Niemiecki dziennik krytykuje agencję prasową za tabloidowy nagłówek o polskim noworodku

18.05.2013 11:03
''Polnische Promille-Baby'' - to określenie przewinęło się przez niemieckie media

''Polnische Promille-Baby'' - to określenie przewinęło się przez niemieckie media (Fot. AG)

Tytuł depeszy DPA o noworodku, który urodził się z ponad 4 promilami alkoholu we krwi, wywołał dyskusję. "Sueddeutsche Zeitung" skrytykowało agencję prasową DPA za tabloidowy tytuł depeszy, który powtórzyły niemal wszystkie niemieckie media.
Monachijski dziennik "Sueddeutsche Zeitung" komentuje znaczenie i sens tytułów w artykułach pojawiających się na łamach najpoczytniejszego brukowca w Niemczech "Bild". Jak pisze SZ: "Najpewniejszym znakiem rozpoznawczym medium bulwarowego jest słowo wzbudzające w odbiorcach silne emocje, np. "Potwór seksualny" (Sex-Monster), "Brutalny pałkarz" (Brutalo-Schläger), "Noworodek z rynsztoka" (Rinnstein-Baby). I jak zaznacza dalej gazeta: "Określenie z wabikiem ma z punktu widzenia swoich autorów dwie zalety. Po pierwsze, dostarcza bodźca, który działa zarówno w kiosku z gazetami, jak i poprzez szybkie kliknięcie. Po drugie, autor tworzy tytuł, którego powtórne użycie nie wywołuje wątpliwości interpretacyjnych u odbiorcy".

SZ informuje, że tytuł w podobnym stylu, mianowicie "Życiu polskiego noworodka na promilach nic już nie zagraża" (Polnisches Promille-Baby außer Lebensgefahr), pojawił się nie w gazecie "Bild", lecz w Niemieckiej Agencji Prasowej (DPA), uchodzącej za "lidera w branży, odpowiedzialnego za rzetelność informacji".

Jak czytamy dalej, w depeszy była mowa o nowo narodzonym chłopcu, którego matka miała 4,5 promila alkoholu we krwi. Nieprzytomną zabrano ją ze sklepu monopolowego do szpitala, w którym odbył się poród poprzez cesarskie cięcie. We krwi noworodka stwierdzono stężenie alkoholu w wysokości 2,6 promila (polskie źródła podają 4,5 promili).

SZ zastanawia się na swoich łamach, czy użyte pojęcie pasuje do dziecka, które, jeśli w ogóle przeżyje, będzie ciężko upośledzone. A może w tym przypadku określenie z wabikiem nie jest całkowicie błędne? Zwłaszcza że przez dodanie przymiotnika "polskie" staje się luźną aliteracją, co również bardziej przypomina bulwarówkę niż klasyczną DPA. Dziennik dodaje, że rzecznik agencji nie chciał się wypowiadać na ten temat. Poinformował tylko gazetę, że DPA pracuje dla różnych klientów i musi uwzględniać ich interesy.

Reszta przeglądu prasy na stronie Deutsche Welle.



Zobacz także
Komentarze (42)
Zaloguj się
  • prepan

    0

    naziści przekopiowali po porstu newsa z polskich tabloidów jak gazeta.pl

  • mandanara

    Oceniono 1 raz 1

    Jak bym słyszał tytuły z gazeta.pl
    Moje ulubione: "Musi wyjechać bo inaczej zapłodni ją ojciec" o żyrafach (albo zebrach już nie pamiętam) z poznańskiego zoo.

  • porque

    0

    Znowu to powolywanie sie na niemieckie media.
    Czy wy tam w redakcji Gazety nie macie juz innych miejsc poza niemieckim odbytem, w ktorym chyba zadomowiliscie sie na dobre. Moralych autorytetow zachcialo sie im szukac u Niemcow k.rwa go mac.

  • tak.ale

    0

    Nie tylko w Polsce matki piją vod.pl/jablka-adama,86692,w.html

  • kibic_rudego

    0

    polscy katoole chleją bez opamiętania i o tym była depesza

  • iremus

    0

    Pewnie chcieli dowalić Angeli której dziadek jest z Polski.

  • czesarna

    Oceniono 2 razy 0

    Polacy sami sobie robią więcej i gorzej, niż można sobie wyobrazić. Element narodowości sprawcy zła w polskiej prasie zawsze wybija się na pierwszy plan. Zwłaszcza wtedy, gdy sprawcą był obcokrajowiec. W związku z tym niech nas nie dziwi i nie razi, że nam (Polakom) dostaje się, czego sami sobie nie odmawiamy.
    Kiedyś spopularyzowano swoiście "patriotyczne" hasło - POLAK POTRAFI.
    No i okazuje się, że i Polak, i Polka też potrafi.
    Można byłoby, wg tamtej maksymy dojść do wniosku, że Polak to takie dziwne kuriozum, a jednak potrafi.
    Mało kto zdaje sobie sprawę, czy mieć pretensje do Niemców, czy do siebie.
    Mało kogo zaś interesuje DLACZEGO. Żeby takie zainteresowanie wyzwolić, trzeba byłoby chcieć myśleć. Może warto byłoby dodać - chcieć myśleć zawczasu.
    Niemcy mają swoje przysłowie - "tu jest pies pogrzebany". Ale dajmy spokój psu!

  • doktor104

    Oceniono 3 razy 1

    Nie ma się co okłamywać, wychodzące w Polsce media to MEDIA ŚMIECIOWE.
    Bo czyż inaczej można nazwać media przekazujące tak istotne informacje jak:
    - prezenterka telewizji zafundowała sobie nowe cycki,
    - prezenterka telewizji która zafundowała sobie powiększenie cycków robi wywiad z celebrytką które chce sobie zmniejszyć cycki,
    - Kuba W. ( nie potrzebuje cycków) sprawił sobie nową wyścigówkę,
    - Kuba W. miał stłuczkę
    itd itd
    W efekcie kreuje się zidiociałe społeczeństwo na wzór naszego ukochanego sojusznika USA w których ktoś kto potrafi zlokalizować na mapie 10 państw poza Kanadą i Meksykiem uchodzi za erudytę.

  • kostuh

    Oceniono 4 razy 0

    Nie rozumiem skąd to oburzenie.
    Zwłaszcza na "matkę" i to na tym forum.
    Przecież gdy ta kobieta piła nie szkodziła dziecku bo go jeszcze nie miała! Mogła szkodzić płodowi ale nie dziecku. A płód nie ma nic do gadania. Gdyby lekarze nie wyciągnęli płodu bez jej pozwolenia problemu by nie było.
    Cała wina leży po stronie lekarzy bo wyciągając płód zrobili z niego dziecko -pijanego noworodka walczącego o życie.
    trzeba było zostawić płód w brzuchu i poczekać aż babsko wytrzeźwieje najwyżej płód by obumarł i było by po kłopocie a tak zamiast martwego płodu mamy walczące o życie dziecko.

    i bez fałszywego oburzenia:) trochę więcej konsekwencji i logiki w wyrażanych poglądach:)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje