Komentarze (466)
"Ciągle wynajmujemy", "w kuchni mamy gołą żarówkę, bo spłacamy kredyt" - jak mieszkają 30-latkowie? [FOTO]
Zaloguj się
  • q-ku

    Oceniono 1 raz 1

    nie żal mi tych ludzi, którym w młodym wieku bank nie udzieli kredytu na mieszkań ie.

    Mi też w takim wieku nikt nie dawał kredytu a swoje coś kupiłem teraz - pod 50-tkę. Za wiele chcecie aniołki, zejdźcie na ziemię. W komunałkach, tebeesach, wynajmach też jest życie. Ja żyłem, odchowałem niegłupiego dzieciaka... Znaleźli się przyjaciele, czas na zainteresowania, książkę, pogoń za zarobkiem na życie - jak u każdego

    Na wszystko przyjdzie czas, a wy oglądajcie mniej głupich seriali, gdzie każdy ma apartament z Ikeą pod sufit

  • krissirk90

    Oceniono 1 raz 1

    Mam genialny sposow na powiekszenie przestrzeni mieszkalnej w mieszkaniu, z ktorego pokazano kuchnie na pierwszym zdjeciu. Pozmywac naczynia i posprzatac. Zrobi sie duzo wieksza .
    Nawet na zdjeciu widac zmywarke do naczyn, no ale trzeba sie schylac . Ludzie !!!!

  • krissirk90

    0

    Ludzie, to tak jest wszedzie w Nowym Jorku , miescie w kraju jak to mowia niektorzy jest najbogatszy na swiecie.
    30 lat I wynajmuja!!!!! To w Polsce musi byc straszne dobrze!!!! W kazdym pokoju mieszka inna para. Wow,tak jest w mieszkaniu , ktore jest w piwnicy domu , w ktorym ( o zgrozo !!! ) wynajmuje mieszkanie.
    Juz zaczynam pakowanie i kupuje bilet do Polski, gdzie maja 30 lat i ciagle ( !!! ) wynajmuja .

  • imek1

    Oceniono 2 razy 0

    A pamiętam jak śmialiśmy się z komuny, po przeczytaniu informacji w gazetce solidarnościowej, że problem mieszkaniowy komuna rozwiąże po 20 latach przy tempie budowy mieszkań 300tys. na rok. A jak się to solidaruchy chwaliły, że co to potrafią jak obalą komunę. I co mamy? Olbrzymie bezrobocie, upadek przemysłu, zniknęły przemysły bogate w nowoczesne technologie a budownictwo mieszkaniowe jak w TVP powiedział pewien pan z Instytutu Budownictwa - jest na poziomie okresu wczesnego Gomułki.

  • radus.madzia

    0

    strajkujcie do cholery!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ileż można słuchać tego jęczenia????????????

  • nataliamalczyk

    0

    Tragedia co się dzieje z tymi mieszkaniami my urz czekamy 6 lat na mieszkanie i wiecie co nam dali mieszkanie u teściowej ( 25m2) Skandal jak można rodzinę z dzieckiem coś takiego dać to jak tu w tym kraja można mieć dzieci przedszkola i szkoły zamykają, brak pracy, brak warunków mieszkaniowych na wychowanie dzieci

  • veloboldie

    Oceniono 1 raz 1

    Welcome to the U.S. style of living. Zycie na kredyt to jest to!

  • kleklektyk

    Oceniono 2 razy 2

    Realne życie to niekoniecznie kolaż złożony z reklam.

  • jakbukda

    Oceniono 3 razy 3

    Zamiast naganiać ludzi do banków po kredyty i jako alternatywę przedstawiać gnieżdżenie się w komunach, które przystoi studentom a nie trzydziestolatkom, którzy powinni w stabilnych warunkach być podstawą nowoczesnego społeczeństwa i innowacyjnej gospodarki, GW może pokazałaby inne możliwości?
    Bo możliwości są, tylko trąbienie o nich nie opłaca się nikomu poza borykającymi się z kłopotami mieszkaniowymi ludźmi.
    Własne mieszkanie kupione na kredyt, którego spłata wymaga skrajnych wyrzeczeń, to patologia a nie chwalebny wzór do naśladowania.

    Skądinąd druga strona - młodzi, ambitni ludzie - też nie jest bez winy. Daliście sobie wmówić, że "własne mieszkanie", to wasz problem i musicie poradzić sobie z jego rozwiązaniem. Chyba, że jesteście nieudacznikami.
    Organizujcie się, szukajcie możliwości i pomysłów. Pomyślcie, że "hipoteczna własność" wcale nie musi być koniecznym warunkiem do zapewnienia sobie mieszkania. Mieszkanie własnościowe, zwłaszcza obciążone kredytem, to obciążenie dla Was i dla gospodarki, bo nie dość, że powoduje kumulację kapitału przez banki, to wysysa pieniądze z obiegu konsumpcyjnego, to jeszcze przywiązuje młodych ludzi do jednego miejsca i zamiast pozwalać im na ryzykowanie innowacyjnymi działaniami, to zmusz ich przede wszystkim do szukania stabilności zatrudnienia.

  • ktosssssss

    Oceniono 1 raz 1

    Kredyt to trudna sprawa. Wybór na wiele lat. Ja nie miałem innego wyjścia ze względu na sytuację osobistą. Mieszkam teraz w Krakowie w mieście gdzie ukończyłem studia. Kredyty pomimo tego że często niezbędne dla niektórych osób (tak jak dla mnie) należy brać z głową, uwzględniać plan. Moja praca pozwala mi na to, żeby taki kredyt spłacić nawet w rok czasu i tylko dlatego go wziąłem. Pracuję w przemyśle naftowym w zagranicznej firmie. Jestem już blisko celu. Pozdrawiam wszystkich walczących :).

  • madzia78-ltd

    0

    witam kilka chwil przed swietem prosze wszystkich trzydziesto-kilku letnich mlodych ludzi zapytac o rade jacka borkowskiego on sie zna tak na wszystkim,jak polscy politycy na rzadzeniu,dziekuje

  • cheffin

    Oceniono 1 raz 1

    w Niemczech mlodzi ludzie nie biadola ze nie maja SWOJEGO mieszkania, wiekszosc wynajmuje, mlodzi mieszkaja tam gdzie znajda dobra prace. .

  • zbikowel

    Oceniono 2 razy 2

    Mieszkam z żoną(jesteśmy jedynakami) w domku jednorodzinnym z ojcem moja żona ma mieszkanie m4 ,które wynajmujemy, ciocia w testamencie zapisała nam swoje mieszkanie m2 a mama żony także zapisała nam swoje m-3 a na dodatek tata ma 1/2 spadku po rodzcach w którego skład wchodzi miedzy innymi dom

  • sandiii

    Oceniono 5 razy 5

    z jakiej okazji człowiek bez doświadczenia i wiedzy praktycznej miałby zarabiać więcej? Płaca jest za pracę!
    20-30 latek jest na dorobku i to jest normalne, Skąd pomysł by odwracać porządek świata i dawaj wysokie pensje młodym (bo potrzebują) a niskie starym (bo już zaraz umrą).

  • kotecka1

    Oceniono 9 razy 7

    Mam właśnie nieszczęście mieć takich "biednych sąsiadów", którzy niedawno wprowadzili się do mieszkania "z żarówką". Biedni, ale na gorzałę i co nocne balangi ich jakoś stać. Może dlatego są biedni, bo zamiast pracować piją a później do południa trzeźwieją. Po południu poprzyspieszone ruchy po zakupy, piwo i wóda i tak dzień w dzień. Takich "biednych" najwięcej jest wród studentów, którym rodzice wynajęli mieszkanie, żeby mieli gdzie w spokoju się uczyć a oni po wyrwaniu się z domu chleją, zapraszają podobne sobie z charakteru dziwki i póżniej tragedia, bo jest dziecko i nie mają z czego żyć i gdzie mieszkać.

  • monita23

    Oceniono 8 razy 0

    Ja podobnie jak Rafał jeszcze do końca 2012 r ciężko pracowałam ale byłam szczęśliwa i zawsze " jakoś to było". Natomiast od początku tego roku -2013 zastanawiam się poważnie nad zbudowaniem sobie szubienicy . Mając dwójkę dzieci, 3000 zł raty za mieszkanie 65 m2 na obrzeżach Warszawy i 700 zł czynszu - nikt w dzisiejszych czasach nie wyrobi a obroty w moim sklepie tak spadły, że ledwo starczają na koszta firmy. Nawet nie mogę w tym momencie sprzedać tego mieszkania bo jest warte ok.50 000 mniej aniżeli ja je kupiłam. Nie mogę spać, nie chce mi się żyć i nie ma tu żadnych perspektyw bo nic teraz nie idzie! Tylko Ci, którzy mają układy, znajomości jak jest jakaś okazja dostają cynki, przytulą większą kwotę i żyją wygodnie.

  • makabrecki

    Oceniono 11 razy -3

    Widzę, że nie będę pierwszym, który poradzi Wam, młodzi ludzie; uciekajcie z tego zapyziałego kraju, w którym rządzi kur...i złodziej w komitywie z klechą. Nie macie tu czego szukać. Polską rządzą bandyci, złodzieje i oszuści. Wprawdzie sami tego chcieliście, ale pewnie za głupotę waszych rodziców nie możecie płacić tak wysokiej ceny jaką jest Wasza własna przyszłość.
    Uciekajcie więc z tego gnoju i szamba gdzie pieprz rośnie. Tutaj nie macie żadnych szans.
    Chcecie być szczęśliwymi i spełnionymi ludźmi?
    Pamiętajcie, że Polska to śmierdzący rów z zapyziałą kato-gnojówką.
    Uciekajcie z Polski i nie wracajcie.

  • janus-z333

    Oceniono 7 razy 3

    Nie ma nic strasznego że mieszkanie młodych ludzi wygląda skromnie,lub nawet ubogo.bo przecież nie od razu Krtaków zbudowano.Ważne jest by nasze gniazdko było czyste i przytulne,a na lepsze wyposażenie przyjdzie czas.Nie jest do pmyślenia bym swoje mieszkanie ,także skromne doprowadził do takiego ba łaganu jak na zdjęciach,sam bałagan stwarza pozory biedy.Młodzi państwo,jak cię widzą,tak cię piszą,nie musi byc luksusu,ale ma być czysto i schludnie.

  • aszlow54

    Oceniono 2 razy 0

    aum ty chyba paranoje swoje opisujesz...

  • ce65

    Oceniono 5 razy 3

    Cos mi tutaj nie pasuje,czytalem przed chwila ze posiadacz pieknego,odresturowanego palacu,ktory nota bene kupil kilkanascie lat wstecz,za tzw, ,,psi grosz,,bo za 20.000 zl,wraz z poteznym parkiem,oraz fosa,minister Sikorski powiedzial ze teraz w Polsce panuje pelna demokracja,dobrobyt jakiego polacy nie zaznali od dziesiecioleci,a teraz nareszcie jest ,poprostu jest tak dobrze jak nigdy nie bylo a bedzie jeszcze lepiej,bo nas kryzys sie nie ima??? I komu ja mam wierzyc -czy ,,wybrancowi,,narodu,ktory wraz z nie-rzadem,robi ludziom dobrze?czy tym ludziom,ktorym jest niestety,poprostu zle! bez perspektyw? nie mowiac juz o wlasnym lokum,cholera a mialo byc tak dobrze! i komu to przeszkadzalo?? Ta dobroc?????

  • aum

    Oceniono 17 razy -5

    PROPAGANDA, że było źle za PRL.
    PEWEX ? Każdy mógł wejść i kupić 1/2 l. wódki za 1 $. Kupowałem wiele rzeczy. Spodnie, papierosy, alkohol, bluzki, koszule, gumy do żucia, części do aut, itp. Koledzy też. Pracowaliśmy, za normalne pensje. Każdego było stać ! MIESZKANIE ? Jak pochodziłeś to i miałeś. Tylko trzeba było być często w urzędzie kwaterunkowym. Teraz NIE wychodzisz Wkład na mieszkanie ? Do spółdzielni się zapisywałeś i wpłacałeś raty na swoje konto. Kolejka po mieszkanie skracała się z każdym rokiem. Po ok. 4 -5 latach miałeś je. Wtedy BUDOWANO. Tak miała teściowa i kuzyn.. PATOLOGIA ? Patologia jest TERAZ ! Wtedy szedłeś w nocy ok. 2 i nikt cię NIE napadł. Teraz napadają w biały dzień i co jakiś czas mordują. MEBLE? Kupowałem nieraz i BEZ SAMOCHODY ? W Pewexie Fiat 125 był po tygodniu, do dwu. Znajomy kupował, po roku sprzedawał na giełdzie. Kolejki NIE były kilkumiesięczne. Najwyżej tygodniowe. Normalnie Fiat 126p to efekt od 1 do 1 1/2 roku . NIE 5 lat. KIEŁBASA ? Była stale w sklepach, BEZ stania po nocach. Toruńska, Żywiecka, Podwawelska, Myśliwska, itp. Zwyczajnej było zatrzęsienie. Mięso ? Było sporo i różne gatunki. Również inne art. spożywcze, były dostępne BEZ ograniczeń. Gorzej było w stanie wojennych. Kartki na art. ? Kto zaś siedział w domu i czekał to teraz płacze, jak to wtedy było źle. Teraz też można mieć. Tylko trzeba być aktywnym.
    .
    Wtedy BYŁA Praca. BYŁY ZAKŁADY PRACY. Wyjeżdżałeś za granicę. BYŁY dotacje do wczasów. BYŁA SŁUŻBA zdrowia. DO specjalisty dostawałeś się na drugi dzień. Czasem po kilku dniach. Szpitale przyjmowały ludzi. NIE było NFZ, który teraz ŻŻERA pieniądze na wysokie pensje pasożytów.
    Przestań Powtarzać BZDURY powielane przez zawistnych, iż teraz mają przes..ne.

    NIE ma: pracy, mieszkań, bezpieczeństwa (patologia rządzi), dostępu do lekarzy, perspektyw dla młodych, zdrowej żywności, taniego prądu i gazu, wolności, itd.
    SĄ: narkotyki, dopalacze, zniszczone zakłady i firmy, bezprawie na ulicy i w sądach, i US, afery, banki, apteki, zniszczone zakłady pracy, itp.
    JEST: zamordyzm, propaganda goebbelsowska, cwaniactwo i nepotyzm, oraz inne

  • devileczek

    Oceniono 10 razy 6

    No coz, kredyt uszczupla budzet o dobry 1000PLN jak nie wiecej, najem, podobnie. I tak jest na calym swiecie!!! Ciekaw jestem ilu z tych 30-latkow ma iPhona/iPada czy robi zakupy w galeriach ? A co z tymi milionami samochodow sprowadzonych corocznie z zagranicy ? I w Polsce nie ma kasy ? Troche za szybko probujecie nadrobic dystans do Europy, drodzy rodacy, zeby to sie nie skonczylo Grecja, Hiszpania czy Cyprem.

  • cyklista

    Oceniono 9 razy 7

    Dwie pijawy, deweloper i bankier mają się w tym kraju bardzo dobrze. A ludzie płaczą i płacą. A jak już nie będą mogli wytrzymać, to pójdą zburzyć bastylię.

  • lisowski.piotr

    Oceniono 9 razy 3

    wymarzony żyrandol to jaki to taki za 3 pensje krajowe? już bez przesady. Tragedii nie ma, pamiętajcie słowa waszego wodza Tuska, jesteśmy na dorobku tzn. wy! bo ja i moje dzieci się już dorobiliśmy dzięki wam.

  • zygosz

    Oceniono 5 razy -1

    Papierowa sciana !

    Trzydziestolatkowie co Donek na to powie?
    Poraz drugi za waszym przyzwoleniem ,on
    czysci wasze kieszenie,za wsparcie mu dane ,
    znalazl wam jednopokojowe mieszkanie .
    Tak juz pozostanie, sasiad za papierowa
    sciana bedzie mial spanie .

  • jarekj

    Oceniono 14 razy 0

    "Zielona wyspa":) Tak będzie jak zgodnie z Unijna polityką wyniszczenia Naszego przemysłu zalesimy wszystko co się da. Przynajmniej Niemcy będą mięli gdzie wypocząć. A my będziemy im służyć żeby przetrwać do pierwszego.

  • gogo2012

    Oceniono 31 razy 17

    Słuchajcie przykro mi się zrobiło od tych wszystkich listów.
    Bo to jest szczera prawda. Nasze zarobki w porównaniu z cenami wynajmu, cenami mieszkań sprzedawanych i cenami gruntu to jedna wielka żenada.
    Natomiast zapytajcie swoich dziadków i rodziców jak żyli w komunie lub w czasie okupacji.
    Jeżeli nie byli cwaniakami, badylarzami ze szklarniami albo komunistami to żyło im się znacznie gorzej od nas wszystkich! Taka prawda. A my? A może jesteśmy zbyt niecierpliwi bo wszyscy "musimy" mieć niemiecki samochód i własne mieszkanie.
    A niby dlaczego? Cud gospodarczy?
    Cud w kraju w którym nigdy nie było porządnego rządu a zagraniczne korporacje go wysysały ze wszelkich bogactw?
    Cud w kraju w którym pracujemy czasami na 2-3 etatach żeby jakoś związać koniec z końcem?
    Może pora nauczyć się pokory i cierpliwości a nie żyć w jakimś dziwnym wyścigu o kasę i karierę zawodową?
    No dobra - to teraz proszę o minusy ;-)

  • dr.hayd

    Oceniono 17 razy 13

    Co to biadolić?
    Spytajcie jak mieszkali wasi pradziadkowie, dziadkowie i rodzice, kiedy mieli tyle lat co Wy.
    Zawsze było ciężko.
    Duże mieszkania, w których jedna rodzina miała jeden pokój, a kuchnia była wspólna to był standard w latach 40, 50 i 60. Mieszkanie z rodzicami i dziadkami w jednej chałupie - to standard na wsi. Hotele robotnicze - po 4 obce sobie osoby w jednym pokoju. Tak wyglądała rzeczywistość.
    Dopiero spółdzielnie mieszkaniowe rozwiązały jako-tako problemy mieszkaniowe. I seryjnie budowane bloki z wielkiej płyty - tanie, bo budowane seryjnie w fabrykach prefabrykaty, minimalistyczne wykończenie (goły beton klatkach, lamperia farbą olejną w kuchniach i łazienkach, tapeta na ścianach bez tynku, lentex na podłogach).
    Dziś też spółdzielnie mieszkaniowe mogą budować mieszkania dużo taniej niż deweloperzy. Ale posłowie skutecznie i systematycznie niszczą spółdzielczość mieszkaniową. Ulegają lobby deweloperskiemu?

  • panpererinos

    Oceniono 14 razy 2

    Moi rodzice, gdy mieli 30 lat, dostali od zakładu pracy mieszkanie służbowe w którym mogliśmy spokojnie mieszkać. Luksusów nie było, ale było gdzie żyć. Mając 35 lat zamieszkali we własnym domu - zbudowanym dużym wysiłkiem, na kredycie- ale nie takim, który trzeba spłacać całe życie. A zarabiali chyba nieco poniżej ówczesnej średniej krajowej. Tylko, że to było za tego obrzydliwego PRL-u i to jeszcze w czasie stanu wojennego. Naprawdę, ten PRL był okropny w dawaniu szans młodym...

  • zamiastki

    Oceniono 11 razy 11

    Pod koniec lat 80. odziedziczyłem dom pod Warszawą. Miałem wtedy 30 lat. Okazało się, że dom wymaga dużego remontu. Nie stać nas było, a kredyt dużo wtedy kosztował. Remontuję zatem dom i modernizuję od 30 lat. Wciąż czegoś brakuje. Ale jest ok i mogę tylko współczuć dzisiejszym trzydziestolatkom. Rynek pracy jest morderczym, nawet w Warszawie. Choć, z drugiej strony, znałem człowieka, który połowę swojego życia przeżył w wozie cyrkowym. Wyglądał na szczęśliwego.
    empiro.blox.pl/2011/11/Ostatni-taki-czlowiek.html

  • stasiek-the-best

    Oceniono 15 razy 7

    @dziadekjam
    cyt.: "A w PRL czekało się kilka lat na mieszkanie spółdzielcze, a jak ktoś był przedsiębiorczy i zawodowo przydatny,dostawał mieszkanie zakładowe lub służbowe w ciągu kilku miesięcy, a nawet "od ręki".

    Chyba żyłeś w innym kraju, albo byłeś w grupie uprzywilejowanych,to oni wszystko mieli od ręki, bez czekania, bez kartek itp. W monopolistycznej wówczas Robotniczej Spółdzielni Mieszkaniowej "Bawełna" w Łodzi15 lat to była norma i wtedy dostawało się na 2-3 lata zastępcze w starym budownictwie na poddaszu, potem małe, rotacyjne w blokach też na kilka lat i dopiero > 20 lat od zapisu na członka spółdzielni mieszkanie docelowe i też z kredytem spółdzielczym do spłacenia.

  • helmut.berlin

    Oceniono 11 razy 3

    Ja kupiłem swoje pierwsze male mieszkanie w "bogatych" Niemczech mając prawie 40 lat, a zarabiałem ponadprzeciętnie dobrze. Nie rozumiem zupełnie tej "niecierpliwości" polskich 30-latków.

  • zdzwoj7412

    Oceniono 8 razy 4

    Pamiętam jak jeden z polityków (...) obiecywał iż stworzy w szybkim tempie z młodych ludzi zadowoloną klasę średnią. Czy o to mu chodziło? Jak teraz się czujesz panie (...) patrząc na swoje dzieło?

  • jasio1231

    Oceniono 23 razy 19

    Hehehe.
    Pamietam te czasy swojej mlodosci w okresie wczesnego I poznego Gierka. Odkladalismy wtedy z zona skrzetnie na ksiazeczke mieszkaniowa mieszkajac u rodzicow. U rodzicow, bo na wynajecie mieszkania nie bylo nas stac, mimo, ze oboje pracowalismy. A to mieszkanie odsuwalo sie od nas jak przyslowiowy horyzont (horyzont- linia pozorna, ktora oddala sie w miare przyblizania). O naszych losach zadecydowal Jurek Urban piszac jasno w Polityce, ze inzynier musi zarabiac w Polsce mniej niz robotnik, bo jego wyksztalcenie duzo kosztowalo nasze Panstwo. Doszedlem wiec do wniosku, ze dwanascie lat splaty Panstwu dlugu za studia powinno wystarczyc. Wyjechalem na inny kontynent, zamieszkalem w slicznym miescie nad Pacyfiliem. Po ok. dwoch latach zalozylem wlasna firme. Pozniej kupilem dom z kredytem na hipoteke, a pare lat pozniej budynek dla firmy (rowniez na hipoteke czesciowo splaconego domu). Czyli zrobilem to, na co autorzy wielu postow pluja tutaj. Po dziesieciu latach splacalem juz ostatnie raty, mimo, ze jezdzilismy z zona starymi, uzywanymi brykami. Dodam tylko, ze oprocentowanie takich pozyczek bylo wtedy rzedu 10%, a przy kupnie budynkow przemyslowych wymagany byl wklad wlasny 50%). Dzisiaj panstwowa emerytura interesuje mnie o tyle, ze sa to pieniadze przeznaczone na zakup wina do obiadu.

  • thasis

    Oceniono 11 razy 1

    Ludzie w Polsce to przyglupy.
    W jednym mieszkaniu trzy pary (moge to zrozumiec) ale do tego jeszcze psy. Dobrze trzeba miec po***e pod kopula

  • doktor104

    Oceniono 11 razy -1

    Niektórzy opowiadają tutaj brednie lub bezczelnie kłamią bo
    na małego fiata były książeczki PKO które kazdy mógł sobie założyć, a niektórzy mieli po parę sztuk,
    mieszkań się nie kupowało tylko zapisywało do spółdzielni mieszkaniowej, gdzie i owszem nieraz czekało się pare lat, ale mieszkania dawano niemal "za darmo" ( w połowie lat '70 wkład na M-4 był ok 7 tyś zł a średnia pensja ok 3 tys zł i każdy mógł ją mieć).
    Były także rejony gdzie mieszkania pracownicze dawano "od reki" np w Jastrzębiu (Śląsk) w latach '70 zbudowano ok 100 tys mieszkań

  • apple100

    Oceniono 6 razy -2

    Ludzie jest mnóstwo pracy za granicą poczytajcie zapraszam na forum:emiracjadokanady.ca

  • greener255

    Oceniono 14 razy 12

    Osobiscie wyemigrowalem z tego kraju 7 lat temu. Sam teraz jestem w sytuacji kiedy majac 30 lat kupilem razem z zona mieszkanie, tyle ze nie Pl tylko w UK-Londyn. jest to apartament(ok 74mv2)w nowym budownictwie. Koszt kredytu plus oplaty to jakies 2/3 mojej pensji. jesli zona ma prace to nie jest zle, moze duzo nie oszczedzimy ale mieszkamy na swoim. Jesli straci to stac nas tylko na marna egzystencje.

    Tak ze na zachodze bajki tez nie ma, koszty zycia, szczegolnie w Londynie sa bardzo duze. Mam to szczescie ze jako informatyk stac mnie przynajmiej na kredyt. Takie sa czasy i nie ma moim zdaniem co wracac do przeszlosci albo narzekac jakie to zycie jest nie sprawiedliwe.

    Teraz np jestem w pracy-dyzur. , wiele nie ma co robic , ale zamiast ogladac tv czy grac, to zasuwam i ucze sie aby awansowac. kazdy ma wybor i jest kowalem swojego zycia. Pozdrawiam wszytskich 30-latkow ktorzy tez musza sie zmagac z kredytem :)

  • stefansonson

    Oceniono 3 razy 3

    żenująca POlska rzeczywistość, pracujesz od kilku lat a nie możesz się dorobić niczego prócz samochodu i paru mebli, ogólnie to warunki zycia w naszym kraju są GORSZE

  • jan_sobczak1

    Oceniono 9 razy 5

    Nie ma obowiązku posiadania mieszkania. Taką inwestycje przeprowadza się wtedy gdy kogoś na to stać. A jak ktoś chce trzydzieści lat martwić się o pracę i raty, żyć w ciągłym stresie i być doiną krową nie można mu zabraniać.

  • emamik

    Oceniono 6 razy 4

    ja też mieszkam z mężem i dzieckiem u rodziców bo kredytu żaden bank nam nie da. z resztą z czego mielibyśmy go spłacić, chyba nie z jednej pensji. kiedy wróciłam do pracy po macierzyńskim okazało się, że nie ma dla mnie już miejsca więc doczekali do końca umowy a potem się rozstaliśmy. cały czas szukam pracy ale jest jak jest. syn teraz od września idzie do przedszkola więc może gdzieś się załapię. więcej na www.emamik.pl

  • naz_niepoprawna

    Oceniono 8 razy 2

    @ktosmadrzejszy
    moze w koncu dotrze do ciebie ze teraz wiekszosc mlodych kobiet taka wlasnie jest... Nic im sie nie chce a za dbanie o swoja rodzine oczekuja zaplaty..
    ------------------
    Troszkę starszy jestem od nich, ale w tym cudnym reportażu widzę u tych ludzi ewidentny brak kindersztuby. Mowa nie o tresowaniu, a o elementarnych - z mojego punktu widzenia - zasadach, które wynosi się z domu. Ale kij z tym, jest chałupa. Jupi!!! Pewnie był orgazm z powtórzeniami w Ikea - jakie zasłonki dobrać, jaki wazonik, a jak się do kuchni wejdzie... to chlew. Dobrze, że zdjęć łazienki nie ma, bo pewnie paw gwarantowany.

  • jerry.uk

    Oceniono 17 razy -5

    Ciężkie jest życie słoika...

  • majka1525

    Oceniono 4 razy 0

    czyli tak, 99% polakow ma dwie opcje,albo dostac mieszkanie,dzialke po rodzicach badz dziadkach....(no albo chociaz te 30 % wartosci nieruchomosci) albo jesli maja wystarczajaco dobra prace i zarobki wziasc kredyt na 30 lat i cieszyc sie ze maja co zostawic dzieciom,aby przynajmniej one mialy latwiej w zyciu...
    masakra...
    ja mam 31lat i wynajmuje,prowadzimy z mezem wlasny biznes od roku,wiec jednym slowem bank nawet nie chce na nas spojrzec...ale przynajmniej stac nas na to aby nie brac wspolokatorów....

  • jurakuz

    Oceniono 9 razy 7

    wywalić na ryj połowę urzedasów i mundurowych to normalni ludzie odetchną swobodniej. ale w tym złodziejskim kraju to niemożliwe

  • jurakuz

    Oceniono 7 razy 1

    Polska za tuska, kraina dobrobytu....dla urzędasów

  • bethra

    Oceniono 41 razy 25

    Profil absolwenta wyższej uczelni, między 25 a 30+ lat. Im gorsza uczelnia i im bardziej badziewne kierunki, które skończył, tym bardziej pasuje:
    - Aktywnie poszukuje pracy. Ale takiej za co najmniej 5, a jeszcze lepiej 10 tys. na starcie. Najlepiej z bonusami. I żeby nie przeszkadzała w życiu towarzyskim.
    - Marzy o własnym samochodzie. Ale takim, na który będzie trzeba wziąć solidny kredyt, bo fura musi kosztować co najmniej 100 tys., inaczej nie warto się z nim w mieście pokazywać.
    - Marzy o własnym mieszkaniu. Ale musi to być apartament w drogiej dzielnicy albo dom pod Warszawą. Inne opcje to obciach.
    - Póki co wynajmuje więc byle syf za grosze, bierze kolejne chwilówki, woli śmieciowe umowy od etatu poniżej swoich oczekiwań, jeździ metrem, a w wolnym czasie, którego ma nadmiary, włóczy się po pubach i klubach i narzeka.

  • pj.pj

    Oceniono 19 razy 7

    A mnie zawsze zastanawia, na co rozłażą się tym trzydziestolatkom pieniądze. Jestem od nich o kilka lat starsza, zarabiam tyle ile się zarabia na państwowych uniwersytetach, dorabiam legalnie na tłumaczeniach, i jakoś daję radę z mieszkaniem i samochodowymi wakacjami z rodzaju włóczenie się po Europie, co nierzadko kosztuje więcej niż plażowanie w Hurghadzie. Wystarcza mi na książki, płyty, trochę ciuchów i porządne wygodne buty.

    Owszem, "po godzinach" pracuję bardzo dużo, ale nie jest też tak, że nie prowadzę życia towarzyskiego. Niemniej np. klubów i tego rodzaju życia nie lubię, więc może na tym tak oszczędzam? I może gdyby ci ludzie też zabrali się za sensowne dorabianie pieniędzy do tych pensji, jakiekolwiek mają, to przestaliby narzekać? Poza wszystkim innym nie mieliby na to czasu...

  • drugi-bezstronny

    Oceniono 18 razy 8

    Za dużo młodzieży ma dziś nic nie warte wykształcenie: politolodzy, filolodzy itp brednie. Gdzie studia techniczne, gdzie technika? Robię nabór do firmy a ludzi znających się choć trochę na elektronice BRAAAAAAK. Nie ma ludzi do roboty. Niech się młodzieży za robote weźmie a nie tańczy i śpiewa jak w TV, bo tak już zostanie, że będą w norach u starych mieszkać.

  • wychodze

    Oceniono 16 razy -2

    jak wam sie w polsce nie podoba to wynocha do bankoku obszczymury :) Ten kraj tyledla was zrobil a wy jeszcze narzekacie za myslozbrodnie powinna byc tylko jedna kara...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX