Akt oskarżenia przeciwko Włodzimierzowi O. ws. broni bez zezwolenia

21.05.2013 16:02
Dom Krzysztofa Olewnika

Dom Krzysztofa Olewnika (Fot. Damian Kramski / AG)

Akt oskarżenia przeciwko Włodzimierzowi O. i jego zięciowi Klaudiuszowi C. dotyczący posiadania broni bez wymaganego zezwolenia skierowała do płockiego sądu Prokuratura Rejonowa w Ciechanowie - Mazowsze. Dokument został przekazany do sądu pod koniec kwietnia. Dotychczas nie wyznaczono terminu procesu. Włodzimierz O. to ojciec uprowadzonego w 2001 r. i zamordowanego Krzysztofa Olewnika.
Zarzuty objęte aktem oskarżenia wobec Włodzimierza O. I Klaudiusza C. są wynikiem przeszukań w ich domach w listopadzie 2011 r. Zarządziła je gdańska Prokuratura Apelacyjna.

W akcie oskarżenia prokuratura w Ciechanowie zarzuciła Włodzimierzowi O. posiadanie bez zezwolenia pistoletu gazowego oraz różnego rodzaju amunicji, a także udostępnienie śrutowej broni myśliwskiej zięciowi. Klaudiuszowi C. Śledczy zarzucili posiadanie śrutowej broni myśliwskiej bez zezwolenia. Sam Włodzimierz O. na broń tę posiadał odpowiednie pozwolenie.

Śledztwo w tej sprawie ciechanowska prokuratura rejonowa prowadziła od listopada 2012 r. w oparciu o materiały wyłączone z postępowania prowadzonego przez Prokuraturę Apelacyjną w Gdańsku, która rok wcześniej - w listopadzie 2011 r. - zarządziła przeszukania w domach rodziny Krzysztofa Olewnika. To właśnie w trakcie tych przeszukań znaleziono m.in. broń gazową i amunicję.

Sprawę broni gdańska Prokuratura Apelacyjna przekazała płockiej Prokuraturze Okręgowej, która ostatecznie zdecydowała o jej przeniesieniu do podległej jej prokuratury w Ciechanowie.

Włodzimierz O.: Zarzuty są nieprawdziwe

W rozmowie z radiem TOK FMWłodzimierz O. stwierdził, że "sprawy nie zamierza komentować, a zarzuty są nieprawdziwe". - Sprawa zostanie wyjaśniona w sądzie - zapowiedział.

W styczniu 2012 r. Sąd Rejonowy Gdańsk-Południe oddalił zażalenie trzech członków rodziny Olewników oraz współpracownika Włodzimierza O. na prokuratorskie przeszukania w ich domach i miejscach pracy. Zdaniem sądu przeszukania były zasadne i odbyły się zgodnie z regułami prawa.

Do przeszukań doszło 17 listopada 2011 r. Prokuratorzy podjęli taką decyzję, gdyż podejrzewali, że rodzina nie przekazała wszystkich dowodów, które mogły być istotne dla sprawy porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika. Wszystkie osoby, u których odbyły się przeszukania, złożyły zażalenia na te czynności.

Przeszukania w domach należących do rodziny

Śledczy przeszukali nieruchomości należące do Włodzimierza O., domy jego córek - Danuty i Anny - oraz lokale, którymi rozporządzał jeden ze współpracowników Włodzimierza O. W sumie czynności odbyły się w siedmiu miejscach zamieszkania i pracy, a w ich trakcie zabezpieczono 480 różnego rodzaju dowodów.

W dniu przeszukań gdańska Prokuratura Apelacyjna wydała specjalne oświadczenie, w którym uzasadniała ich przeprowadzenie. Śledczy informowali m.in., że przeszukania przeprowadzono w celu ujawnienia i zabezpieczenia m.in. oryginałów wszelkich nośników mogących zawierać nagrania dźwiękowe, dotyczące kontaktów członków rodziny Krzysztofa Olewnika z osobami podającymi się za porywaczy i urządzeń służących do rejestracji tych nagrań.

Śledczy ujawnili wtedy, że dysponują nagraniem, które może potwierdzić wersję mówiącą o tym, że Krzysztof Olewnik uprowadził się sam. Chodziło o ekspertyzę nagrania rozmowy między rodziną Olewników a porywaczami ze stycznia 2002 r. w sprawie okupu. Osoba znajdująca się w pobliżu telefonu, jeszcze przed rozpoczęciem połączenia, miała wydać instrukcje mężczyźnie, prowadzącemu rozmowę z członkami rodziny Olewników - według badań osobą tą miał być Krzysztof Olewnik, a rozmowa przeprowadzona została w centrum Warszawy.

Rodzina Olewników kategorycznie zaprzecza, jakoby miała ukrywać przed śledczymi jakiekolwiek dowody. Ich zdaniem nieprawdziwa jest także wersja zakładająca, że Krzysztof Olewnik sam się uprowadził. Rodzina utrzymuje też, że osoba, która na nagraniu wydaje instrukcje porywaczom, to nie Krzysztof Olewnik.

Do porwania Krzysztofa Olewnika doszło w październiku 2001 r. Sprawcy porwania kilkadziesiąt razy kontaktowali się z jego rodziną, żądając okupu. W lipcu 2003 r. porywaczom przekazano 300 tys. euro okupu, jednak Krzysztof Olewnik nie został uwolniony.

Jak się później okazało, miesiąc po odebraniu przez przestępców pieniędzy został zamordowany. Jego ciało zakopano w lesie w pobliżu miejscowości Różan (Mazowieckie). Odnaleziono je w 2006 r., a w 2010 r. po ekshumacji na cmentarzu w Płocku i badaniach genetycznych ostatecznie potwierdzono tożsamość Krzysztofa Olewnika.

Zobacz także
Komentarze (59)
Zaloguj się
  • jabberwocky-pl

    Oceniono 191 razy 109

    broń w naszym kraju mogą posiadać wyłącznie bandyci i policjanci. Jesli rodzina porwanego ma gazowy straszak powinna zostać surowo i przykładnie ukarana. To jawne lekcewazenie wyraźnego zakazu. Mamy tu do czynienia z poważnym przestępstwe a ich przykąłdem mogą pójść inni, a wtedy może sie okazać, że policja nie będzie potrzebna, a przeciez wiemy jak bardzo jest potrzebna.

  • daniel_sos

    Oceniono 126 razy 108

    To zemsta UKŁADU, który przez 10 lat tuszował, ukrywał i zaniedbywał. Część komentarzy też chyba pochodzi od byłych lub obecnych funkcjonariuszy. "Nieudolnym" prokuratorom i policjantom nie spadł włos z głowy.

  • hieronimus56

    Oceniono 131 razy 105

    Ta cała sprawa to był klasyczny "Układ zamknięty".
    Efekt: Olewnika do paki, a prokuratorzy do awansu.
    Tylko splunąć.

  • wkwony

    Oceniono 103 razy 87

    SUKCES, SUKCESSSSS, SUUUUUKKKKCESSSSSSSSSSSSSSSS!!!!!!!!!!!!!!! Pierwszy, wreszcie, w tej sprawie. Piszę to wzruszony, ze łzami w oczach- dzielni śledczy nareszcie rozwiązali tą sprawę...................Ku.....wa jego mać. ŻAL.

  • oservattoreromano

    Oceniono 97 razy 81

    Na pierwszy rzut oka widać, że prokuratura chce "zamknąć mordę Olewnikowi", by chronić przestępców ze swoich szeregów....
    Dalej tego nie będę rozwijał, bo mądrej głowie dość dwie słowie

  • jerzysm42

    Oceniono 136 razy 48

    Cały czas odnoszę wrażenie, że rodzinę Olewnika łączy wiele powiązań ze światem przestępczym i że nie mówią całej prawdy, co również utrudnia śledztwo.

  • janusz20011

    Oceniono 60 razy 32

    Z kim ten popezetperowski bizmesmen chce wygrać ? , z górą !

  • swiety_76

    Oceniono 21 razy 17

    Pewnie Olewnik stary i młody nie był aniołem.
    Ale jeśli w wyniku zamordowania jednego człowieka i "samobójstwu" kolejnych domniemanych sprawców. prokuratura przedstawia ojcu zamordowanego zarzuty za posiadanie gazowej pukawki (chociaż posiada legalnie śrutówkę) i blisko dekadę po zabójstwie przeszukuje jego dom to jest jakaś groteska.
    Normalnie sukces wymiaru sprawiedliwości.

  • fakiba

    Oceniono 35 razy 11

    E tam to była jakaś malutka strzelba i jeszcze mniejszy pistolecik

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje