Trwają powroty z majówki. W długi weekend 600 wypadków, 66 zabitych, 4 tysiące pijanych kierowców

05.05.2013 14:23
Rozpoczął się wielki powrót z długiego weekendu. Policja apeluje o zachowanie ostrożności. Już 66 osób zginęło, a 846 zostało rannych w 660 wypadkach, do jakich doszło na drogach w ciągu ostatnich dziewięciu dni - poinformowała dziś Komenda Główna Policji. Od początku długiego weekendu zatrzymano ponad 4 tys. nietrzeźwych kierowców.
WRACASZ Z MAJÓWKI? POKAŻ NAM, JAK WYGLĄDA TWOJA DROGA DO DOMU! WYŚLIJ ZDJĘCIE NA ALERT24 LUB MMS-EM NA 605 24 24 24 >>>

- Kończy się długi majowy weekend, a tym samym zapełnia się "zakopianka". Jednak niesprzyjająca aura spowodowała, że wielu wypoczywających na Podhalu skróciło swój pobyt i do domu wrócili wcześniej - informuje z Zakopanego Marek Podmokły. - Ta sytuacja w pewnym sensie rozładowała ruch na drodze krajowej 47. Około godziny 14 ustawione przy drodze tablice informacyjne podawały, że czas dojazdu do Krakowa drogą 47 wynosił około 165 minut, a alternatywną 125 min - dodaje.

- Na odcinku do Nowego Targu ruch odbywa się płynnie, a czas dojazdu do obwodnicy nie przekracza pół godziny. Pierwsze utrudnienia spotkają kierowców właśnie na obwodnicy Nowego Targu, gdzie dołączają turyści wypoczywający w Bukowinie, Jurgowie i Białce Tatrzańskiej. W tym miejscu szeroka, dwupasmowa droga zbiega się w jeden pas - podsumowuje Podmokły.

Zdaniem naszego reportera kolejne utrudnienia czekają na końcu obwodnicy Rabki i na światłach w Skomielnej Białej. Mimo tablic informacyjnych, w dalszym ciągu omijana jest alternatywna droga wyjazdowa z Zakopanego prowadząca przez Witów Czarny Dunajec do Rabki. Ten odcinek jest o około 15 kilometrów dłuższy, a podczas natężonego ruchu do stolicy województwa można nim dojechać szybciej, omijając korki.

Jeżeli zaś chodzi o Warszawę, po godzinie 16 - tradycyjnie - w największym korku kierowcy stali w Jankach. Ciężko będzie również na alei Krakowskiej i w okolicach Zalewu Zegrzyńskiego.

Wypadki, ranni i zabici - smutny bilans długiego weekendu

Dzisiaj rano na Podlasiu nieopodal miejscowości Sejny trzy osoby zginęły, a jedna w stanie ciężkim trafiła do szpitala po tym, jak kierowca toyoty na prostym odcinku drogi wjechał na przeciwległy pas drogi, a następnie uderzył w drzewo.

- Już powoli obserwujemy zwiększający się ruch. Apelujemy, żeby nie czekać z wyjazdem do ostatniej chwili. Chodzi zwłaszcza o osoby, które mają do pokonania wielogodzinną trasę - powiedziała Grażyna Puchalska z wydziału prasowego KGP.

Alkohol, codziennie ktoś pod wpływem narkotyków

Od początku długiego weekendu policja zatrzymała ponad 4 tys. nietrzeźwych kierowców. - U około 90 proc. kierowców, którzy byli pod wpływem alkoholu, jego stężenie przekraczało 0,5 promila. Codziennie zdarzały się też przypadki, że kierowcy byli pod wpływem narkotyków - powiedziała Puchalska.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami za jazdę po spożyciu alkoholu - gdy jego zawartość we krwi kierowcy wynosi od 0,2 do 0,5 promila - grozi zakaz prowadzenia pojazdów do 3 lat, do 30 dni aresztu i do 5 tys. zł grzywny; jeśli stężenie alkoholu przekracza 0,5 promila, kierowcy grozi do 2 lat więzienia i utrata prawa jazdy na 10 lat. Z policyjnych danych wynika, że większość kierowców zatrzymywanych pod wpływem alkoholu ma powyżej 0,5 promila.

Czytaj też: Wypadek w Starych Babicach, bójka kierowców na drodze numer 580 >>>

Od piątku 26 kwietnia, kiedy rozpoczął się przedłużony majowy weekend, nad bezpieczeństwem na drogach czuwa więcej patroli drogówki. Na trasach są też nieznakowane radiowozy z wideorejestratorami. Funkcjonariusze sprawdzają, czy kierujący są trzeźwi, czy jadą zgodnie z przepisami. Sprawdzają też stan techniczny pojazdów. Zwracają uwagę, czy wszyscy podróżujący mają zapięte pasy, a dzieci są przewożone w fotelikach.

W pociągach też niewesoło

O swoim powrocie z majówki - pociągiem - napisała do nas na Alert24 nasza czytelniczka, pani Anna. Jechała z Warszawy, 4 maja (odjazd o 22.37). - Pociąg TLK USTRONIE z Krakowa do Kołobrzegu. Oblężony przez pasażerów. Na klasę drugą sprzedawano bilety ponad liczbę faktycznych miejscówek. W klasie 1. nie było światła. Brak wagonu WARS, mimo że podróż na całej trasie trwa ponad 16 godzin! - opisuje pani Anna.

- Konduktor na pytanie o wagon restauracyjny drwiąco odparł: "nie ma czegoś takiego", a na ciemności w pociągu: sucho i krótko: "awaria". Wcześniej podróż ze Słupska do Warszawy 1 maja o 21.00 TLK Ustronie - wagon z tanimi kuszetkami: brak wody w umywalkach już od Słupska do samej Warszawy, mimo natychmiastowego i kilkakrotnego poinformowania kuszetkowego o tym fakcie, zatkany sedes - dodaje nasza czytelniczka.

Zobacz także
Komentarze (69)
Zaloguj się
  • niktwazny126

    Oceniono 76 razy 42

    Kary za prowadzenie auta "pod wpływem" powinny być bardziej dotkliwe finansowo . 5 tys. grzywny to najwyraźniej zbyt maly straszak i do wyobraźni nie przemawia. Do tego więzienie nie w zawieszeniu ( bo nie zdążył jeszcze nikogo zabić), tylko natychmiast, z obowiązkiem pracy przy porządkowaniu jezdni po wypadkach drogowych lub na ostrym dyżurze w szpitalu, do ktorego przywożone są ofiary wypadków. Tylko wtedy potencjalny morderca zastanowi się, zanim wyruszy w drogę po wcześniejszej dobrej zabawie.

  • bioder65

    Oceniono 47 razy 35

    dziwię się,że słyszy się ciągle o tysiącach pijanych kierowców.Nie powinno już być ludzi posiadających prawo jazdy bo wszyscy mieliby zabrane za gorzałę.A może większość to pijani rowerzyści którzy reperują policyjne statystyki.

  • man35

    Oceniono 85 razy 31

    Wybiórcza jak zwykle wspiera ten oszukańczy system. Policjanci łapią tych samych rowerzystów na wiejskich drogach i nabijają sobie statystyki do premii. Ciekawe, jak mają złapać kilka tysięcy pijanych kierowców (samochodów!!!) w ciągu paru dni? Jeżdżę co roku ponad 100 tys. km od ponad 20 lat i jeszcze nigdy nie byłem sprawdzany na trzeźwość za kółkiem. Kilka rowerowych przejażdżek po okolicy i.. jak najbardziej!
    Chory kraj. A wy, czytelnicy GW dajecie się nabierać na takie newsy i podniecacie się, że kierowcy są potencjalnymi mordercami. A wiecie chociaż, ile postronnych ofiar mają na swoim koncie rowerzyści? Statystycznie wcale.

  • schwab2

    Oceniono 27 razy 21

    A ilu nietrzeźwych kierowców nie zatrzymano?

  • mikiportaliki

    Oceniono 18 razy 14

    "600 wypadków, 66 ofiar śmiertelnych. Majówka na drogach"

    600+66=666 - sprawa oczywista ;-)

  • brajanu

    Oceniono 20 razy 12

    może trzeba zdecydowanie i surowiej. złapany z promilami, automatyczna odsiadka. sprawa ma być załatwiona tak szybko, aby w kilka dni delikwent już siedział. o wszystkim powiadomić gazety i media. jakby przed zakończeniem majówki kilku siedziało, może inni by się zastanowili. i dlaczego nie ma tak jak w anglii, że podaje się dane i miejsce zamieszkania sprawcy ??

  • 1szansa

    Oceniono 12 razy 8

    No proszę, jakie wyniki tej statystyki, a pisali, że Polacy pili w PRL-u. 4 tysiące pijanych kierowców na drogach w dniach ze szczególnym natężeniem ruchu w tych dniach i co "pijacy" powiedzą rodzinom tych ofiar, którzy zginęli i zostali ranni.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje