Gronkiewicz-Waltz za chaos w metrze obwinia media

14.05.2013 18:00

Fot. Agencja Gazeta

Winą za skutki ostatniego bałaganu komunikacyjnego z powodu budowy II linii metra prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz obarczyła jej wykonawcę, który zbyt późno poinformował władze miasta o problemach z drążeniem tunelu przez tarczę Maria, i media. Firma, jak gdyby nigdy nic, żartuje na Facebooku: "Nie gniewajcie się na Marysię".
W ostatni weekend tarcza ta miała się przebić pod tunelami I linii. Nie zdążyła i prace przedłużyły się do poniedziałku. W Śródmieściu trzeba było wstrzymać kursowanie metra. Zaskoczyło to warszawiaków, którzy jechali w porannym szczycie i w niesamowitym ścisku musieli się przesiadać do tramwajów lub autobusów na pl. Bankowym lub nad stacją Politechnika. Pociągi nie kursowały pod Marszałkowską ze względów bezpieczeństwa.

"Media się nie spisały"

We wtorek prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz jako przewodnicząca organizacji Eurocities uczestniczyła w Brukseli w spotkaniu z komisarzami Unii Europejskiej ds. transportu, energii i cyfryzacji. Dziennikarze zwrócili się do niej o wypowiedź na temat poniedziałkowego paraliżu w komunikacji. Pani prezydent za sytuację obwiniała media. "Trochę się nie spisały, ponieważ nie było informacji wysłanej do mieszkańców w nocy z niedzieli na poniedziałek" - stwierdziła.

W rozmowie z "Gazetą" Jarosław Jóźwiak z gabinetu Hanny Gronkiewicz-Waltz precyzował, że pani prezydent nie ma jednak pretensji tylko do mediów. Według niej zawinił głównie wykonawca, który zbyt późno przekazał służbom miejskim informację o kłopotach z terminowym wydrążeniem tunelu. Ratusz nie miał więc szans, by zorganizować w niedzielę briefing i zwrócić się do dziennikarzy, by ostrzegli warszawiaków, że w poniedziałek będą mieć utrudniony dojazd do pracy i szkół.

W naszym redakcyjnym komentarzu sugerowaliśmy, że spółka AGP Metro musiała dużo wcześniej wiedzieć, że może nie zdążyć z wykonaniem zaplanowanej części tunelu II linii. Dopiero w nocy z sobotę na niedzielę tarcza Maria przeszła bowiem pod pierwszym, zachodnim tunelem I linii (w stronę Kabat). Przed nią było zaś jeszcze przebicie trzech ścian i gruntu wzmocnionego wcześniej betonowymi zastrzykami. Potem rzecznik firmy Mateusz Witczyński mówił w dodatku, że te ściany były wykonane z mocniejszego betonu.

"Nic nie wiem"

Dziennikarze "Gazety" sami próbowali ustalić w weekend, czy roboty przebiegają bez przeszkód. W niedzielę ok. godz. 18 skontaktowaliśmy się w tej sprawie z rzecznikiem prasowym Metra Warszawskiego Krzysztofem Malawką. - Nic nie wiem o tym, żeby działo się coś niedobrego - usłyszeliśmy wtedy.

Poprosiliśmy go więc, żeby dopytał się, na jakim etapie jest drążenie tunelu i w którym miejscu dokładnie znajduje się tarcza Maria. Krzysztof Malawko poradził, żeby z tym pytaniem zwrócić się do Mateusza Witczyńskiego, rzecznika prasowego spółki AGP Metro, wykonawcy prac. Jednak od niego usłyszeliśmy tylko, że nie ma go w pracy.

Pierwszy alarmistyczny mail z informacją, że drążenie tunelu się przedłuży i metro nie będzie kursować w Śródmieściu także w poniedziałek, Krzysztof Malawko przysłał nam w niedzielę o godz. 21.40. Osiem minut później dotarł kolejny z naszkicowanym położeniem tarczy. Po godz. 22 wiadomość opublikował na stronie internetowej Zarząd Transportu Miejskiego. W ciągu następnej godziny "Gazeta" podała ją w internetowym wydaniu. Mniej więcej o tej porze wykonawca metra zrobił to na swojej witrynie na Facebooku, ale kluczową informację przekazał dopiero pod koniec wpisu. Wcześniej czytamy m.in., że "tarcza Maria przeszła w całości pod tunelem zachodnim I linii. W trakcie prac w rejonie tunelu urządzenia pomiarowe zarejestrowały przemieszczenia tunelu o amplitudzie 2,5 milimetra. Drgania te nie zagroziły bezpieczeństwu tunelu".


Komunikat wykonawcy II linii metra zamieszczony w niedzielę późnym wieczorem na Facebooku

W poniedziałek pojawił się tam kolejny wpis o spóźnionym przywróceniu ruchu na I linii metra: "Jutro [we wtorek] już będzie dobrze. Nie obrażajcie się na Marysię".

Jeden z komentujących stwierdził na to, że ciężko obrażać się na maszynę, co innego z niekompetentnymi osobami, które do ostatniej chwili wstrzymywały się z wydaniem komunikatu o możliwym opóźnieniu. "I nie róbcie nam z tunelami I linii tego samego co z tunelem Wisłostrady..." - dodał.

W odpowiedzi administrator witryny napisał: "AGP Metro Polska nie jest organizatorem transportu publicznego w Warszawie, toteż ocenianie naszej pracy poprzez pryzmat tego, jak podmioty odpowiedzialne za to zadanie działają, jest nadużyciem". Dodał, że przedstawiciele Metra Warszawskiego są obecni na budowie II linii przez 24 godziny i sami mogli wcześniej uprzedzić służby miejskie o opóźnieniu. "Nie jesteśmy również odpowiedzialni za politykę informacyjną spółek miejskich, jak i miasta stołecznego Warszawa". A na koniec: "Pozdrawiamy i przepraszamy za sugestię, że można się obrazić na maszynę".

Kara musi być

We wtorek dziennikarze "Gazety" dowiedzieli się od rzecznika spółki AGP Metro, że wyznacza nam karę za nieprzychylne komentarze na temat ostatniej wpadki budowniczych II linii. Karą tą będzie mianowicie odpowiadanie na nasze pytania wyłącznie w mailach.



Tagi:

Zobacz także
Komentarze (9)
Zaloguj się
  • whitetooth

    Oceniono 24 razy 16

    Poseł Niesiołowski za szczaw też obwiniał media. Jakie te media są niegrzeczne i nie służą władzy, eh

  • dziadekjam

    Oceniono 34 razy 14

    Nie łozumiem o co tu chodzi? Przecież każdy , kto łozumie jak funcjonuje władza powinien wiedzieć, że sukcesy Polska i cała łeszta Eułopy zawdzięcza przewodniej sile narodu jaką jest Płatforma Obywatełska. Jak coś jest pokazywane w złym świetle, to oczywiście wina płasy...

  • ooii

    Oceniono 10 razy 8

    hanno :) pier....

    opowiedz o swojej rodzinie :)

  • peloxxx

    Oceniono 12 razy 6

    POzamykac tych niedobłych dziennikarzy. A czy Głonkowiec juz przyznal swoim koczkodanom z łatusza 60 milionow płemi za dobła płacę. Nastepny cudowny nieudacznik z Peło.

  • towarzysz.dyrektor

    Oceniono 7 razy 3

    Bufetowa stanęła na wysokosci zadania. Ostatecznie wygłała te wyboły.

  • kicha12345

    Oceniono 3 razy 1

    Oj tam oj tam. Juz nie bylo tak zle. Bez przesady. A poza tym zalatwili to w jeden dzien pozniej. Nie ma sie co rzucac. Przewaznie prognozy panstwowe opozniaja sie o wiele wiecej. A zdjecie zrobiono akurat kiedy jedni jeszcze nie wsiedli a drudzy jeszcze nie wyszli. Wiekszy tlok jest po evencie na stadionie narodowym.

  • dacie

    Oceniono 25 razy 1

    W Lemingradzie wszystko ok!
    Prawda lemingi?
    Nic się nie stało, PełOoooo nic się nie staaało!

  • mteodor

    0

    Jeżeli można kogoś obwiniać, to tylko firmę. Inżynierowie przeszacowali wydolność "Marysi" (albo narzucono im taki nierealny termin) a potem kompletnie zawiódł wewnętrzny przepływ informacji. Bufetowa nie wiedzieć czemu czepia się mediów

  • jerzy.zywiecki

    0

    Hance się coś przywidziało. Winni są cykliści a nie media.Największa wina spada jednak na tych co chcą metrem jeździć!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje