Barack Obama z grzywką i przy dźwiękach rapu. "Potrzebuję nowej energii"

28.04.2013 19:52
Trzy tysiące dziennikarzy, korespondentów, aktorów i celebrytów bawiło się na corocznym spotkaniu z prezydentem USA. Barack Obama zaprezentował dziennikarzom zdjęcie, na którym ma grzywkę zapożyczoną od swojej żony Michelle. - Potrzebuję przypływu nowej energii na drugą kadencję - żartował. Prezydent w roli komika zabawiającego dziennikarzy autoironicznymi komentarzami to tradycyjny element dorocznych spotkań dziennikarzy i korespondentów Białego Domu.
Wczorajsza kolacja Baracka Obamy z dziennikarzami, aktorami i celebrytami była popisem poczucia humoru prezydenta. Na scenę Barack Obama wyszedł przy dźwiękach muzyki rap nagranej przez muzyka palestyńskiego pochodzenia. - Patrząc w lustro, muszę przyznać, że nie jestem silnym, młodym muzułmaninem socjalistą, którym byłem - stwierdził Obama. Tego rodzaju autoironicznych uwag nie zabrakło w całym przemówieniu prezydenta.

Grzywka pierwszej damy zapewni nową energię

- Ciężko pracuję nad stworzeniem biblioteki. Niektórzy sugerowali, żebym ją wybudował w miejscu urodzenia, ale wolałbym zachować ją w Stanach Zjednoczonych - w ten sposób Obama żartował na temat spekulacji dotyczących jego pochodzenia i zarzutów, że urodził się poza terytorium USA, co wyklucza ubieganie się o prezydenturę.

Obama odniósł się też do niedawnego incydentu, gdy część mediów oburzył jego komplement wobec prokurator stanu Kalifornia. - Będąc w Kalifornii, powiedziałem, że Kamala Harris jest najładniejszym prokuratorem generalnym, problem zaczął się po powrocie do domu (spojrzał na swoją żonę - red.). Nie wiedziałem, ze Eric Holder (prokurator generalny USA - red.) jest tak wrażliwy - skomentował.



Barack Obama zaprezentował też zaskakujące odświeżenie swojego wizerunku. - To już druga kadencja i zrozumiałem, że potrzebuję przypływu nowej energii. Muszę spróbować nowych rzeczy. Rozmawiałem o tym z moim zespołem i zdecydowaliśmy się pożyczyć coś od Michelle - stwierdził. Pokazał dziennikarzom fotomontaż, na którym miał charakterystyczną grzywkę Michelle.

Obama żartował także z rapera Jay-Z, który ze swoją żoną Beyonce świętował ostatnio rocznicę ślubu na Kubie, co wywołało duże kontrowersje w amerykańskich mediach. - To niewiarygodne. Miałem 99 problemów, a teraz Jay-Z jest jednym z nich - stwierdził prezydent, nawiązując do tytułu hitu "99 problems".

Wszyscy śmieją się z prezydenta

Humorystyczne przemówienie prezydenta to tylko jeden z elementów corocznego spotkania z dziennikarzami. Tradycją jest też występ komika, dla którego również prezydent jest głównym obiektem żartów. W tym roku był to Conan O'Brien - gospodarz znanego telewizyjnego talk-show. Dziennikarzom zaprezentowano też humorystyczny film, w którym Obama wystąpił w roli Daniela Day-Lewisa. To aktor znany ze świetnej kreacji prezydenta w filmie "Lincoln".

Specjalne nagranie zaprezentowali też twórcy znanego serialu "House of Cards".



White House Correspondents' Association Dinner to uroczyste spotkanie prezydenta i dziennikarzy, które tradycyjnie organizowane jest w ostatnią sobotę kwietnia. Tradycją stało się już, że podczas tej uroczystości prezydent USA wygłasza wyjątkowe przemówienie, podczas którego żartuje sam z siebie i swojej ekipy. Pierwsza taka kolacja odbyła się w 1920 r. Aż do 1962 r. w uroczystych spotkania mogli uczestniczyć tylko mężczyźni, choć samo Stowarzyszenie Korespondentów Białego Domu było otwarte także dla kobiet. Dopiero prezydent John F. Kennedy zagroził, że nie weźmie udziału w kolacji, jeśli nie zostaną na nią zaproszone także dziennikarki. Coroczne spotkania kilkakrotnie były odwoływane ze względu na śmierć prezydenta, wojnę lub kryzys ekonomiczny.

Tagi:

Zobacz także
Komentarze (59)
Zaloguj się
  • palo_ma1

    Oceniono 110 razy 92

    Posty takich autorów jak @sb_slav i t. p. sprowokowały mnie do poniższego:

    J. Kaczyński posiada potężna dawkę autoironii.

    Cały czas twierdzi, że wygra jakieś wybory.

  • bryt.bryt

    Oceniono 35 razy 23

    Jak oni tam w ogole moga zyc? Przeciez u nich obowiazuje zasada "owocu z zatrutego drzewa". Prawdziwy pisowiec nie wytrzymalby tam ani godziny (oprocz Macierewicza, ktory jest wyjatkowo dzielny).

  • kongreszydowski

    Oceniono 47 razy 23

    Wszystko wskazuje na to, ze Prezydent Prezes bedzie jeszcze dowcipniejszy.

  • atp-pl

    Oceniono 46 razy 22

    W Polsce tez mozna, nie koniecznie z Prezydentem Komorowskim mamy lepszych naturalnych, duzo za duzo blaznow by tylko wspomniec jednego nadwornego blazna Macierowicza z wodzem.

  • schuwald

    Oceniono 50 razy 14

    Jaki równiacha z tego Obamy. Mogliby zorganizować wieczorek kabaretowy wspólnie z Komorowskim i jeden przez drugiego opowiadać suchary.

  • kozie.radka

    Oceniono 27 razy 13

    tak,... to jest możliwe w usa, w polsce za żarty z prezydenta i premiera idzie sie do pudla, po wczesniejszym obicu ryja o szóstej rano przez służby...

  • life.form

    Oceniono 15 razy 7

    Niezły standup. Obama daje się lubić :) Wygląda n a to, że im mniejszy i biedniejszy kraj (np. Polska), tym jego elity bardziej zadęte i napuszone. Co tam autoironia, ich nie stać nawet na autokrytycyzm, choć przyznać, że kabaret uprawiają. Wojna z Niemcami o mrożone zarodki w wykonaniu ministranta Gowina to jest coś, czego nawet Obama by nie wymyślił :)

  • cezar85

    Oceniono 8 razy 4

    nie tylko

    takie rzeczy tylko nie w Polsce

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX