Polka odpowiada na tekst "Haaretz": Kiedy izraelskie media skończą ze stereotypami?

29.04.2013 18:16
Mural na cześć Marka Edelmana na warszawskim Muranowie

Mural na cześć Marka Edelmana na warszawskim Muranowie (Fot. Stefan Romanik / Agencja Gazeta)

"Nie mam przekonania, że masowy festiwal, wielkie PR-owe wydarzenie, jest właściwą formą, by uczcić 70. rocznicę powstania w getcie warszawskim" - napisał dziennikarz izraelskiej gazety "Haaretz", krytykując polskie uroczystości. "Jestem zawiedziona, że relacje z tak ważnego wydarzenia są zdominowane przez stereotypy, a istota obchodów jest przysłonięta opisywaniem wpadek" - odpowiada publicystka i socjolożka.
Dziennikarz "Haaretz" Ofer Aderet jako jeden z wielu dziennikarzy został zaproszony do Polski na obchody 70. rocznicy powstania w getcie warszawskim. - Nie obyło się bez wielu wpadek - ocenia. Dziennikarzom nie zapewniono rezerwacji miejsc podczas koncertu, Muzeum Żydów Polskich było niedokończone - dziennikarze zostali oprowadzeni po pustym budynku i zobaczyli jedynie symulację wystaw, które będą gotowe dopiero w styczniu 2014 - wymieniał Aderet.

No i prezent. "Dostaliśmy m.in. książkę z wierszami Tuwima, ale hebrajski napis na niej był wydrukowany odwrotnie" - podkreśla. Poza tym - jak pisze - można było zwiedzić Warszawę, zapoznać się z niezwykłymi pamiątkami, jakie pozostały po getcie, posłuchać o historii miasta. Dziennikarz podkreślał rozmach i kompleksową opiekę nad dziennikarzami "na koszt polskiego podatnika". I ostatecznie w swojej relacji z Warszawy skrytykował obchody.

"Kto potrzebuje logo?"

"Nie mam przekonania, że masowy festiwal, wielkie ćwiczenie z PR, był odpowiednim sposobem, by uczcić rocznicę powstania w getcie. Nawet logo zaprojektowane z tej okazji - żółty kwiat z numerem 70 - wydaje się nie na miejscu. Kto potrzebuje logo, by upamiętnić takie wydarzenie?" - pisze Aderet.

Jak sugeruje, tegoroczne obchody pokazują "okazjonalność" w polskim upamiętnianiu Żydów. "Czy obecni mieszkańcy ulicy Zielnej - na której wychował się mój dziadek - wiedzą w ogóle, że kiedyś mieszkali tam Żydzi, że było tam getto?" - pyta.

"Dlaczego izraelskie media utrwalają stereotypy?"

"Byłam bardzo zawiedziona, czytając relacje dziennika "Haaretz" z uroczystości w Warszawie. Widać, że autor bardzo chciał utrwalić stereotypy na temat Polski. Nie wykazał woli, by pójść dalej, docenić zmiany, jakie zaszły w ciągu ostatnich lat" - pisze w odpowiedzi na ten tekst socjolożka i dziennikarka z Polski Dominka Blachnicka-Ciacek. Polemikę "Haaretz" także opublikował na swych stronach.

"Może tekst Ofera Adereta nie powinien mnie dziwić. Gdy przegląda się archiwalne teksty o Polsce w izraelskich mediach, wyłania się obraz antysemickiego, barbarzyńskiego niemal kraju" - pisze ze smutkiem Blachnicka-Ciacek.

"Proszę izraelskich dziennikarzy..."

"Nie chcę przekonywać izraelskich wydawców gazet, że Polska stała się całkowicie wolna od antysemityzmu. Niestety tak nie jest. I zarówno polskie, jak i izraelskie media mają prawo zwracać na to uwagę, wypunktować wszelkie naruszenia" - pisze publicystka. "Ale proszę izraelskich dziennikarzy, by zauważyli zmiany w podejściu Polaków do Żydów oraz w tym, jak postrzegają przeszłość, swoje dawne relacje z sąsiadami Żydami" - dodaje.

Jak podkreśla, krzywdzące jest, że wpadka z prezentem staje się jednym z głównych punktów relacji z tak ważnego wydarzenia. Korespondent nie pokazuje "głębokiego i refleksyjnego podejścia" Polaków do tragedii polskich Żydów. "Gdyby izraelskie media wykazały trochę więcej otwartości ws. relacji z Warszawy, mogłyby zauważyć, że w ciągu ostatnich 10 lat Polska zaczęła otwartą dyskusję na temat przerażających pogromów ludności żydowskiej na polskich wsiach tuż po wojnie. A to nie jest łatwa dyskusja. Nie jest łatwo pogodzić się z tym, że choć wśród osób uhonorowanych tytułem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata najwięcej jest Polaków, to jednocześnie było wiele przypadków, gdy Polacy zdradzali żydowskich braci, mordowali żydowskich sąsiadów" - podkreśla socjolożka.

Jak dodaje, szkoda, że izraelskie media nie zauważyły także wielu nowych ciekawych publikacji na temat getta, jakie pojawiły się w polskich mediach przy okazji rocznicy powstania.

Logo? To ważna symbolika

"Logo powstania, które Aderet ośmiesza, ma ważne znaczenie symboliczne: żółty żonkil symbolizuje sposób, w jaki Marek Edelman, legenda powstania w getcie, oddawał hołd ofiarom. To dlatego wielu warszawiaków nosiło naszywki z żonkilem, jako akt pamięci i szacunku. Tuż przed oficjalnymi obchodami warszawiacy wspólnie tworzyli wielki mural na Muranowie, upamiętniając w ten sposób Marka Edelmana i jego przesłanie" - podkreśla Blachnicka-Ciacek.

"Piszę ten tekst jako polska chrześcijanka, myśląc o mojej rodzinie w Izraelu. I boję się, że to, co czytają w izraelskiej prasie, utwierdza ich obawy związane z krajem pochodzenia ich rodziców. Mam nadzieję, że nadejdzie dzień, gdy przeczytają w izraelskich gazetach, że życie jest trochę bardziej skomplikowane, a obraz Polski to nie tylko uproszczone stereotypy i uprzedzenia" - podkreśla dziennikarka.

Zobacz także
Komentarze (168)
Zaloguj się
  • dziadekjam

    Oceniono 390 razy 340

    Obserwacje wskazują, że w opiniach Żydów, antysemitą nie jest ten, kto nie lubi Żydów, ale ten, którego nie lubią Żydzi..

  • tokontoniejestwolne

    Oceniono 288 razy 216

    Dlaczego my się mamy tym Żydom całe życie z czegoś tłumaczyć?

  • unnabujp

    Oceniono 228 razy 166

    Moze ten dziennikarz zajmie sie wspolczesnym Izraelem i odpowie na proste pytanie: czemu okolo 15% obywateli tego panstwa jest w sposob jawny dyskryminowana. Ta sie sklada ze obywatele Izraela bedacy Palestynczykami nie maja dostepu do karier w wielu dziedzinach, zaden z nich nie jest np generale w IDF lub ambasadorem tego kraju, czy to nie jest klasyczny rasizm ?

  • didej007

    Oceniono 197 razy 153

    Trzeba było w ogóle nie budować za budżetowe pieniądze tego muzeum ani nie urządzać obchodów. Nie słyszałem nigdy z ust Żyda, że Polska jest ok. I nie usłyszę. No, chyba że tak jak Niemcy zapłacimy i oddamy organizacjom żydowskim z firmy Holocaust mienie nieżyjących Żydów. Wtedy będzie bardzo cymes. A może by tak koleże4ństwo z Izraela ufundowało pomnik Ireny Sendlerowej? Polce? Nigdy - co innego Schindler. Paranoja! I dziwić się, że jest antysemityzm...

  • czytakczynie12

    Oceniono 143 razy 129

    Żydzi nie wiedza,że Polacy tez byli więźniami obozów koncentracyjnych, że Niemcy mordowali polska inteligencje, że zamordowano nie tylko 3 miliony polskich Żydów, ale także 3 mln. polskich chrześcijan. Czy Żydzi wiedza o polskich ofiarach II wojny światowej. Czy wiedza o powstaniu warszawskim?. Nie. To jest nasza wina, bo Niemcy tez o tym nie wiedza. Jak mówił niemiecki historyk oni nawet nie wiedza dlaczego w Polsce było AK. To w kontekście tego nowego serialu w Niemczech. Cały świat wie o Holocauście, ale zapomina się o innych ofiarach tej wojny, a Polacy po Żydach byli największa ofiara II wojny światowej. To my Polacy nie potrafimy mówić światu o swojej historii. Trzeba być uczciwym , mówić co było złe , ale też nie pozwolić by robiono z ofiar katów.

  • ulla_lingsztat

    Oceniono 115 razy 109

    Dlatego że ludzie w Izraelu nie szanowali M. Edelmana, a ten kwiat to w jego kontekście powstał.

  • doni72

    Oceniono 77 razy 57

    Wypada nareszcie sprecyzowac kwestie kto to sa semici zeby poruszac ewntualny problem antysemityzmu.Na dzien dzisiejszy slowo antysemityzm jest pewnym przeklamaniem medialnym i bardziej zamazuje istote sprawy i problemy z tym zwiazane.

  • kieliszki

    Oceniono 53 razy 49

    Według spisu powszechnego Żydów jest w Polsce mniej niż zero. Więcej jest Wietnamczyków, Romów, Indian śpiewających, a w tej gazecie ciągle o Żydach.

    Główny temat: to alfabet antysemityzmu.
    Drugi temat, to że Polacy są tacy i owacy, a to zapyziali, a to śmierdzący, a to zaściankowi, a to nudni, a to beznadziejni w łóżku, a to niedouczeni, a to agresywni, a to pijani.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX