26 oskarżonych w aferze łapówkarskiej przy egzaminach na pilota lotnictwa

02.05.2013 12:03
Awionetki

Awionetki (Fot. Arpingstone/Wikipedia.org)

- 26 osób oskarżyła prokuratura w aferze łapówkarskiej przy zdawaniu egzaminów teoretycznych na licencję pilota w Urzędzie Lotnictwa Cywilnego z lat 2008-2009. Oskarżonym - wśród których są i dający łapówki, i urzędnicy je przyjmujący - grozi do 10 lat więzienia.
Prokuratura Okręgowa w Warszawie zakończyła śledztwo w sprawie przyjmowania korzyści majątkowej przez pracowników Urzędu Lotnictwa Cywilnego w związku z naruszeniem procedury wydawania licencji lotniczych i naruszeniem procedury egzaminów teoretycznych przeprowadzanych przez Lotniczą Komisje Egzaminacyjną - poinformował w czwartek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Dariusz Ślepokura. Akt oskarżenia skierowano już do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Woli.

Podawanie odpowiedzi w trakcie egzaminu

Wśród oskarżonych są m.in. naczelnik wydziału w departamencie personelu lotniczego ULC, szef egzaminatorów teoretycznych Lotniczej Komisji Egzaminacyjnej i asystent w Lotniczej Komisji Egzaminacyjnej. Zarzuca się im m.in. przyjmowanie korzyści majątkowych w zamian za uzyskanie przez zdającego pozytywnego wyniku na egzaminie teoretycznym na licencję pilota liniowego bądź turystycznego czy też licencję pilota śmigłowcowego.

Mieli się tego dopuścić przez np. podawanie egzaminowanym w trakcie egzaminu prawidłowych odpowiedzi, informowanie o błędnych odpowiedziach i ich korygowanie - podał Ślepokura w komunikacie zamieszczonym na stronie internetowej prokuratury.

Ustalono, że wartość korzyści przyjmowanych przez tych funkcjonariuszy publicznych wahała się od kilkuset złotych do 26 tys. zł. Niekiedy też korzyścią było nieodpłatne uzyskanie usług budowlanych, pobytu w miejscowości turystycznej, kosmetyków i markowych alkoholi.

Aktem oskarżenia objęto także 21 osób, które wręczały korzyści majątkowe funkcjonariuszom Lotniczej Komisji Egzaminacyjnej w zamian za pomoc w trakcie egzaminu. Łącznie wszystkim oskarżonym zarzucono popełnienie w sumie 89 przestępstw. Do aktu oskarżenia dołączono wnioski dwóch oskarżonych o skazanie ich bez przeprowadzenia rozprawy na kary uzgodnione z prokuratorem.

Poręczenia majątkowe, dozór policji

Ślepokura podał, że wobec większości oskarżonych zastosowano poręczenia majątkowe, dozór policji, a także nakazy "powstrzymywania się od prowadzenia wszelkiego rodzaju samolotów bądź śmigłowców w ruchu powietrznym". Przyjmowanie korzyści majątkowych w związku z naruszeniem przepisów prawa lub ich udzielanie zagrożone jest karą pozbawienia wolności od roku do lat 10.

Sprawa pod lupą śledczych znalazła się w grudniu 2008 r. W 2009 r. CBA zaczęło zatrzymywać pierwszych zamieszanych w korupcyjny proceder. M.in. członkowie LKE oraz wykładowca przedmiotów zostali zatrzymani pod zarzutem zaliczania sesji egzaminacyjnych na licencje lotnicze - turystyczne i związane z przewozem pasażerskim - w zamian za łapówki od pilotów i kandydatów na pilotów.

Od tego czasu prokuratorskie zarzuty związane z procederem, w tym wręczaniem łapówek za zdanie egzaminów, usłyszało w sumie 40 osób, m.in. znany muzyk Janusz S.

Pierwszy akt oskarżenia

W 2009 r. Dariusz Szpineta, prezes firmy szkoleniowej Aviation Asset Management, która złożyła zawiadomienie do prokuratury, podawał, że wśród zatrzymanych były osoby, które ujawniły proceder. Chodzi m.in. o nowo wtedy powołaną szefową Lotniczej Komisji Egzaminacyjnej. W grudniu 2008 r. miała ona przekazać do firmy informacje o tym, że urzędnicy ULC wydali licencję pilota liniowego obywatelowi Niemiec, który nigdy nie powinien był jej otrzymać. Pilot ten w Niemczech nie uzyskał przedłużenia licencji ze względu na stan zdrowia - taką licencję załatwił sobie w Polsce.

W lutym br. do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Woli trafił już pierwszy akt oskarżenia (sprawę podzielono na różne wątki, kierując się tzw. ekonomiką procesową). Troje b. urzędników ULC oskarżono o przekroczenie uprawnień, bo dopuścili obywatela Niemiec Eberharda H. do egzaminu teoretycznego w terminie pozasesyjnym oraz mimo że nie złożył wymaganych dokumentów. "Tym trojgu oskarżonym nie udowodniono przyjęcia korzyści" - mówił Ślepokura. Oskarżeni - Katarzyna T. (ówczesna przewodnicząca Lotniczej Komisji Egzaminacyjnej), Bogdan Ch. oraz Jerzy B. - nie przyznali się do zarzutów.

Po kontroli Ministerstwa Infrastruktury z 2009 r., Urząd Lotnictwa Cywilnego zmienił procedury egzaminowania i wydawania licencji pilotom.

Tagi:

Zobacz także
Komentarze (36)
Zaloguj się
  • ben-oni

    Oceniono 47 razy 27

    Kurfa, panowie. To już przestaje być śmieszne. W tej podróbce państwa za łapówkę można nie tylko jeździć samochodem, ale okazuje się i że nad naszymi głowami latają samolotami ludzie którzy mają licencje kupione. Kto jeszcze? Lekarze, maszyniści pociągów, kapitanowie statków? To zaczyna być niebezpieczne!
    A teraz niech wyskoczy debil Gowin ze swoją deregulacją. Wtedy będą latali bez licencji - kogo stać na samolot wsiądzie do niego, kto ma plecy zostanie kapitanem statku...

  • dmbdmb

    Oceniono 20 razy 16

    No to już przestaną dziwić informacje o kolejnej spadniętej awionetce. Zatrważające jak się ta polska bylejakoś szerzy...

  • naz_niepoprawna

    Oceniono 15 razy 13

    Parodyje, jeszcze piloci-amatorzy z kupionymi licencjami są temu krajowi potrzebni. Jeszcze jak się sam rozwali - pół biedy, gorzej, gdy taki "czy leci z nami pilot" przy okazji zabije kilka innych osób.

  • aide5

    Oceniono 20 razy 12

    Polska Ludowa z perspektywy RP jawi sie dzis jako panstwo o wiele lepiej kierowane organizacyjnie ale tez pod wzgledem uczciwosci rzetelnosci . Gdy sie wspomni tzw Komisje Majatkowa to trudno powstrzymac sie od przeklenstw

  • ka-mi-la789

    Oceniono 14 razy 12

    Prawo jazdy ze szpanu, którym było jeszcze 30-35 lat temu stało się oczywistością, więc świeżo wzbogacone uboczne produkty ewolucji muszą jakoś inaczej odróżnić się od dziadostwa. Licencja pilota sama się narzuca, a że móżdżek za słaby na opanowanie wiedzy znacznie prostszej niż teoria pilotażu, trzeba się ratować łapówą. Poza tym takiemu odpadowi nie przyjdzie do ciasnej główeńki, że mógłby coś osiągnąć własnym wysiłkiem - on od urodzenia za wszystko płaci. A że człowiek nieskłonny do przyjęcia łapówy zdarza się w Wolsce rzadziej niż deszcz na Saharze ("biiidaaa jeeest", "to państwo mnie okrada", "a co ja zarobie?" to ideologia najczęściej dorabiana do tak zwanych wziątek), to sprawy takie jak wyżej opisana są tu codziennością (publisia dowiaduje się o nielicznych).

  • bog43

    Oceniono 17 razy 9

    Chłopy dorabiają do niskiej pensji i tyle . Trzeba jeszcze dodać parę przepisów , koncesji , pozwoleń , zezwoleń i skrętów a będziemy czyści jak anioły - po prostu nic nie będziemy robić bo na normalne życie zabraknie nam czasu .

  • kichchi

    Oceniono 6 razy 6

    kupione licencje czy nie stawiam ze wiekszosc z tych lotnikow zachowalo by sie lepiej w smolensku niz "piloci klasy mistrzowskiej'.

  • lechujarek_wolski

    Oceniono 6 razy 6

    Markowe alkohole? Podobno były darkowe ... markowe gacie to nosił agent Tomek :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX