Polak związków zawodowych nie lubi. Tylko 16 proc. wierzy w ich skuteczność

16.05.2013 06:00
Manifestacja związku zawodowego Wizja przed siedzibą TVP w Warszawie

Manifestacja związku zawodowego Wizja przed siedzibą TVP w Warszawie (Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta)

Jeszcze nigdy związki zawodowe w Polsce nie były tak słabe. Należy do nich tylko co 20. Polak i co 10. pracownik - alarmuje dzisiejsza "Gazeta Wyborcza" w tekście zatytułowanym "Ostateczny upadek związków zawodowych". Powodem tak słabych statystyk jest ogólne przekonanie w społeczeństwie, że organizacje broniące praw pracowniczych są nieskuteczne
Co 10. pracownik należący do związków zawodowych to najsłabszy wynik od 1989 r. i bardzo możliwe, że najsłabszy w historii legalnych polskich organizacji pracowniczych. W 1991 r. do związków należało 19 proc. Polaków. W ostatnich latach deklarowało to 6-7 proc. Co trzeci badany deklarował przy tym, że w jego miejscu pracy działają związki, a z tej grupy tylko 16 proc. widzi pozytywne skutki ich działalności - przypomina "GW".

- Według naszych badań sprzed czterech lat Polacy w większości uważają, że związki chcą dobrze, ale niewiele mogą - komentuje prof. Juliusz Gardawski, socjolog pracy ze Szkoły Głównej Handlowej, który od lat sprawą się zajmuje. Z jego badań wynika też, że najwięcej zwolenników związków jest wśród wyborców PiS, podczas gdy głosujący na SLD są w ich sprawie bardzo podzieleni.

Zanik znaczenia związków zawodowych odnotowują jednak wszystkie kraje rozwinięte, chociaż nie wszędzie są tak słabe jak w Polsce. Zjawisko to ekonomiści wiążą ze zmieniającym się od lat 80. prawem pracy, które osłabia ich znaczenie, zanikiem wielkoprzemysłowej klasy robotniczej oraz coraz popularniejszymi elastycznymi formami zatrudnienia.

Więcej czytaj w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej".

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (71)
Zaloguj się
  • doni72

    0

    Polacy nie wierza w skutecznosc zwiazkow zawodowych i w ogole zwiazkom zawodowym.Zadajmy sobie pytanie w czyja skutecznosc wierza Polacy,do jakich instytucji maja w ogole zaufanie i jak ksztaltuje sie swiatopoglad Polakow w ogole.

  • stachkaz47

    Oceniono 1 raz 1

    Dzięki działaczom-politykom z wielomilionowego związku Solidarność zostały tylko
    niedobitki niepoprawnych optymistów i cwaniaków (polityków).
    Ale wszyscy działacze są dobrze ustawieni.

  • aquarius4368

    Oceniono 1 raz 1

    Wczoraj spali na styropianie,a dziś na dolarach .Dzięki robolom.

  • halo.haloooo

    Oceniono 1 raz 1

    Dziękujcie Krzaklewskiemu i jego kontynuatorom za obecny stan Zw. Zaw. Solidarność

  • tiwwit

    Oceniono 4 razy 0

    Prawda jest taka, że związki są coraz bardziej osłabiane przez władze. Niemal co roku pojawiają się nowelizacje odbierające kolejne uprawnienia tych organizacji. Do tego absolutnie lekceważący stosunek rządzących do inicjatyw ustowodawczych i sprzeciwów społecznych.
    Przykład pierwszy lepszy: związki zebrały pół miliona podpisów za rozpisaniem referendum w sprawie wydłużenia wieku emerytalnego. Co zrobił rząd: wyśmiał organizatorów, a sygnotariuszy określił mianem oszołomów - pół miliona podpisanych (sic!). Wniosek trafił do kosza.
    Inny przykład: ACTA - ekipa rządząca, przeprowadzała tajne rokowania w tej sprawie i dopiero, gdy protestujący wyszli na ulice, oficjalnie wycofała się z tego dokumentu. Ale proponuję poczytać co się dzieje dalej - ACTA zostało zawieszone, ale prace nad przepisami, korelującymi z ACTA trwają po cichu nadal.

    Rząd nie traktuje poważnie. żadnych inicjatyw obywatelski, bo społeczeństwo ich nie popiera - dając sobie wmawiać, że wszelkie organizacje i inicjatywy pozarządowe są śmieszne i nic nie warte.

    Do tego swoją niemałą cegiełkę w osłabianiu związków (ale także innych organizacji) dorzucają media, które wyłącznie w negatywnym świetle je ukazują i ich działania. Czasami wręcz karkołomnie udowadniając, że za upadłością tej czy innej firmy stoją związki - a nie nieudolne zarządzanie, czy układy urzędniczo-prawnicze.

    Niestety pracownicy łykają propagandę medialną, nie zauważając, że związki to ostatnie, istniejące organizacje, które mogą walczyć o ich pracownicze prawa.

    Najdziwniejsze w tym wszystkim jest to że - podążając za propagandą medialną: Polacy wieżą że organizacje biznesowe, oligarchowie i urzędnicy najlepiej będą dbać o ich interesy, a liberalna polityka pracy służy spoleczeństwu. Spoglądając w przeszłość można temu zaprzeczyć - bo prawdziwie liberalne prawo pracy było u schyłku XIXw. i się absolutnie nie sprawdziło.

    Jeszcze jedno jest uderzające: w dzisiejszej Polsce praktycznie nie istnieje żadna duża, obywatelska organizacja. A te które istnieją są deprecjonowane i ośmieszane przez władze przy wtórze mediów.

    Póki ludzie sami nie zaczną dbać o swoje interesy, nie ma co liczyć że rządzący będą traktować ich poważnie.
    Bo jeśli rząd kpi z pół miliona ludzi, to o czym jest tu mowa?!

  • discriminated

    Oceniono 6 razy 2

    Rozmawialem kiedys z dzialaczem zwiazkowym z kopalni na Slasku, Z rozmowy wynikalo ze ich najwiekszymi osiagnieciami bylo bronienie jakis pijakow nieprzychodzacych do pracy po kilka tygodni z przyczyn obiektywnych. A jeszcze lepsze sa przyklady zwiazkow broniacych kazdego miejsca pracy w zakladzie zagrozonym upadkiem. Az do samego konca (czyt. az zaklad upadnie i wtedy wszyscy traca prace). Jaki w tym sens?

  • remo29

    Oceniono 2 razy 2

    Już nie ma czegoś takiego jak ZZ. Od prawie ćwierćwiecza.
    --
    parada karzełków

  • josel

    Oceniono 6 razy -2

    Niechęć do PIS i stojącej za nim Solidarności nie powinna odbierać czytelnikom GW rozumu. Związki Zawodowe to jedyna ochrona przed zachłannością kapitalistów. Tam gdzie są silne poziom zycia i stosunki pracy stoja na najwyższym poziomie: Skandynawia, Kanada, Australia, Nowa zelandia, Niemcy, Austria i kraje Beneluksu. To nie przypadek, ze w krajach takich jak Polska gdzie ZZ sa marginalne korporacje wprowadziły zwyczaje w rodzaju pampersow dla pracownkiow na kasach w supermarketach itd. Takze i dla was korporacyjne gryzipiorki obecnosc ZZ w biurach byla by porzadana, ale coz wolicie sie pieklic i skupiac na przywarach polskich zwiazkowcow. Kapital na calym swiecie przykreca srube od 30 lat, a wy dalej o leniwych pracownikach, pasozytujacych zwiazkowcach, kiedy zmadrzejecie? Jak po 40 wylecicie na bruk, wtedy bedzie za pozno.

  • jerzy.zywiecki

    Oceniono 5 razy 3

    A co się dziwić? Jak Polak widzi do czego doprowadził związek zawodowy Solidarność po 1989 roku.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje