówkarzy dla których pacjent to wróg i zło konieczne.

  • chlumy

    0

    Wiecie, studia medyczne to tylko początek. Lekarze powinni na dyżurze mieć przed sobą laptopa i po obejrzeniu i wysłuchaniu pacjenta!!! wklepać objawy w google i jak na dłoni mają listę możliwych chorób. O wtedy wiedzieliby, że może to nie być nic groźnego, ale mieli by też świadomość że trzeba uważać, i ewentualnie zlecić dodatkowe badania. I to wcale nie jest żart! Ćhoroby mnożą się jak grzyby po deszczu i nie sposób wszystkiego nauczyć się na studiach a tym bardziej na praktykach w szpitalu czy przychodni. Po to jest internet, tam jest więcej wiedzy niż na wszystkich studiach razem wziętych. A studia mogą jedynie tylko pomóc w wyłapaniu tych ważnych informacji z sieci.

  • mart5000

    Oceniono 1 raz 1

    Gdyby to było moje dziecko to zaje....bym sku ... na, dla przykładu a potem niech mnie sadzą, bo życia dla mnie i tak by nie było.

  • septembero13

    0

    Zmarło dziecko, śliczny,mądry mały człowiek, członek rodziny, potencjalny pracownik, tatuś , mąż. Dla bezdusznych lekarzy, którzy nie przyłożyli się do swojej pracy to tylko pacjent ,który zszedł. Myślę ,że kara dla tych bezdusznych konowałów powinna być tak dotkliwa jak dotkliwa jest utrata dziecka. I tyle

  • jacek19606

    Oceniono 1 raz 1

    kazdy lekarz ma swoj cmentarz ale zeby 6 konowałów chciało miec jednego małego Jasia jednoczesnie,w naszym kraju nie ma przymusu pracy ,czy musza byc lekarzmi o tym decyduje sąd.

  • emeryto51

    Oceniono 1 raz 1

    Wiekszosc lekarzy popadla w rutyne i przy badaniu oceniają pacieta na [oko] lub wlasnego widzimisia .
    Po prostu lekarz wie lepiej.Lekarze w duzych miastach jeszcze sie troche przykladaja do pracy z pacjetem.
    Ale w miasteczkach i malych gminach to prawdziwa zgroza, czuja sie bez karni.O badaniach profilaktycznych to na samym wstepie kaze zapomnieć.Czesta odpowiedz, to ze pacjent telewizji sie na ogladal.I WIZYTA SZKACZONA.

  • noel1

    Oceniono 1 raz 1

    Młody lekarz stażysta, z przebiegu procesu, treści oświadczenia, rozmowy z matką podchodzi do tragedii jak stary rutyniarz, wyga. Mówi dzisiaj postąpiłbym tak samo, chociażby z powodu braku możliwości prawidlowego z diagnozowania, - brak odpowiednich środków technicznych. Młody człowiek niedoświadczony w fachu w takim przypadku zaczyna działać gdyż boi się odpowiedzialności, wykonuje telefony, radzi się doświadczonych lekarzy, wzywa pogotowie nie zostawia matki samej z dzieckiem itp.itd. a ty rutyniarzu co robisz umywasz ręce. Jaki z Ciebie będzie lekarz jak okrzepniesz w zawodzie. Broń nasz Panie Boże od takich lekarzy.

  • kodob

    Oceniono 1 raz 1

    Dziecko może w ten sposób chorować na ospę(rzadko ale moze byc wysoka gorączka w przebiegu wiatrówki) i w momencie widzenia przez tego lekarza po dwóch dniach choroby nikt inny by nic innego nie stwierdził. Problem w kolejnych wizytach w szpitalach bo tam dopiero były informacje(a także przebieg choroby dłuższy niż możnaby zakładać) pozwalajace podejrzewać nadkażenie bakteryjne ale ponieważ tamte dotyczyły klinik specjalistycznych a więc instytucji i osób majacych większą pozycję zawodową, a wiec umiejetność obrony, więc wszyscy wlacznie z adwokatami matki uczepili się tego pierwszego.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje