Niemieckie MON zmarnowało ponad 1 mld euro. Euro Hawk nie może latać

Reuters / Elżbieta Stasik, Deutsche Welle
14.05.2013 16:38

Fot. WOLFGANG RATTAY REUTERS

1,3 miliarda euro wyrzuciło przypuszczalnie w błoto niemieckie ministerstwo obrony. Zainwestowało w nie dopuszczone do lotu drony. Eksperci od lat ostrzegali przed trudnościami, jakie może mieć Euro Hawk.
Europejskie drony zwiadowcze Euro Hawk, w które - mimo ostrzeżeń - ministerstwo obrony zainwestowało już 1,3 mld euro, nie będą dopuszczone nawet do pracy na poligonach, poinformował dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung" (FAZ) na swojej stronie internetowej.

Eksperci od lat ostrzegali przed trudnościami, jakie może mieć Euro Hawk. Siły zbrojne naciskały jednak na ich kupno, a niemiecki MON zachowywał się, jakby wszystko było w najlepszym porządku, cytuje FAZ anonimowego polityka z niemieckiego ministerstwa. Miliony zainwestowano także w przebudowę bazy wojskowej w Jagel (Szlezwik-Holsztyn), gdzie od przyszłego roku miało stacjonować pięć dronów.

Prestiżowy projekt

Bezzałogowe statki powietrzne Euro Hawk zostały rozwinięte przez amerykański koncern zbrojeniowy Northrop Grumman przy współpracy z Europejskim Koncernem Lotniczo-Rakietowym i Obronnym (EADS). EADS, dla którego jest to prestiżowy projekt, dostarczył systemy pokładowe i naziemne wyposażenie rozpoznawcze.

Europejskie drony zwiadowcze nie są wyposażone w system "Sense and Avoid", który automatycznie ostrzega przed kolizjami w powietrzu. System taki wymagany jest w Niemczech i w dalszych 190 państwach, członkach Organizacji Międzynarodowego Lotnictwa Cywilnego (ICAO). Euro Hawk mogłyby zatem latać tylko nad obszarami, na których system "Sense and Avoid" nie jest wymagany. Wybór jest niewielki - oceany, Alaska i Grenlandia. Drogą przez Grenlandię leciały w lipcu 2011 drony z zachodniego wybrzeża USA do bazy lotniczej Manching w Bawarii. Amerykański Urząd Lotnictwa Cywilnego nie wyraził zgody na przelot przez terytorium USA.

Niemiecki rząd i ministerstwo obrony argumentowały, że pozwolenia na loty bezzałogowych statków powietrznych wydają nie cywilne, tylko wojskowe urzędy. Teraz nie jest wykluczone, że ministerstwo obrony wycofa się z projektu, donosi FAZ.

Europejskie drony zwiadowcze Euro Hawk mogą lecieć na wysokości do 20 km i bez lądowania przemierzyć do 6 tys. km.

Artykuł pochodzi z serwisu ''Deutsche Welle''



Zobacz także
Komentarze (72)
Zaloguj się
  • soyokaze

    Oceniono 148 razy 112

    Chciałem ich wyśmiać, ale wyjrzałem za okno i zobaczyłem wielki, pusty stadion. Już nie jest mi do śmiechu.

  • 8pasazer

    Oceniono 82 razy 46

    Ależ będzie miał gdzie latać.
    W czasie gdy polskie media fascynują się przez 10 min indykiem, co wyskoczył z ciężarówki (Fakty TVN wczoraj), na Bliskim Wschodzie zbiera się na burzę. Taką, że i u nas chmury zakryją Słońce.

  • osnick

    Oceniono 51 razy 41

    Przecież mogą zakupić nasze drony "Pszczoła". Zmienili by tylko nazwę na mniej szeleszczącą dla ich ucha.

  • stary.gniewny

    Oceniono 24 razy 22

    Brawo J-23!

  • olewca

    Oceniono 27 razy 17

    Skoro Niemcy sa za glupi, to go polscy inzynierowie w "Sense and Avoid" wyposaza.
    Polskie drony na pewno ten system maja.

  • lop_0

    Oceniono 26 razy 16

    Mozna zmarnowac? no mozna!

    Jak sie chce to sie da.

  • rabingoldblatt

    Oceniono 52 razy 16

    Czekam na komentarz posla Biernata ( tego który stwierdził że wydanie na koncert Madonny sześciu milionów przez resort ministry doktory kompromitacji Joanny Much to drobne:)).

  • kw_dj

    Oceniono 23 razy 7

    Kto wagarował, gdy w szkole uczono o poprawnej pisowni? Odpowiedź: m.in. autor powyższego tekstu.

    "nie dopuszczone" osobno? Litości.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje