Zatrzymano 93-letniego byłego strażnika z Auschwitz

06.05.2013 17:55
Brama byłego niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz

Brama byłego niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz (fot. Adam Golec / Agencja Gazeta)

93-letni były strażnik niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz został w poniedziałek zatrzymany w Niemczech - poinformowała prokuratura w Stuttgarcie. Mężczyzna jest podejrzany o współudział w morderstwie.
Policja kryminalna Badenii-Wirtembergii zatrzymała byłego funkcjonariusza obozu koncentracyjnego Auschwitz. Był on strażnikiem w tym obozie od jesieni 1941 roku do jego likwidacji w 1945 roku. Jest podejrzany o współudział w morderstwie - poinformowała prokuratura w komunikacie.

- Po przeszukaniu mieszkania został doprowadzony przed sąd i tymczasowo aresztowany - dodała. Zaznaczyła, że obecnie przygotowuje akt oskarżenia. Prokuratura nie podała informacji dotyczących tożsamości zatrzymanego, ale według niemieckich mediów chodzi o Hansa Lipschisa, urodzonego na Litwie i zamieszkałego w Aalen w południowo-zachodnich Niemczech.

"Czwarty najbardziej poszukiwany przestępca"

Według raportu Centrum Szymona Wiesenthala z 2013 r. Lipschis figuruje na czwartym miejscu na liście najbardziej poszukiwanych przestępców. Centrum potwierdza, że między 1941 a 1945 r. służył w batalionie SS i "brał udział w masakrach i prześladowaniu niewinnych cywilów, głównie Żydów" - pisze agencja AFP. Lipschis twierdzi, że pracował w Auschwitz jako kucharz, a nie strażnik.

W rozmowie z dziennikarzami "Welt am Sonntag", która ukazała się 21 kwietnia br., Lipschis przyznał, że od jesieni 1941 r. przez trzy lata służył jako esesman w obozie w Auschwitz-Birkenau. - Tak, służyłem, przez cały czas jako kucharz - powiedział, zapewniając, że gotował dla załogi obozu i nic nie wiedział o masowych zbrodniach. Na pytanie, czy niczego nie widział, odparł: "Nie widziałem, ale słyszałem".

Był tylko kucharzem? "Dokumenty świadczą o czymś innym"

"WaS" zwrócił uwagę, że dokumenty odnalezione w Archiwum Federalnym w Koblencji oraz w Państwowym Muzeum Auschwitz-Birkenau świadczą o czymś wręcz przeciwnym. Wynika z nich, że pochodzący z Litwy mężczyzna, któremu niemieckie władze przyznały status volksdeutscha, służył początkowo jako szeregowy esesman w oddziałach wartowniczych trupiej główki (Totenkopf) w Birkenau i Auschwitz, by następnie awansować na Rottenfuehrera SS (dowódca sekcji w SS, odpowiednik kaprala w wojsku). Z dokumentów wynika, że przez pewien czas rzeczywiście był zatrudniony w kantynie SS na terenie obozu.

Po zakończeniu wojny Lipschis mieszkał początkowo w Niemczech Zachodnich, a następnie w latach 50. wyemigrował do Chicago. Władze USA odkryły dopiero w 1983 r. jego nazistowską przeszłość i wydaliły go z kraju. Od tamtej pory były esesman przez nikogo nie niepokojony mieszka znów w Niemczech, w kraju związkowym Badenia-Wirtembergia. "Jego losy są dobrym przykładem na to, jak sprawcy zbrodni wprowadzali w błąd wymiar sprawiedliwości i unikali kary" - komentował "WaS".

Zobacz także
Komentarze (108)
Zaloguj się
  • sebolargo

    Oceniono 1 raz 1

    A kiedy zostaną zatrzymani komunistyczni ludobójcy cieszący się wolnością

  • fideldrugi

    Oceniono 2 razy 2

    Kara? Jaka? Co pomordowanym da ?

  • fideldrugi

    Oceniono 2 razy 2

    Tak w kuchni obozowej gotował mydło, potem je pakował? SS-Son of the beech i QTAS , całe tłumy ich nadal żyją i mają się za nie swoje całkiem dobrze, tylko połamałbym im nogi w kolanch, tak aby jeszcze za życia odczuli tylko namiastkę, odciąłbym im na żywca ptaszka, niech poznają kto im na kiblu pomoc okaże.
    Wydłubać im oczy, niech żyją i słyszą, a to i tak za mała kara. Zapomnieć? NIGDY !!!! Podać wszem i wobec namiary ich rodzin, tka prewencyjnie to obsikania.

  • ulebyk

    Oceniono 1 raz 1

    Jakis słabiak ten straznik skoro kapuś Wiesenthal nie wystawił mu za gruby pieniądż świadectwa "nie brania udziału w zbrodniach" jak całej bandzie swoich kumpli SSmanów.

  • ulebyk

    Oceniono 1 raz 1

    Czas zacząć sądzić ŻYDOWSKICH oprawców polskich patriotów i syjonistycznych masowych morderców z Deir Jassin, Gazy i Zachodniego Brzegu...

  • ulebyk

    Oceniono 2 razy 2

    Wiem gdzie ukrywa się pewien ŻYDOWSKI bandyta, stalinowski morderca! Jest to brat ADAMA MICHNIKA, zyje w luskusie w szwecji z gwarancją nietykalności od "wolnej Polski". Pełno podobnych jemu bydlaków i bandziorów zyje na zachodzie i w Izraelu bo przeciez żydowskich bandytów sądzić nie wolno!

  • sbek

    Oceniono 1 raz 1

    Wybaczyć? Może...Zapomnieć NIGDY!!! Przestrzelić mu dwa kolana i niech na ten czas paru miesięcy co mu zostało ,pozna kto go będzie na kiblu wysadzał.A sądzić, jaka kara? Absurd.
    Nic im nie zrobią,a nawet jak ktoś napisał dożywocie? A po co ? Przez przypadek ich ujawnił, a tak to spokojne życie,a tu ktoś ujawnił. Mój dziadek Taborski jako PPolen, "wyszedł" na wolność przez komin,a mojej Mamie jako poszkodowanej przez III rzeszę, to nic nie dostała ale paniósia p.o. urzędnika państwowego, przysłała nakaz zapłaty podatku do USkarbowego, z tym że brak kwoty, bo nic Mamie nie przyznano ale już się o kasiorę "uczciwe WADZE" upomniały. Wstyd to mało.A temu staruszkowi co serwował gorzałę i kolanko -ludzkie w zalewie trupiej nic nie zrobią,bo mu doopa grobem już śmierdzi. A wystarczyło by tylko 7 dni dać go pod moją "Opiekę", to od razu tylko połamałbym mu nogi w kolanach, odciął na żywca ptaszka,aby na własnej skorze choć na moment coś k... odczuł.Ale nic mu nie będzie,bo ma zły stan zdrowia jak krwawy wojtek.A z innej beczki dopiero z początkiem lat 80-tych, wiem że koncern BAYER na zlecenie czy prikaz, II rzeszy produkował śmiertelny gaz cyklon-B, a obecnie ta szanująca się po trupach milionów produkuje nadal Aspirynę, co już jej nie kupuję,bo koncern istnieje po trupach milionów którym skutecznie pomógł się wydostać na wolność " inną drogą". Zgodnie z sumieniem nadal wszsytkim to mówię,aby w aptece nie kupować -dokładać do firmy BAYER, aspirynum. K... ma....ITD. Artykuł tzw. wypełniacz, bo gro tych ss-morderców nadal żyje w ameryce południowej i na całym świecie i mają się dobrze,ale cóż , ułamkiem kary to byłoby wszem i wobec ujawnienie ich danych i gdzie mieszkają,nawet ich obecnych rodzin, tych żyjących. To i tak tylko ułamek, promil kary. Pamięć pomordowanych NIGDY nie powinna zniknąc, nawet za 200 lat. Podobnie jak ruskich morderców

  • doomsday

    Oceniono 3 razy 1

    Jak już wymrą wszyscy strażnicy obozów, będą szukać po cmentarzach, ekshumować i sadzać przed sądem trupy . Takie szaleństwa już się w historii zdarzały.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje