ONZ: Jedząc więcej owadów, pokonamy głód na świecie

13.05.2013 18:42

"Co to to je" w Warszawie jest pierwszą restauracja w Polsce serwująca dania z owadów (Fot. Przemek Wierzchowski / Agencja Gazeta)

Zjadanie owadów może się przyczynić do opanowania głodu na świecie i zmniejszenia zanieczyszczeń - wynika z opublikowanego raportu Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa (FAO). Jedząc owady można też schudnąć.
Autorzy raportu podają, że ponad 2 mld ludzi na świecie, głównie w Afryce i Azji, je owady, łącznie ponad 1900 owadzich gatunków. Przyznają jednak, że w wielu krajach na Zachodzie wielką barierą przed zjadaniem insektów jest "wstręt konsumentów".

Żelazo z gąsienicy

Osy, żuki i inne owady są obecnie "za mało wykorzystywane" jako żywność dla ludzi i bydła - stwierdzają autorzy raportu, dodając, że hodowla insektów jest "jedną z wielu dróg do zapewnienia bezpieczeństwa żywności". Zwracają uwagę na odżywcze walory owadów, które zawierają dużo białka; np. gąsienica ma go więcej niż mielone mięso i w dodatku dziesięciokrotnie więcej żelaza. Występują wszędzie, rozmnażają się i rosną bardzo szybko, mają szybki przyrost masy i pozostawiają tylko nikły ślad węglowy.

Dla przykładu świerszcze wytwarzają taką samą ilość białka jak bydło w czasie 12-krotnie krótszym - twierdzą naukowcy z FAO. W dodatku emisja amoniaku z hodowli owadów jest o wiele niższa niż przy chowie trzody w chlewniach. Owady są według autorów raportu szczególnie cennym dodatkiem dla niedożywionych dzieci.

Autorzy przypominają, że w pewnych regionach niektóre gatunki owadów uważane są za przysmak. Na przykład w południowej Afryce są gąsienice, które osiągają na rynku wysokie ceny jako luksusowa żywność.

Problem smaku

Człowiek Zachodu generalnie odczuwa jednak barierę przed zjadaniem owadów i ich larw czy gąsienic. Naukowiec Arnold van Huis z holenderskiego Uniwersytetu w Wageningen, jeden z autorów raportu, zaznacza, że zachodnie uprzedzenia kulturowe łatwo obalić na poziomie smaku. Dziewięć z dziesięciu badanych przez niego osób przyznało, że bardziej smakowały im klopsiki ze zwykłego mięsa pół na pół z owadzim niż z samego konwencjonalnego surowca.

Większość jadalnych owadów według raportu FAO pozyskiwana jest w lasach i trafia na rynki niszowe. Organizacja ta wzywa do opracowania lepszych przepisów oraz produkcji uwzględniającej owady jako składnik pokarmów.

"Wykorzystanie owadów na dużą skalę jako składnika pożywienia jest technicznie wykonalne i w różnych częściach świata są już firmy, które przecierają drogę" do spopularyzowania dań z owadów - dodaje raport FAO.

Podnieść status owadów

Raport wzywa do włączania dań z insektów do restauracyjnych jadłospisów i sugeruje, że w "podniesieniu statusu" owadów mogłaby pomóc gastronomia i przemysł spożywczy, opracowując nowe przepisy kulinarne. Drogę na talerze przecierają owadom także zwolennicy paleodiety - odżywiania wzorowanego na menu człowieka sprzed rewolucji neolitycznej, związanej z przejściem do osiadłego trybu życia i rolnictwa.

Mrówki i sfermentowane koniki polne serwuje swojej klienteli uznana już trzeci raz za najlepszą kuchnię duńska restauracja Noma.

Tagi:

Zobacz także
Komentarze (94)
Zaloguj się
  • kloceklego

    Oceniono 82 razy 74

    więc teraz czekam na konferencję ONZ, na której wszystkie pierdzące w stołki dziadki i babki zaprezentują wpieprzanie owadów

  • wyksztalciuch.jeden

    Oceniono 81 razy 71

    "Jedząc owady można też schudnąć."
    It's not a bug, it's a feature! ;-)
    Bardzo przydatne dla ludzi w Zambii, Kongo, Etiopii czy innych krajach dotkniętych głodem...

  • phillip_lee_81

    Oceniono 81 razy 63

    Owady nie posiadają odpowiedniej ilości witamin a więc dieta składająca się wyłącznie z owadów doprowadzi do szkorbutu
    Należy owady obowiązkowo zagryzać szczawiem,najlepiej z nasypów a więc wzbogacony mikroelementami

  • aloyzuk

    Oceniono 67 razy 57

    No to może dyplomaci ONZ zaczną od siebie odżywiając się robalami a swoje pensje przekażą głodującym, swoja droga co roku na zbrojenia przeznacza się na tej planecie $ 1753 mld , przeliczając to na głowę 1.4 mld ludzi żyjących poniżej minimum daje nam to: $ 1252 rocznie , dla każdego potrzebującego na tej planecie ,

    en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_military_expenditures
    wiec gdyby tylko ludzie przestali mordować innych ludzi z chęci zysku, dla chorej i tępej władzy i chęci podporządkowywania sobie innych narodów, czy tez innych prymitywnych pobudek, a zaczęli naprawdę martwic sie ludźmi żyjącymi poniżej minimum socjalnego, to problem głodujących zniknie z dnia na dzień

    więc niech ONZ nie mydli nam tutaj oczy robalami, bo problem głodujących ludzi można rozwiązać od ręki

  • 1-mark-adams

    Oceniono 45 razy 37

    Ten nowy trend należy zacząć od pokazywania filmów, jak zasrańcy z ONZ jedzą robale.
    Taka promocja na pewno zadziała.

  • wilma.flintstone

    Oceniono 41 razy 33

    No, konine jakos znioslam, ale jak sie za jakis czas okaze ze w moich mielonych jest bialko gasiennicy, to przechodze na wegetarianizm. Chocbym miala jadac tylko szczaw...;]

  • osnick

    Oceniono 39 razy 29

    Pośle Niesiołowski, proszę przekonać kolegów z ław poselskich do tej rewolucji kulinarnej! Ma pan dar przekonywania, niektórzy już po wyborach wybierają się na szczaw. Karaluchów też mamy w kraju multum...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX