Pszczelarze biją na alarm: Ratujmy pszczoły. Bez nich problemy w rolnictwie

30.04.2013 12:11
Pszczoły

Pszczoły (Fot. Łukasz Zandecki / AG)

Ratujmy pszczoły - apelują związki pszczelarskie i Greenpeace. W ostatnich latach zjawisko wymierania pszczół przybrało groźne rozmiary. Jego efekty wkrótce może odczuć każdy, bo brak pszczół spowoduje problemy w rolnictwie. Ruszyła kampania "Przychylmy pszczołom nieba", której twarzą została aktorka Karolina Gruszka.
Intensywne wykorzystanie pestycydów w rolnictwie zagraża pszczołom miodnym i dzikim owadom zapylającym, a przez to stabilności europejskiego łańcucha dostaw żywności - ostrzegają autorzy przygotowanego dla Greenpeace'u raportu nt. kryzysu pszczół "Spadek populacji pszczół - przegląd czynników zagrażających owadom zapylającym i rolnictwu w Europie".

Naukowcy z Laboratorium Badawczego Greenpeace na Uniwersytecie Exeter ocenili w nim sytuację pszczół i innych owadów zapylających rośliny analizując dane z ponad 70 raportów i publikacji naukowych.

Greenpeace i pszczelarze: pestycydy zabijają pszczoły

Zjawisko wymierania pszczół nasila się w ostatnich latach. W USA ginie co roku 1/3 pszczół, w Europie 15-20 proc., w Chinach są już rejony, gdzie nie ma ich w ogóle.

- Jest wiele przyczyn tego stanu rzeczy. Wirusy, pasożyty i stosowanie środków chemicznych w rolnictwie - mówi portalowi Gazeta.pl Janusz Kasztelewicz, prezes Stowarzyszenia Pszczelarzy Zawodowych, jednego ze zrzeszeń polskich pszczelarzy. - Z raportu Greenpeace wynika, że najwięcej ginie ich tam, gdzie jest najbardziej zmechanizowane rolnictwo, w którym stosuje się dużo chemii - dodaje.

Sytuacja owadów zależy od wielu czynników, m.in. chorób i obecności pasożytów. Odporność pszczół zależy natomiast m.in. od jakości pokarmu i kontaktu ze szkodliwymi substancjami. Dlatego - zdaniem autorów raportu - zagrożeniem dla owadów zapylających i pszczół jest m.in. stosowanie w rolnictwie środków owadobójczych, które mają zwalczać szkodniki upraw, ale w rzeczywistości oddziałują również na inne grupy owadów.

UE reaguje: zakaz użycia trzech pestycydów

- Nawet małe dawki tych środków, produkty rozpadu środków owadobójczych działają niekorzystnie na rozwój larw pszczół - podkreśla Kasztelewicz. Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA - European Food Safety Authority) wskazał na chemikalia z grupy neonikotynoidów jako jedną z głównych przyczyn spadku pszczelich populacji.

Komisja Europejska zaproponowała, a Stały Komitet ds. Łańcucha Żywnościowego i Zdrowia Zwierząt przegłosował tymczasowy zakaz stosowania w Unii Europejskiej trzech najbardziej szkodliwych dla pszczół pestycydów: imidaklopridu i klotianidyny oraz tiametoksamu.

- Dr Piotr Mężycki z laboratorium w Bolonii zbadał, że po tym, jak pięć lat temu Włosi wprowadzili zakaz używania tych środków, z roku na rok sytuacja pszczół się najwyraźniej poprawiła - mówi nam Kasztelewicz. I dodaje, że w Polsce "pszczoły są obecnie mniej żywotne niż jeszcze ćwierć wieku temu".

- My, pszczelarze, widzimy, że z roku na rok są coraz słabsze, w związku z tym trochę bijemy na alarm. Żebyśmy się jako społeczeństwo trochę przebudzili. Jak nie szkodzić pszczołom? Wykonujmy zabiegi ochrony roślin zgodnie z przepisami. Na przykład opryskujmy rośliny wieczorem i w nocy, a nie w dzień, gdy pszczoły latają. Rano oprysk nie będzie już szkodliwy dla pszczół - tłumaczy szef Polskiego Związku Pszczelarskiego. - Zdajemy sobie sprawę, że rolnicy i sadownicy chcą chronić swoje zbiory. Ale jeżeli załatwimy te pszczoły całkiem, to przecież powstanie dziura w systemie: nie będzie komu zapylać roślin - dodaje.

Konsekwencją wymierania pszczół będzie nie tylko brak naturalnego miodu w naszych kuchniach. Poważne problemy mogą nastąpić w rolnictwie i sadownictwie, a ich efekty mogą dotknąć nas wszystkich. Pszczoły w ogromnym odpowiadają m.in. za zapylanie sadów. Przykładowo w USA 15 proc. żywności powstaje właśnie dzięki zapylaniu roślin przez te owady. Gdy wymrą ze sklepów mogą zniknąć podstawowe produkty spożywcze.

Gruszka twarzą kampanii Greenpeace. Przebrana za pszczołę

Twarzą kampanii Greenpeace została aktorka Karolina Gruszka. "Przychylmy pszczołom nieba" - apeluje w opublikowanym przez Greenpeace filmie, w którym wystąpiła... przebrana za pszczołę.



- Zależy mi, aby moja córeczka dorastała w zdrowym i czystym środowisku oraz miała dostęp do żywności najlepszej jakości. Bez pszczół to będzie niemożliwe. Cieszę się, że Greenpeace rozpoczął tę kampanię i że mogłam pomóc - komentuje Gruszka.

Czy raport Greenpeace jest wiarygodny?

Ale nie brakuje głosów krytycznych wobec raportu ekologów. Jest oparty na argumentacji dalekiej od realnych warunków rolnych - uważa Polskie Stowarzyszenie Ochrony Roślin (PSOR). Według PSOR Greenpeace wykorzystał do swojego raportu jedynie wybrane badania, "niereprezentujące rzeczywistego stanu wiedzy, pomijając inne istotne dla meritum sprawy wyniki badań", stosował badania naukowe wybiórczo i błędnie je interpretował.

PSOR zaznaczył równocześnie, że "jakkolwiek globalna liczba rodzin pszczelich wzrosła w ostatnim 50-leciu o 45 proc., PSOR traktuje poważnie spadek populacji pszczół miodnych w niektórych krajach Europy, nawet w sytuacji, gdy nie dotyczy to Polski".

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (158)
Zaloguj się
  • rypalski

    0

    Pestycydy byly uzywane wiele lat temu i pszczoly mialy sie dobrze - dzisiaj czytamy ,ze sa powodem pszczelego holocaustu jak i smierci ryb w rzekach i jeziorach. Jednak prawdziwym morderca pani Gruszka ...
    sa telefony komorkowe , ktore pani i wielu czytelnikow tak bardzo kocha ... zanieczyscily atmosfere falami elektromagnetyczymi , ktore powoduja ,ze pszczoly nie potrafia wrocic do swoich uli ...
    Jednak kompanie sprzedajace telefony komorkowe sa tak bogate ,ze nie zagrozi im zaden proces sadowy i poczawszy od pana Obamy i Bialego Domu az po Chiny ... , ktore mocno popieraja cell phones bo nie trzeba zadnych pozwolen by je podsluchiwac.
    Ale pan Obama ma juz rozwiazanie ... beda sprowadzac do US chinczykow, ktorzy beda zapylali kwiaty a poza sezonem bezplatnie zapyla kazda chetna amerykanke. Premier Tusk juz negocjuje z US aby w podobny sposob uratowac polskie rolnictwo.

  • maxmex

    0

    www.youtube.com/watch?NR=1&v=0kGWbF8ShTo&feature=endscreen wasza wina pestycydy a ten link dlaczego macie problem z mlekiem

  • merkury-3

    Oceniono 2 razy 2

    Powinni zakazac sprzedawania pestycydow w marketach u mnie na Warszewie w Szczecinie okoliczni kretyni w poludnie opryskuja swoje ogrody bez opamietania niszczac wszysko co sie rusza zatruwajac sasiadow i siebie tez

  • zanimmnieznowzbanuja

    Oceniono 2 razy -2

    Proponuje wprowadzic akcyze na miod.

  • rabbinhood

    Oceniono 1 raz 1

    Szykuje się niezłe rolnictwo: za GMO-nasiona trzeba będzie płacić za patenty i nie będzie można używać nasion z poprzedniego roku za free, poza tym jak pszczoły starych odmian zostaną wytrute, to nagle cudownie się okaże że są opatentowane odporne na trucizny, ale trzeba za nie płacić koncernom, analogicznie jak z GMO. Nikt tego nie powie wprost, ale to uczynienie społeczeństw niewolnikami.

  • mieszaniec-zopola

    Oceniono 2 razy 2

    Niewiarygodne! Plantatorzy żądają opłat od pszczelarzy? Przecież powinno być na odwrót. Gdzieś czytałem, że w USA niektórzy pszczelarze zarabiają na ustawianiu pasiek w pobliżu upraw owadopylnych.

  • kin-iu

    Oceniono 5 razy -3

    gdyby nie katastrofa smoleńska pszczoły by żyły

  • misiu-1

    Oceniono 8 razy -8

    Mam ambiwalentne uczucia. Z jednej strony chciałoby się coś zrobić dla ratowania pszczół, a z drugiej - doświadczenie uczy, że ci, którym lewactwo usiłuje "przychylać nieba", bardzo źle na tym wychodzą.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje