Papież o Polsce i świętym Wojciechu. "Niech jego zasiew wzrasta"

24.04.2013 12:43
Papież Franciszek

Papież Franciszek (Fot. ALESSANDRO BIANCHI REUTERS)

Papież Franciszek polecił podczas dzisiejszej audiencji generalnej Kościół w Polsce opiece świętego Wojciecha w związku z jego uroczystością, którą obchodzono we wtorek. Mówił też, że chrześcijanie nie mogą zamykać się w sobie.
Zwracając się po włosku do Polaków papież powiedział: "Wczoraj wspominaliśmy świętego Wojciecha, biskupa i męczennika, apostoła Polski i jej patrona. Dziękując Bogu za dar wiary, którą ten święty przyniósł na polską ziemię i potwierdził ofiarą krwi, polecam jego opiece Kościół w Polsce".

- Niech ten zasiew, który przez wieki wydał obfite owoce świętości, nadal wzrasta w sercach wszystkich Polaków - dodał.

"Nie ukrywajcie bogactwa"

W katechezie Franciszek podkreślił, że chrześcijanie nie mogą zamykać się w sobie, gdyż - jak zauważył - obowiązkiem wszystkich wiernych i Kościoła jest, zwłaszcza w czasie kryzysu, przyczyniać się do wzrostu dobra na świecie. - Ten, kto zamyka się sam w sobie i ukrywa wszystko to, co dał mu Pan, nie jest chrześcijaninem - mówił Franciszek do 75 tysięcy wiernych zgromadzonych na placu św. Piotra.

- Szczególnie w obecnym czasie kryzysu ważne jest to, by nie zamykać się w sobie, ukrywając swoje bogactwa, duchowe i materialne, ale otwierać się na innych, być solidarnym, troszczyć się o innych - podkreślił papież. Wyraził przekonanie, że obecny czas wymaga działania. Dodał, że "życie uśpionych chrześcijan jest smutne".

"Nie lękajcie się marzyć o wielkich rzeczach"

Franciszek zwrócił się również do obecnej na audiencji młodzieży: "Czy myśleliście o talentach, jakie dał wam Bóg, o tym, jak możecie je spożytkować w służbie innych?". - Życie nie zostało nam dane, byśmy zazdrośnie trzymali je dla siebie. Drodzy młodzi ludzie, nie lękajcie się marzyć o wielkich rzeczach - powiedział.

Papież przypomniał też o tragicznej sytuacji w Syrii, na co dowodem - jak wskazał - jest los uprowadzonych w poniedziałek biskupów Aleppo, Ioanna Ibrahima z Syryjskiego Kościoła Prawosławnego (jakobickiego) i Bulosa Jazigi z Greckiego Kościoła Prawosławnego. Franciszek podkreślił, że napływają sprzeczne informacje o tym, czy zostali uwolnieni.

W kilku językach papieżowi złożono życzenia z okazji obchodzonych przez niego we wtorek imienin w uroczystość świętego Jerzego.

Zobacz także
Komentarze (43)
Zaloguj się
  • jankbh

    Oceniono 2 razy 2

    Św. Wojciech zginął skazany za obrazę uczuć religijnych, a więc z tego oskarżenia, jakim na prawo i lewo rzucają dziś kościelni fundamentaliści. Czy Nergal jest zły tylko dlatego, że obraża nie te uczucia co trzeba, a może należałoby i jego razem z Dodą wynieść na ołtarze?

  • skaut001

    Oceniono 2 razy 2

    Fuj... zalecialo smrodkiem. Wojciecha? Tego wojciecha co to nawracal szabelka po prostu rznac i palac? O ja pier... no to papież, strzeliles sobie gola.

  • notremak

    Oceniono 2 razy 2

    Myślałem, że - skoro już o Polsce - to długo i wyczerpująco mówił o Głódziu i Rydzyku et consortes.
    Okazało się, że jak zwykle, jak to papież, bredził bez sensu.

  • cob22

    Oceniono 4 razy 4

    Ten zasiew juz wzrosl w postaci grubych, przepitych sprosnych burakow zwanych takze biskupami.

  • djenn

    Oceniono 5 razy 5

    Ten cały Wojciech to był papieski pachoł, którego Czesi mieli dośc i w 995 r. został z Czech wygnany a książę czeski, Bolesław II Pobożny, rozprawił się krwawo z rodem owego Wojciecha. Od tego momentu tułał się po Europie Zachodniej, aż dotarł w 996 roku do Polski.
    Został gościnnie przyjęty przez Bolesława Chrobrego jako przyjaciel cesarza Ottona III. Zajął się misją "chrystianizacji" w Polsce. Jednak ludność tutejsza, podobnie jak w Czechach, nie chciała słuchać jego kazań i zaczął narastać konflikt ludności z Wojciechem. Czechy nie chciały przyjąć go z powrotem a Chrobry widząc narastający konflikt Wojciecha - nie tylko z ludnością, ale i z księżmi i misjonarzami polskimi wysłał go na misję w Prusach.
    Już pierwsze zetknięcie z ludem Prus przyniosło niepowodzenie. Ludzie wypędzili misjonarzy a tamci oczywiscie wracali aż którego dnia ów Wojciech przegiął i podniósł bezczelnie rękę na stojącego przed nim pruskiego kapłana. Wtedy posypały się na niego włócznie. Było to 23 kwietnia 997 roku, w dzień Pruskiego Święta Powitania Wiosny. Trupowi Wojciecha Prusowie ucięli głowę, pozostałych misjonarzy puścili wolno. Ci wrócili do kraju i podali fałszywą wersję zdarzeń, upiększając i wychwalając poświęcenie Wojciecha oraz obrazując jego 'straszliwą, męczeńską śmierć'.
    Ciekawe za jakie zasługi ta czesko-niemiecka przybłęda, spiskujący przeciw królowi zdrajca - została nazwana " Patronem Polski. "

  • tupolew1

    Oceniono 6 razy 0

    FRANEK TAK DALEJ A NAPRAWDE BEDZIES SWIETY . TYLKO PROSZE PRZYJEDZ DO POLSKI I ZOBACZ TE BOGACTWA TYCH PASIBRZUCHOW PROSZE! !!

  • vaya.con.satan

    Oceniono 3 razy 3

    Pan chpapież niech sobie gada o Polsce, bredzenie dziadunia nie jest takie groźne. Znacznie ważniejsze jest to, by tu nie przyjeżdżał (na nasz koszt), a jego funkcjonariusze niech się wynoszą stąd.

  • mafiapuczajewa

    Oceniono 6 razy -4

    stare ubeckie gnoje i premie z ludzkich podatków

  • flexibleautomation

    Oceniono 29 razy 21

    Sw. Wojciech to morderca, kat wyznawcow innych religi, ktory zostal zabity przez Prusow czyli narod na ktorym dokonano perfekcyjnego holokaustu. Dzisiaj po Prusach zostala tylko nazwa geograficzna.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje