U Olejnik o Sawickiej: "Jeżeli nie ma kary, to w odczuciu społecznym nie ma też winy"

28.04.2013 11:03
Wobec nielegalnych działań CBA Sąd Apelacyjny prawomocnie uniewinnił b. posłankę PO Beatę Sawicką z zarzutów korupcji, choć przyznał, że miała ona miejsce. W programie "7 Dnia Tygodnia" w Radiu ZET politycy komentowali wyrok. Nie dowodzili, że Beata Sawicka jest niewinna. Różnili się jednak w ocenie działań CBA za rządów PiS. - Wyrok jest skandaliczny, jest hańbą - mówił ostro Jacek Kurski.
Według Sądu Apelacyjnego ówczesna posłanka rzeczywiście zażądała i przyjęła 100 tys. zł korzyści majątkowej od udających biznesmenów agentów CBA, ale ich działania operacyjne były sprzeczne z prawem.

"Mamy tylu przestępców, nie możemy jeszcze szukać potencjalnych"

W podobnym duchu wypowiadali się niektórzy uczestnicy audycji Moniki Olejnik "7 Dzień Tygodnia" w Radiu ZET. - Nie twierdzę że Sawicka jest niewinna. Nie bronię jej w żaden sposób. Ale jeżeli struktury państwa łamały prawo, to mamy problem - stwierdził Stanisław Żelichowski z PSL.

- Jeżeli, jak oświadczył były agent [Tomek, obecnie poseł PiS Tomasz Kaczmarek - red.], działał na polecenie min. Ziobry, a nie sam, jeżeli to państwo polskie najęło sobie agenta, żeby tę panią skruszyć, zafundowało mu wypasioną brykę, dało forsę na gorzałę i hotele? Mamy tylu przestępców, nie możemy jeszcze szukać potencjalnych - dodał poseł.

Sasin: Cieszyłbym się, gdyby w PiS był agent sprawdzający, czy posłowie biorą

- Fakty są takie, że jest drugi wyrok sądu - sądu, który badał, czy podjęte przez CBA działania były zgodne z prawem. I tamten wyrok - prawomocny - oceniał, że były zgodne z prawem. Więc coś w wymiarze sprawiedliwości tu nie gra - powiedział Jacek Sasin z PiS.

("Głównym wątkiem tego śledztwa nie było badanie podstaw legalności operacji specjalnej CBA" - zaprzecza słowom Sasina "Gazeta Wyborcza.

- Nie wiem, na jakiej podstawie oceniono, że złamano prawo, myślę, że to nie jest rzecz dowiedziona - mówił dalej poseł PiS. Na pytanie Moniki Olejnik, jak zareagowałby, "gdyby w klubie PiS był agent pod przykrywką, sprawdzający, czy posłowie są skłonni brać łapówki", odparł, że "byłby bardzo zadowolony".

- Niestety, wyrok sądu apelacyjnego jest być może wyrokiem na polityczne zamówienie, akurat bardzo się przydał PO, żeby odwrócić uwagę od jej dokonań. Polskie środowisko sędziowskie jest dalekie od standardów, jakich byśmy oczekiwali. To zaniedbania początków III RP - zakończył poseł PiS.

"Jeżeli nie ma kary, to w odczuciu społecznym nie ma też winy"

Sprawę Sawickiej podobnie jak Sasin ocenił Jacek Kurski z Solidarnej Polski. - To jest bajka pani Sawickiej, że była wodzona na pokuszenie, to jest jej linia obrony. Od początku inicjowała propozycje korupcyjne, była inicjatorką przestępstwa, a nie jego ofiarą. Cytat: "K...a mać, tyle mam układów i to wszystko w łeb weźmie" - taka jest niewinna wodzona na pokuszenie pani Sawicka - podkreślał Kurski.

- Wyrok jest absolutnie skandaliczny, jest hańbą - mówił poseł SP. I zaczął wyliczać: - Jaruzelski niewinny, Kociołek, kat Trójmiasta, niewinny, hazardowa nierozliczona, Elewarr nie rozliczony, Kiszczak człowiek honoru. A kogo pod Trybunał Stanu? Ziobrę i Kaczyńskiego. To jest tworzenie atmosfery przyzwolenia na korupcję. Jeżeli nie ma kary, to nie ma też winy - w odczuciu społecznym - zaznaczył.

"Oskarżam PiS o takie działania, że korupcja może sobie hulać"

Posłowie koalicji, lewicy i prezydencki doradca Tomasz Nałęcz zgodnie za to twierdzili, że choć - według słów Nałęcza "zachowanie pani Sawickiej było obrzydliwe", jednak "te złe moce uruchomiło polskie państwo".

- Miliony Polaków modlą się "i nie wódź nas na pokuszenie" i państwo polskie nie powinno wodzić na pokuszenie. Przestępstwo zostało wywołane przez działanie agentury. To jest metoda działania państwa totalitarnego. Ja sobie nie życzę, żeby w Polsce takie państwo było - podkreślił prof. Nałęcz. - Oskarżam, tu przy tym stole, Prawo i Sprawiedliwość, o takie działania, że korupcja może sobie w Polsce hulać - skomentował krótko Jerzy Wenderlich z SLD.

W podobnym tonie wypowiedział się Andrzej Rozenek z Ruchu Palikota. - Pani Sawicka okazała się osobą niemoralną i łapówkarką - stwierdził. I zaczął wymieniać, jak stwierdził, wpadki CBA. - Prowokacja z Weroniką Marczuk, wyprowadzanie prof. Podgórskiego z TV - nic nie wyszło, prowokacja przeciw Janowi Widackiemu - nic nie wyszło, dom Kwaśniewskich, sprawa Blidy - wyliczał poseł RP. - Zacznijmy rozmawiać o odpowiedzialności karnej funkcjonariuszy - podkreślił Rozenek. - CBA to była policja polityczna, stworzona do niszczenia przeciwników - dodał.

"CBA to była zabawa chłopców Ziobry w krótkich majteczkach"

W słowach nie przebierał też europoseł PO Jacek Protasiewicz. - Ten wyrok powinien się utrzymać, przynajmniej w zawieszeniu - skomentował uniewinnienie Sawickiej. I przeszedł do krytyki CBA.

- Sędzia powiedział jedną rzecz: CBA to byli taki chłopcy, kozaczkowie, którzy fotografowali się do pasa rozebrani przed akcją. To była zabawa chłopców Ziobry w krótkich majteczkach. Tak wyglądało to CBA. Ci chłopcy z agentem Tomkiem na czele i panem Mariuszem Kamińskim schrzanili robotę - zakończył.

Sprawa Sawickiej

Sąd podkreślił, że warunkiem uznania materiałów zdobytych dzięki podsłuchowi, podglądowi czy prowokacji za podstawę skazania kogokolwiek jest skrupulatne dochowanie przez daną służbę ustawowych wymogów. - Wyrok uwalnia oskarżoną Sawicką jedynie od odpowiedzialności karnej, w żadnej jednak mierze nie uchyla moralnej i etycznej odpowiedzialności obciążającej oskarżoną za przestępne zachowania - oświadczył jednak sędzia SA Paweł Rysiński.

CBA zatrzymało Sawicką, ówczesną posłankę PO, w październiku 2007 r., gdy przyjmowała od udającego biznesmena agenta CBA 50 tys. zł. Zatrzymano też burmistrza Helu Mirosława Wądołowskiego, któremu zarzucono, że za łapówkę obiecał dokonać zmian w planie zagospodarowania przestrzennego Helu.

Szczegóły nagłośnił ówczesny szef CBA Mariusz Kamiński tuż przed wyborami parlamentarnymi. Wywołało to wątpliwości PO i części mediów co do domniemanego politycznego tła operacji CBA wobec Sawickiej (usuniętej wtedy z PO). Ona sama prosiła w emocjonalnym wystąpieniu szefa CBA, by jej "nie linczował publicznie". Twierdziła, że padła ofiarą prowokacji agenta Tomka. Zeznawała, że Tomek prowokował ją do zachowań, które dziś kwalifikowane są jako korupcyjne. Opowiadała, jak agent zbliżył się do niej emocjonalnie, słuchał o małżeńskim kryzysie, całował w tańcu, słał bukiety róż owinięte perłami.

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (375)
Zaloguj się
  • mlotnamlotaa

    0

    Osobiście uważam że sprawa jest oczywista
    pani popełniła przestępstwo dlatego powinna być skazana

    agent tomek popełnił przestępstwo powinien być skazany

    przecież to takie proste

  • filthpurger

    0

    Trzeba o jednym pamietac ze Sawicka byla jednym z najlepszych bo wybrana przez spoleczenstwo jako posel na Sejm - a to do czegos chyba zobowiazuje, prawda???? Ona byla fukcjonariuszem zaufania spolecznego ktorej powierzone w rece sprawy narodu. To nie byla przecietna Kowalska ....
    Przyklad jak traktowac skorumpowanych funkcjonariuszy pokazuje swietnie Austriacy.
    Na podstawie "sprowokowanej" (przez dziennikarzy !) korupcji swojego urzednika UE sad skazal go na 4 lata wiezienia i nikt nie pytal jaka legalnoscia sie poslugiwali ci nie profesjonalni dziennikarze w prowokacji urzednika.
    Bedziemy nasladowac austriacki wymiar sprawiedlwosci zblizymy sie do ich standardow zyciowych, jesli nie - bedziemy sie oddalac, NASZ WYBOR !!!

  • berghat

    Oceniono 1 raz 1

    "Krótka rozprawa o Beacie i wężu"

    Kolejny raz polski sędzia pokazał Polsce i światu, że żyjemy w kraju, który jesli jeszcze nie potrafi być całkowicie demokratyczny, to przynajmniej chce.
    Sędzia sądu apelacyjnego powinien być chwalony przez “niepokornych” dziennikarzy – powiedział przecież i zrobił dokładnie jak Pan Bóg, który ukarał Adama i Ewę w sferze moralnej za przekroczenie zakazu, a kusicielowi powiedział:
    “Ponieważ to uczyniłeś, bądź przeklęty wśród wszystkich zwierząt domowych i polnych, na brzuchu się będziesz czołgał i proch jadł…” itd. itd.
    W boskiej moralności nie mieści się więc ....

    czytaj cały tekst: odyseja1948.wordpress.com/

  • noken

    0

    "Jeżeli nie ma kary, to w odczuciu społecznym nie ma też winy"
    cholera, taka wypowiedź nadaje się do sądu, bo sugeruje, że społeczeństwo wymaga sądu pokazowego, nie mówiąc już o cichym przyzwoleniu na taką praktykę. Czy Sawicka też byłaby niewinna, gdyby media w żaden sposób nie dotykały jej sprawy?

  • supertlumacz

    Oceniono 1 raz 1

    Polskie środowisko prawnicze oczywiście nie rozróżnia łapówki (wziątki) od gratyfikacji. Aby przybliżyć różnice tym prostakom podam przykłady gratyfikacji które wszędzie w cywilizowanych, demokratycznych, praworządnych krajach nie byłyby kontrowersyjne.
    POLICJANT - skacze do wody i z narażeniem własnego życia, a na pewno zdrowia, ratuje komuś życie. Albo na gorąco po powiadomieniu telefonicznym pojawia się w trakcie kradzieży samochodu nie wymagając złożenia szczegółowego sprawozdania...
    SĘDZIA - w zasadzie brak możliwości przyjęcia GRATYFIKACJI. Wszędzie na świecie standardy naboru są tak wysokie że zakładają WYJĄTKOWE kwalifikacje. Głupkowate córki sędziów prosperują tylko w wydziałach cywilnych, rodzinnych, pracy polskich sądów rejonowych. Miałem okazję do wyjątkowej okazji dla poprawnej gratyfikacji dla polskiego sędziego. Przy dobrej woli sędzia mógł działać jako prokurator i wznowić pewne umorzone przez siebie kilka lat wcześniej śledztwo w związku z pojawieniem się nowych okoliczności których istotność przypadkowo tylko on dobrze rozumiał.
    ARTYSTA - prawie każde wynagrodzenie nieobjęte kontraktem
    TŁUMACZ USTNY - każde wynagrodzenie za działanie które nie mieści się w zakresie umiejętności głupiej prymuski studiów filologicznych. Jeden z największych komplementów jakie usłyszałem w życiu to opinia zleceniodawcy, znanego sknery , po pół godzinie negocjacji cenowych - "Muszę przyznać że już Pan na siebie zarobił"
    LEKARZ - tylko wybitni specjaliści, dowód uznania PO FAKCIE. Zakaz przyjmowania grosika za czynności administracyjne takie jak przyznanie renty, skierowanie do szpitala, łóżko na OIOM, wystawienie recepty itp. Oczywiście najlepszy polski chirurg Mirosław Garlicki nie za to dostawał pieniądze.
    PROKURATOR - tylko pośmiertnie na nagrobek pochwalny od niedoszłej ofiary której niedoszłego zabójcę usiłował aresztować oddając życie.
    KSIĘGOWY - za sprawne legalną korzyść podatkową wynikającą z niekompetencji aparatu skarbowego.

    Oczywiście zrozumienie tego wśród forumowiczów jest dużo gorsze niż wśród prawników. Opiera się na mieszaninie etosu bydła związkowego i nauk katechizmu na poziomie parafii wiejskiej.

  • sigm_0

    Oceniono 1 raz 1

    Ta sytuacja nazywa się bardzo romantycznie: owoc zatrutego drzewa.
    Znaczy to wprost: jest w prawie zasada, że jak dowody uzyskane bezprawnie, to nie ma przestępstwa, i nic na to się nie poradzi, choćby najgorszy przestępca.
    U nas są dopiero pierwsze doświadczenia demokracji, ale w Stanach to wielu bandziorom, że tak powiem, się upiekło, bo stróże prawa chcieli sobie ułatwić pracę i poszli na skróty w zdobywaniu dowodów.
    Jakieś tam gadulstwo, (cytuję) ze "układy", że kolejną pokazowa sądowa demoralizacja i popis bezprawia", że "w odczuciu społecznym nie ma kary bo jesteście wszyscy h...a wartą jedną komuszą bandą ścierwa i śmieci", że " sąd tak łatwo przeszedł na faktem, że żądanie łapówki ze strony Sawickiej jednak padło", to tam na psu buty, nie obrażając szlachetnych zwierząt
    Prawo bowiem, to coś innego, niż sprawiedliwość, i jak ktoś mówi, że tożsame, to kłamca albo głupiec i nie ma co tutaj dalej dywagować.
    Jak się robi prowokację policyjną, to zgodnie z prawem, taka jest zasada, a jak problem z rozumieniem praworządności u policjanta, znaczy tyle, ten człowiek nie nadaje się do pracy w policji, i tyle.

  • m.arco

    Oceniono 4 razy -2

    Jak słucham i czytam tych baranów a szczególnie idiotę Protasiewicza to mi się scyzoryk w kieszeni otwiera. Wyrok sądu to farsa, złapano łapówkarkę i taki gó...arz jeden z drugim będzie mi tłumaczył,że to bardzo źle, że złapano bo nieelegancko się zachowano. A trzeba było pazernej babie pałą przez łeb przyłożyć by wiedziała na drugi raz ,że nie wolno brać łapówek.

  • supertlumacz

    Oceniono 1 raz 1

    Nie tylko forumowicze ale i polskie , pożal się Boże, sądy nie dorosły do roztrząsania problemów związanych z korupcją. Polska nie ma tradycji gospodarki wolnorynkowej, a wolne zawody zawsze po 1945 były w formie szczątkowej i w najlepszym przypadku były synekurami dla osób z powiązaniami w sferze budżetowej. Pojęcie KONGLIKTU INTERESÓW dopiero od niedawna jest rozumiane przez prawników. Ciągle brak rozróżnienia między GRATYFIKACJĄ a WZIĄTKĄ, czego dowodem orzeczenie osła sędziego Tulei.

    Przez kilkanaście lat po zakończeniu kariery naukowej za granicą wykonywałem zawód tłumacza USTNEGO. Uwarunkowania podatkowe były bardzo korzystne bo było to traktowane jako działalność twórcza objęta ochroną praw autorskich przy zryczałtowanym 50% koszcie uzyskania przychodu bez konieczności przedstawienia rachunku. Bez fałszywej skromności byłem PRZEUCZONY jak na wykonywaną funkcję i często świadczyłem usługi KONSULTANTA Z PRAWA SPÓŁEK wykorzystując znajomość realiów prawniczych zarówno w Polsce, jak i na Zachodzie, co wtedy było unikalne. Stawki za tłumaczenia były bardzo wysokie, ale oczywiście o rząd wielkości niższe niż roczne dochody prawników, wtedy wyłącznie obcokrajowców, działających w prestiżowej dziedzinie PRAWO SPÓLEK - zarabiali od ćwierć miliona dolarów rocznie w górę.

    Konsultacja jest praktycznie nierozróżnialna od tłumaczenia obejmującego wyjaśnianie odmiennych realiów. Mogłem się nie krępować nawet gdyby wszystkie moje zlecenia były nagrywane w budynku prokuratury. W tych okolicznościach GRATYFIKACJE za moje nadzwyczajne usługi bywały nagminne i niemal dorównywały NADZWCZAJNYM korzyściom czerpanym z mistrzowskiego wykonywania zawodu przez najlepszego polskiego kardiochirurga Mirosława Garlickiego. Żadnych powiązań ze sferą budżetową nie miałem bo śmierdzi mi do tej pory. Premie były nie za te powiązania których nie miałem tylko za moją nadzwyczajną wiedzę.
    Podobnie jak MG byłem winien wykroczeniu niezgłoszenia dodatkowej korzyści do opodatkowania, ale ten zarzut już się przedawnił w moim przypadku..

  • skuba2

    Oceniono 3 razy 1

    Oczywiście wyrok jest sprawiedliwy! Nie można człowieka skazywać za przestępstwo, którego dokonał sprowokowany przez tajne służby. A że wcześniej Sawicka gadała o korupcyjnych pomysłach? Cały czas działo się to w sferze teorii! Za takie gadanie nikogo nigdy nie skazano i nie przedstawiono jej w tej sprawie żadnych zarzutów! Innymi słowy - polityczna policja PiS szukała kogoś z PO, kto będzie na tyle głupi, żeby się na coś takiego skusić, zbudowała atmosferę przyzwolenia dla "korupcyjnych rojeń" idiotki i zbudowała prowokację abu jej efekty spożytkować przed wyborami! Nie poskutkowalo...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje