Dziennikarz "GW" wygrał z CBA proces o billingi. Biuro nie działało w interesie publicznym

26.04.2013 19:04
Bogdan Wróblewski

Bogdan Wróblewski (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

CBA ma przeprosić dziennikarza "Gazety Wyborczej" Bogdana Wróblewskiego za bezprawne pobieranie jego billingów w 2007 r. Taki wyrok wydał dzisiaj Sąd Apelacyjny w Warszawie. - To zły dzień dla ówczesnego szefa CBA Mariusza Kamińskiego, bo pokazuje, że polityk nie może kierować służbą specjalną w służbie polityki - powiedział Wróblewski po ogłoszeniu wyroku.
To prawomocny już wyrok w precedensowym procesie cywilnym, wytoczonym służbie specjalnej przez dziennikarza za sprawdzanie jego billingów. Dzisiaj SA oddalił apelację pozwanych od ubiegłorocznego wyroku I instancji, który uwzględnił wtedy pozew Wróblewskiego wobec CBA.

SA wskazał w uzasadnieniu orzeczenia, że nie ma wątpliwości, iż w sprawie doszło do naruszenia dóbr osobistych dziennikarza - prawa do prywatności i swobody nawiązywania kontaktów, także w sferze zawodowej.

Zgodnie z wyrokiem na drugich stronach trzech ogólnopolskich dzienników mają się ukazać przeprosiny CBA. Biuro ma też zniszczyć wszelkie dane o połączeniach z telefonów Wróblewskiego i przekazać mu protokoły komisyjnego zniszczenia.

"Przykład typowego inwigilowania"

Sprawę sięgania przez tajne służby po dane telekomunikacyjne dziennikarzy za rządów PiS ujawniła w 2010 r. "Gazeta Wyborcza". Napisała, że w latach 2005-07 służby sprawdzały telefony dziesięciorga dziennikarzy różnych mediów, w tym Wróblewskiego. Jednym z celów prowadzonych działań miało być - według "GW" - ujawnienie źródeł informacji dziennikarzy krytycznych wobec ówczesnych władz.

W 2011 r. Wróblewski pozwał CBA o naruszenie dóbr osobistych. W pozwie wskazał, że CBA złamało gwarancje tajemnicy dziennikarskiej i wolności mediów, bezprawnie ingerując w tajemnicę komunikacji. Wróblewski zeznał, że CBA chciało bezprawnie ustalać dane jego informatorów, które chroni prawo.

W kwietniu 2012 r. Sąd Okręgowy w Warszawie uwzględnił pozew niemal w całości. - Naruszono prawo do prywatności i tajemnicę komunikowania się. Ochrona tajemnicy dziennikarskiej to fundament wolności słowa i demokratycznego państwa prawa - uznał sąd.

Według SO sprawa to "przykład typowego inwigilowania", które trwało 6 miesięcy, a nie miało podstaw prawnych, bo szukanie w ten sposób przecieku z CBA lub prokuratury - przez przeglądanie billingów dziennikarza - nie mieściło się w katalogu dopuszczalnych działań CBA.

"CBA nie stoi ponad prawem"

W apelacji Prokuratoria Generalna wniosła o oddalenie powództwa. Jej radca Wojciech Dachowski mówił, że były to niejawne działania operacyjne CBA, a ich skutek dla powoda był "niezależny od postawy pozwanego". Pełnomocnik powoda mec. Maciej Ślusarek wnosił o oddalenie apelacji. - CBA nie stoi ponad prawem - mówił, podkreślając, że nie toczyło się żadne postępowanie przeciw Wróblewskiemu.

Dzisiaj SA podzielił argumentację sądu I instancji. - Strona pozwana nie wykazała, że jej działanie było w interesie publicznym - mówiła sędzia Katarzyna Polańska-Farion.

Przepisy dotyczące zarówno kontroli operacyjnej, jak i dostępu do danych telekomunikacyjnych wkrótce ma zbadać Trybunał Konstytucyjny. Dwie skargi do TK na odpowiednie przepisy złożyła w 2011 r. rzeczniczka praw obywatelskich Irena Lipowicz (kwestionuje m.in. brak kontroli sądu nad pobieraniem billingów przez służby). Nie ma jeszcze terminu rozpraw.

Wróblewski: To zły dzień dla Kamińskiego

Sędzia Polańska-Farion przyznała, że rozważane było zawieszenie sprawy do czasu rozstrzygnięcia przed TK. Ostatecznie jednak - jak wskazano w uzasadnieniu - SA uznał, że nawet przy domniemaniu konstytucyjności zaskarżonych do TK przepisów nie można mówić o braku naruszenia dóbr osobistych, gdyż pozwani nie wykazali konieczności i niezbędności swoich działań wobec dziennikarza.

Sprawę stosowania kontroli operacyjnej m.in. wobec dziennikarzy za rządów PiS badała Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze. Śledztwo umorzono, uznając, że służby nie popełniły przestępstwa przekroczenia uprawnień. SA podkreślił jednak, że fakt umorzenia postępowania karnego nie jest wiążący i nie wpływa na sprawę cywilną.

Wróblewski powiedział, że wyrok jest dobry dla Polaków, gdyż zakreśla granice działań służb, oraz szczególnie ważny dla dziennikarzy, bo wskazuje, że prawo do prywatności naruszone zostało w kontekście wykonywanego zawodu dziennikarskiego.

- To zły dzień dla ówczesnego szefa CBA Mariusza Kamińskiego, bo pokazuje, że polityk nie może kierować służbą specjalną w służbie polityki - dodał Wróblewski. Dzisiaj SA - w innym wydanym wyroku w sprawie karnej - prawomocnie uniewinnił b. posłankę PO Beatę Sawicką i burmistrza Helu Mirosława Wądołowskiego od zarzutów korupcji. Uznał, że działania CBA ws. Sawickiej i Wądołowskiego w całości były sprzeczne z prawem.

Zobacz także
Komentarze (34)
Zaloguj się
  • fakiba

    Oceniono 117 razy 97

    Kolejny dowód że CBA pod wodzą szczurka Kamińskiego było wykorzystywane do walki z przeciwnikami politycznymi na zlecenie prezesa
    Najwyższa pora żeby wreszcie odpowiedzieli za swoje przestępcze działania

  • 3jw60

    Oceniono 56 razy 50

    Mnie to wszystko cieszy - sprawy idą w dobrą stronę. Działania służb naruszały prowo a więcej nawet - nasze poczucie praworządności. Służby są przez sądy karcone, ludzie uniewinniani a wypłacane odszkodowania możemy zaliczyć jako koszty wdrażania standardów praworządności. Martwi mnie jeszcze, że ludzie, którzy stali za tymi działaniami mogą funkcjonować w systemie władzy i są wybierani przez obywateli. Świadczy to jak daleka droga przed nami do społeczeństwa praworządnego i obywatelskiego. Przecież większość z nas rozpracowywana przez wyszkoloną "bliską osobę" prędzej czy później da się na coś skusić. PAŃSTWO nie może tak postępować wobec ludzi, którzy nie mają nic na sumieniu. To nie prowokacja to kreacja przestępstwa.

  • artau

    Oceniono 42 razy 42

    Wszystko pięknie, tylko gdzie jest kara dla tych łajdaków, i oszustów? Kara konkretna. Jakiś roczek w zapudleniu by się przydał tej mendzie. A tak, to czego się bac? Wyroku, słów, opinii? Dla tych robaków spod chodnika to nic.

  • 99venus

    Oceniono 25 razy 25

    mam nadzieję,że zły dzień dla Kamińskiego dopiero nadejdzie.

  • kongreszydowski

    Oceniono 28 razy 24

    Drogi Mariuszku, nie martw sie, Prezydent Prezes wie, ze jestes patriota i dzialales dla jego dobra.

  • w.antoni.1

    Oceniono 19 razy 17

    Miałem ich przyrównać do szczurów, ale obraził bym szczury. Zgraja przestępców, wybrańców popierających draństwo wyborców, oto obraz tej politycznej hałastry. Tego watażkę i jego pachołka-amanta można chyba aresztować w normalnym trybie, niech oddają pieniądze zagrabione na prowokacje. Zostawić ich w skarpetkach i odizolować od normalności. Co za partia?! Temu mamyśkę leczyli za darmo i płacze na wydatki, a szarpnął za skórkę wysłanego na śmierć, gromadka posłów-nekrofilów, wybranych tylko dzięki warcholeni u zamachu, gromadka debili, węszących wszędzie zamachy itd itd!!!

  • felucjan

    Oceniono 10 razy 10

    Zastraszyć, zgnoić, kontrolować i indoktrynować: pomysł na Polskę Kamińskiego, Kaczyńskiego, Hoff-chama i Ziobry. Ci ludzie powinni być przymusowo leczeni!!!

  • anthrax_2

    Oceniono 19 razy 9

    Służbom nic już nie pomoże,nigdy się nie ucywilizują
    Może pomóc jedynie rozwiązanie przegniłych CBA,CBŚ i ABW

    niezalezna.pl/40014-sluzby-nadal-podsluchuja-na-potege

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje