Umorzona sprawa ataku na jasnogórski obraz. Sprawca trafi do zakładu zamkniętego

wg, PAP
13.05.2013 15:07
Kaplica Matki Bożej na Jasnej Górze

Kaplica Matki Bożej na Jasnej Górze (Fot. Grzegorz Skowronek / AG)

Częstochowski sąd umorzył sprawę Jerzego D., który w grudniu ub. roku próbował uszkodzić obraz Matki Bożej Częstochowskiej na Jasnej Górze. Sprawca, uznany przez biegłych za niepoczytalnego, ma trafić do zamkniętego zakładu leczniczego.
Decyzja sądu jest nieprawomocna. 9 grudnia ub. roku, w niedzielę rano, 58-letni mieszkaniec Świdnicy rzucił w kierunku obrazu Matki Bożej Częstochowskiej żarówki wypełnione czarną farbą. Mężczyzna został natychmiast zatrzymany przez straż jasnogórską, która przekazała go policji.

Straty oszacowano na 13 tys. zł

Prokuratura przedstawiła Jerzemu D. zarzuty zniszczenia dobra o szczególnym znaczeniu dla kultury i obrazy uczuć religijnych. Choć dzięki zabezpieczeniom słynna ikona nie została uszkodzona, nieznacznie uszkodzony został ołtarz jasnogórski, który także jest cennym zabytkiem. Straty oszacowano na 13 tys. zł. Za takie przestępstwa może grozić do 10 lat więzienia. Na wniosek prokuratury sąd aresztował podejrzanego.

Biegli psychiatrzy i psycholog, którzy podczas śledztwa badali podejrzanego w Areszcie Śledczym w Krakowie, uznali, że z uwagi na zaburzenia o charakterze psychotycznym mężczyzna miał zniesioną zdolność rozpoznania znaczenia zarzucanego mu czynu i pokierowania swoim postępowaniem. Zgodnie z prawem osoba niepoczytalna nie może odpowiadać karnie.

Biegli uznali też w opinii, że istnieje duże prawdopodobieństwo, iż Jerzy D. w przyszłości może dopuścić się podobnych zachowań. Dlatego w przesłanym do sądu wniosku prokuratura wniosła nie tylko o umorzenie śledztwa, ale też o umieszczenie D. w zamkniętym zakładzie leczniczym.

Nikt nie inspirował sprawcy

Jak tuż po zatrzymaniu mówili prokuratorzy, podejrzany działał sam i nic nie wskazuje na to, by był inspirowany przez inne osoby, najbardziej prawdopodobnym motywem jest działanie z pobudek religijnych. Śledztwo potwierdziło, że nikt nie współdziałał z D. Aby to wykluczyć, śledczy sprawdzili połączenia telefoniczne i zawartość laptopa mężczyzny.

Próba znieważenia świętego wizerunku poruszyła wiernych. Paulini i biskupi częstochowscy zaraz po zajściu zgromadzili się na modlitwie, odprawiono nabożeństwo przebłagalne. Modlitwy trwały na Jasnej Górze cały dzień. Charakter ekspiacyjny miał też wieczorny Apel Jasnogórski w Kaplicy Matki Bożej.

Oświadczenie w sprawie incydentu wydało prezydium Konferencji Episkopatu Polski. Biskupi wyrazili zaniepokojenie "pojawiającymi się w ostatnim czasie oznakami wrogości skierowanej przeciwko religii".

Tagi:

Zobacz także
Komentarze (55)
Zaloguj się
  • artur0121

    Oceniono 52 razy 40

    Jak to jest, facet niszczy jakiś tam bohomaz i szczują go jak psa a ksiądz kradnie i gwałci dzieci jest bezkarny, oto chrześcijańska polska, księża jak szlachta bezkarni.

  • puzonik48

    Oceniono 49 razy 33

    Komuna wraca ?Czy komuna nie odeszła jeszcze ?Bandzior stadionowy z odroczonymi wyrokami ,a tu desperata ,który nikomu żywemu krzywdy nie wyrządził ,skazuje się na pobyt w zakładzie psychiatrycznym :(Strach się bac ,żyjąc w kraju o takim prawodawstwie i z takimi sadami :(:(

  • kolo02

    Oceniono 34 razy 26

    czegoś nie kumam...jednemu facetowi głosy kazały zniszczyc obraz, a drugiemu facetowi głosy kazały bronić obrazu...dlaczego tylko jeden idzie do zakładu zamkniętego?

  • fred_die

    Oceniono 26 razy 20

    No i mamy pacjenta leczonego na schizofrenię bezobjawową. Facet nie zniszczył tego kiczu więc zamyka się go tylko z powodów politycznych.

  • ugrydul

    Oceniono 19 razy 19

    Największą tragedią w powojennych dziejach Polski był wybór Wojtyły na papieża

    Polacy leczyli swoje kompleksy narodowe, ustrojowe, cywilizacyjne i kulturowe ustanawiając bałwochwalczy kult swojego zacofanego doktrynalnie rodaka. Doprowadziło to do eksplozji religijnego fanatyzmu, zaczadzenia i zacofania.
    Gdyby nie było JPII, nie byłoby również Kaczyńskiego, Rydzyka, Natanka ani Głódzia. Tzn byliby ale mało znani ;-)
    Nie byłoby idiotycznej ustawy antyaborcyjnej żartobliwie zwanej kompromisem.
    Nie byłoby katolicko-narodowego kartoflanego ciemnogrodu.
    Wbrew powszechnym opiniom JPII nie miał najmniejszego wpływu na upadek ZSRR (to Reagan zdusił i zagłodził komunę a Gorbaczow nie wywołał przy okazji wojny za co wieczna chwała tym dwóm panom). Komuny dawno nie ma ale pustkę po niej, to masochistyczne pragnienie zniewolenia, wypełniła mafia z Watykanu z jej debilnymi pseudomoralnymi nakazami.
    Pocieszać mogą dwie rzeczy: religijność w PL jest dosyć powierzchowna. Polacy modlą się pod figurą a zaraz potem dupczą w kondonie, skrobią, zdradzają itd. Tej obłudy nauczyli się oczywiście od swoich duszpasterzy, którzy zaraz po wygłoszeniu płomiennych kazań z upodobaniem dobierają się do ministrantów. "Pobożność" wielu ludzi polega na tym, że trzeba w niedzielę pokazać się na mszy, żeby potem sąsiedzi nie gadali. Bardzo wiele niewierzących i niepraktykujących osób bierze ślub w kościele (bo co rodzina powie). I w ten sposób wszyscy nieświadomie szantażują się wzajemnie, w głębi duszy mając religię i Kościół głęboko gdzieś.
    Druga sprawa to powolny ale bardzo regularny spadek ilości osób chodzących na mszę (a więc dających na tacę). Spadek ten wynosi ok 1% rocznie i trwa od ponad dwudziestu lat. Są to dane samego Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego.
    Ja osobiście jestem optymistą. Wierzę w ludzką inteligencję, zdolność do analizy faktów i krytycznego myślenia. Dzięki swobodnemu przepływowi myśli przez Internet i inne media coraz więcej osób uświadamia sobie, że Kościół to zakłamana, oszukańcza organizacja, czerpiąca kolosalne zyski z ludzkiej naiwności a opowieści o Bogu i Jezusku są tak samo prawdziwe, jak bajki o Babie Jadze, Krasnoludkach i Kocie w Butach.
    Miejmy nadzieję, że problem Kościoła w Polsce za jakiś czas najzwyczajniej umrze śmiercią naturalną.
    Amen.

    ugrydul.blog.onet.pl/

  • robert28l

    Oceniono 18 razy 18

    A Panienka zawsze dziewica , dziwi się co te barany na klęczkach robią . Psychiczni jacyś? Zamknąć ich do psychuszki!

  • hans_close

    Oceniono 20 razy 16

    Parszywy klecha za rżniecie dzieci dostaje "zawiasy" i nową posadkę ze "świeżymi dziećmi" dziećmi. Człowiek za próbę "ataku" na malowidło przedstawiające niezamężna Żydówkę z dzieckiem, trafia do zakładu zamkniętego... Kiedyś wyzwolimy się spod okupacji "miłości bliźniego".

    Krótka historia "miłości bliźniego" w Europie:

    Mitologia bliskowschodnia, tak zwanej "miłości bliźniego", powstała na pustyniach Bliskiego Wschodu. Po jakimś czasie przypełzła na nasz kontynent, zainfekowała Rzym i niebawem doprowadziła do podziału cesarstwa a w konsekwencji przyczyniła się do upadku wielkiego imperium. Upłynęło kilka wieków a "miłość bliźniego" rozpełzła się po kontynencie i zainfekowała serca białych, rdzennych Europejczyków. Gdy "mitologia bliskowschodnia" umocniła się dostatecznie, ujawniła swoje zaborcze, zwyrodniałe i okrutne oblicze, rozpoczęła się eksterminacja rdzennie europejskich religii, kultur i zwyczajów naszych przodków. Wszyscy, którzy nie podporządkowali się pustynnemu bogu, zostali w imię "miłości bliźniego" wycięci w pień, gdy zbrakło im szczęścia kapłani "miłości bliźniego" torturowali ich, aby wymusić najbardziej absurdalne zeznania i ostatecznie płonęli na stosach w niesamowitych męczarniach.

    Gdy już rdzennie europejska kultura została wypalona do korzeni i zamordowano ostatniego opornego, parszywa "miłość bliźniego" utrwaliła podziały narodowe, aby łatwiej było okiełznać nas, szczuć na wzajem i grabić.

    Zachód Europy częściowo wyleczył się "miłości bliźniego" a to co pozostało oswoił i złagodził podczas reformacji, natomiast nasz kraj jest wciąż zainfekowany najgroźniejsza i najbardziej zwyrodniałą odmianą "miłości bliźniego".

  • chi_neng1

    Oceniono 17 razy 13

    Zadziwiajace, ze karze sie niepoczytalnego czlowieka za podniesienie reki na obraz , za zhanbienie owego, a nie karze sie poczytalnego Dziwisza za zhanbienie Wawelu ?

  • lolik52

    Oceniono 17 razy 11

    wracają dobre Stalinowskie czasy?wtedy tez jak nie wiadomo było co z klientem zrobić lub wyrok mógł byc niewygodny politycznie to umieszczano klienta w psychuszce:)))i wilk cały i owca syta,tj. władza zachowała twarz a kościół zadowolony!
    jak Kczyński ze świtą biega co miesiąc po Krakowskim przedmieściu nawołując do siłowej zmiany rządu to jest to opozycja,jak obywatel ma dosyć widoku leżącego plackiem rządu przed kolorowymi obrazkami i figurkami (i na dodatek przed facetami s sukienkach)zamiast zajmować się krajem to jest to niezrównoważony stan psychiczny,gdzie tu sprawiedliwość?na jakie straty oblicza się szkodliwa działalność PiSU dla Polski,nie wspominając o kościele katolickim a na ile zaszkodził ten zdesperowany obywatel?
    w państwie świeckim państwo rząd i władza jest totalnie wierzącą grupą jednego wyznania!i mało tego,zmuszają pozostałych do podporządkowania się tej "jedynie słusznej wierze" za ich pieniądze!
    czy prokuratura zadała sobie pytanie dlaczego i co go popchnęło na ten krok?jasne i oczywiste,przypadek zbyt niewygodny a i paragrafu takiego nie ma żeby go ukarać za przejaw obywatelskiego protestu na podporządkowanie życia codziennego Polaków i Polski sekcie z obcego państwa.
    Czy faktycznie trzeba takiego rozwiązania kwestii wiary jaki zastosowali bolszewicy,zresztą z wielkim i aktywnym poparciem społeczeństwa i cerkiew w Rosji jest taka jaka powinna być?a wszystko idzie ku temu.zaczyna się raczej niewinnie,od walki z symbolami...Wina leży całkowicie po stronie państwa nie chcącego stosować konstytucyjnego państwa laickiego,ale co wymagać kiedy w państwie laickim władzę sprawują ludzie na klęczkach?,mają działać wbrew swojej wiary?a jeśli uczciwie to na stanowiskach rządowych,publicznych tacy ludzie powinni na wieszaku w domu pozostawiać swoje przekonania religijne.Albo nie pchać się do władzy jak wyznanie nie pozwala na kompromis.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje