Szef Wolnych Konopi oczyszczony z zarzutów. "Pomówienie"

07.05.2013 16:04
Andrzej Dołecki, prezes Stowarzyszenia Wolne Konopie

Andrzej Dołecki, prezes Stowarzyszenia Wolne Konopie (Fot. www.wolnekonopie.org)

To były pomówienia - uznała po prawie rocznym śledztwie pruszkowska prokuratura i oczyściła z zarzutów Andrzeja Dołeckiego. Szef stowarzyszenia Wolne Konopie w związku z tą sprawą spędził w areszcie prawie trzy miesiące
Dołecki został zatrzymany 1 maja ub.r. Dzień wcześniej policjanci zatrzymali dwóch młodych mężczyzn, którzy na posesjach w Kajetanach pod Warszawą uprawiali marihuanę. I ci mężczyźni opowiedzieli policjantom, że hodowaną przez siebie marihuanę sprzedawali Andrzejowi Dołeckiemu, szefowi stowarzyszenia Wolne Konopie. Stało się to w dniu, w którym miał on być honorowym gościem kongresu Ruchu Palikota.

Prokurator bez wahania postawiła Dołeckiemu dwa poważne zarzuty. Według niej Dołecki miał kupić od plantatorów aż 3 kg marihuany. Sąd na wniosek prokuratury aresztował Dołeckiego. Żadnych innych dowodów nie było.

Andrzej Dołecki przesiedział w areszcie blisko trzy miesiące. Został zwolniony dopiero po intensywnych zabiegach jego adwokata, mec. Bogumiła Zygmonta, który podjął się jego obrony (pro bono) na prośbę Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

Przez prawie 11 miesięcy prokuratura próbowała znaleźć cokolwiek, by udowodnić winę szefa Wolnych Konopi. Bez skutku. Umorzyła więc postępowanie przeciwko Dołeckiemu, akt oskarżenia skierowała jedynie przeciwko dwóm plantatorom.

- Zarzuty oparte były wyłącznie na pomówieniach współpodejrzanych. Prokurator wziął pod uwagę, że okoliczności wskazane przez te osoby są zbyt mało wiarygodne. Stąd decyzja o umorzeniu - tłumaczy prok. Dariusz Ślepokura, rzecznik stołecznej prokuratury.

Palikot domaga się wyjaśnień

Po południu Janusz Palikot powiedział w Polsat News, że według niego "prawdziwym skandalem" jest to, że człowiek może przesiedzieć kilka miesięcy w areszcie "bez cienia jakiegokolwiek prawdopodobieństwa" popełnienia przestępstwa. "Sama prokuratura, co się rzadko zdarza, wycofuje się" - podkreślił Palikot.

"Chciałbym, żeby Ryszard Kalisz, który jest szefem komisji sprawiedliwości, i nowy minister sprawiedliwości Marek Biernacki wyjaśnili po prostu wszystkie okoliczności tego, jak mogło dojść w ogóle do czegoś takiego. (...) Mamy skandaliczną historię, gdzie młody człowiek siedział wiele miesięcy bezpodstawnie" - ocenił szef RP.

Zobacz także
Komentarze (14)
Zaloguj się
  • mordimer_56

    Oceniono 49 razy 47

    Czas najwyższy, żeby prokuratorzy zaczęli ponosić odpowiedzialność za swoją radosną twórczość!!

  • chateau

    Oceniono 28 razy 26

    A gdyby facet nie był znany i nie miał przytomnego adwokata to by zwyczajnie tkwił w śledczaku i pewnie by się w końcu przyznał. Trzymanie kogoś w areszcie z tzw. pomówienia to zaprzeczenie idei praworządności.

  • brutalny_cyrkiel

    Oceniono 11 razy 11

    Nie premier? Nie ksiądz? Nie ma zegarka za 50 tys.? Nie kibol?

    Można aresztować!

  • kor102

    Oceniono 13 razy 11

    Jak widać, nie trzeba straszyć PiSem, trzeba się bać tego co jest.
    To nie jedyna przecież taka sytuacja.

  • dziki_truten

    Oceniono 6 razy 6

    Definicja: "Prokurator - osoba stojąca na straży praworządności". Ha ha ha hi hi hi ha ha ha, oj bo się posikam ze śmiechu.

  • kieliszki

    Oceniono 4 razy 4

    PO+
    PiS+
    PSL+
    SLD +
    _____
    100 x 100 = 60% poparcia.

    I co im zrobicie?

  • adambiernacki69

    Oceniono 6 razy 4

    I to jest pierwsza dobra wiadomość od dłuuugieego czasu.

  • capraia

    Oceniono 4 razy 2

    Brawo! Świetnie że został oczyszczony!!

    --
    www.facebook.com/MamDosycPolitykiCookies

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje