Bójka na ulicy. "Porsche przejechało mi po stopie"

25.04.2013 13:00
straż miejska

straż miejska (Fot. Straż Miejska)

Kierowca porsche przejechał po stopie pieszego. Ten w rewanżu rzucił w auto butelką. Obu mężczyzn "pogodził" patrol straży miejskiej.
Do zdarzenia doszło w środę ok. godz. 20 w pobliżu al. Solidarności. Według relacji uczestników zajścia, kierowca porsche wymusił pierwszeństwo na przejściu dla pieszych. Samochód najechał na stopę przechodzącego mężczyzny. Kierowca nie zatrzymał się. Pieszy, próbując zemścić się i zatrzymać auto, rzucił w nie szklaną butelką. Z auta wysiadł zdenerwowany kierowca, podszedł do poszkodowanego i szarpnął go, rozrywając mu koszulkę. Pieszy w odwecie podszedł do auta i urwał w nim boczne lusterko.

Nie wiadomo, jak skończyłaby się ta drogowa awantura, gdyby nie interwencja patrolu straży miejskiej. Strażników zaalarmowali świadkowie zdarzenia. Funkcjonariusze powstrzymali obu mężczyzn i wylegitymowali ich. Obaj walczący zgodzili się udać na komisariat policji i złożyć zeznania. Jeden złożył skargę z powodu potrącenia, drugi - na zniszczenie mienia.

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (65)
Zaloguj się
  • szydlo4

    0

    Miałem takie zdarzenie. W jednej ze wsi koło Dąbrowy Górniczej jechałem wiejską drogą i zobaczyłem jak na skrzyżowanie wchodzi człowiek kulejąc. Podjechałem, zatrzymałem się aby dać przejść przechodniowi. Ten zatrzymał się i stoi tak abym mógł jednak przejechać.
    Trwało to jakiś czas, nie wiedziałem o co chodzi. Ruszyłem wolno aby przejechać obok stojącego tego mężczyzny, jak przejechałem ten zaczął wrzeszczeć, że przejechałem mu stopę. Zorientowałem się, że to prowokacja, dodatkowo obserwowałem go w lusterku wolno obok niego przejeżdżając nie zauważyłem abym przejechał mu stopę, chociaż w momencie mijania wysunął stopę w kierunku koła na odległość ok 10 cm.

    Pojechałam, zorientowałem się że chciał wymusić haracz.

    Piszę to aby ostrzec innych kierowców jak zachować się w takich przypadkach.

  • tijeras66

    0

    Czy redahtury, piszac artykul ... mogliby laskawie podawac miasto w ktorym to sie stalo? Gdzies w stopce widze logo Gazety i napis Warszawa.... tylko sie moge domyslac ze to bylo w WWA.

  • poljack

    0

    Dzięki nic nie robieniu policjantów z drogówki będą takie przypadki coraz częściej .

  • allerune

    Oceniono 2 razy 0

    Czy faktycznie przejechał mu po stopie, czy po prostu przejechał blisko?

    W pierwszym przypadku powinno być jakieś stłuczenie, itd. do wykazania podczas obdukcji lekarskiej... kierowca Porsche w takim przypadku mógły dostać do 2 lat (jeśli zwolnienie byłoby na więcej niż 7 dni).

    Jeśli nie uszkodzeń ciała, możnaby też spróbować go oskarżyć o powodwanie zagrożenia i łamanie przepisów. Oczywiście do tego dochodzi naruszanie nietykalności osobistej.

    Co do pieszego i butelki - zwolniłbym go z odpowiedzialności za zniszczenia spowodowane przez "rzut" bo chciał tylko zatrzymać sprawcę i była to jedyna opcja. Co do urwania lusterka... cóż, za to już powinien odpowiedzieć bo lekko przegiął pałkę :-/

    Sprawiedliwość to ciężka sprawa

  • piontakolumna

    Oceniono 1 raz 1

    Mnie mało nie potrącił jakiś młody mężczyzna, w japońskim, sportowym aucie, bo wymusił mi pierwszeństwo pod Muzeum Narodowym. Pokazałem mu co myślę o jego zachowaniu, a ten zatrzymał się i krzyczał do mnie: "Szto ty mi pokazywał?! Szto ty mi pokazywał?". Nie reagowałem, bo jakbym zareagował, to puściły by mi nerwy. Gdy dochodziłem już do końca przejścia, nagle poczulem silne uderzenie z prawej strony i prawie upadłem. Nim się ogarnąłem widziałem sylwetkę, tego tchórza biegnącego do auta i odjeżdżającego z piskiem opon. Prawie nikt nie zareagował chociaż, to byly godziny szczytu i co najmniej kilkadziesiąt osób wokół. Nieco później zrozumiałem, że w sumie, to i tak miałem szczęście, bo który ruski dwudziestolatek (więcej niż 20-22 lata nie mógł mieć), jeździ po Wrocławiu drogim, sportowym autem z polską rejestracją? Na pewno nie student wymiany...

  • kibic_rudego

    0

    powinni kierowcy odebrać auto
    jako narzędzie przestępstwa.

    Sku...synom w głowie się kiełbasi od nadmiaru kasy,, są tak bezczelni i bezkarni ze potrącają pieszych na pasach

  • 99venus

    Oceniono 3 razy 3

    a co z mandatem dla chama rozjeżdżającego ludzi?

  • lesgor54

    Oceniono 1 raz 1

    Ten matoł który to pisał mógł podać nazwę miasta...

  • 1szansa

    Oceniono 2 razy 2

    Wiem, że to co najmniej naganne i nawet karalne, ale często miewam ochotę walnąć czymś w samochód z którego kierowca widzi tylko dźwignię gazu a w głowie tylko samouwielbienie. A może pistolet zabawka, ale zamiast wody z płynem kolorowym i "pyk - trafiony - zaznaczony". Żartuję, ale bez żartów powiem, aż się prosi o wizytę u psychologa, obowiązkowo dla nadpobudliwych, którzy pędzą a za chwilę są w tym samym miejscu co inni jadący normalna prędkością - zwykła niespodzianka - czerwone światła.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje