Kilkudniowy łoś uratowany przez rolnika. Karmił go z butelki [ZDJĘCIA]

27.04.2013 08:13
Mały łoś został przewieziony do przytuliska dla zwierząt w Poczopku

Mały łoś został przewieziony do przytuliska dla zwierząt w Poczopku (Fot. Lasy.gov.pl)

Kilkudniowy łoś porzucony przez matkę przeżył dzięki odpowiedzialnemu zachowaniu rolnika z Chwaszczewa w woj. podlaskim. Mężczyzna zaopiekował się zwierzęciem, karmiąc je przez dwa dni mlekiem z butelki. Następnie poprosił o pomoc leśników.
O porzuconym łosiu leśnicy dowiedzieli się w poniedziałek. Zadzwonił do nich rolnik, który znalazł go przy swojej posesji. Nie widząc w najbliższej odległości matki, zdecydował się zabrać łoszaka i uchronić go przed wałęsającymi się psami.

- Bez opieki matki to zwierzę byłoby skazane na śmierć - tłumaczy na łamach serwisu Lasów Państwowych Wojciech Borys, strażnik leśny z Nadleśnictwa Czarna Białostocka, który odebrał od rolnika młodego łosia. 

- Rolnik, mając nadzieję, że po dziecko przyjdzie matka, przez dwa dni karmił go w oborze mlekiem. Na szczęście mężczyzna wiedział, jak postępować z oseskiem, bo hodując konie, zdarzyła mu się podobna sytuacja, gdy musiał karmić butelką porzuconego przez matkę źrebaka. Na dłuższą metę takie rozwiązanie nie wchodziło jednak w grę, stąd telefon z prośbą o pomoc do leśników - dodaje.

Mały łoś trafi zapewne do zoo

Leśnicy zaznaczają, że rolnik postąpił właściwie, bo prawo zabrania przetrzymywania bez zezwolenia dzikich zwierząt. Jego interwencja uratowała zwierzę przed pewną śmiercią. Tym bardziej że młody łoś pojawił się u niego z niezagojoną pępowiną, co świadczyło o niedawnym porodzie i całkowitym uzależnieniu zwierzęcia od człowieka.

O małym łosiu szybko dowiedziały się regionalne media, które postanowiły opisać niecodzienną historię. Tymczasem leśnikom udało się znaleźć dla niego dom. - Uzyskaliśmy informacje z Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Białymstoku, że najlepszym azylem dla łoszaka będzie przytulisko dla zwierząt w Poczopku prowadzone przez leśników z Nadleśnictwa Krynki. Malec został tam przewieziony - mówi Wojciech Borys. 

- Osesek nie bał się ludzi, lgnął do nich, a czas podróży do Poczopka skrócił sobie drzemką. Docelowym punktem będzie dla niego pogotowie dla zwierząt w Katowicach. Udało się uratować mu życie, jednak już raczej nigdy nie będzie wypuszczony na wolność. Nie mając odpowiednich wzorców, szybko by zginął. Jak podrośnie, będzie zapewne ozdobą jakiegoś ogrodu zoologicznego - zaznacza strażnik leśny.

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (83)
Zaloguj się
  • newyorker77

    Oceniono 1 raz 1

    Gazeto, naucz swoich zurnalistow prawidlowo budowac informacje. Jesli nie potrafia - wyslij ich na Dziennikarke, aczkolwiek watpie, czy taki wydzial na UW w POlandii jeszcze istnieje.
    Dla mnie, jako czytelnika, daleko bardziej wazne jest nazwisko rolinika, ktory uratowal loaszaka, anizeli inne. To wlasnie on (ow anonimowy rolnik) jest bohaterem, a nie p. Borys, straznik lesny.
    W kazdym badz razie - moje serdeczne gratulacje z Nowego Jorku dla Pana Rolnika z Chwaszczewa!!!
    Tak bardzo chcialbym wierzyc, ze w Polsce sa jeszcze ludzie, ktorzy cokolwiek robia bezinteresownie.

  • szymek_50

    Oceniono 1 raz 1

    Pan rolnik powinien dostać dyplom uznania.

  • elzbieta09

    Oceniono 1 raz 1

    A moze umarła po porodzie? Albo ktoś ją zabił? A może podprowadziła małe pod ludzka osadę, bo czuła, że umiera? I odeszła, aby gdzies umrzec?

  • doks.1979

    Oceniono 2 razy 2

    szacun dla gościa !
    a teraz zadam pytanie - ilu z was znalazło by czas na zajmowanie się dzikim zwierzakiem ?
    ciężko was od komputera oderwać,a co mowa wysilić się trochę i poświęcić czas dla stworzenia...

  • doomsday

    Oceniono 3 razy 3

    Największym zabójcą ptaków, przynajmniej w miastach są lub były środki chemiczne do utrzymania trawy przed domem. Chemia do trawy co roku zabija miliony ptaków. W ten sposób rozmnażają się bez ogrniczeń stworki, które zjadają trawę od spodu, na to daje się jeszce więcej chemii. W konsekwencji dzieci , a nawet listonosze umierają na białaczkę. W Toronto 3 lata temu wydali w końcu zakaz używania chemii, po kilkudziesięciu latach . Wróciły ptaki i zielone trwaniki, bez chemii. Kapitalizm jest systemem samobójczym dla ludzkości.

  • hadassa79

    Oceniono 1 raz 1

    Takie obrazy przywracają wiarę w człowieka.

  • joanna_can

    Oceniono 6 razy 4

    Mnie ciekawi, dlaczego moderator GW nie umie sobie poradzic z postami pochodzacymi od nawiedzonych osob wklejajacych przy kazdym temacie wezwania do "Narodu Polski". Przeciez powinien wystarczyc filtr na pewne powtarzajace sie wyrazenia. Nawet naciskanie smietnika nie pomaga.

  • jaccaranda

    Oceniono 5 razy 5

    Brawo dla rolnika!!! Dzięki z serce!!

  • sprawiedliwy02

    Oceniono 3 razy 3

    Oby więcej tak odpowiedzialnych ludzi.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje