Pożyczka dla Śląska Wrocław z naszych rachunków za wodę

13.05.2013 07:00
Śląsk Wrocław po zwycięstwie nad Wisłą Kraków, które dało drużynie tytuł Mistrza Polski

Śląsk Wrocław po zwycięstwie nad Wisłą Kraków, które dało drużynie tytuł Mistrza Polski (Fot. Łukasz Giza / Agencja Gazeta)

Zadłużony Śląsk Wrocław, którego miasto jest mniejszościowym udziałowcem, potrzebował pieniędzy na pensje dla piłkarzy. 4 mln zł pożyczki udzieli mu komunalna spółka MPWiK. Firma, tłumacząc ostatnie podwyżki, przekonywała mieszkańców, że potrzebuje pieniędzy na inwestycje w rozbudowę wodociągów
Finansowa sytuacja wrocławskiego klubu, aktualnego mistrza Polski, którego właścicielami są grupa Polsat oraz miasto Wrocław, jest dramatyczna. Przed weekendem "Gazeta" informowała o wystawionym przez sąd nakazie zwrotu miastu 12 mln zł, które samorząd pożyczył klubowi w 2012 r. Pieniądze jednak do miasta na razie nie wrócą. Jak przyznał prezes klubu Piotr Waśniewski, spółka nie ma z czego oddać długu.

Stare długi to niejedyny problem Śląska. Brak ich choćby na bieżące wypłaty pensji piłkarzom. Dlatego w ostatnich tygodniach potrzebne były kolejne pożyczki.

Pożyczka krótkoterminowa

Jak dowiedziała się "Gazeta", tym razem klub wsparło nie bezpośrednio miasto, ale należąca w 100 proc. do miasta spółka - Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji. Funkcję walnego zgromadzenia pełni w niej prezydent Rafał Dutkiewicz, a w radzie nadzorczej zasiada m.in. Włodzimierz Patalas, sekretarz miasta i równocześnie wiceszef rady nadzorczej Śląska Wrocław.

Na razie na konto klubu z MPWiK przelano 2 mln zł, ale łączna wartość pożyczki wynieść ma 4 mln zł.

Gdy na początku roku wzrastały opłaty za wodę i ścieki (w przypadku ścieków ceny wzrosły o 11 proc.!), wiceprezes MPWiK tłumaczył podwyżki koniecznością gromadzenia środków na wkład własny konieczny do uzyskania kredytu na inwestycje. Chodzi m.in. o rozbudowę północnej magistrali wodociągowej, doprowadzenie kanalizacji do nowo budowanego szpitala wojewódzkiego i na osiedle Nowe Żerniki.

Jak to możliwe, że w takiej sytuacji spółka ma pieniądze na pożyczkę?

Rzecznik MPWiK Konrad Antkowiak powiedział: - Plany inwestycyjne budowane są w perspektywie wieloletniej, a pożyczka dla klubu jest krótkoterminowa i zostanie zwrócona jeszcze w tym roku. Dlatego nie wpływu na realizację planowanych inwestycji.

Chcieliśmy zapytać Antkowiaka, czy mimo wszystko pożyczanie pieniędzy spółce, która ma kłopoty finansowe i nie jest w stanie terminowo spłacać długów wobec miasta, nie jest dla MPWiK ryzykowne i co zrobi spółka, jeśli pieniędzy nie odzyska, ale odpowiedzi się nie doczekaliśmy.

Magistrat nie widzi związku

Magdalena Okulowska, rzeczniczka magistratu, zapytana przez nas, także nie widzi związku między pożyczką udzieloną przez MPWiK klubowi a podwyżkami cen za wodę i ścieki.

Przy okazji Okulowska przyznała, że miasto nie zamierza twardo egzekwować swoich wierzytelności wobec klubu. Powiedziała bowiem: - Sądowy nakaz zwrotu 12 mln zł jest konsekwencją koniecznych działań prawnych, które musieliśmy podjąć w zgodzie z ustawą o finansach publicznych. Rozważamy obecnie różne ścieżki prawne dla rozwiązania tej sytuacji, ale nie zamierzamy zajmować klubowych kont.

Na polecenie prezydenta

Operacja wspierania klubu ze środków miejskich spółek krytykuje opozycja. - Pan prezydent miesza w pustym worku, przerzucając środki z jednej spółki do drugiej. Wizji rozwiązania tego kryzysu jednak nie widać. Przecież dla nikogo nie jest tajemnicą, że Śląsk po prostu nie ma pieniędzy, by pożyczone pieniądze zwrócić. Co wtedy zrobi MPWiK - pyta Renata Granowska, szefowa klubu PO w radzie miejskiej.

Niezrzeszony Leszek Cybulski zasiadający w komisjach budżetu i finansów oraz rewizyjnej rady miejskiej przekonuje z kolei, że miejskie spółki dokonują takich wydatków nie z własnej inicjatywy, po analizie potencjalnych zysków, a na polecenie prezydenta miasta.

- Mówił mi o tym zresztą sam prezes MPWiK, kiedy pytałem go o wydatki tej spółki na kartę Open Wrocław - mówi "Gazecie" Cybulski. - Kredyt, o który stara się MPWiK, związany jest z dużym rygorem dotyczącym finansów spółki. Jeśli klub nie zwróci jej pieniędzy, trzeba będzie podwyższyć jej kapitał, zatem pieniądze na Śląsk tak naprawdę znów wyłoży miasto.

Na początku roku Cybulski apelował do władz miasta, by w cyklu półrocznym ratusz informował opinię publiczną o przepływach finansowych miejskich spółek, stanie realizowanych przez nie inwestycji, a także środkach, jakie przeznaczają one na działania związane ze sponsoringiem. Jego wniosek spotkał się z odmową.

Czy to dobrze, że MPWiK pożyczy pieniądze piłkarskiemu Śląskowi?
Zobacz także
Komentarze (100)
Zaloguj się
  • sacc77

    Oceniono 210 razy 202

    Czy Dudkiewicz ma rozdwojenie jaźni? Cierpi na osobowość mnogą?
    Z jednej strony domaga się zwrotu miastu w trybie natychmiastowym 12.000.000 PLN a jednocześnie udziela kolejnej pożyczki 4.000.000 PLN?
    Skoro wiadomo, że Śląsk jest strukturalnie niewypłacalny, to czy taką pożyczka nie jest de facto darowizną? Darowizną, którą z uwagi na tryb rozdysponowania środków publicznych nie jest tak naprawdę defraudacja oraz marnotrawstwem.
    A ten...PATALAS - udziela pożyczki sam sobie?
    Co na to prokuratura?
    Co na to CBA?
    Oj... chyba Wrocła wzorem kilku innych miast, jak np. Warszawy, jest na drodze do referendum w sprawie odwołania prezydenta miasta...

  • adwach

    Oceniono 190 razy 188

    Oj tam. Od stycznia 2014 kolejne podwyżki za wodę i ścieki na inwestycje. Przepraszam, na pensje dla piłkarzy :)

  • lanou

    Oceniono 142 razy 138

    Ja znam rozwiązanie! Trzeba zbudować im kolejny stadion, bo potrzebny. Następny krok to sprowadzić kilku grubasków ze wschodu albo z południa, nauczyć ich biegać i wypłacać milionowe pensje. Później trzeba koniecznie wypłacić kilka baniek premii, kupić sobie (służbowe rzecz jasna) BMW z 100000 koni mechanicznych, i tą szaloną mocą odlecieć na Bahamy spożytkować uczciwie zarobione w pocie czoła pieniądze.

  • jinx112

    Oceniono 121 razy 109

    A czy to się różni od budowy prywatnym klubom stadionów za państwowe pieniądze? Np. 2 stadionów w Krakowie oddalonych od siebie o 500m? Dla półświadomego wiadomo że chodzi o łatwych wyborców.
    Pozatym muszą koledzy zarobić na budowie .. a potem trzeba te źle zarządzane kluby które poziom sportowego dna przebiły dawno dofinansowywać z miejskiej kasy .. a po co dawać na przedszkola? szkoły? ...

  • pawel_z_wroclawia

    Oceniono 100 razy 98

    W mordę jeża! A pamiętam jak prezydĘt naszego miasta określał się w kwestiach gospodarczych jako konserwatysta... Szykujmy taczki.

  • to.niemozliwe

    Oceniono 78 razy 72

    Ni, pożyczka krótkoterminowa nie ma wpływu, ale spółka jest celowa i została powołana w celu zaopatrzenia w wodę i kanalizację, nie wiem, czy działalność parabankowa dla innych jednostek powiązanych wchodzi w zakres statutowej działalności?

  • artur74

    Oceniono 132 razy 72

    A Rostowski z Tuskiem podnieśli VAT, żeby Mucha miała 5 milionów dla Madonny za koncert na Stadionie Narodowym!

  • ferroetigni

    Oceniono 73 razy 69

    Referendum jest konieczne. Wprawdzie do wyborów samorządowych tylko półtora roku, ale należy pokazać aroganckiej i zadufanej władzy, że sobiepaństwo nie popłaca. Prokuraturę także trzeba zawiadomić, być może wchodzą w grę łapówki (np. z pożyczki piłkarze dostają wypłatę, a potem robią zrzutę dla tego kto załatwił pożyczkę), albo zwykłe kolesiostwo - a to podpada pod niegospodarność. Tak czy inaczej za skandaliczne postępowanie prezydenta Dutkiewicza zapłacą mieszkańcy Wrocławia, z własnej kieszeni.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje