Pijani warszawiacy z wózkiem dziecięcym w Morskim Oku. "Nieobyczajne"

02.05.2013 09:49
Morskie Oko

Morskie Oko (Fot. Marek PodmokA,y /AG)

- Zarzuty zakłócenia porządku w parku narodowym, nieobyczajnego zachowania, płoszenia zwierzyny i śmiecenia - usłyszało dwóch turystów z Warszawy, którzy w środę wracali pijani z wycieczki do Morskiego Oka. W dziecięcym wózku - zamiast dziecka - wieźli piwo i wódkę.
Jak powiedział szef straży Tatrzańskiego Parku Narodowego (TPN) Edward Wlazło, pijanych, wulgarnie zachowujących się mężczyzn w wieku 20 i 35 lat, z dziecięcym wózkiem, zauważyli inni turyści i powiadomili służby parku oraz policję.

"Obawialiśmy się, że w wózku jest dziecko. Okazało się jednak, że mężczyźni przewożą alkohol. Matka z dzieckiem, czyli żona 35-latka, została w Morskim Oku; panowie sami wracali z wycieczki" - powiedział Wlazło.

Jak mówił, pijani warszawiacy na szlaku wyrzucali puszki po piwie i zachowywali się wulgarnie. Publicznie załatwiali potrzeby fizjologiczne i - jak podkreśla policja - nie chcieli okazać funkcjonariuszom dokumentów. Za popełnione wykroczenia obydwu warszawiakom grożą grzywny do tysiąca złotych. O sprawie jako pierwszy napisał "Tygodnik Podhalański".

Zobacz także
Komentarze (77)
Zaloguj się
  • iremus

    Oceniono 279 razy 233

    Analogiczne scenki rodzajowe można było wczoraj zaobserwować do późnych godzin nocnych w całej III RP. W godzinach popołudniowych do lasów ciągneły tabuny meneli umysłowych z siatami i plecakami wypełnionymi po brzegi puszkami i butelkami piwa marki żubr, mocny full, itp , butelkami wódki, butelkami plastikowymi i kartonami z tzw napojami sokopodobnymi. W godzinach wieczornych od strony lasów zaczęły dochodzić ryki i dzikie wycia. A po 23.00 dało się usłyszeć powracające "bydło" na nocny popas w miejscu zamieszkania. W tym czasie nie było ani jednego mundurowego policjanta, ani jednego strażnika miejskiego pomimo że są to tereny miejskie i ani jednego strażnika leśnego. Po prostu slużbom też się należy prawo do świętowania święta pracy.
    Bilans 1 maja 2013 - kolejne setki ton śmieci dostarczone naturze które będą zdobiły lasy przez kolejne setki lat.

  • barrakuda78

    Oceniono 91 razy 79

    Cóż, wcale mnie to nie dziwi. Niektórym osobnikom homo ( ledwie ) sapiens zanikają komórki mózgowe, gdy tylko dojdzie do połączenia długiego weekendu, wyjazdu i alkoholu. I to niezależnie, z jakiego by miejsca nie przyjechali.

  • krajidiotow

    Oceniono 80 razy 36

    Bo Warszawiacy to pijaki... I zlodzieje, bo kazdy pijak to zlodziej... A wyrzucanie smieci do lasu to tam norma, to inne ktegi kulturowe , panie.. ;)

  • stary.gniewny

    Oceniono 37 razy 31

    Rozumie się, że opieka społeczna im tę wódkę i piwo z wózka dziecięcego natychmiast odebrała.

  • dziadekjam

    Oceniono 64 razy 26

    "W dziecięcym wózku - zamiast dziecka - wieźli piwo i wódkę."
    ===============================================
    Jeżeli to było piwo "Tatra" lub "Harnaś", to wszystko w porządku.

  • minkat

    Oceniono 16 razy 12

    Uh

    A juz myslalam, ze z dzieckiem w wozku wlezli do jeziora.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje