Ruszają prace nad rocznym urlopem rodzicielskim. PO: Nasz projekt to rewolucyjna zmiana

14.05.2013 11:30
Tusk: Dłuższe urlopy dla rodziców wszystkich dzieci urodzonych w 2013 r.

Tusk: Dłuższe urlopy dla rodziców wszystkich dzieci urodzonych w 2013 r. (fot. Maciej Śmiarowski/KPRM)

Sejm rozpoczął dzisiaj prace nad projektami przewidującymi roczny urlop rodzicielski. Prawo do takiego urlopu, na który składają się urlop macierzyński, dodatkowy macierzyński i rodzicielski, mieliby rodzice dzieci urodzonych w 2013 r. i w późniejszych latach. PO przekonywała dzisiaj, że rządowy projekt jest rewolucyjną zmianą dla rodziców.
Posłowie rozpatrzą cztery projekty zmian w Kodeksie pracy: rządowy oraz trzy poselskie - PiS, SP i SLD. Projekt rządowy przewiduje, że w miejsce dotychczasowego, półrocznego urlopu macierzyńskiego funkcjonować będą: urlop macierzyński (20 tygodni, w tym 14 zarezerwowanych tylko dla matki), dodatkowy urlop macierzyński (wydłużony z czterech do sześciu tygodni) oraz urlop rodzicielski (26 tygodni). Z dodatkowego oraz rodzicielskiego urlopu na równych prawach będą mogli korzystać ojciec i matka. Urlop dodatkowy można będzie wykorzystać w dwóch częściach, zaś rodzicielski - maksymalnie w trzech, trwających co najmniej osiem tygodni.

Posłowie PO przekonywali dzisiaj, że rządowy projekt ustawy dający prawo do rocznego urlopu rodzicielskiego, to rewolucyjna zmiana. Wyrazili nadzieję, że ustawa wejdzie w życie zgodnie z planem - 16 czerwca.

Pierwotnie rząd planował, że możliwość skorzystania z dłuższego urlopu będzie dotyczyła tylko rodziców dzieci urodzonych po 16 marca 2013 r. Propozycja oburzyła rodziców dzieci urodzonych w pierwszym kwartale tego roku, którzy zawiązali ruch "matek I kwartału". Ich protest poparła część opozycji. Pod koniec kwietnia naprzeciw postulatom wyszedł premier Donald Tusk; wówczas rząd przyjął projekt nowelizacji Kodeksu pracy, zgodnie z którym prawo do rocznego urlopu rodzicielskiego będą mieli rodzice wszystkich dzieci urodzonych w 2013 r. Będzie to możliwe dzięki zmianie terminu obowiązywania nowych zasad - nie od 1 września a od 17 czerwca.

Bez szans na roczny urlop dla rodziców dzieci urodzonych w 2012

Minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślał na dzisiejszym posiedzeniem Sejmu, że roczny urlop rodzicielski przesuwa nas w standardach "do krajów skandynawskich, do krajów europejskich, które mają najlepszą politykę prorodzinną". Dodał, że koszt projektowanego urlopu na 2013 r. to ok. 1 mld zł.

Zdaniem ministra roczne urlopy nie zagrażają wypchnięciem kobiet z rynku pracy. - Powrót mam do pracy będziemy też wspierać w ramach Funduszu Pracy. Już teraz uruchomiliśmy programy specjalne i zaproponowaliśmy urzędom pracy, żeby zwracały się do nas z wnioskami o uruchomienie rezerwy właśnie na powrót mam do pracy, na to żeby zachęcać pracodawców - mówił minister.

Kosiniak-Kamysz zastrzegł, że roczny urlop na pewno nie zostanie rozszerzony na rodziców dzieci urodzonych w 2012 r. Matki dzieci urodzonych w tym czasie zachęcone sukcesem tzw. matek pierwszego kwartału lobbują obecnie na rzecz objęcia także ich rocznym urlopem. Dzisiaj mają się też pojawić przed Sejmem. Minister powiedział, że matki te zwróciły się już do niego z prośbą o spotkanie i takie spotkanie się odbędzie. - Nie ma takiej możliwości - powiedział jednak Kosiniak-Kamysz o rozszerzeniu rocznego urlopu na matki dzieci z roku 2012.

Pracodawca może nie uwzględnić wniosku

W wyniku konsultacji społecznych i międzyresortowych do rządowego projektu wprowadzono kilka zmian, m.in. możliwość korzystania z urlopu rodzicielskiego jednocześnie przez oboje rodziców. Jednak w takim przypadku łączny wymiar urlopu nie może przekraczać 26 tygodni, co oznacza, że każde z nich będzie miało urlop krótszy. Obecnie obowiązuje zasada, że jeżeli oboje rodzice są zatrudnieni, w tym samym czasie z urlopu może korzystać tylko jedno z nich. Nie będzie to jednak możliwe w przypadku urlopu dodatkowego oraz macierzyńskiego - tu nic się nie zmieni.

Urlop rodzicielski będzie można łączyć z pracą w niepełnym wymiarze, tak jak to ma miejsce obecnie w przypadku urlopu dodatkowego. W tej chwili pracodawca musi uwzględnić wniosek pracownika o łączenie urlopu z pracą i takie rozwiązanie odnośnie urlopów rodzicielskich zaproponowano w pierwotnej wersji projektu. Uwzględniono jednak postulat pracodawców, aby wniosek pracownika o dopuszczenie go do pracy w niepełnym wymiarze nie był bezwzględnie wiążący, ale aby pracodawca mógł go nie uwzględnić, jeśli nie jest to możliwe ze względu na organizację lub rodzaj pracy. O przyczynie odmowy pracodawca informowałby na piśmie.

Nie więcej niż sześć tygodni urlopu przed porodem

Innym nowym rozwiązaniem w projekcie jest określenie maksymalnego wymiaru urlopu macierzyńskiego, który można wykorzystać przed porodem - nie więcej niż sześć tygodni. Obecnie określony jest minimalny wymiar tego urlopu, co sprawia, że teoretycznie można wykorzystać cały urlop jeszcze przed porodem. W projekcie ujednolicono też terminy zgłaszania pracodawcy chęci skorzystania z urlopu - we wszystkich przypadkach będzie to 14 dni.

PiS w swoim projekcie proponuje sprawowanie opieki nad małym dzieckiem w okresie pierwszego roku jego życia, poprzez umożliwienie matce i ojcu korzystania, tak jak dotychczas, z urlopu macierzyńskiego i dodatkowego urlopu macierzyńskiego oraz z nowej instytucji urlopu rodzicielskiego. Łączny wymiar tych urlopów miałby wynieść 52 tygodnie, w przypadku urodzenia jednego dziecka, a w przypadku porodów mnogich - od 65 do 71 tygodni w zależności od liczby urodzonych dzieci. Miałyby one dotyczyć kobiet, które urodzą dzieci po 1 stycznia 2013 r.

Propozycje PiS miałyby umożliwić rodzicom dzielenie się uprawnieniem do dodatkowego urlopu macierzyńskiego, a także dzielenie się urlopem rodzicielskim. Zgodnie z projektem, dodatkowy urlop macierzyński wynosiłby do 6 tygodni w przypadku urodzenia jednego dziecka i do 8 tygodni - w przypadku porodu mnogiego. Prawo do skorzystania z dodatkowego urlopu macierzyńskiego przysługiwałoby obojgu rodzicom.

Urlop rodzicielski wynosiłby do 26 tygodni, niezależnie od liczby urodzonych dzieci. Z takiego urlopu mogłaby skorzystać zarówno matka, jak i ojciec dziecka. Z urlopu rodzicielskiego można by było skorzystać w całości lub częściach nie krótszych niż 8 tygodni.

SP: Ulgi dla pracodawców, którzy utrzymują miejsca pracy dla rodziców

Podobny projekt wydłużający urlop macierzyński do jednego roku złożył także klub Solidarnej Polski. Według projektu zmiany miałyby objąć wszystkie kobiety, które urodzą dzieci w 2013 r., a łączny wymiar urlopów miałby wynieść 52 tygodnie w przypadku urodzenia jednego dziecka, a w przypadku porodów mnogich - od 63 do 69 tygodni w zależności od liczby urodzonych dzieci.

Ponadto Solidarna Polska proponuje wprowadzenie ulgi dla pracodawców, którzy utrzymują miejsca pracy dla rodziców korzystających z urlopu. W projekcie nowelizacji proponuje, by zapowiedzianymi przez rząd przepisami o wydłużeniu urlopów rodzicielskich objąć również matki I kwartału 2013, to znaczy kobiety, które urodziły dziecko od 1 stycznia do 17 marca 2013 r.

SLD: Urlop wychowawczy na dziecko do 5. roku życia

SLD w swym projekcie również proponuje, by przepisami o wydłużeniu urlopów rodzicielskich objąć wszystkie dzieci urodzone w 2013 roku. Chce ponadto, by z 26 tygodni urlopu rodzicielskiego mogli korzystać również ojcowie. Sojusz chce też zmiany dotyczącej prawa do opieki nad dzieckiem. Obecnie rodzice mogą skorzystać z 2 dni opieki nad dzieckiem mającym do 14 lat. SLD proponuje rozszerzyć tę zasadę na kolejne dzieci.

Kolejna propozycja zmiany dotyczy bezpłatnego urlopu wychowawczego. Obecnie można z niego korzystać przez okres do trzech lat, pod warunkiem, że dziecko nie skończyło 4 lat życia. Nowelizacja zakłada, że z prawa do tego urlopu można będzie skorzystać na dziecko do 5. roku życia.

Prace nad projektami, wprowadzającymi roczny urlop rodzicielski, mają się zakończyć 29 maja - wówczas przeprowadzone zostanie drugie czytanie i głosowanie. Sejm pracuje nad projektami na specjalnych, dodatkowych posiedzeniach, by jak najszybciej zakończyć sprawę rocznych urlopów macierzyńskich.

Zobacz także
Komentarze (66)
Zaloguj się
  • elbertson

    Oceniono 66 razy 56

    kiedy odkryją ze niska dzietnosc wynika z braku pracy i zbyt niskich zarobków a nie z powodu braku urlopów ?
    Moze i już o tym wiedzą , może i wyborcy wpadną na to że w przeciwieństwie do urlopów miejsc pracy nie stworzy sie jedną ustawą , może i wyborcy wpadną na to że za łaske długich urlopów ktoś zwędził kase z ich własnej kieszenie.

  • tim7

    Oceniono 54 razy 42

    To znak, że idą wybory.
    Wydłużenie urlopów jeszcze pogłębi problem niezatrudniania młodych kobiet do pracy. I żadne "ulgi" tego nie zmienią. Bo nie dość, że "ulgi" nie zrekompensują pracodawcy utrzymywania na swym garnuszku nieproduktywnej matki i nie zwrócą kosztów potrzebnych na zatrudnienie i wyszkolenie jej zastępcy, to i tak podatnik, czyli też przedsiębiorca będzie płatnikiem "ulg". Ku#wa teraz nawet przez mysl mi nie przejdzie zatrudnie młodej kobiety, mimo, że takie zatrudnienie rozważałem. Takiego wała!

  • exverxes

    Oceniono 47 razy 35

    Skoro idziemy w tym kierunku, to następnym krokiem powinien być przymus pracy połączony z obowiązkiem zatrudnienia bezrobotnego.

  • sorrry

    Oceniono 34 razy 32

    Załóżmy, że rzeczywiście zacznie się rodzić więcej dzieci. I co z tego, skoro jak dorosną nie będą miały pracy, albo będą zmuszone pracować za grosze lub na śmieciowych umowach? Zwieją na Zachód i będą pracować na rzecz tamtejszych emerytów. Takie ustawy to tylko działania pozorne - w tym kraju nikt nie planuje dalej niż do najbliższych wyborów. Że o jakiejkolwiek wizji nie wspomnę.

  • kropka9991

    Oceniono 51 razy 31

    Kto da więcej?!? Ja proponuję dożywotnią emeryturę dla tych którzy wykazali na tyle bohaterstwa i samozaparcia że zdecydowali się na dziecko...

    Podchodząc w ten sposób do rodzicielstwa, stawia się je na równi z heroizmem, a tymczasem to tylko skłonność do zachowania gatunku, własciwa także wszystkim zwierzętom... Nie bardzo rozumiem więc gdzie ten heroizm. Poza tym, kto za to zapłaci??? (wiem, wiem, ze my wszyscy...).

  • endrju1521

    Oceniono 83 razy 31

    Mam pytanie :

    - kto będzie utrzymywał tych rodziców, będących na rocznym urlopie ? ? ? ?

    ZUS ? ? ? ?

    Czyli pozostali pracujący ? ? ? ?

  • oelefante

    Oceniono 41 razy 23

    "Bo te dzieci będą pracowały na Twoją emeryturę" - to argument przygłupa.

    Używanie takiego argumentu świadczy o tym, że osoba go używająca nie tylko nie ma pojęcia jak katastrofalnie zły jest obecny system, ale nawet nie potrafi logicznie myśleć.
    Argument ten oznacza, że utrzymujemy obecny system, który - jak niekótrzy wiedzą od lat, a innym dopiero się otwierają oczy - jest nie do utrzymania. System, w którym jedni przymusowo płacą na innych. System piramidy finansowej, która coraz bardziej się chwieje.
    Zatem ktoś, kto uważa, że społeczeństwo ma płacić alimenty na czyjeś dziecko, bo to dziecko potem będzie utrzymywało emerytów najwyraźniej nie wie, że taki system jest nie do utrzymania w perspektywie najbliższych dziesięcioleci.

    Nie mówiąc już o tak "banalnej" sprawie jak wolność osobista. Nie chcę, żeby ktoś płacił na moją emeryturę. I nie chcę płacić na czyjeś dzieci. Ja sam sobie odłożę na emeryturę (o ile, oczywiście, państwo mi nie ukradnie pieniędzy), a utrzymaniem dzieci niech się martwią ich rodzice. W końcu są dorosłymi ludźmi i świadomie podjęli decyzję o posiadaniu dziecka.

    U zwolenników takiego argumentu mają też kłopoty z logicznym myśleniem. Jakoś nie zauważyli, że nie ma ŻADNEGO przełożenia pomiędzy alimentami, które podatnicy płacą na utrzymanie obcych dzieci, a tzw. "składkami emerytalnymi", jakie te dzieci mają - RZEKOMO - w przyszłości płacić. Po pierwsze - nie ma ŻADNEJ gwarancji, że te dzieci cokolwiek zapłacą. Mogą nie dożyć dorosłości, mogą być niezdolne do pracy, mogą być bezrobotne, mogą trafić do więzienia, mogą w końcu wyjechać z PL. Innymi słowy - społeczeństwo NA PEWNO zapłaci alimenty na dziecko, natomiast dziecko PRAWDOPODOBNIE NIE ZAPŁACI na emerytury.
    Ponadto nie ma żadnego przełożenia jednych kwot na drugie. Pieniądze, jakie my, jako społeczeństwo, musimy włożyć w czyjeś dziecko nie mają żadnego związku z tym, ile to dziecko później - ewentualnie - zapłaci.

    Naprawdę jesteście tak ślepi, że nie widzicie, iż taki system po prostu musi się rozsypać?
    Jedynym działającym systemem jest system bilansujący się. A zatem taki, w którym rodzice podejmują decyzję o posiadaniu i wychowaniu dziecka, a dzieko - jeśli rodzicom brakuje pieniędzy na starość - wspomaga je finansowo.

  • doktor104

    Oceniono 25 razy 21

    Nasi parlamentarzyści są wyjątkowo chojni tyle tylko,że z nie swojej kieszeni.
    Chcą sobie "kupować" elektorat i swoje dobrze płatne posadki za pieniądze przedsiębiorców, ale przedsiębiorcy nie są debilami. W efekcie mamy "śmieciówki" i głodowe pensyjki i nikłe nadzieje, że to się zmieni bo to państwo zaczyna być już nawet nie nieprzyjazne ale wręcz wrogie wobec swoich obywateli.

  • ks-t

    Oceniono 62 razy 20

    Wydłużenie urlopu macierzyńskiego (a nie daj Boże - tacierzyńskiego) to katastrofa dla rodziny. Kto wróci do pracy po roku? Kto zatrudni młodych rodziców lub potencjalnych rodziców?
    Środki na wypłatę za urlopy powinny zostać przeznaczone na żłobki i przedszkola a jeśli nie ma takich pomysłów to na trwałe zasiłki promujące rodziny z dziećmi.
    Tym bardziej że urlopy nie obejmą wszystkich na umowach śmieciowych czy bezrobotnych. Pomac matkom to np. przejęcie przez Państwo (ZUS) ryzyka na płacenie zasiłków dla kobiet w ciąży już od pierwszego dnia L4 a nie po miesiącu tak jak jest teraz. Zatrudnij sprzedawczynię czy młodego pracownika i płać przez kilka miesięcy za nieobecnośc!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje