Prokuratura w końcu oszacowała: 350 pokrzywdzonych w sprawie lotów do Smoleńska

15.05.2013 21:57
Wrak Tu-154. Smoleńsk, 10 kwietnia 2010 r.

Wrak Tu-154. Smoleńsk, 10 kwietnia 2010 r. (Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta)

Ustalono listę osób pokrzywdzonych w sprawie przygotowania lotów do Smoleńska w 2010 r. Obejmuje ona obecnie około 350 nazwisk, trwa wysyłanie zawiadomień do tych osób - poinformowała dziś Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga. W tej chwili trwa wysyłanie pouczeń do pokrzywdzonych.
W drugiej połowie marca stołeczny sąd nakazał wznowić umorzone wcześniej śledztwo dotyczące nieprawidłowości w przygotowaniu przez osoby cywilne wizyt w Katyniu 7 i 10 kwietnia 2010 r. Sąd wskazał wtedy, że podjęcie przez prokuraturę prawidłowej decyzji w sprawie lotów do Smoleńska będzie możliwe dopiero po dopuszczeniu do udziału w postępowaniu wszystkich pokrzywdzonych.

- Trudno jednak podać ostateczną i konkretną liczbę pokrzywdzonych; nie mamy jeszcze pełnej listy dziennikarzy, którzy uczestniczyli w tych lotach, ponadto w przypadku osób zmarłych w prawa pokrzywdzonego mogą wstąpić osoby najbliższe i nie ma tutaj ograniczenia, że może być tylko jedna osoba z jednej rodziny - powiedziała rzeczniczka prasowa praskiej prokuratury prok. Renata Mazur.

"Trwa wysyłanie pouczeń do pokrzywdzonych"

Zaznaczyła, że w śledztwie brana jest pod uwagę organizacja dwóch wizyt w Katyniu i w związku z tym prawa pokrzywdzonych mają pasażerowie sześciu samolotów. - W związku z pierwszą wizytą 7 kwietnia leciały cztery samoloty: Tu-154M, Jak-40 i dwie Casy z oprawą uroczystości, czyli m.in. z orkiestrą. Z kolei 10 kwietnia leciały dwa samoloty: Tu-154M i Jak-40 z dziennikarzami - wyjaśniła prok. Mazur.

Jak dodała, obecnie trwa wysyłanie pouczeń do każdej osoby pokrzywdzonej. Po ich rozesłaniu zostaną podjęte ewentualne dalsze czynności w śledztwie - zaznaczyła prokurator. - Trzeba dać tym osobom czas na przemyślenie, czy chcą składać wnioski dowodowe, i na ewentualne zapoznanie się z aktami sprawy - wskazała.

W marcu przyjęto zażalenie na umorzenie śledztwa

Śledztwo w cywilnym wątku katastrofy smoleńskiej w czerwcu 2012 r. praska prokuratura umorzyła m.in. "z braku cech przestępstwa". Śledczy tłumaczyli, że "zabrakło wszystkich elementów, które muszą być", aby stwierdzono popełnienie przestępstwa niedopełnienia obowiązków; w tym przypadku - godzenia w dobro powszechne i dobro instytucji państwowych.

Zażalenie na umorzenie złożyli bliscy prezydenta Lecha Kaczyńskiego - brat i córka prezydenta: Jarosław Kaczyński i Marta Kaczyńska. Stołeczny sąd rejonowy uwzględnił je 20 marca tego roku. Sąd nie podzielił argumentacji prokuratury, która umarzając śledztwo, oceniła, że nie ma nikogo, kto mógłby decyzję zaskarżyć, bo nikt w tej sprawie nie ma statusu pokrzywdzonego. - To czyn, o jaki prowadzi się postępowanie, decyduje o istnieniu ewentualnych osób pokrzywdzonych, a nie autonomiczna decyzja prowadzącego to postępowanie - wskazał sąd.

- Bezspornie z uzasadnienia decyzji o umorzeniu wynika, że prokuratorzy w śledztwie badali jedynie znamię działania na szkodę interesu publicznego, całkowicie pomijając działanie na szkodę interesu prywatnego; zaś prowadzący sprawę mieli obowiązek zbadania zaistnienia wszystkich znamion, w tym kwestii naruszenia interesu prywatnego - zaznaczał wtedy sąd.

Czas na rozpatrzenie wniosków

Prokurator Michał Machniak mówił wówczas, że w związku z decyzją sądu prokuratura, kontynuując śledztwo, "będzie musiała taki krąg osób pokrzywdzonych ustalić i rozpatrzyć ich ewentualne wnioski".

Praska prokuratura bada sprawę ewentualnego niedopełnienia obowiązków lub przekroczenia uprawnień przez urzędników i funkcjonariuszy publicznych kancelarii prezydenta, premiera, MSZ, MON, polskiej ambasady w Moskwie w związku z przygotowaniami w 2010 r. lotów do Smoleńska - premiera z 7 kwietnia i prezydenta z 10 kwietnia. Chodzi o przygotowania w okresie od września 2009 r. do 10 kwietnia 2010 r. Wątki dotyczące organizacji lotów do Smoleńska w zakresie odpowiedzialności instytucji cywilnych zostały wyłączone wiosną 2011 r. z prowadzonego przez Wojskową Prokuraturę Okręgową w Warszawie śledztwa dotyczącego katastrofy smoleńskiej.

Zobacz także
Komentarze (45)
Zaloguj się
  • beliar6

    Oceniono 1 raz 1

    To tylko 350 osób jest w PiS-ie? Wszak oni wszyscy pokrzywdzeni. Zapewne zrywają się z krzykiem w środku nocy, albo nawet się moczą.

  • jozef.sobczyk

    0

    Powinienem być 351 poszkodowanym, ponieważ kochałem p. Prezydenta.

  • jmma.777

    Oceniono 3 razy 3

    Więc wyliczono ,że jest 350 pokrzywdzonych , a ilu jest wkurzonych ,że codziennie zatruwa sie zycie tym ludziom katastrofą - 10 mln , a ilu jest zadowolonych ,że spadł jeden z Kaczyńskich - 15 mln , a ilu jest zadowolonych ,że może z tej okazji łamać prawo i wywoływać burdy /krzyżowcy/ - ok 100 tys . Więc jak widać - katastrofa ma więcej zalet niż wad

  • 2560a

    Oceniono 5 razy 3

    ja tez jestem pokrzywdzony bo mi na nerwy dzialaja Antek , Swiroslaw i pare panienek po ofiarach ,w tym coreczka prezydenta.
    konczcie wascie z tymi bzdurami wstydu oszczedzcie!

  • mafjmafj3

    Oceniono 2 razy 0

    czytajta ze zrozumieniem

    Prokuratora wstepnie umozyla, śledztwo dotyczące nieprawidłowości w przygotowaniu przez osoby cywilne wizyt w Katyniu.

    Teraz sad nakazal im to jeszcze raz przebadac i musza zaprosic wszystkich, ktorzy otarli sie o smierc.

    Oby w koncu jakies lepki trafily za swoje niechlujstwo do paki.
    Bo to skandal jest ze kilkadziesiat osob spie...lilo sprawe i nikt nie beknal (no niektorzy zgineli). Odpowiedzialnosc sie rozmyla. A prokuratura zrobila wszystko, zeby palcem nikogo nie wskazac.

    Kaczory sobie strzelaja w stope, a ja sie dziwie, ze nikt inny nie zlozyl zazalenia.

  • piotr110660

    Oceniono 8 razy 6

    Abstrahując od oceny rozstrzygnięcia, jeśli Prokuraturze, w najważniejszym w Polsce śledztwie zajmuje 3 lata podjęcie decyzji, kto jest pokrzywdzony, a kto nie, to taka Prokuratura po prostu wykazuje się nieprawdopodobną opieszałością i ktoś, spoza prokuratury, powinien to ocenić i wyciągnąć wnioski organizacyjne i personalne, bo Polski przecież nie stać na taką Prokuraturę.

  • tad-tad

    Oceniono 8 razy 4

    W tym debilnym kraju , każdy idiotyzm staje się faktem, w przypadku lotów do Smoleńska , wygląda że durny wymiar sprawiedliwości, wraz z pazernymi polaczkami, będzie doił Państwo jeszcze długo. Najbardziej są pokrzywdzeni w tym pieprzonym kraju, są bogu ducha winni starsi ludzie, bo nie mogą wyjechać, no bo kto i gdzie na nich czeka, a do śmierci mają jeszcze kawałek.

  • nie.mam.20

    Oceniono 10 razy 6

    skok na kase, zeby spacyfikowac opozycje?
    Pewnego dnia, ci placacy wyjda na ulice.
    To panstwo i ta wladza stacza sie po rowni pochylej, jak wiadomo z fizyki, przyspieszajac.
    Ciekawe, ktory szczur pierwszy wyrwie do Brukseli?

  • 12jane

    Oceniono 8 razy 6

    prokuratura robi jaja, w ten sposób tego śledztwa nie ukończą do końca świata,zejdzie im jakieś tysiącc lat,,,robią w balona bo mają niezłą kasę........widocznie są na usługach kaczyńskiego........

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje