Bangladesz. 19-latka uwięziona pod gruzami przez 16 dni. "Miałam tylko cztery herbatniki"

mil
14.05.2013 13:20
Ratownicy wyciągają Reshmę spod gruzów

Ratownicy wyciągają Reshmę spod gruzów (Fot. Hasan Raza AP)

19-latka z Bangladeszu, która spędziła 16 dni uwięziona pod gruzami zawalonej fabryki odzieży, udzieliła pierwszego wywiadu. Na konferencji prasowej opowiadała o swojej wstrząsającej walce o przetrwanie. - Przez te wszystkie dni miałam tylko cztery herbatniki i odrobinę wody. Nic więcej nie udało mi się znaleźć - mówiła cytowana przez CNN.
24 kwietnia w Bangladeszu doszło do tragedii. Zawalił się budynek fabryki odzieży, w którym pracowało 3,5 tys. osób. Niemal każdego dnia ratownicy wyciągali spod gruzów średnio 100 ciał. W ostatni piątek liczba ofiar przekroczyła 1000, a znalezienie kogokolwiek żywego wydawało się niemożliwe. Nagle służby dostrzegły jednak spod gruzów rękę machająca żelaznym prętem. Chwilę później usłyszeli głos: "Żyję! Proszę, uratujcie mnie!". To była 19-letnia Reshma, która pracowała na trzecim piętrze dziewięciopiętrowej fabryki.

Po zawaleniu się budynku udało jej się doczołgać do piwnicy. Po drodze niektóre z jej ubrań znacznie się podarły, jednak wśród gruzów znalazła nowe. Kiedy kamery rejestrowały wynoszenie dziewczyny na noszach z terenu zawalonej fabryki, miała na sobie różowy szalik i fioletowy top w kwiaty - opisuje CNN.

"Była bardzo wdzięczna mojej drużynie. Płakała ze szczęścia"

Jeden z pracujących na miejscu ratowników relacjonował w rozmowie z agencją Reutera moment odnalezienia przez niego Reshmy: - Nagle zobaczyłem przez dziurę srebrny, ruszający się pręt. Po chwili usłyszałem jej wołanie o pomoc. Natychmiast zadzwoniłem do wojska i straży pożarnej i powiedziałem, że usłyszałem głos. Potem ją zobaczyłem i potwierdziłem, że znalazłem kobietę - powiedział Mohammad Rubel Rana.

Ppłk Moazzem Hossain, który kierował grupą ratowników, relacjonował z kolei: - Powiedziałem jej: Nie bój się, jesteśmy tutaj, aby cię uratować. Chcesz napić się wody? Hossain przyznał, że wyciągnięcie kobiety z miejsca, w którym się znajdowała, było ryzykowne i groziło pożarem. Wszystko jednak się udało. - To był najszczęśliwszy moment. Gdyby pojawił się ogień, operacja byłaby bardzo trudna - powiedział. Jak dodał, dziewczyna w momencie wyciągania z gruzów była spanikowana. Kiedy już leżała na noszach, wybuchła płaczem. - Była bardzo wdzięczna mojej drużynie. Płakała ze szczęścia - zaznaczył szef służb ratowniczych.

Przed tragedią zarabiała w fabryce 60 dolarów miesięcznie

Otwór, w którym znajdowała się 19-latka, był wystarczająco duży, by mogła stać i siedzieć, jednak za mały, aby mogła się położyć. - Przez te wszystkie dni miałam tylko cztery herbatniki i odrobinę wody. Nic więcej nie udało mi się znaleźć - przyznała dziewczyna podczas konferencji prasowej. Jak dodała, w trakcie uwięzienia pod gruzami słyszała krzyczących ludzi, którzy zostali przysypani gruzami. Jak przypuszcza, wszyscy umarli.

19-letnia Reshma zapowiedziała, że nigdy więcej nie zatrudni się w krajowym przemyśle odzieżowym. Przed tragedią zarabiała w fabryce 60 dolarów miesięcznie. Młoda kobieta wraca aktualnie do zdrowia w szpitalu wojskowym w Dhace. Ratownicy wyciągnęli ją spod gruzów w piątek.

1127 ofiar, prawie 2,4 tys. ocalałych

W dziewięciopiętrowym budynku Rana Plaza w mieście Savar, 30 km od Dhaki, pracowało ponad 3,5 tys. osób. Poza pięcioma fabrykami produkującymi odzież dla zachodnich odbiorców, w budynku znajdowały się także sklepy i bank.

Wczoraj wojsko zakończyło przeszukiwanie gruzów fabryki i ogłosiło, że ostateczna liczba ofiar tragedii wynosi 1127 osób. Ocalało zaś 2438 osób.

Wiele było jednak ciężko rannych. Konieczne były m.in. amputacje kończyn. Prowadzący śledztwo uważają, że przyczyną zawalenia się budowli były wibracje wielkich generatorów oraz niska jakość prac budowlanych. Władze twierdzą, że właściciel budynku nielegalnie dobudował trzy piętra i zezwolił na zainstalowanie w pomieszczeniach produkcyjnych ciężkiego sprzętu oraz generatorów.

Były sygnały, że w budynku są pęknięcia

Zanim doszło do katastrofy, robotnicy na próżno sygnalizowali, że w starzejącym się budynku widać pęknięcia. Według świadków katastrofa nastąpiła błyskawicznie, a gmach złożył się jak domek z kart. W ramach śledztwa aresztowano właściciela budynku i kilka innych osób, w tym właścicieli zakładów tekstylnych.

Bangladesz jest jednym z największych światowych eksporterów odzieży. Eksport, głównie do USA i Europy, przyniósł krajowi w 2011 roku ok. 20 miliardów dolarów. 

Tagi:

Zobacz także
Komentarze (83)
Zaloguj się
  • naz_niepoprawna

    Oceniono 242 razy 218

    60 dolarów miesięcznie... W Polsce te firmy tyle żądają za sztukę swoich szmacianych wyrobów ubraniopodobnych.

  • kawa79

    Oceniono 115 razy 83

    Kapitalizm w całej okazałości.

    "Po drodze niektóre z jej ubrań znacznie się podarły, jednak wśród gruzów znalazła nowe." Mówiąc po kapitalistycznemu: przywłaszczyła sobie towar przeznaczony na sprzedaż - WŁASNOŚĆ przedsiębiorcy! Ukradła! Teraz ją osądzą i wyegzekwują zwrot kosztów.

  • cracovpl

    Oceniono 79 razy 79

    Zara w Polsce też wykorzystuje swoich pracowników!

    Zara nasyła na swoich pracowników tajniaków którzy mają za zadanie np. wynieść jakieś towary ze sklepu, jeśli obsługa tego nie wykryje to Zara tnie pensję!
    W mniemaniu wielu pracowników, Zara jest jednym wielkim obozem pracy.

    Szczególnie martwiący jest fakt że ceny w polskich sklepach Zary są podobne do tych na zachodzie (czasem wyższe!), a pensje pracowników Zary w Polsce są nawet pięć razy niższe od tych które mają ich zachodni koledzy.

    Najlepszym sposobem na zmianę traktowania pracowników przez wielkie koncerny jest ich BOJKOT.

  • maciacho30

    Oceniono 111 razy 65

    A wy europejczycy kupując odzież markową jesteście okłamywani że to dobry towar markowy BUHAHAHAH a właściciele się bogacą na potęgę a ludzie pracujący w ich fabrykach zarabiają 2 dolary dziennie. Ja już nie kupuje chińszczyzny a POLSKIE wyroby! Jak widzę adidasa nike reebok lub inne reservedy czy h&M to śmieje się z Was ludzie że kupujecie tanią chińszczyznę i wyzyskujecie biednych ludzi!!! A ta EU taka uczciwa jest! BUHAHAHAHAHA okłąmywani jestesmy na każdym kroku!

  • mlot_babilonski

    Oceniono 55 razy 49

    dajcie żyć korporacjom (artykuł ze strony głównej GW). Przecież modne jeansy kosztują potem 300PLN, czyli prawie dwie miesięczne pensje takiej dziewczyny. Korporacje najpierw pokupowały polskie zakłady za grosze a potem je pozamykały, bo 600$ to nie 60$. Liczy się tylko zysk i przebitka (najlepiej kilkunastokrotna). W kraju, w którym produkuje się buty Bata, w którym miałem okazję być (Pakistan), oryginalne buty Bata kosztują 10$. U nas 100$.

  • mlot_babilonski

    Oceniono 58 razy 48

    otwierajcie nowe bazyliki (galerie handlowe), w moim niewielkim mieście budują już czwartą. Są to miejsca kultu babilońskiego napędzanego reklamą. Masz metkę - jesteś. Nie masz metki - frajer i leszcz.

  • kostuh

    Oceniono 54 razy 40

    mediana rocznych zarobków na świecie to 1200-1300$
    żeby należeć do 1% najbogatszych ludzi na świecie wystarczy zarabiać 34 000 $ rocznie i prawie 10% Polaków łapie się w tym przedziale
    Nasze bogactwo ma swoją cenę, którą płacą ludzie gdzieś tam daleko. Płacą zdrowiem, życiem i permanentną biedą abyśmy my mogli żyć w dostatku. Pilnujemy swojego bogactwa cłami, prawami patentowymi i chowaniem wysokich technologii dla siebie. Nie eksportujemy wiedzy by mieć władzę i bogactwo.

  • kusy123456789

    Oceniono 70 razy 22

    60 $ miesięcznie i wyzysk ???? nie tak dawno w PL średnia płaca to 25 $ a za 40 $ to sie było megazarobasem ale kto z gimbusów o tym wie ???

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje