Anna Grodzka w "Guardianie": Paradoksalnie osoby transseksualne są widoczne i niezauważalne zarazem

18.05.2013 22:47
Anna Grodzka w Sejmie

Anna Grodzka w Sejmie (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

- Jako jedyna na świecie transseksualna parlamentarzystka chcę się upewnić, że nasz głos będzie usłyszany. W Polsce i wszędzie na świecie ludzie transseksualni muszą być pewni, że liberalizacja polityk społecznych obejmuje również sposób, w jaki się nas traktuje - pisze posłanka Anna Grodzka w brytyjskim dzienniku "Guardian".
- Jestem jedyną na świecie transseksualną parlamentarzystką, więc ludzie czasem słuchają, co chcę im powiedzieć. Paradoksalnie ta moja aktywność ilustruje pewien paradoks. My, transseksualiści, jesteśmy widoczni i niezauważalni zarazem - pisze Grodzka.

- Trudno jest nas przegapić. W autobusie czy na ulicy osoby transseksualne się wyróżniają, nawet jeżeli nie chcemy tego do końca. A skoro łatwo nas wypatrzyć, łatwo nas też obrazić. Straciłam rachubę, licząc, ile razy ktoś na mnie krzyczał na ulicy, ile razy pijany facet mnie obrażał, bo wydawało mu się zabawne obrazić kogoś, kto wygląda inaczej - opisuje posłanka Ruchu Palikota.

Grodzka podkreśla, że w latach 2008-2012 na całym świecie odnotowano ponad tysiąc sto przypadków morderstw osób transseksualnych. Dodaje też, że liczby te cały czas rosną. Grodzka podkreśla, że o ile prawa gejów, mniejszości etnicznych i osób niepełnosprawnych są na całym świecie bardzo poważnie traktowane, o tyle prawa osób transseksualnych nie.

Cały artykuł możesz znaleźć tutaj >>>

Zobacz także
Najczęściej czytane

Najnowsze informacje