Koniec ultimatum: chcą referendum o odwołanie HGW

16.05.2013 13:17
Prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz

Prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz (Fot. Przemek Wierzchowski / Agencja Gazeta)

- Rozpoczynamy zbieranie podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz - informuje radny Maciej Maciejowski, były działacz PiS, dziś jeden liderów Stowarzyszenia Warszawska Wspólnota Samorządowa. I zapewnia: jeśli 130 tys. osób poprze wniosek, urzędująca prezydent straci mandat. - W referendum wezmą udział niezadowoleni.
Formalne ogłoszenie planu dziś o godz. 15 pod stołecznym ratuszem. Stowarzyszenie założone przez było już w tym miejscu trzy tygodnie wcześniej. Wówczas z pismem ostrzegawczym pt. "Ultimatum". Domagali się od Hanny Gronkiewicz-Waltz spotkania, na którym wycofa się z obowiązujących od stycznia podwyżki cen biletów, obniży stawki za wywóz śmieci, które rada Warszawy wprowadza od 1 lipca, w związku z ustawą, oraz przestanie zwalniać personel pomocniczy w przedszkolach. Na spełnienie żądań miała czas do dziś.

- Jesteśmy zdecydowani rozpocząć akcję - mówi Maciej Maciejowski. - Prezydent nie odpowiedziała na naszą propozycję dialogu. Zamiast się wytłumaczyć, ratusz wysyłał pogróżki, potem kompletnie zamilkł.

Różne opcje zjednoczone

Maciejowski mówi, że kołem zamachowym akcji mają być organizacje pozarządowe oraz środowiska niezadowolonych, które protestują w mieście w różnych sprawach. Patronem - Warszawska Wspólnota Samorządowa. Trzon tworzą głównie byli działacze partii politycznych. Od SLD i SdPl, przez Platformę po PiS, Polska Jest Najważniejsza, Solidarną Polskę, LPR, czy rządzącą w latach 90. Akcję Wyborczą Solidarność. Ich polityczne kariery załamały się z różnych przyczyn: odeszli z własnej woli, trafili na margines w wyniku wewnętrznych rozgrywek, bądź zwyczajnie ich wyrzucono. Organizacją kieruje Piotr Guział, burmistrz Ursynowa - dawniej mocno związany z lewicą, dziś człowiek o nieustalonych bliżej poglądach.

- Patrząc na liderów mogę przyznać, że większość wywodzi się z prawicy, ale np. na Bemowie, gdzie reprezentuje nas Włodzimierz Całka [były wpływowy działacz SLD - red.], skręcamy na lewo. Praga-Południe to byli ludzie Pawła Piskorskiego. Więc mamy pełne spektrum.

W komunikacie zapowiadającym dzisiejsze spotkanie WWS napisała, że "reprezentuje 50 radnych w 8 dzielnicach, współrządzi 5 dzielnicami", a głosy na stowarzyszenie oddało 100 tys. osób (część liderów dołączyła jednak w trakcie kadencji, stąd poparcie zbierali pod partyjnymi szyldami). Głównym koalicjantem WSS jest PiS. Mimo to radny Maciejowski na wsparcie ludzi Jarosława Kaczyńskiego nie liczy. - PiS ma tendencje do zawłaszczania cudzych idei, przejmowania sterów. My jesteśmy równi, stąd inicjatywa nie będzie miała partyjnych szyldów - wyjaśnia.

Potrzebne 130 tys. podpisów

Polityków Guział próbował pozyskać wcześniej, ponieważ żadna z opozycyjnych partii nie chciała mu dać oficjalnego wsparcia, w finale ogłosił, że obalać Hannę Gronkiewicz-Waltz będzie w obywatelskiej formule. Do zebrania jest 130 tys. podpisów osób uprawnionych do głosowania. Jeśli organizatorzy przejdą tę poprzeczkę, droga do referendum będzie otwarta.

Przy urnach musi się stawić minimum 30 proc. Maciejowski jest przekonany, że się stawi. - W głosowaniu wezmą udział niezadowoleni. Po sześciu latach stołecznych rządów PO takich grup jest bardzo dużo. Hanna Gronkiewicz-Waltz zostanie odwołana.

W stowarzyszeniu tworzony jest już plan po sukcesie. - Powinniśmy zaproponować społeczeństwu prawybory kandydata na prezydenta Warszawy - mówi radny. Pytany o formułę głosowania powszechnego, przyznaje, że wymaga pokaźnej przestrzeni, by zebrać zaangażowanych wyborców. Nie może wskazać miejsca, bo w obecnej fazie organizacyjnej nie zostało wybrane. Podaje za to kandydatów na fotel prezydenta: Piotr Guział, Ryszard Kalisz, Paweł Poncyliusz, Andrzej Rozenek. Dopuszcza też scenariusz z udziałem Hanny Gronkiewicz-Waltz, która w plenerowej formule miałaby się mierzyć z konkurentami. Jeśli zyska wsparcie większości uczestników prawyborów - jak mówi lider WWS, nie ma przeciwskazań, by ponownie objęła urząd.

Wcześniej niezadowoleni muszą się zorganizować w komitet referendalny (minimum 15 osób), który będzie formalnie reprezentował ideę. Jest już robocze hasło: "Na ratunek Warszawie". Piotr Guział oświadczył, że w komitecie obok niego i kolegów ze stowarzyszenia zamierzają zasiąść m.in. Paweł Kukuz, Piotr Ikonowicz oraz związkowcy z "Solidarności".

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (92)
Zaloguj się
  • wariant_b

    0

    Maciej Maciejowski ten radny wywalony za chamstwo z PiS.
    Ciekawy okaz, skoro nawet partyjne standardy przekracza.

  • jkredman

    Oceniono 1 raz 1

    dlaczego symbolem Warszawy zostały słoiki, przecież w bufecie są kufle

  • jkredman

    Oceniono 1 raz 1

    Kalisz gwarantuje zmianę bez zmian, przypomnijcie jego administrowanie ministerstwem spraw wewnętrznych i administracji - żadnych inicjatyw, żadnych zmian, bierna obserwacja nieudolnych służb]

  • baarmtr

    Oceniono 1 raz 1

    Sami zróbmy referendum. Głosowanie votepush.com/p/0zzz1zuRK--0

  • antyksen

    0

    Kukiz i związkowcy Solidarności!! Ha ha! Dawno tak się nie uśmiałem!!! No to będą specjaliści!! :))))

  • kriso13

    Oceniono 1 raz 1

    Nareszcie. Już dawno cały ten bufet trzeba było wywieźć na taczkach.

  • a.k.traper

    Oceniono 2 razy 0

    Za dużo radnych a za mało ludzi kompetentnych, jeżeli chce się odwołać prezydenta miasta za to że samorządy poszczególnych dzielnic zwalniają personel pomocniczy to trzeba być idiota albo bezwzględnym cynikiem.
    Ile pan Guział oferuje miejsc pracy za które zapłacimy my a on wraz z socjalistami typu Ikonowicz, Kukiz i związkowcy z "S" będzie dysponował i zarządzał? Już same te nazwiska dyskwalifikują takie zamierzenia a u mnie powodują kolkę śmiechową, Kukiz na prezydenta Warszawy to tak jakby z kozy zrobić wierzchowca:)))

  • vontomke

    Oceniono 2 razy 0

    A ja jestem za wyrzuceniem pisuaru z Warszawy, za kaczych rządów nie powstała żadna inwestycja (poza muzeum powstania), tylko przecinał wstęgi. Za Hanki Warszawa jest cały czas w budowie, druga linia metra, obwodnica. Pis sobie urządza za pieniądze podatników hucpę.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje