Giertych: Proces ministra Nowaka z "Wprost" to precedensowa sprawa. Zabezpieczenie na 30 mln zł jest potrzebne

10.05.2013 19:37
- "Wprost" odpowiada za wszystkie naruszenia dobrego imienia ministra Nowaka, które powstały na bazie artykułu w tygodniku - mówi w rozmowie z portalem Gazeta.pl mec. Roman Giertych, pełnomocnik Nowaka. Giertych pozwał wydawcę "Wprost" i domaga się zabezpieczenia powództwa na kwotę 30 milionów złotych.
Pozew to echa artykułu, który został opublikowany w tygodniku "Wprost". Dziennikarze twierdzili, że Sławomir Nowak ma koleżeńskie układy z biznesmenami zarabiającymi na kontraktach z państwowymi firmami i doradzającymi PO. Tygodnik opisał m.in. wizyty ministra w ekskluzywnym klubie w Warszawie, gdzie był zapraszany przez osoby związane ze spółką CAM Media.

Według autorów artykułu firma dzięki kontraktom z państwowymi spółkami i instytucjami rządowymi zarobiła miliony złotych; z jej usług korzystały m.in. MSZ, Ministerstwo Rozwoju Regionalnego, PGE, PKP, Poczta Polska, Ruch i Totalizator Sportowy.

Łukasz Głombicki, Gazeta.pl: Panie mecenasie, skąd tak duża kwota zabezpieczenia powództwa?

Roman Giertych: 30 milionów złotych to kwota, która jest potrzebna do opłacenia przeprosin, które chcemy, by sąd zasądził. Ona jest tak duża, gdyż artykuł tygodnika "Wprost" odbił się szerokim echem w mediach. Same "Wiadomości" TVP1 wyemitowały dwa materiały po trzy minuty na ten temat.

Zgodnie z orzecznictwem sądów mamy do czynienia z sytuacją, w której jeżeli usuwamy skutki naruszenia dobra osobistego, osobie pokrzywdzonej służy prawo do uzyskania przeprosin w takiej formie, w takich miejscach i w taki sposób, w jaki to dobro zostało naruszone.

Naszym zdaniem tygodnik "Wprost" odpowiada za wszystkie naruszenia na bazie swojego artykułu. Po wyliczeniach wyszło nam, że jest to kwota między 20 a 30 milionów złotych, która byłaby potrzebna do opłacenia przeprosin.

To rodzi pytanie, czy wydawca pisma ma zdolność finansową do realizacji tego roszczenia, a więcej - czy w chwili zakończenia procesu za dwa lata będzie miał taką zdolność. Stąd chcemy uzyskać zabezpieczenie poprzez zakaz sprzedaży tytułu (nie zakaz sprzedaży gazet, tylko tytułu "Wprost"). To nie narusza interesów wydawcy, bo z tego, co wiemy, nie chce on sprzedać tygodnika, ale zabezpiecza mojego klienta przed skutkami wygranego, ale nie egzekwowalnego procesu.

Jak pan mecenas sądzi, jakie są szanse, że sąd zgodzi się na tak wysokie zabezpieczenie powództwa i jakie są panów szanse na wygraną w tym procesie? Myśli pan, że wydawca tygodnika "Wprost" wykupi przeprosiny wszędzie tam, gdzie tego chcecie?

- Nie wiem, jak zachowa się sąd, bo sprawa jest bez wątpienia precedensowa. Orzeczeń tego typu nie ma. Z tego, co wiem, takich zabezpieczeń w procesach o dobro osobiste nigdy się nie składało - tak więc nie podejmę się oceny szans na zgodę sądu na nasz wniosek.

Muszę jednak powiedzieć - nie wchodząc w szczegóły - że sytuacja wydawcy tygodnika "Wprost" nieco się różni od sytuacji innych wydawców. Ten element również stanowił część uzasadnienia wniosku o zabezpieczenie.

Co to znaczy, że sytuacja wydawcy "Wprost" różni się od innych wydawców?

- Różni się w tym znaczeniu, że w naszym przekonaniu istnieje uzasadniona obawa co do realizacji roszczeń w przypadku zwycięstwa w procesie. Mamy dwie instancje, nawet jeżeli sąd okręgowy się do naszych roszczeń nie przychyli, będziemy chcieli, by zbadał to sąd apelacyjny. Sytuacja powoda, który wnosi powództwo i musi się liczyć z tym, że ono jest puste, bo nawet jak wygra - nie otrzyma satysfakcji, wymaga jakiejś formy zabezpieczenia jego roszczeń.

Co do naszych szans na zwycięstwo, w procesach, które wytaczaliśmy w różnych sprawach, sądy nie wszędzie zasądzały publikowanie przeprosin. W tej konkretnej sprawie mamy o tyle mocne argumenty, że domagamy się przeprosin tylko tam, gdzie pojawiły się artykuły czy publikacje na podstawie "Wprost", nie wychodzimy poza zakres naruszenia, które nastąpiło.

Z drugiej strony wydawca może powiedzieć, że on nie odpowiada za to, co napisały inne media, a jedynie za swój artykuł...

- Moim zdaniem taka interpretacja jest nieprawidłowa i niezgodna z linią orzecznictwa. To by oznaczało, że jakiś mały portalik ogłosi, że pan Iksiński jest właścicielem, wszystkie media to podchwycą, a pokrzywdzony będzie mógł się domagać przeprosin tylko w tym małym portalu. Na co to naraża wszystkie inne media? Państwa portal też puścił informację, ale czy odpowiadacie za to, co napisał "Wprost"? Na moje wyczucie nie do końca. Gazeta, która cytuje inną gazetę, ma prawo ufać, że dopełniono wszelkiej staranności. Czasem są to nieprawdopodobne informacje z niewiarygodnych mediów - wtedy wymagają weryfikacji. Ale w przypadku tygodnika "Wprost" chyba tak nie jest. Większość mediów, pisząc o sprawie ministra Nowaka, powoływała się na tygodnik. On sugerował, że minister za jakieś korzyści załatwiał kontrakty innym firmom.

Zobacz także
Komentarze (218)
Zaloguj się
  • almagus

    Oceniono 2 razy 0

    Namieszali jak nitroglicerynę z trinitrotoluenem, aby zabic gazetą.
    Wprawdzie nie ma ministra o nazwisku Komar!

    Sekta wyłoniona z „miłujących” łona.

    Życiorys pisze partyjna marność.
    „Katolik Prawy i Solidarność”.
    Nie pisze swojego on życiorysu.
    Pisze niewinnym wrogom zaPiSu.

    Po pierwsze zarzuci, że jesteś żydem.
    Z małej litery, nie grzeszy wstydem.
    Po drugie komuchem i to ubekiem.
    Ruskim, niemieckim wyssanym z mlekiem.

    Po trzecie wrogiem radia ma ryja.
    Polskojęzyczny co Unii sprzyja.
    Po czwarte chętny do rozbierania.
    Ksiądz, episkopat od oceniania.

    Po piąte wiara starcza za wiedzę.
    Po szóste żydzie uchodź za miedzę.
    Polska Wolaków przyparafialnych.
    Nepotyzm, dewiant zasad moralnych.

    Po siódme z wodzem huzia na Józia.
    Mordą w areszcie obita buzia.
    Po ósme podsłuchy, teczki i haki.
    Jeśli nie znajdą, robią poszlaki.

    Dziewiąte „ponoć”, wywołać potem.
    Na pomówieniu niszczyć z łoskotem.
    Dziesiąte krzyczeć innym złodzieje.
    Sami bezprawie i kaznodzieje.

    Więc jak przeczytasz własny życiorys.
    To sam na tory głowę położysz.
    Utrwala TR-wam. Zrobiony zombi.
    Nie wytłumaczysz, gdy larum trąbi.

    almagus

  • stanislaw50

    Oceniono 3 razy 3

    Pan Nowak, jak się zakochał w zegarkach, powinien obwiesić się zegarkami jak Ruski generał, marszał medalami.
    Wygladał by jak ..... . Każdy może sobie dodać po swojemu według własnej wyobraźni jak ministerek by wygladał.
    A, Romek walczy na PO - czy cosik mu obiecano ???
    A może zostanie ministrem po Paniusi SZU - mi - LAS !
    Mundurki powrócą. Bedzie fajowo ! lub jak gimnazjalista by to określił ..jowo !!!
    demos
    demos

  • zyks

    Oceniono 1 raz 1

    Latkowski, nie rozdzierajcie szat. To proces cywilny, a nie represja państwa. Nowak może żądać i 600 mln, ale jak przedstawicie jakieś dowody, nie dostanie ani grosza. Gazety wymyślają i rozdmuchują afery, żeby zwiększyć nakład i zarobić. Że niszczą przy okazji ludzi, to furda. To po sowiecku: udowodnij, że nie jesteś niedźwiedziem. Zanim udowodni (i o ile udowodni), jest zniszczony. Bić mocno po kieszeni pismaków i ich gazety, żeby rzucali ciężkie oskarżenia tylko wtedy, jak mają dowody.

  • soldadura104

    Oceniono 1 raz 1

    Giertych próbuje zastraszyć CBA sądami. Jak na razie tryby działają i pogadają z tymi co przegrali przetargi to nie takie dowody znajdą. Jak nie znajdą to Tusk nie zobaczy6 kasy z UE na kolej.
    Wszyscy polscy sędziowie boją się sądów w USA bo jak Rosjanie przegrali w Amerykańskich sądach z Polakami to grzecznie wypłacili się z odsetkami (za Morze Ochockie).

  • ce65

    Oceniono 1 raz 1

    Co sie dzieje w tym kraju,a wieksza czesc narodu patrzy na to zupelnie bezradnie,jakby to ich nic nie obchodzilo i ich nie tyczylo? Dlaczego tak??panuje calkowite poglebiajace sie bezprawie!! Trudno nazwac to sprawiedliwoscia,sadownictwo skorumpowane,kto,,wyzej,,siedzi ten rzadzi! A Tusk tym sie wogole nie przejmuje.majac narod gleboko w d......ie, i niby-rzadzi,wraz ze swoimi pozal sie Boze ministrami.A ,,konski leb,,ostal sie nadwornym adwokatem PO,oczywiscie pozniej otrzyma od nich sowita zaplate,a w polskie sady to bym tak nie wierzyl,sa asz nadto spolegliwe dla obecnie rzadzacych!! i absolutnie nie wierze w ich uczciwosc,nie mowiac juz wogole o jakiej kolwiek sprawiedliwosci??? Tak ze moim zdaniem ,,Wprost,,przegra ta sprawe,pomimo ze jest ona jasna jak slonce i tlumaczeniom Nowaka nikt nie wierzy,chyba On sam,a moze tez nie!!Ale sad tak poprowadzi sprawe ze to nie Nowak bedzie winny a ,,WPROST.Bo taka jest Tuskowa nie-sprawiedliwosc???

  • dyrdy.mal

    Oceniono 2 razy 2

    Taaaa... Tak się zamyka usta prasie i mediom. Krytykować można ale nie ukochanych rządzących.

  • towarzysz.dyrektor

    Oceniono 2 razy 2

    No to w razie wygranej (20-30 milionow) kon zgarnie 30%, a Nowak wreszcie bedzie mogl sobie kupic (jak dobrze ponegocjuje i machnie przed nosem wizytowka ministra dostanie znizke albo 'buy four get one free') co nastepuje:
    Prawa reka:
    The Patek Caliber 89 za $5,1 miliona - “jest najbardziej skomplikowanym zegarkiem na świecie, zaś na cenę składa się platyna, złoto w różnych odcieniach, 1728 elementów i 33 mechanizmy odpowiedzialne między innymi za pokazywanie gwiazd na niebie" (za gadzetomania.pl/2011/01/07/top-10-najdrozszych-zegarkow-swiata)

    Lewa reka: Vacheron Tour De Lile, za $1,25 miliona
    Prawa noga: Big Bang Chronograph, za ok $1 milion
    Lewa noga: Classical Billionaire Tourbillion za ok $1 milion
    A na prąciu zamontuje sobie: AP Royal Oak Grande Complication za $700 tys

  • tamujtamuj

    Oceniono 2 razy 2

    Niezależnie od meritum sprawy, poziom infantylizmu pana ministra Nowaka jest przerażający... Polityk, poseł, człowiek - wydawało by się - poważny, zamieniający się z kolegami (tez pewnie posłami i ministrami) zegarkami wartymi kilkadziesiąt tysięcy złotych, po to by je przez kilka dni ponosić - to, moim zdaniem - poziom kilkunastoletniego chłopca. Niestety ten chłopiec współrządzi Polską...

  • sqlap72

    Oceniono 3 razy 3

    " Zatrute drzewo", którego owoce, według niejakiego Wróblewskiego (podobno dziennikarza), jako zatrute nie mogą być przez sądy konsumowane, z czym zresztą te sądy się zgadzają- rodziło zgodnie ze swoimi właściwościami różnych Rychów i Mirosławów wraz z żonami, miłośniczkami garderoby. Teraz owocuje Sawickimi i Nowakami i nie jest to zapewne koniec owocowania, Spodziewać się można także, że pod nim, głęboko skryte w trawie leżą ulęgałki, które czekają aż je ktoś znajdzie..

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje