Niemcy: Były esesman Hans Lipschis oskarżony. Zarzut: współudział w 9515 morderstwach

19.05.2013 13:46
Artykuł o Hansie Lipschisie w

Artykuł o Hansie Lipschisie w "Welt Am Sonntag" (fot. Die Welt/Martin U. K. Lengemann)

Niemiecka prokuratura zarzuciła aresztowanemu dwa tygodnie temu byłemu strażnikowi w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz Hansowi Lipschisowi współudział w 9515 morderstwach. Identyczny prawnie zarzut doprowadził do skazania innego zbrodniarza, Johna Demjanjuka.
Jak wynika z nakazu aresztowania, do którego dotarła redakcja niemieckiej gazety "Welt am Sonntag", Lipschis miał uczestniczyć w selekcji przywożonych do obozu więźniów, z których część - jako osoby niezdolne do pracy - kierowana była natychmiast do komór gazowych i zabijana.

Prokuratura uważa, że Lipschis brał udział w co najmniej dziewięciu takich akcjach. Ustalono, że pochodzący z Litwy esesman miał służbę 24 stycznia 1943 r., gdy do obozu przybył transport z Theresienstadt w okupowanych Czechach. 1773 więźniów z tego transportu zgładzono natychmiast.

"Pracowałem jako kucharz. Nic nie wiedziałem o zbrodniach"

Lipschis służył jako strażnik w obozie Auschwitz-Birkenau od jesieni 1941 r. do likwidacji tego niemieckiego nazistowskiego obozu śmierci w 1945 r. 93-letni były esesman twierdzi, że pracował tam jednak tylko jako kucharz, a nie jako strażnik. Zapewniał, że nic nie wiedział o popełnianych w obozie masowych zbrodniach.

Lekarze orzekli, że stan zdrowia Lipschisa jest dobry na tyle, aby mógł on pozostać w areszcie. Jego obrońca z urzędu Achim Baechle powiedział "Welt am Sonntag", że nie spodziewa się, by proces mógł ruszyć wcześniej niż na jesieni. - Sprawą otwartą jest to, czy mój klient w tym czasie będzie jeszcze zdolny do uczestniczenia w procesie - powiedział adwokat.

Czwarty na liście Centrum Wiesenthala

Lipschis figuruje na czwartym miejscu na liście najbardziej poszukiwanych przestępców, stworzonej przez Centrum Szymona Wiesenthala w 2013 r. Centrum potwierdza, że między 1941 a 1945 rokiem domniemany nazistowski oprawca służył w batalionie SS i "brał udział w masakrach i prześladowaniu niewinnych cywilów, głównie Żydów".

Lipschis służył najpierw w 6., a potem w 4. kompanii wartowniczej. - Niestety, dokładnych informacji, czym się zajmowali wartownicy z poszczególnych kompanii, nie mamy. Na tym m.in. polegał sposób tworzenia dokumentów przez SS - akt było bardzo wiele, ale brakuje w nich szczegółowych informacji - wyjaśnił szef archiwum w Muzeum Auschwitz-Birkenau Wojciech Płosa.

Po wojnie wiódł spokojne życie

Po zakończeniu wojny Lipschis mieszkał początkowo w RFN. W latach 50. wyemigrował do USA. Osiadł w Chicago. W 1983 r. Amerykanie odkryli jego nazistowską przeszłość i wydalili go z kraju. Od tamtej pory były esesman - nadal nie niepokojony przez nikogo - mieszkał w miasteczku Aalen na terenie kraju związkowego Badenia-Wirtembergia.

Lipschisa udało się aresztować dzięki intensywnym działaniom Centralnego Urzędu Ścigania Zbrodni Nazistowskich w Ludwigsburgu. Jego szef, prokurator Kurt Schrimm, zapowiedział na początku kwietnia wdrożenie śledztwa przeciwko grupie 50 byłych strażników z Auschwitz-Birkenau i innych niemieckich obozów zagłady, którzy do tej pory uniknęli kary.

Sądowy precendes. Na zbrodniarzy padł strach?

Precedensem, który umożliwił ściganie niemieckich zbrodniarzy, jest wydany w 2011 r. wyrok skazujący przeciwko strażnikowi z Sobiboru Johnowi Demjaniukowi. Demjanjuka uznano w niezwykle kontrowersyjnym procesie za winnego współuczestnictwa w zbrodni. Ta kwalifikacja prawna pozwoliła go skazać pomimo braku dowodów na popełnienie konkretnych czynów. Niedługo potem Demjanjuk zmarł - z przyczyn naturalnych.

Kierownik projektu "Wymiar sprawiedliwości i zbrodnie nazistowskie" Frits Rueter z Amsterdamu zarzucił niemieckiemu wymiarowi sprawiedliwości opieszałość w ściganiu niższych stopniem zbrodniarzy hitlerowskich. - Naraz podejmowana jest akcja na wielką skalę po tym, jak przez kilkadziesiąt lat w sprawie tej niemal nic nie zrobiono - powiedział holenderski prawnik tygodnikowi "Der Spiegel".

Zobacz także

Najnowsze informacje