Watykan: Papież zostaje w małym apartamencie w Domu św. Marty

25.04.2013 14:48
Papież Franciszek

Papież Franciszek (Fot. ALESSANDRO BIANCHI REUTERS)

- Papież Franciszek na razie będzie mieszkał w Domu św. Marty, ponieważ czuje się tam bardzo dobrze - informuje rzecznik Watykanu ksiądz Federico Lombardi. Wkrótce emerytowany papież Benedykt XVI wróci do Rzymu z rezydencji w Castel Gandolfo.
- Na razie nie wydaje się, by Franciszek chciał zmienić miejsce zamieszkania, chociaż nie jest to jeszcze definitywna decyzja - oświadczył ksiądz Lombardi, cytowany przez Radio Watykańskie.

Nowy papież mieszka w małym apartamencie w hotelu za Spiżową Bramą, gdzie zatrzymują się hierarchowie i księża przybyli do Watykanu. To oni informują, że Franciszek zachowuje się tak, jak każdy gość Domu św. Marty. Przychodzi na posiłki do hotelowej stołówki, siada tam, gdzie jest wolne miejsce, a czasem pyta, czy może przysiąść się do innych osób przy stole.

"Nie chcę żyć w izolacji"

Nie korzysta z przeznaczonej specjalnie dla niego windy, lecz jeździ tą ogólnodostępną. Tłumaczy, że nie chce żyć w izolacji i woli mieć stały kontakt z różnymi ludźmi, a nie tylko z wybranymi osobami, przychodzącymi do niego na audiencje.

Każdego ranka w kaplicy Domu św. Marty papież odprawia mszę, na którą zapraszane są kolejne grupy pracowników Watykanu, zarówno żandarmerii, jak i apteki, banku IOR, przychodni, a także personel techniczny, informatycy. Na jednej z pierwszych mszy byli ogrodnicy i sprzątacze, zamiatający codziennie plac Świętego Piotra.

Benedykt XVI wraca do Watykanu

Nic nie wskazuje na to, by Franciszek miał przenieść się do przygotowanego i pospiesznie wyremontowanego papieskiego apartamentu w Pałacu Apostolskim, który stoi pusty. Lombardi ogłosił, że pod koniec kwietnia lub na początku maja do Watykanu powróci Benedykt XVI, który od swej abdykacji 28 lutego przebywa w Castel Gandolfo. Zamieszka w położonym w Ogrodach Watykańskich dawnym klasztorze Mater Ecclesiae.

Ksiądz Lombardi powiedział też dziennikarzom, że bardzo prawdopodobna, choć jeszcze nie wiadomo kiedy, jest podróż papieża do Asyżu, miasta jego patrona - św. Franciszka. W programie podróży na ten rok jest też wyjazd w lipcu do Rio de Janeiro na Światowe Dni Młodzieży. Innych planów na razie nie ma - wyjaśnił rzecznik. Nie wykluczył, że jeszcze w tym roku ukaże się pierwsza encyklika nowego papieża.

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (61)
Zaloguj się
  • dziadekjam

    Oceniono 272 razy 242

    Rozsądna decyzja. Wśród ludzi trudniej o niestrawne papu, czy inną niespodziankę.

  • heliheli

    Oceniono 221 razy 201

    Franek jest OK !!! uczyc sie kiecarze i klechy pazerne od waszego Papieza !!

  • jerzysm42

    Oceniono 165 razy 157

    Na razie to małe kroki, ale kropla drąży skałę.
    Może i do polskich owieczek dotrze, że ksiądz, biskup, kardynał, to tylko człowiek.
    Niektórzy mówią nawet, że Jezus, którego namiestnikami klechy się mianowali, też zachowywał się zwyczajnie.

  • marac

    Oceniono 142 razy 78

    Jak nic boi się, że w apartamencie papieskim mógłby się zarazić mikrobami, które w miesiąc wykończyły Jana Pawła I.

  • kazik2500

    Oceniono 80 razy 70

    Brawo! Zaraz polowe administracji i sluzacych w Watykanie, ktorzy od pokolen wieszali sie przy garnuszku koscielnym nie bedzie potrzebna. Tusek, Sikorski -- popatrzcie na papieza i wychrzancie niepotrzebnych urzedasow.

  • kochamrydzyka

    Oceniono 73 razy 57

    O Boze!
    To znak ze koniec swiata sie zbliza. Taka rewolucja w Watykanie?
    Toz to nie tak dawno, jak poprzedni "zastepcy Pana Boga" kazali nosic sie w zloconej lektyce.:))

  • kadykianus

    Oceniono 104 razy 28

    Franciszek dobrze robi. W tłumie bezpieczniej. Nie otrują całej stołówki...

    A tak na marginesie. Chodzą plotki, że Beny 16 od czasu rezygnacji z funkcji szefa głowy państwa - jako że stracił immunitet głowy państwa - przemieszcza się tylko w granicach państwa Watykan: Watykan, Castel Gandolfo, papieski helikopter itd. Robi tak, gdyż boją się jego ewentualnego aresztowania.

    Podobno na czas wizyty w USA dostał list żelazny, gdyż ma w Teksasie zaoczny proces w sprawie ukrywania pedofilów w Kościele. Gdy sędzia z Teksasu kazał go aresztować nie było zmiłuj się. I oni o tym wiedzieli. Jest bardzo zastanawiające, że Ratzinger ponoć już nigdy nie opuści Watykanu i nie pojedzie nawet do swojego domu, do Niemiec.

  • st.bareja

    Oceniono 62 razy 22

    Papież Francesco stosuje się do zasad danych ludziom przez Wielkiego Potwora Spaghetti :

    Osiem "Naprawdę wolałbym, żebyś nie"

    Naprawdę wolałbym, żebyś nie zachowywał się jak jakiś świętoszkowaty, fałszywie pobożny dupek, gdy opisujesz Mą Makaronową Doskonałość. Jeśli niektórzy ludzie nie wierzą we mnie, to trudno, nic się nie stanie. Naprawdę, nie jestem do tego stopnia próżny. Poza tym, nie chodzi o nich, więc nie zmieniaj tematu.

    Naprawdę wolałbym, żebyś nie używał Mojego istnienia jako narzędzia do uciskania, ciemiężenia, karania, patroszenia lub bycia złośliwym wobec innych. Nie wymagam składania ofiar, a czystość jest niezbędna jeśli chodzi o wodę pitną, a nie o istoty ludzkie.

    Naprawdę wolałbym, żebyś nie oceniał ludzi na podstawie tego, jak wyglądają lub jak się ubierają, jak mówią, lub... Dobra, po prostu bądź miły, OK? I wbij to do swojej tępej głowy: mężczyzna = człowiek. Kobieta = człowiek. To samo = to samo. Nikt nie jest od nikogo lepszy, chyba że mówimy o stylu. I przykro mi, ale to podarowałem kobietom i niektórym facetom, którzy widzą różnicę pomiędzy kolorem morskim a fuksją.

    Naprawdę wolałbym, żebyś nie zaspokajał się w sposób, który obraża ciebie albo twojego ochoczego, zgodnego, pełnoletniego i dojrzałego psychicznie partnera. Odnośnie do tych, którzy mogliby protestować - myślę, że odpowiednim wyrażeniem jest "pie...ie się", chyba że uznają to za nieprzyzwoite. W tym wypadku mogą wyłączyć raz telewizor i iść dla odmiany na spacer.

    Naprawdę wolałbym, żebyś nie sprzeciwiał się fanatycznym, sadystycznym, szowinistycznym i pełnym nienawiści poglądom innych NA CZCZO. Zjedz coś, a potem zabiegaj o pierdoły.

    Naprawdę wolałbym, żebyś nie budował za miliony dolarów kościołów/świątyń/meczetów/kaplic dla Mojej Makaronowej Doskonałości, podczas gdy pieniądze lepiej wydać na (wybierz sam):
    Skończenie z biedą
    Leczenie chorób
    Życie w pokoju, namiętną miłość i obniżenie kosztów kablówki
    Może jestem złożonym węglowodanowym wszystkowiedzącym istnieniem, ale w życiu cieszą mnie proste rzeczy. Wiem lepiej. Jestem STWÓRCĄ.

    Naprawdę wolałbym, żebyś nie rozpowiadał ludziom wokół, że do ciebie przemawiam. Nie jesteś aż taki interesujący. Wylecz się z siebie. I mówiłem ci, żebyś kochał bliźniego, czy nie pojąłeś aluzji?

    Naprawdę wolałbym, żebyś nie czynił bliźniemu, co tobie miłe, jeśli miłe są ci, hm, rzeczy, które wymagają mnóstwa skóry/smaru/wazeliny. Jednak jeśli miłe jest to też tej innej osobie (zgodnie z numerem 4), zajmij się tym, zrób zdjęcia, i do diaska, załóż kondom! Naprawdę, to kawałek gumy. Gdybym nie chciał, żeby było ci przyjemnie, gdy to robisz, dodałbym ci w tym miejscu kolce albo coś.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje