Matki mogą wyciągnąć od państwa nawet 60 tys. zł. Potrzebne zmiany w przepisach

17.05.2013 07:28
Oddział ZUS

Oddział ZUS (Fot. Cezary Aszkiełowicz / AG)

Jeśli rząd nie przyspieszy zmiany przepisów, matki będą mogły wyciągnąć od państwa po 60 tys. zł rocznie. Straty budżetu wyniosą setki milionów złotych - pisze "Rzeczpospolita".
Procedura wyciągania świadczeń z ZUS nie jest skomplikowana - wystarczy, że matka niedługo przed porodem założy "firmę" i zapłaci maksymalnie wysoką składkę ubezpieczeniową. Już jeden przelew daje kobiecie prawo do wysokiego zasiłku macierzyńskiego. Do tej pory mogła go otrzymywać przez pół roku, od czerwca - przez rok. Nowe przepisy, jak alarmuje "Rzeczpospolita", mogą pomóc nieuczciwym matkom wyciągnąć nawet po 59,2 tys. zł z ZUS.

Straty budżetu w setkach milionów złotych

Według informacji "Rz" obecnie trwa ostry spór między resortem pracy a resortem finansów ws. uwag do przepisów. Ministerstwo Jacka Rostowskiego chce, by na rok pełnego zasiłku mogli liczyć jedynie ci, którzy opłacają składki dłużej niż 9 miesięcy. Nie zgadza się z tym resort pracy, przekonując, że taka polityka nie sprzyja rodzinom, a nieuczciwe wyciągnięcie świadczeń jest niezwykle trudne.

Jakiekolwiek zmiany w przepisach mają wejść w życie najszybciej po trzech miesiącach od opublikowania ich w Dzienniku Ustaw. Nawet gdyby Sejm i Senat uporały się z nimi w czerwcu, najwcześniej zaczną obowiązywać jesienią. Tymczasem - jak wylicza "Rz" - gdyby z luki w prawie skorzystało tylko 10 tys. matek, strata budżetu wyniosłaby 0,6 mld zł.

Więcej w dzisiejszej "Rzeczpospolitej" >>

Zobacz także
Komentarze (132)
Zaloguj się
  • beor

    0

    Odnośnie wyłudzeń, to wczoraj miało miejsce chyba drugie największe wyłudzenie w Polsce po WOŚPie - Noc Muzeów.
    Wczoraj tysiące ludzi otrzymało z winy złych przepisów i nieodpowiedzialnych decyzji osób zarządzających instytucjami kultury w Polsce nienależne świadczenia wartości milionów złotych. Co więcej do tych milionów złotych, których tak lekko pozbyli się dyrektorzy muzeów, dochodzą jeszcze ogromne wydatki na prąd i inne media, których przecież normalnie te instytucje by nie poniosły (z reguły nie działają po zmroku).
    Najgorsze jest jednak to, że nikt od tych milionowych nienależnych zysków nie zapłacił ani grosza podatku! Gdzie jest minister Vincent? Dlaczego nie reaguje? Gdzie są urzędy skarbowe?
    Czy nikt już nie dba o kasę państwa?

    Ale czego można się spodziewać po urzędnikach, którzy już od 20 lat nie chcą zauważyć ile nienależnych, nieopłaconych, a co za tym idzie nieopodatkowanych świadczeń otrzymują organizatorzy WOŚP:
    począwszy od pracy wolontariuszy, "za darmo" zbierających pieniądze (przecież to oczywiste, że powinni zapłacić podatek jak od rozdawania ulotek na ulicy, w tym świecie nie ma nic za darmo),
    po organizatorów - otrzymują przecież efekty tej pracy, a także pracy kapel umilających imprezy, otrzymują też materialne wsparcie od wszelakich instytucji - lokale na imprezy, studio w TVP2 (za takie świadczenie podatek powinien być niebotyczny!!!), czas antenowy (jakby przeliczyć te "wejścia" na czas reklamowy, to zebrałoby się podatków na cały deficyt budżetowy, a może i więcej).

    Czemu nikt o tym nie pisze? Czy redaktorom Gazety brak cywilnej odwagi by wytknąć błędy Ministerstwu Finansów? A może to jakiś układ: "my nie piszemy - wy patrzycie przez palce"?

  • boniekczarnykot

    Oceniono 1 raz 1

    W krajach cywilizowanych jak kobieta urodzi dziecko to otrzymuje taką pomoc, że spokojnie stać ją na to aby we w miarę komfortowych warunkach to dziecko wychowywać. !POLKI nie rodzą dzieci bo je na to nie stać!!! może to wreszcie dotrze do polityków i dziennikarzy tak chętnie rozpisujących się o tym "wyłudzaniu" macierzyńskiego.
    Jak statystyczna polka zatrudniona na najniższą krajową plus wiadomo do ręki drugie tyle urodzi dziecko i z domowego budżetu najczęściej obciążonego kredytem znikają jej zarobki a dochodzą koszty ogromne przecież utrzymania niemowlaka a potem małego dziecka to domowy budżet przestaje się zamykać. Dodatkowym ryzykiem jest prawdopodobieństwo, że po macierzyńskim nie wróci do pracy bo na jej miejscu jest już ktoś inny i wtedy co dalej. A może Pan Dziennikarz spróbuje utrzymać dziecko i porobić opłaty z naszego polskiego zasiłku rodzinnego? Może Panowie Dziennikarze i Panowie Posłowie na ten problem znajdą lepiej skuteczne rozwiązanie zanim ten naród specjalistów od liberum veto i innych wolności umrze na starość z głodu.

  • szczuras99

    0

    Hofmanowa juz tak pare lat wyludza i nikt tym specjalnie sie nie przejmuje . Moze dlatego ze to zonka znanego PiSdzielca .

  • krzysztof_ptk

    0

    Straty budżetu w setkach milionów złotych....
    Ja widzę straty budżetu w przypadku mundurowych rzędu miliardów.

  • drojb

    0

    "matki będą mogły wyciągnąć od państwa po 60 tys. zł rocznie. Straty budżetu wyniosą setki milionów złotych" --- a na KrK państwo wywala 6 MILIARDÓW rocznie. I to nie jest strata dla budżetu?

  • kain_brat_abla

    Oceniono 3 razy 3

    Do zawsze winnych masonów i cyklistów dołączą matki.

  • ubranynaczarno

    Oceniono 5 razy -1

    Tusk ty ruda k.. o zdechnij .. juz zdechnij.. smieciu

  • abw12300

    Oceniono 5 razy -1

    POwiedzcie mi dlaczego w tej Platformie nie ma ani jednego inteligentnego człowieka?

  • ppo

    Oceniono 6 razy 4

    "Wyciągnąć", "straty"... Co to za frazeologia, w kontekście polityki prorodzinnej i katastrofy demograficznej?! Kto będzie pracował na wasz zus, redaktorzy gówna? Wasze koty?!
    Za sam fakt, że ktoś chce rodzić dziecko w tym burdelu milion to mało!
    Na razie, to państwo wyciąga od nas i przynosi nam straty!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje