USA będą interweniować ws. Amerykanina skazanego w Korei Płn. na 15 lat ciężkich robót

02.05.2013 18:20
Kenneth Bae (z prawej) w 1988 r jako student Uniwersytetu w Oregonie

Kenneth Bae (z prawej) w 1988 r jako student Uniwersytetu w Oregonie (Fot. Uncredited AP)

Stany Zjednoczone zamierzają zwrócić się dzisiaj do Korei Północnej z apelem o udzielenie amnestii Amerykaninowi, który został skazany na 15 lat ciężkich robót za rzekomą próbę obalenia rządu w Pjongjangu - podała agencja Reuters.
44-letni Bae, który z pochodzenia jest Koreańczykiem i którego nazwisko w języku koreańskim brzmi: Pae Jun Ho, został aresztowany w listopadzie ubiegłego roku w mieście Nadzin w specjalnej strefie ekonomicznej niedaleko granicy z Chinami i Rosją w grupie pięciu turystów, którzy przyjechali do Korei Płn. w kilkudniową podróż. Początkowo za "zbrodnie przeciwko Koreańskiej Republice Ludowo-Demokratycznej" groziła mu nawet kara śmierci.

- W toku śledztwa przyznał się on do popełnienia przestępstw, których celem było obalenie Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej. Istnieją dowody potwierdzające jego przestępstwa - oznajmiła przed kilkoma dniami agencja KCNA.

Wyrok zaostrzy stosunki amerykańsko-północnokoreańskie?

Media podawały, że Amerykanin jest organizatorem wycieczek. Jeden z jego znajomych powiedział agencji AP, że Bae jest chrześcijaninem i misjonarzem; mieszkał w jednym z przygranicznych miast w Chinach. Często podróżował do Korei Północnej z pomocą żywnościową dla sierot. Nie jest jasne, czy próbował tam prowadzić działalność misyjną.

Wyrok dla Amerykanina może zaostrzyć i tak już bardzo napięte stosunki amerykańsko-północnokoreańskie. Jeszcze przed jego ogłoszeniem zachodnie agencje zwracały uwagę, że proces Amerykanina zbiegł się ze wzrostem napięcia na linii Waszyngton - Pjongjang w ostatnich tygodniach. Korea Północna zaczęła grozić atakami na Stany Zjednoczone, Koreę Południową i Japonię po rozszerzeniu wobec niej przez ONZ sankcji nałożonych w reakcji na lutową trzecią próbę nuklearną. Pjongjang żądał też zakończenia wspólnych manewrów wojskowych USA i Korei Południowej.

Nie pierwszy obywatel USA przetrzymywany przez Pjongjang

O uwolnienie Bae zabiegał już były amerykański dyplomata Bill Richardson podczas prywatnej wizyty w Korei Płn. w styczniu br. W przeszłości negocjował on uwolnienie Amerykanów przetrzymywanych przez Pjongjang. Niektórzy z nich byli chrześcijanami oskarżonymi o szerzenie wiary.

Bae jest szóstym z rzędu od 2009 roku obywatelem USA przetrzymywanym przez Koreę Północną. W tych wcześniejszych przypadkach Amerykanie zostali deportowani lub uwolnieni po interwencji w ich sprawach byłych prezydentów USA.

Zobacz także
Komentarze (39)
Zaloguj się
  • cynik_czy_stoik

    Oceniono 1 raz 1

    Stosuja nam tu jakas socjotechnikę, fotka nastolatka, a mowa o 40+ facecie, ale wiadomo nastolatek sympatyczniejszy to i bardziej go szkoda. Takie tanie sztuczki, a fe panowie redaktorzy.

  • qwww

    Oceniono 3 razy -1

    amerykański śmieć do recyclingu
    niech się ciul cieszy, że mu komuchy czapy nie dały

  • airam-1

    Oceniono 5 razy 3

    Mam nadzieję, że uda się tego człowieka wydobyć z łagru.

  • georg7

    Oceniono 6 razy 0

    Niemcy rozstrzeliwali szpiegów za wynoszenie informacji z obozów koncentracyjnych, więc ci sadyści niewiarygodnie łagodnie go potraktowali. Może dlatego, że teraz przez 15 lat będą mogli targować się o michy z ryżem, więc z trupa nie byłoby korzyści.

  • 2-julita

    Oceniono 9 razy 3

    a gdyby to Koreańczyk szpiegował w USA to jaki by był obrót sprawy ??????????????????
    amerykanie nich się rządzą u siebie , to oni rozpętują konflikty zbrojne na świecie - Iran , Irak , Afganistan , Libia , Tunezja , Egipt a teraz łapy pchają do Korei Płn

  • hkarper

    Oceniono 10 razy 2

    sie cieszy ze nie wisi clown

  • maxymus1

    Oceniono 7 razy -1

    Ale nie o to chodzi , Sądy mają swoje immunitety, i niech tak zostanie, bo jeżeli kto kolwiek naruszy sąd niezawisły, jakiego kolwiek kraju, znajdzie sie poza tą niezawisłością, albo ciężko naruszy prawo kraju innego, tak powiedziałem JA.

  • calli

    Oceniono 43 razy 17

    Niech się cieszą, że łagodny i wyrozumiały wymiar sprawiedliwości Korei Płn. nie skazał tego szpiona na karę śmierci za spiskowanie przeciwko swoim rodakom.

    :)

  • zigzaur

    Oceniono 14 razy -6

    Prezydent Theodor Roosevelt mawiał, że w polityce zagranicznej istnieją dwa sposoby interweniowania:
    1. Łagodne słowo.
    2. Gruby kij.

    Który z tych sposobów zostanie zastosowany, zobaczymy.
    Niech Kim zadzwoni do Saddama, Hitlera, Kadafiego itd.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje