"Niemcy już raz wysłały czołgi". Orban obraził Merkel

21.05.2013 11:01
Angela Merkel i Viktor Orban

Angela Merkel i Viktor Orban (AP/Agencja Gazeta)

"Niemcy już raz wysłały czołgi". Porównanie przez premiera Węgier postępowania kanclerz Merkel z działaniami w okresie III Rzeszy wywołało wielkie oburzenie. Westerwelle mówił o "przejęzyczeniu się" Viktora Orbana.
Wypowiedź szefa rządu Węgier Viktora Orbana wywołała w Niemczech gwałtowne reakcje. Oburzony tą insynuacją jest również Guido Westerwelle. Minister spraw zagranicznych Niemiec ostro skrytykował słowa Orbana: - Jest to ubolewania godne przejęzyczenie się, które zdecydowanie odpieramy - powiedział polityk FDP w poniedziałek (20.05) przy okazji wizyty w stolicy Serbii, Belgradzie.

"Sprowadzić Węgry na właściwą drogę"

Narodowo-konserwatywny szef rządu Węgier zareagował w ten sposób na wypowiedź kanclerz Niemiec z ubiegłego tygodnia. Merkel powiedziała w wywiadzie: "Zrobimy wszystko, żeby Węgry sprowadzić na właściwą drogę, ale nie oznacza to, że zaraz wyślemy tam kawalerię".

Była to aluzja do słów socjaldemokratycznego kandydata na kanclerza Peera Steinbrücka. Bowiem polityk SPD powiedział wcześniej, że uważa za możliwe wykluczenie z Unii Węgier, które pod przywództwem Orbana raz po raz naruszają podstawowe zasady demokracji.

Sformułowanie kanclerz było jednocześnie aluzją do wypowiedzi Steinbrücka sprzed kilku lat w związku ze sporem podatkowym z Szwajcarią.

Ironia nie została dobrze przyjęta

Wygląda na to, że premier Węgier Orban nie zrozumiał ironii Angeli Merkel. Narodowo-konserwatywny szef rządu oświadczył w piątek (17.05): "Niemcy już raz wysłały kawalerię na Węgry w postaci czołgów. Prosimy. Nie róbcie tego więcej". Orban nawiązał do zajęcia Węgier przez wojska hitlerowskie w marcu 1944 roku (Operacja Margarethe). Spiegel-Online przypomina, że raczej nie chodziło o "wrogie" zajęcie tego kraju, bo "Węgry były wtedy bliskim sojusznikiem hitlerowskich Niemiec".

Węgry pod rządami Viktora Orbana

Nowa konstytucja Węgier wraz z przegłosowanymi w marcu poprawkami oraz liczne ustawy ograniczają demokrację, pracę Trybunału Konstytucyjnego, niezawisłość wymiaru sprawiedliwości i wolność mediów. Ostatnio Lewica, Liberałowie i Zieloni w Parlamencie Europejskim zażądali zawieszenia prawa głosu Węgier w gremiach UE.

Węgierski polityk opozycyjny i były dyplomata Szabolcs Kerek-Barczy powiedział w telewizji ATV, że Niemcy stawiły się swojej straszliwej przeszłości, dokonując rozrachunku z tamtymi czasami.

Artykuł pochodzi z serwisu ''Deutsche Welle''



Tagi:

Zobacz także
Komentarze (297)
Zaloguj się
  • jerjar

    Oceniono 329 razy 195

    Kruszą, kruszą się Państwa Osi. Niedługo wyjdzie na to, że to Węgry były zaatakowane we wrześniu 1939, a na przykład wojska polskie stacjonowały pod okupowanym Budapesztem.

  • pikkollo

    Oceniono 505 razy 137

    Oburzające w tym jest tylko to , że próby zastraszania niepodległego kraju są nazywane "demokracją" i "sprowadzaniem na właściwą drogę". Euro-obłudnicy ściskają się z Putinem i z Chińczykami robiąc z nimi wielomiliardowe interesy , a braciom Węgrom mają czelność prawić morały o prawach człowieka

  • oelefante

    Oceniono 194 razy 120

    Znowu ta propaganda. A jak jest naprawdę na Węgrzech?

    "Żeby było jasne nie podoba mi się nowa węgierska ustawa medialna, bo wolność słowa to jedno z moich ulubionych praw! Ale poza tym? Nowa węgierska konstytucja ogranicza podobno uprawnienia sądu konstytucyjnego do badania konstytucyjności przepisów na wniosek zwykłych obywateli. Wbrew dotychczasowej praktyce będą oni musieli najpierw przejść całą procedurę sądową. Dla wszystkich, którzy zapałali z tego powodu oburzeniem przypomnienie, że tak samo mamy w Polsce od lat!

    A może chodzi o to, że sędzia sądu najwyższego musi mieć co najmniej pięcioletni staż. Ale przecież w Polsce (art. 5 ust 3 ustawy o Trybunale Konstytucyjnym w związku z art. 22 § 1 pkt 6) ustawy o Sądzie Najwyższym) wymagany jest staż 10 lat!

    Zamachem na demokrację ma być podobno zmniejszenie liczby posłów z 386 do 199. Po pierwsze będzie taniej bo mniej posłów to mniejsze wydatki na ich utrzymanie. Po drugie Węgrów jest raptem 10 milionów więc nawet 199 posłów to dużo (proporcjonalnie w Polsce, gdzie wyborców jest prawie 4 razy więcej powinno być 800). Zresztą ministerstw w "faszystowskim" rządzie Orbana jest raptem 8, a w Polsce 19. To gdzie jest lepiej, bo moim zdaniem na Węgrzech.

    Węgierska opozycja skrytykowała niemal całą konstytucję. Od invocatio dei na początku (choć słowa "Boże, błogosław Węgrów", od których zaczyna się preambuła, są zarazem pierwszym wersem niezmienionego nawet za komunistów hymnu) po zmianę nazwy państwa z Republiki Węgierskiej na Węgry co ma oznaczać jakoby... zapowiedź rezygnacji z systemu republikańskiego. Jak się psa chce uderzyć, to kije się zawsze znajdzie. Bo czy w nazwie USA jest słowo "republika"?

    W nowej węgierskiej konstytucji przewidziano limit zadłużenia do wysokości 50% PKB, czyli o 10 punktów procentowych niższy niż w Polsce! To też źle? Przecież cała Europa walczy z problemem nadmiernego zadłużenia. Węgry są więc raczej pod tym względem dobrym przykładem do naśladowania przez innych!

    Podatek CIT wynosi dziś na Węgrzech 19%, a dla małych i średnich przedsiębiorstw został właśnie obniżony do 10%! Od 1 stycznia 2012 roku obowiązuje też liniowy podatek PIT ze stawką 16% i z ulgami na dzieci.

    Może dlatego w Polsce jako chyba już ostatnim kraju postkomunistycznym upieramy się przy podatkowej progresji, żeby nie posądzono nas o faszyzm?

    Za to podstawowa stawka podatku VAT została na Węgrzech podwyższona do 27%. Niezmienione zostały stawki na podstawowe produkty żywnościowe (18%), prasę i książki (5%). Ale podwyżkę podatku VAT poparła Komisja Europejska. Inaczej niż obniżkę podatku PIT. To jest kość niezgody między węgierskim rządem a Międzynarodowym Funduszem Walutowym, który żądał od Węgrów rezygnacji z jego obniżania, choć w ostatnim raporcie OECD Taxing Wages zalecana jest właśnie zmiana proporcji miedzy podatkami pośrednimi i bezpośrednimi.

    To może zatem "faszystowski" jest przepis, że do zmiany przepisów podatkowych wymagana odtąd będzie kwalifikowana większość 2/3 głosów? Co prawda wpływa to w sposób istotny na stabilność systemu podatkowego i skoro do zmiany konstytucji potrzebna jest kwalifikowana większość głosów to dlaczego do zmiany systemu podatkowego nie może być wymagana taka sama? Jak pokazuje praktyka w konstytucjach są same ogólniki, a tu chodzi o konkretne pieniądze!

    Na pewno polscy obrońcy OFE uznają Orbana za "faszystę" bo pozwolił Węgrom wybrać; czy chcą pozostawać w prywatnych funduszach emerytalnych czy tez wolą przenieść się do państwowego. Czas na to mają do 31 stycznia 2012, ale już 97% Węgrów skorzystało z tego prawa i wybrało. Jak się Państwu wydaje, co wybrali?

    Czy to pomysł żeby ludzie sami sobie o czymś decydowali jest sprzeczny z zasadami Unii Europejskiej? Wygląda na to, że tak, o czym przekonali się Grecy, gdy pomysł przeprowadzenia referendum w sprawie akceptacji warunków pomocy unijnej spotkał się z ostracyz

  • sinhuesinhue

    Oceniono 163 razy 111

    o ile pamięć mnie nie myli to Węgrzy wysłali czołgi w tym samym czasie i w tym samym kierunku :) więc o co chodzi?

  • and_justice_for_all1980

    Oceniono 155 razy 83

    Medialne kłamstwo na temat Węgier które lansuje się wszem i wobec to zdanie 'że na Węgrzech łamie się demokracje". Otóż byłem na Węgrzech wielokrotnie i jakoś żadnej "złamanej demokracji" nie widziałem. Widziałem za to ciepłych pogodnych ludzi i ładny kraj. Orban po prostu śmiał się przeciwstawić unijnemu dyktatowi dla poszczególnych krajów, za którym stoją Niemcy. Węgry nie zapożyczają się jak narkoman by spłacać kolejne długi - jak robi to Grecja, Portugalia czy Hiszpania - i za to właśnie, że idą własną drogę - Węgry się medialnie teraz piętnuje. My powinniśmy podziwiać Orbana - nasz Doniu nigdy by się na taki krok nie porwał. nie ma jaj ani charakteru.

    Jeszcze jedno - w 1939 roku Hitler chciał by Węgry umożliwiły mu przejście wojskami i atak na Polskę. Węgry odmówiły - uzasadniając to przyjaźnią z naszym krajem. Podobno Hiltler wpadł w szał.

    wikipedia: " Premier Węgier Pál Teleki stanowczo odmówił Adolfowi Hitlerowi możliwość dokonania inwazji na Polskę z terytorium Węgier[8]. W depeszy premiera Pala Telekiego do Adolfa Hitlera z 24 lipca 1939, czytamy iż Węgry „nie mogą przedsięwziąć żadnej akcji militarnej przeciw Polsce ze względów moralnych”. List ten wywołał wściekłość kanclerza Trzeciej Rzeszy[7]. Premier Węgier w porozumieniu z regentem Miklosem Horthym nakazał zaminowanie tuneli na trasie linii kolejowej i ich wysadzenie w powietrze w przypadku próby sforsowania siłą przez Niemców."

    Trzymajcie się Madziarzy!

  • fakiba

    Oceniono 271 razy 77

    Adolf przyszedł koalicjantowi z bratnią pomocą a Orban też może liczyć na Sakiewicza i jego bojówki

  • fankaczek

    Oceniono 211 razy 73

    Orban? To ten facet co zrobił największy podatek VAT w Europie 27% i studenci mają przymus odpracowania studiów w kraju?

  • whiskey188

    Oceniono 119 razy 59

    "Ostatnio Lewica, Liberałowie i Zieloni w Parlamencie Europejskim zażądali zawieszenia prawa głosu Węgier w gremiach UE"

    Sam ten zestaw wnioskujących jest najlepsza rekomendacja rządów Orbana.

  • vomitorium1

    Oceniono 64 razy 38

    wężykiem prezesie wężykiem

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje