Rowerzysta potrącony przez samochód w Bytowie zmarł. Kierowca zgłosił się na policję

09.05.2013 16:47
Moment wypadku zarejestrowany przez jedną z kamer monitoringu

Moment wypadku zarejestrowany przez jedną z kamer monitoringu (Fot. Youtube.com)

65-letni mężczyzna, który w poniedziałek został potrącony przez samochód na jednej z bytowskich ulic, nie żyje. - Mężczyzna zmarł kilka minut po 10.30, miał bardzo ciężkie urazy czaszki, przeszedł operację neurochirurgiczną. Jego stan po operacji wciąż był bardzo ciężki - mówi TVN24 Ryszard Stus, dyrektor szpitala w Słupsku.
- Urazy były na tyle poważne, że nawet gdyby przeżył, byłby inwalidą - podkreślił Stus w TVN24. Do wypadku doszło w poniedziałek. Rowerzysta spokojnie przejeżdżał przez ulicę, gdy wjechał w niego ze sporą prędkością kierowca hondy.

Kierowcą hondy był 31-latek. Wczoraj prokuratura postawiła mu zarzut spowodowania wypadku z ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu i ucieczkę z miejsca zdarzenia. Bytowianin najbliższe dwa miesiące spędzi w areszcie. Jak na antenie TVN24 przyznał Ryszard Krzemianowski, prokurator rejonowy w Bytowie, kwalifikacja prawna tego czynu nie zmieni się, zmieni się jego opis.

- To nie wpłynie na postępowanie, ale w przyszłości może skutkować odpowiedzialnością bardziej surową. Kierowcy grozi 12 lat więzienia.

Wypadek

Moment wypadku zarejestrowała kamera monitoringu. Do tego zdarzenia doszło w poniedziałek rano w centrum Bytowa. Nagranie zostało upublicznione przez policję, gdyż kierowca hondy uciekł z miejsca wypadku. Jednak po kilkudziesięciu godzinach kierowca sam zgłosił się na policję. Twierdził, że uciekł, bo był w szoku.