Bójka na ulicy. "Porsche przejechało mi po stopie"

25.04.2013 13:00
straż miejska

straż miejska (Fot. Straż Miejska)

Kierowca porsche przejechał po stopie pieszego. Ten w rewanżu rzucił w auto butelką. Obu mężczyzn "pogodził" patrol straży miejskiej.
Do zdarzenia doszło w środę ok. godz. 20 w pobliżu al. Solidarności. Według relacji uczestników zajścia, kierowca porsche wymusił pierwszeństwo na przejściu dla pieszych. Samochód najechał na stopę przechodzącego mężczyzny. Kierowca nie zatrzymał się. Pieszy, próbując zemścić się i zatrzymać auto, rzucił w nie szklaną butelką. Z auta wysiadł zdenerwowany kierowca, podszedł do poszkodowanego i szarpnął go, rozrywając mu koszulkę. Pieszy w odwecie podszedł do auta i urwał w nim boczne lusterko.

Nie wiadomo, jak skończyłaby się ta drogowa awantura, gdyby nie interwencja patrolu straży miejskiej. Strażników zaalarmowali świadkowie zdarzenia. Funkcjonariusze powstrzymali obu mężczyzn i wylegitymowali ich. Obaj walczący zgodzili się udać na komisariat policji i złożyć zeznania. Jeden złożył skargę z powodu potrącenia, drugi - na zniszczenie mienia.

Zobacz także
Komentarze (65)
Zaloguj się
  • zz1026

    Oceniono 243 razy 223

    burak w porsche za nic ma przpeisy i robi co chce dobrze gosciu zrobil ze muurwal lusterko a gdyby tam przechodzilo dziecko? pewnie jasnie pan wiesniakw porsche by je przejechal a potem jeszcze po idalze mu wgniecienie w masce zrobilo
    debilowi nalezy zabrac prawo jazdy

  • matyldas1234

    Oceniono 198 razy 180

    po co te gadki?
    pieszy na przejściu jest "święty" i nietykalny.....
    obojętnie, czy jedzie cham Porsche, czy inteligent Yugo ( ten ostatni raczej się zatrzyma, bo ten pierwszy ma kompleks małego k.....a )....

  • iremus

    Oceniono 125 razy 105

    Gdyby osoba która potrąciła pieszego na przejściu dla pieszych nie poruszała się samochodem marki "Porsche" ale np F126p albo "Polonezem" miałaby bezględnie wszczęte postepowanie przygotowawcze a niezwłocznie po zdarzeniu pobranoby jej krew do badań na obecność alkoholu i narkotyków. Gość który został potrącony przez "Porsche" zapomniał że żyje w III RP ojczyźnie miliarderów i milionerów po jednej transakcji, chronionych niepisanymi immunitetami.
    Współczuję właścicielowi rozerwanej koszuli, ale uszkodzone lusterko będzie mu się jeszcze śniło po nocach.

  • siekier35

    Oceniono 70 razy 64

    posiadacz porszaka musi zadzierać nos wysoko i dlatego nie patrzy pod nogi.

  • dziadekjam

    Oceniono 64 razy 48

    A w jakim to było mieście, bo herbu na rękawie SM nie widać dokładnie.Aleja Solidarności, podobnie jak Jana Pawła II miasta raczej nie identyfikuje.
    PS. A tym Porsche nie podróżował czasami znany z wyszukanych manier mecenas Marcin D. mąż Marty K.?

  • marako_25

    Oceniono 44 razy 36

    Generalnie głupota pieszego. Kiedy gościu podleciał do niego powinien podstawić się żeby go trochę obił ( przyjąc jakis strzał dac sie trochę poturbować a później obdukcja). Później sprawa cywilna odszkodowanie itd. Jak gościu jeździ taka bryka to groszem nie śmierdzi.
    A tak będzie musiał oddac za lusterko , naprawę . Jeżeli to jakis nowy model to może z pare tysięcy wyjść. No chyba że jakis stary rzęch to na allego kupi za parę złotych.

  • l666

    Oceniono 40 razy 32

    Dajcie zdjecie/adres tego buraka ,chetnie go poszarpie.

  • gazetazaborcza

    Oceniono 34 razy 14

    A w jakim mieście się to zdarzyło, bo kuźwa, nie mogę znaleźć informacji, więc podejrzewam, że w pierdzielonej Warszawce, bo dla niektórych widać to cały świat, ale może i w Krakowie, albo w Nowej Hucie. Może ktoś nam to wyjaśni? :]

  • tomek854

    Oceniono 9 razy 9

    Oczywiscie taka drobnostka jak podanie miasta w którym rzecz miała miejsce nikogo nie obchodzi :) Bo przecież to jest Warszawa - a każda bójka w Warszawie ląduje w dziale "wiadomości dnia" :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje