Olsztyn: Ojciec z synem skazani za rasistowskie pobicie

10.05.2013 16:31

Fot. Paweł Małecki / Agencja Gazeta

Na kary po 10 miesięcy więzienia skazał Sąd Okręgowy w Olsztynie dwóch mężczyzn za chuligańskie pobicie i znieważenie na tle rasistowskim pochodzącego z Kamerunu mieszkańca Olsztyna. Wyrok nie jest prawomocny.
Allan T. jeszcze przed rozpoczęciem procesu wyjechał z Polski i według jego pełnomocnika nie zamierza tu wracać. Przebywa obecnie w Kanadzie.

Do pobicia ciemnoskórego mężczyzny doszło w czerwcu ubiegłego roku w olsztyńskiej dzielnicy Zatorze. Według prokuratury Allan T. został pobity pięściami, był kopany oraz wulgarnie wyzywany. Na ławie oskarżonych zasiadło trzech mężczyzn - Stanisław L., jego syn Łukasz oraz ich znajomy Andrzej K. Według śledczych do zdarzenia doszło wyłącznie z powodu koloru skóry ofiary.

Policja przesłuchała pokrzywdzonego bez tłumacza

Sąd uznał, że winę za chuligańskie pobicie ponoszą ojciec z synem. Obydwaj mężczyźni zostali także uznani za winnych znieważenia mężczyzny na tle rasistowskim, ponieważ wulgarne słowa, jakie kierowali wobec niego, odnosiły się do jego rasy i pochodzenia.

Zostali oni także zobowiązani przez sąd do zapłacenia nawiązki na rzecz pokrzywdzonego po 2 tys. zł każdy. Sąd uniewinnił trzeciego z mężczyzn, gdyż - jak oceniła sędzia Beata Faralisz - zebrany materiał dowodowy był niewystarczający, by przypisać mu zarzucone przez prokuraturę czyny.

Według sądu w czasie procesu wystąpiły trudności w ustaleniu przebiegu zajścia, gdyż postępowanie przygotowawcze było dotknięte uchybieniami. Jak powiedziała sędzia, chodziło m.in. o to, że policja przesłuchiwała pokrzywdzonego bez pomocy tłumacza, który mógłby mu zapewnić jasne i precyzyjne złożenie zeznań. Poza tym - jak zaznaczyła sędzia - policja nie zabezpieczyła nagrań z monitoringu, a w miejscu, gdzie doszło do pobicia, są kamery miejskie i prywatne założone przez właściciela pobliskiego sklepu.

Pokrzywdzony wyjechał do Kanady

Jak ocenił sąd wskutek tych zaniechań powstały rozbieżności w relacjach o przebiegu napaści i pobicia. - Gdyby była możliwość przesłuchania pokrzywdzonego przez sąd, to może wątpliwości można byłoby wyjaśnić. Niestety, wyjechał on z kraju i nie stawił się w sądzie - powiedziała sędzia.

Ojciec z synem przyznali się przed sądem do tego, że szarpali się z mężczyzną i wyzywali go, ale kategorycznie zaprzeczyli, by ich zachowanie miało rasistowski podtekst. Twierdzili też, że uderzali pokrzywdzonego, jednak nie były to mocne uderzenia.

Stanisław L. i Łukasz L. byli wcześniej wielokrotnie karani m.in. za groźby i kradzieże. Trzeci mężczyzna Andrzej K., uniewinniony w tym procesie, jest analfabetą.

Tagi:

Zobacz także

Najnowsze informacje