"Wprost": Pozew Nowaka to próba zastraszenia mediów przez władzę. Giertych: Pokażcie dowody na swoje tezy

mil
12.05.2013 18:52
Sylwester Latkowski, Sławomir Nowak, Roman Giertych

Sylwester Latkowski, Sławomir Nowak, Roman Giertych (Fot. Agencja Gazeta)

Sławomir Nowak żąda od wydawcy "Wprost" zabezpieczenia powództwa na 30 mln zł. Tygodnik nazywa to próbą zastraszenia mediów przez władzę. "Jeżeli Panowie macie dowody na przedstawiane sugestie korupcji, to dlaczego tyle wściekłości w Waszym oświadczeniu? Wystarczy te dowody przedstawić w sądzie i żadne przeprosiny zarówno na kwotę 30 mln, jak i na 1 złoty Wam nie grożą" - odpowiada reprezentujący ministra Roman Giertych.
Pozew to echa artykułu, który został opublikowany w tygodniku "Wprost". Dziennikarze twierdzili, że Sławomir Nowak ma koleżeńskie układy z biznesmenami zarabiającymi na kontraktach z państwowymi firmami i doradzającymi PO. Tygodnik opisał m.in. wizyty ministra w ekskluzywnym klubie w Warszawie, gdzie był zapraszany przez osoby związane ze spółką CAM Media.

Według autorów artykułu firma dzięki kontraktom z państwowymi spółkami i instytucjami rządowymi zarobiła miliony złotych; z jej usług korzystały m.in. MSZ, Ministerstwo Rozwoju Regionalnego, PGE, PKP, Poczta Polska, Ruch i Totalizator Sportowy. W artykule "Wprost" napisano też, że Nowak wymieniał się z jednym z biznesmenów zegarkami. Artykuł był zresztą zilustrowany fotografiami nadgarstka Nowaka z zegarkami wycenionymi w sumie na ok. 70 tys. zł.

"Wprost": To próba zastraszenia wydawcy

Po publikacji Nowak zdecydował się pozwać "Wprost". Reprezentujący go Roman Giertych poinformował, że od wydawcy tygodnika domaga się zabezpieczenia powództwa na kwotę 30 mln zł. Zdaniem "Wprost" ministrowi transportu "wystarczyłaby znacznie mniejsza kwota z przeznaczeniem na pożyteczny cel".

"Przecież chodzi tylko o prawdę. Wiadomo więc, że nie chodzi o prawdę, zresztą prawda jest opisana w naszym artykule. O co więc chodzi? Kwota wbrew pozorom nie jest absurdalna. W oczywisty sposób zagrywka duetu Nowak & Giertych to próba zastraszenia wydawcy. Zobaczcie - możemy was zniszczyć." - napisali w oświadczeniu Sylwester Latkowski (naczelny "Wprost"), Michał Majewski (szef działu śledczego we "Wprost") i Cezary Bielakowski (wicenaczelny "Wprost"), autorzy artykułów na temat ministra Nowaka.

Dziennikarze przekonują: "Sygnał płynący od władzy do mediów, nie tylko do 'Wprost', jest porażająco jasny: nie krytykujcie, nie grzebcie w naszych interesach, nie kontrolujcie, bo będziemy was finansowo niszczyli. To, co robi Nowak, jest zamachem na gwarantowaną przez konstytucję wolność słowa, zamachem na niezależność mediów. Nowak z Giertychem wyraźnie sugerują odpowiedź na pytanie: czy ma sens zadzieranie z władzą i patrzenie jej na ręce? Władza może was, dziennikarzy, zawsze załatwić. Repertuar zagrywek ma, jak się okazuje, niemal nieograniczony. Może na przykład nakłonić usłużnych reklamodawców z państwowych spółek, by szerokim łukiem omijały nieposłuszny tytuł. Wcale nie potrzebuje do tego urzędu cenzury ani kontroli prasy".

Dalej czytamy, że pozew to "pospolite polityczne pałkarstwo". "Próba zastraszenia nas i wydawcy: przestańcie o mnie pisać. Gwarantujemy ministrowi Nowakowi i jego prawnikowi, że nie przestaniemy" - zaznaczają autorzy tekstów o Nowaku.

Giertych: Jeżeli "Wprost" ma dowody na swoje tezy, niech je przedstawi

Do oświadczenia dziennikarzy "Wprost" odniósł się na swoim fanpage'u Roman Giertych. "Jak rozumiem żale Panów to jednym z zarzutów, które formułujecie jest to, że obawiacie się braku pieniędzy spółek Skarbu Państwa na reklamy w swoim piśmie. Dziwnie to wygląda, że formułujecie zarzut do właściciela prywatnej kancelarii, która nigdy grosza nie wzięła państwowych pieniędzy, że wykonując swoją pracę może utrudnić Waszym wydawcom akwizycję reklam od podmiotów publicznych" - napisał.

"Sugestia, iż wystąpienie z pozwem cywilnym ma kogokolwiek "zastraszać", "załatwić" etc., jest absurdalna. Co ma zrobić człowiek, któremu bez żadnych dowodów sugeruje się korupcję jak nie pójść do adwokata aby skierował sprawę do sądu? Przecież nie ma dla osoby publicznej gorszego zarzutu. Gdyby pan Sławomir Nowak nie chciał iść do sądu to napisalibyście Panowie, że boi się o wynik sprawy" - czytamy dalej w oświadczeniu Giertycha.

Giertych zaznacza, że kwota 30 mln zł, jakiej żąda od właściciela "Wprost", jest uzasadniona: "nie wynika z żadnego mojego wymysłu tylko ze skali przeprosin, których domagamy się od AWR Wprost" - pisze i wyjaśnia, że zarzuty pod adresem Nowaka w tygodniku były cytowane przez prawie wszystkie media. Czytaj więcej na ten temat >>

"Na koniec rada: jeżeli Panowie macie dowody na przedstawiane sugestie korupcji to dlaczego tyle wściekłości w Waszym oświadczeniu? Wystarczy te dowody przedstawić w sądzie i żadne przeprosiny zarówno na kwotę 30 mln jak i na 1 złoty Wam nie grożą. Natomiast jeżeli chcecie posiadać immunitet od spraw sądowych na pisanie nieprawdziwych oskarżeń to jest to oczekiwanie delikatnie mówiąc wygórowane" - puentuje Giertych.



Tagi:

Zobacz także
Komentarze (210)
Zaloguj się
  • stanislawolek

    Oceniono 236 razy 148

    ..Każdy dorosły i "wykształcony" powinien byc odpowiedzialny za to co mówi i PISZE ......

    ... jeśli kłamie to " na pal " , jesli pisze prawde to nie ma czego się obawiać !!!

  • gacki

    Oceniono 229 razy 103

    Mogę nie lubić Giertycha, ale ma rację. Była korupcja? - to dowody. Nie było? - przeprosiny. Określenie "Mogło dojść do korupcji" = "mogłeś ukraść rower".

  • zwid

    Oceniono 218 razy 88

    Giertych politykiem był do dupy i dobrze, że jego LPR już zszedł na psy.
    Ale jako adwokat i komentator polityczny, bardzo mi się podoba! Logiczny, konkretny, rzeczowy, kompetentny, inteligentny.
    I zawsze wie co mówi!

  • mirek11768

    Oceniono 173 razy 67

    Widzę że wprost wyznaje zasadę ,, najlepszą obroną jest atak '' . Bez skrupułów gra na niechęci ludzi do min. Nowaka . Pomówić łatwo ale mieć dowody na to to już dużo trudniej .

  • nacoto

    Oceniono 101 razy 45

    Dzieci myślały że mamy ale nie pokażemy .

    Jarosława K. się nasłuchały i zrobiły się kłopoty.

  • poliester

    Oceniono 83 razy 41

    Jak adwokat składa pozew na kłamstwa (jego zdaniem) wobec jego klienta, to nie demaskuje nierzetelności, nieuczciwości i niegodziwości dziennikarza, tylko zastasza gazetę?!

    A jak Sywek co się każe nazywać dziennikarzem śledczym pisze taki artykuł, to on demaskuje nierzetelność, nieuczciwość i niegodziwość, czy tylko zastrasza ministra?!

  • fakiba

    Oceniono 73 razy 35

    Dziennikarze nie mają się czego obawiać w sądzie przedstawią dowody że napisali prawdę a potem zaskarżą Nowaka i też zażądają jakiegoś solidnego odszkodowania . Niech ma za swoje

  • dyrdy.mal

    Oceniono 110 razy 22

    Widzisz Romku - w kraju w którym spora cześć obywateli żyje poniżej minimum socjalnego, w którym minimalna pensja to 1200zl i spora cześć obywateli tyle wlasnie dostaje za swoją prace, w kraju w którym za smierć czy kalectwo spowodowane przez niezdolnych lekarzy sady przyznają śmieszne -nascie tysięcy - zadanie przez Ministra tegoż kraju kwoty 30mln złotych jest delikatnie mówiąc żałosne. Ale Wy - samozwancza "elita" tego nie rozumiecie.

  • transact

    Oceniono 229 razy 19

    A ja mam wrażenie, że tym pozwem pan Giertych wykończył ... Pana Nowaka :)

    I będę teraz kibicował upadkowi pana N. i końcowi jego kariery politycznej.

    W normalnym kraju Zachodu już musiałby odejść w niesławie...

    Ciekawe czy pociągnie za sobą całe PO.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje