Komentarze (328)
Matka 3,5-letniego Jasia: Dziecko umarło, bo lekarz potraktował je jak paczkę do nadania [WYWIAD]
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • madame_mage

    Oceniono 3 razy -1

    kiedy w koncu w tym kraju 3-go swiata zaczna po prostu robic zwykle badania krwi i moczu u dzieci z goraczka powyzej 40 stopni, ktorej nie da sie zbic? Mieszkam w Luksemburgu, mam 2 male coreczki, obie juz nie raz mialy badanie krwi robione i moczu w szpitalu. Starsza miala te badania tylko dlatego ze goraczkowala ponad 3 dni (goraczka 39,5 max. dajaca sie normalnie zbic po zazyciu paracetamol), ale nie bylo innych objawow typu cos w oskrzelach czy plucach. Standard tutaj: dziecko musi miec badanie krwi i moczu bo to moze byc zapalenie nerek, etc.
    Z mlodsza pojechalam raz o 2 w nocy do szpitala tylko dlatego, ze miala 40 stopni goraczki i miala tylko 4 miesiace, nic sie wiecej nie dzialo. Od razu pobrali probke moczu do badania, wszystko pieknie wytlumaczyli dlaczego tak robia, ze najszybciej zakazenie (ewentualna sepsa) wychodzi przy moczu. Mocz byl ok, wiec odeslali mnie do domu i kazali podawac paracetamol, ale powiedziala lekarka (bardzo mloda zreszta), ze mam natychmiast wracac lub wzywac karetke jesli stan dziecka sie pogorszy, ze to sie moze stac nagle, ze z godziny na godzine takie male dzieci rozwijaja sepse, ze mam sie nie zastanawiac, ze zawracam glowe lekarzom, bo od tego jest szpital. Ze zapewne to tzw, nadreakcja niemowlaka na zwyklego wirusa, ale nigdy nie wiadomo. Tak wyglada leczenie w Luksemburgu, a ponoc w Polsce tez lecza wg. unijnych standardow...???!!!

  • kamil-t

    Oceniono 8 razy 6

    Sądzę, ze przekroczyliśmy pewną granicę patologii w traktowaniu pacjenta. Granicę, która absolutnie nie powinna być przekraczana w cywilizowanym społeczeństwie. A ponieważ środowisko lekarskie zdaje się czuć dobrze w tej patologii, sądzę, ze powinniśmy egzekwować w sposób ostrzejszy te wszystkie zachowania, których zwalczanie umożliwia nam kodeks karny. I oczywiście - nie pozostawić lekarzowi najmniejszej nawet furtki w uniknięciu odpowiedzialności za to, co uczynił. Zaś z kwestii poziomu opieki medycznej uczynić kluczowe hasło najbliższej kampanii wyborczej. Hasło ze strony obywatelskiej, oczywiście.

  • brrr3

    Oceniono 6 razy -2

    Bardzo mi się ten artykuł podoba. Stała się tragedia, dziecko zmarło i gazetka postanowiła napisać "telenowelę". Cel jest jasny. Klikalność wzrośnie, ludzie sobie popłaczą a po otarciu łez ( szczerych ! ) zaczną bluzgać na tych paskudnych konowałów. No i o to chodzi....o to chodzi. Reszta jest tylko środkiem i narzędziem do osiągnięcia celu propagandowego. Pozdrawiam jedynie słusznych z "Czerskiej" ;-).

  • abw12300

    Oceniono 3 razy -3

    Niech żyją wspaniali lekarze
    I trzepią kasiorę w nadmiarze,
    A Polak niech płacze i kona
    Jak piękna jest "wyspa zielona"

  • felekstankiewicz

    Oceniono 2 razy 0

    I tak z powodu bezdusznosci i niekompetencjii tzw "lekarzy" umiera kolejne dziecko,Pan Minister Zdrowia ktory jest za to odpowiedzialny,jest nadal Panem Ministrem,niedouczeni lekarze nadal pracuja i NIKOGO TO NIEOBCHODZI.Przerazajace.Oczywiscie ze trzeba zglosic sprawe do prokuratury....ale,moja zona umarla na zawal serca w szpitalu w Kolobrzegu,byla tam niecaly 1 dzien,Na izbie przyjec niezrobiono jej EKG i zrobic juz niezdazyli bo w nocy zmarla.Jak mi odpisal Pan Rzecznik Zgodnosci Zawodowej,okregowej Izby Lekarskiej EKG w momencie przyjecia do szpitala niezrobiono bo nie bylo takiej potrzeby.Prokuratura umozyla slectwoslectwo.Ale niech Pani walczy,kropla drazy skale.

  • kaasik32

    Oceniono 3 razy 1

    6 lat temu przez miesiąc siedziałam przy łóżku noworodka-mojego synka z zap.mięsnia sercowego i płuc..szanse były małe ale się udało i teraz jest wszytsko ok. Powód-brak zainteresowania lekarzy przy porodzie,zignorowania braku ruchów płodu,arytmii u dziecka....jak dla mnie olewactwo i brak widzy u lekarzy. Dopiero awantura na porodówce i informacja ze sama jestem lekarzem weterynarii spowodowała ze zrobiono cc i dzięki temu moje dziecko zyje.Miałam walczyć w sądzie ale brakło mi siły na walkę z lekarzami..walczyłam o dziecko i wygrałam.teraz żałuje ze im odpusciłam i tylko mam nadzieje ze nie dopuszcza do kolejnej tragedii..Pani życzę siły na walkę..

  • frup33

    Oceniono 2 razy 0

    Życzmy takim lekarzom takiego cierpienia jaki oni zadają pacjentom.Myślę ,że jest to uczciwe.

  • nomegusta

    Oceniono 15 razy -3

    "dramatyczna walka ze środowiskiem lekarskim" - za taką insynuację pani redaktor powinna stracić prawo wykonywania zawodu dziennikarza. To właśnie przez takie teksty ludzie tracą jakiekolwiek zaufanie do lekarzy. Nie pani redaktor się opamięta i nie realizuje ślepo dyrektyw kierownictwa gazety: - "leczymy po ludzku - dokopać lekarzom - wykazać sukces w tej walce - ogłosić medialny sukces"
    Jeszcze jedno " W szpitalu na Litewskiej po raku zmarło jeszcze jedno dziecko" - a ile przez ten rok wyleczono tam dzieci - myślę że kilkadziesiąt tysięcy.

  • ferge86

    Oceniono 4 razy -2

    Ja pier---e!!! Normalnie szok!!! Wspolczuje rodzicom ktorzy spotkali sie z takim przykrym przypadkiem i teraz musza cierpien, bo sprawa pewnie na jednym sie nie skonczy!!! Wytrwalosci zycze, bo mimo tego ze lekarze trzymjaja sie razem, to prawo tez mamy nie sprawiedliwe!!! A ja to od razu stawialabym takie wyroki, ze inni lekarze wzieli by sie porzadnie za ksiazki i prace nie bylo by takich sytuacji wiecej, ale tam jedna reka reke myje!!! A temu lekarzowi co tych aniolkach do matki gadal, to bym normalnie naplula w twarz!!!!!! No jak tak mozna powiedziec??? Jak???? To dziecko napeno chcialo by dzisiaj zyc, a on tak bezczelnie do tego podszedl Jezuuuuuuuu a z mi sie wierzyc nie chce..... To nie lekarze to jakas Kur--a sekta!!!!!!!!!! Ale pamietakcie moi Kochani, ze tacy pozniej tez zle koncza!!! Bog jest nie ruchliwy, ale sprawiedliwy!!! I albo to sie skonczy choroba, albo czyms jeszcze innym, bo tak to zwykle bywa.... Walczcie o swoj honor i dziecka stracone zycie, a byc moze ich udupia i bedzie pikowal skarpetki w magazynie!!!!!!!

  • stowarzyszenie-echo

    Oceniono 2 razy -2

    w poprzednich latach nawet na zwykłe objawy przeziębienia lekarz rejonowy / bo tak się to nazywało, przypuszczać możemy dzisiaj że było lepiej , bezpieczniej dla pacjenta i lekarza/ nakazywał zrobić PODSTAWOWE BADANIA KRWI aby mógł zdiagnozować . Czy tylko grypa a może coś gorszego...
    dzisiaj lekarz rodzinny chce być ważny i on decyduje / bez konsultacji ze specjalistą/ czy to grypa, czy rak płuc, a może astma ? zgaduj zgadula a pacjent umiera.. Przeżyłam SEPSE w 1985 r dzięki szybkiej interwencji lekarza dr. Antoni Apolinarski / nakół mnie na mostku prosto w szpik i diagnoza była jasna... Miałam wtedy 32 lata ;40 kg i 33% hemoglobiny ,
    DZIŚ PRAWDZIWYCH LEKARZY JUŻ NIEMA.

  • mb5851

    Oceniono 4 razy 0

    Cholera , jestem facetem (dziadkiem) a czytając ryczę , łzy w oczach i ciężkie westchnienia. Pani Anno moje serce jest z Wami i z Waszym malutkim Jasiem. Najszczersze Wyrazy Współczucia. Bądźcie Silni. Tulę Was po współczuciu . "Dziadek" 63 l. ze Zgorzelca.

  • jozekpolak

    Oceniono 16 razy -6

    Czemu matka nie zaszczepiła syna na ospę? Gdyby nie mial ospy -to nie miałby sepsy.Teraz widać jak beznadziejnie nieodpowiedzialne sa kobiety, które nie chcą szczepić swoich dzieci,.Lekarka nie mogła odradzic matce szczepienia na ospe bo to jest obowiazkowe.Ponosi wine razem z lekarzami po równo.

  • rohatyna

    Oceniono 6 razy 0

    Czytam tu, że polską dluzbę Zdrowia trzeba by zreformować, uleczyć,poprawić. Otóż nie ! Polska Służba Zdrowia jest od dawna gnijącym nieboszczykiem, a nieboszków nie reanimuje się ani nie leczy, ale grzebie w ziemi. Nie da się leczyć trupa! . Trzeba wszystko zacząć od nowa, nic nie poprawiać- bo tu poprawić się nie da! Znałam wcześniej historię Jasia, już nie raz nad nią zpłakałam. Nie wiem czy ta rodzina kiedykolwiek się ogarnie i otrząśnie z tego. Wpędzanie matki w poczucie winy, przez lekarzy i instytucje, jest jeszcze większą podłością, niż nieuratowanie Jasia. Tu można tłumaczyczyc niekompetencją, błędną diagnozą, splotem niesprzyjających przypadków i okoliczności. Wpędzanie w takiej sytuacji matki w poczucie winy to już podłość i okrucieństwo przez duże P i O. Takich zabiegów nie powstydził by sie nawet sam Szatan przez duże SZ - zawsze wątpiłam w jego istnienie - teraz już coraz mniej.

  • kokeshi_0

    Oceniono 5 razy 1

    Życzę wiary i sił, które będą Państwu potrzebne do walki o prawdę i ukaranie winnych śmierci tego dziecka.

  • kane_777

    Oceniono 4 razy -2

    Banda leni w kitlach. Mój wtedy dwu letni syn wylądował w szpitalu. Na izbie przyjęć szybka akcja USG środki jeszcze raz USG nie pomogło szpital. W między czasie wypadki drogowe. Wszystko super szybko sprawnie zorganizowane ekstra. No pomyślałem poprawiło się. No wrażenie nie trwało długo. Na oddziale inny świat. Chorzy dostają antybiotyki w regularnych odstępach czasu - czyli jak się pielęgniarką przypomni i nie oglądają telenowel. A jak się nie przypomni to nie dostają. Osobiście chodziłem i wymuszałem podanie antybiotyku. Starsze dzieci bez rodziców czekały. Następnego dnia dostały podwójną dawkę. O reszcie nie chce mi się rozpisywać. Pytanie - ILE PIENIĘDZY POTRZEBUJE SŁUŻBA ZDROWIA ŻEBY CHORZY DOSTAWALI LEKI O CZASIE. A dlaczego tak się dzieje - bp tam nikt nie rządzi. Każdy sobie - zrobi albo nie i co mu zrobią.

  • neostrada72

    Oceniono 3 razy -1

    Takie traktowanie pacjentów to w Polsce norma.Winien temu jest system kontraktów,bo z puli pieniędzy przeznaczonych lekarzowi,on chce wydać jaknajmniej,aby dozo zostało dla niego i nie zleca badan,bo one obciążają jego kieszeń,a bez podstawowych badan laboratoryjnych nie ma właściwego leczenia.Dlatego lekarze zarabiają po kilka,a nawet kilkanaście tysięcy,a pacjenci umierają.Znam takich lekarzy i znam takich uciwych nie na kontraktach,którzy przez kontraktowych są zwalczani,bo zabierają im pacjentów kierując ich na badania i zlecających tansze leki o takim samym działaniu.Sprawa staje się głośna,a dzieje się to w jednym ze szpitali powiatowych w woj.Kuj-Pomorskim.Ordynatorem oddziału dziecięcego jest alkoholiczka,a starosta i dyrekcja nie robi nic,aby to ukrócić.Tak funkcjonuje Służba Zdrowia w Polsce.

  • hulajnoga123

    Oceniono 5 razy 1

    Gdy tylko Polka/Polak wyjedzie na Zachod, nigdy wiecej, jesli oczywiscie funkcjonuje jak normalny obywatel, raczej szerokim lukiem omija leczenie w PL-u. Nie chodzi wcale o to, czy zachodni lekarze sa lepszymi fachowcami- indywidualnie trudno udowodnic. Jednak Ci na zachodzie sa solidniejsi, ostrozniejsi, licza sie z druga opinia innego lekarza, ktory nie powtarza jak papuga obserwacje pierszego. W PL-u jest ponadto gleboko tkwiacy w ludziach mechanizm- ja mam stolek lub prawo do bycia ponad innymi w tej konkretnej sytuacji- wiec naturalnie lekcewaze innych - to mechaniz naturalny, usankcjonowany przez tradycje, mentalnosc, instytucje. Stad tez, ten sam lekarz, jesli wyjedzie na zachod, dobrze wie, ze tego robic nie moze, nawet nie probuje, staje sie niejako kims zupelnie innym, jak nowo narodzony. Taki jest PL- zmian nie widac, a jesli przyjda, to bardzo powoli

  • von.g

    Oceniono 10 razy 2

    To są właśnie lekarze. Pierwsi do strajków i podwyżek , ostatni do kompetentnego leczenia. Sam przeszedłem 4 operacje nogi z powodu chciwości lekarzy. Jako 13 letni szczyl miałem poważną operację bo chciwy lekarz naopowiadał rodzicom ,że nie będę chodził jak nie przeprowadzą operacji. Oczywiście operacji nie będzie jeśli nie dadzą mu w łapę , miejsca na oddziale nie będzie jak siostra oddziałowa nie dostanie swojej działki itd itp. Koniec historii jest taki ,że noga jest może w 20% sprawna w porównaniu ze stanem z przed operacji. Mieszkam za granicom i jak opowiadam lekarzom moją historie zdrowia to się dziwią i kwitują ,że w mojej sytuacji wkładka do butów rozwiązała by problem.

    Przy okazji myślę ,że warto upubliczniać nazwiska tych rzeźników. Moj nazywał się dr Rajewski i był ortopedą w Poznańskim szpitalu na Wildzie.

  • od-or

    Oceniono 1 raz 1

    Polacy umieją pracować tylko za granicą jak np: Skłodowska gdyby została w Polsce byłaby zerem ,czy fizyczny pracownik czy lekarz za granicą potrafi ,a w Polsce gamoń ,moim zdaniem polskie prawo bardziej szanuje i docenia cwaniaka niż uczciwego pracownika,jak w tym przysłowiu "uczciwa praca się w g..obraca".

  • micki2079

    Oceniono 8 razy -2

    Co sie dzieje w polskich szpitalach to wola o pomste.... Lekarze i pielegniarki zachowuja sie skandalicznie. Nie maja ochoty udzielac pomocy,ociagaja sie. Marudza,ze malo zarabiaja,a to nie prawda.Oprocz tego maja prywatne gabinety,w ktorych czesto nie wykazuja prawdziwych przychodow.A nawet maja etat w szpitalu,etat w przychodni,i do tego 2gabinety prywatne, pytanie brzmi kiedy odni spia?skoro tyle pracuja.Moze z wyjatkiem chirurgow, oni sie wcale nie napracuja,sa tak leniwi,jedynie wesza jakies lapowki,Zlodzieje,mafia.

  • aurita

    Oceniono 4 razy 0

    Wstrzasajaca relacja. Ospa nie jest lekka choroba, powiklania nawet dobrze zdiagnozowane moga zakonczyc sie tragicznie. Tutaj jeszcze nie mieli szczescia do lekarzy...

  • 24malaga

    Oceniono 4 razy 2

    Ogromne wyrazy wspolczucia.... tak mi przykro. Jestem Mama 2,5 letniego synka. Lekarze traktowali mnie jak przewrazliwiona matke, kiedy chodzilam na wizyty. Jak trafilam na odpowiedniego lekarza to okazalo sie ze dziecko ma poczatki krzywicy, anemii i bardzo silna alergie. Musialam zmierzyc sie najpierw z uczuciem przewrazliwionej a pozniej lekcewazacej...najgorsze ze to wmawiaja nam lekarze, uwazaja sie za wszechwiedzacych....a my jako rodzice chcemy przeciez jak najlepiej dla dobra dziecka, nie wymyslamy sobie objawow czy chorob.... przyke ze takie kochane male istotki musza placic za bledy lekarzy...

  • bruford

    Oceniono 11 razy 3

    "Gdyby antybiotyk podano mu wtedy albo rano, toby żył."-- no cóż , akurat tego to nikt nie wie.
    "leku minęły ponad trzy godziny, mogły być decydujące." - raczej nie były
    "podczas gdy powinien ją był dostać z automatu, jak tylko został przyjęty." - niby na jakiej podstawie?

    Do wiadomości specjalistów forumowych : dziecko zmarło w przebiegu czegoś co się nazywa SIRS. Dopiero SIRS nałożony na posocznicę to jest sepsa. Jeśli ktoś uważa ,że rozpoznanie u dziecka posocznicy paciorkowcowej to bułka z masłem to się grubo myli.

    Tragedia niewątpliwa jakkolwiek kilka aspektów budzi wątpliwości. Z jednostronnej relacji dziwne (i zapewne naganne) działania podjęło dwóch lekarzy , z pewnością nie wszyscy.

  • czarrrna

    Oceniono 4 razy 2

    Aniu (Plomyku) myślimy i pamiętamy o Was cały czas....
    Zawsze dla Jasia pali sie światełko.
    Sierpniówki

  • czarna_sosna

    Oceniono 3 razy 1

    Ogromnie współczuję Mamie Jasia i całej Jego rodzinie. Mam 18 miesięczną córeczkę, wcześniaka, wiem jak ciężko czasami trzeba walczyć o należyte traktowanie dziecka przez lekarzy. Na wspaniałych i mądrych lekarzy też można trafić, ale to nie powinna być loteria, bo tu chodzi o życie małego człowieka. Trzymamy kciuki za sprawiedliwość i ukaranie winnych potwornych zaniedbań.

  • waw-el

    Oceniono 8 razy 2

    konowaly to najbardziej solidarna mafia zawodowa..... zaden konowal nigdy nie powie nic zlego o drugim konowale. ..... no i oczywiscie najbardziej pazerna mafia na kase.

  • kompletny_brak-slow

    Oceniono 11 razy 1

    Nigdy niczego nie komentowałem. Ale teraz założyłem specjalnie konto. Młody ojciec.

    Nie ważne jaki mamy system. Zawsze decyzję podejmuje jakiś CZŁOWIEK. I on ponosi ODPOWIEDZIALNOŚĆ.
    To nie może być wymówka.

    Nie rozumiem jak można być tak bezdusznym wybierając taki zawód. Totalna znieczulica.

    Najgorsze jest to, że prędzej, czy później każdego z nas czeka spotkanie z jakimś lekarzem.
    Nigdy nie wiesz....
    A dziecko jest bezbronne i samo o swoje prawa się nie upomni.

    Niech Pani walczy - niech kolejni czują, że nie są nietykalni.

  • marafioti

    Oceniono 6 razy 2

    Mieszkam poza Polska... na szczescie i nigdy ale to przenigdy nie wroce do Polski .To chory kraj, aumentin koszuje u nas zaledwie 5 euro. to co sie dzieje w tym kraju to skandal, lekarze, adwokaci, politycy i ksieza to sa chorzy ludzie, skorupowani, z wysokim ego.Wspolczuje Pani, wiem ,ze to trudne ,ale musi sie Pani nie poddawac. walczyc, ukarac ich i zwyciezyc. zwyciezyc dla synka.a potem najlepiej wyjechac i nie gnic w tym kraju.

  • wesus

    Oceniono 4 razy 0

    Bardzo Pani współczuję tej tragedi niemniej na podstawie moich doświadczeń wiem, że nawet skazanie winnych lekarzy nie da poczucia ulgi. Warto się nad tym zastanowić nim całe Pani życie zacznie się kręcić wokół tej walki

  • amgc63

    Oceniono 8 razy 0

    Niestety lekarze tym kraju,to MENDy.Są tylko uczynni jak sie im płaci kokosy do łapy prywatnie.

  • samira33

    Oceniono 21 razy -1

    "Dopiero potem dowiedziałam się, że on z tej wizyty nie zrobił nawet karty pobytu."

    Matka ściemnia. To jeden z przykładów. Tez myślała, że jakoś to przejdzie i teraz wymyśla wytłumaczenia. A co to w ogóle jest za tekst, że matka nie chce jechać z dzieckiem do lekarza bo ono przecież ma wysoką gorączkę?! jak sie nie chce tyłka z domu ruszyć to potem są konsekwencje.

    Każdy normalny rodzic gdy widzi, że z dzieckiem dzieje się coś niepokojącego wsiada w samochód, taksówkę czy co tam ma pod ręką i pędzi do lekarza. Znajomy wziął pod pachę swoje duszące się dziecko i biegł z nim pod pachą do szpitala prawie kilometr, bo uznał, że wyprowadzenie samochodu lub wezwanie pogotowia zajmie za dużo czasu.

  • k_bet

    Oceniono 5 razy -1

    Minister o maskotkę, pozostawioną w pociągu przez dziecko w drodze na wypoczynek do zakopanego, interweniował (maskotkę można kupić taka samą i wytłumaczyć dziecku - stać na zakopane, stać na maskotkę). Życia dziecka nie zwróci się. Ludzie działali w sprawie maskotki, a tu? Dlaczego rodzice pokrzywdzonych dzieci nie zbiorą się i nie rozpoczną walki z lekarzami, zarabiają b. dużo ale za co? Za nic, trzeba remontować dom od fundamentu, kiepski lekarz nie wyleczy. Brak jest kar dotkliwych kar dla lekarzy, tak jak kierowcy zapłacisz 500 za prędkość to pomyślisz następnym razem. Zapłaci 500 000 za błąd w sztuce to zastanowi się 1000x nim coś złego zrobi.

  • mozart

    Oceniono 4 razy 4

    Znajac zycie Jas nie byl pierwszym i nie bedzie ostatnim.
    Zastanawiajace jest, ze takie krzywdy nie dzieja sie dzieciom ludzi wladzy...

  • zawszeagnesja

    Oceniono 5 razy 1

    Jakie to okrutne, jak to możliwe, dlaczego? Moja starsza córka miała mieć usunięte migdały, bo ich stan zagrażał sercu, wątrobie, nerkom. W szpitalu z uśmiechem powiedzieli.. czas oczekiwania to 2 lata...

  • anlumaka

    Oceniono 13 razy 7

    A dlaczego nazwiska pseudo lekarzy do wiadomości redakcji??????? Może gdyby jeden z drugim zostali tłustym drukiem wypisani na stronie internetowej to w tym kraju coś by się zmieniło????? A tak żadnej odpowiedzialności nie poniosą- jak zwykle. Współczuję ogromnie mamie Jasia,sama mam 2,5 letniego synka i chyba bym zabiła sku......nów gdyby stała mu się jakakowiek krzywda. W głowie się nie mieści jak tak można,dla takiego idioty to kolejny przypadek ,a matka przeżywa coś potwornego. Strata dziecka to według mnie najgorsze co może spotkać kobietę. Ile jeszcze trzeba śmierci malutkich dzieci aby coś się w tym kraju zmieniło?

  • harman25uk

    Oceniono 6 razy 2

    Zapraszam wszystkich konowałów do komentowania....

  • wrkuba

    Oceniono 19 razy -1

    Artykuł w pełni zmanipulowani, opierający się na emocjach, bez jakiej kolwiek znajomości tematu. Gazeta sięga dna, artykuły w SE sygnowane zdjęciem cycatej blondyny mają więcej klasy.
    NIE DAJCIE SIĘ MANIPULOWAĆ!

  • jiddu

    Oceniono 20 razy -4

    I znowu po lekarzach. Oczywiście nie wspomną, że dzisiaj lekarze uratują kilku tysiącom osób życie - tak dla kontrastu. A głupi tłum znowu łyka.

    Rozumiem, ktoś zawinił, ale błędy, zaniedbania czy nawet złośliwe działania zdarzają się wszędzie - popełniają je policjanci, ratownicy górscy, strażacy itd. Będziemy jednak czytać w kółko o lekarzach i kreślić wizerunek ogólny, by potem jakieś ćwoki nazywały całe środowisko medyczne mafią. Obrzydlistwo. Gdybym był lekarzem przestałbym was leczyć, rzuciłbym ten syf w diabły.

  • tornson

    Oceniono 11 razy -1

    Zadaniem komercyjnej służby zdrowia, jaką zafundowało nam PO, jest zarabianie pieniędzy a nie pomagania ludziom. Więc wy wszyscy, którzy jesteście za komercjalizacją szpitali i popieracie neoliberalnych talibów z PO, jesteście współodpowiedzialni za tą śmierć i wszystkie zgony z podobnej przyczyny!

  • nwowatch

    Oceniono 4 razy 4

    Lekarz to ma sens wtedy gdy może poświęcić choremu tyle czasu ile potrzeba.
    Gdy może się chwilę zastanowić, skonsultować, poszukać w dokumentacji czy internecie (dr. google plus wiedza lekarska to potęga)
    Gdy pod ręką jest laboratorium które tak szybko jak się da zrobi niezbędne testy.
    Gdy można bez zwłoki wysłać do innego specjalisty i uzyskać natychmiastową ocenę.
    Lekarz który jest po iluś godzinnym dyżurze, po kilku setkach pacjentów, który na pacjenta ma przydział max. 15 minut i chce się go jak najszybciej pozbyć, na wyniki trzeba czekać nie wiadomo ile, o czasie na zastanowienie i pomyślunek nie ma mowy, przed wyproszeniem pacjenta musi postawić JAKĄKOLWIEK diagnozę i wypisać JAKĄKOLWIEK receptę - to wszystko ŻADNEGO SENSU NIE MA. W większości przypadków taki kontakt na chorobę nie ma istotnego wpływu, w mniej więcej 25% przypadków (statystyki Stowarzyszenia Pacjentów) z powodu kontaktu z lekarzem dla zdrowia JEST GORZEJ.

  • minkat

    Oceniono 20 razy 14

    Porzadny weterynarz by to dziecko lepiej potraktowal.

    Oni mianowicie w przeciwienstwie do lekarzy "od ludzi" wiedza, ze maly organizm jest w stanie w blyskawicznym czasie rozchorowac sie, odwodnic/ugotowac z goraczki/umrzec.

    Pierwsze co moje koty dostaja po pobraniu krwi do badan(wyniki za pol godziny) to kroplowka, do ktorej w zaleznosci od potrzeb wstrzykuje sie rozne lekarstwa. Leki przeciwbolowe tez sa natychmiast.

    Trzezwo myslacy weterynarz jbedzie lepszym lekarzem pierwszego kontaktu niz niejeden przyglupi pediatra.

  • maciek-2013

    Oceniono 4 razy -2

    A najgorsze jest to, ze taki lekarz prywatnie to by dziecko zagłaskał.

    Ale na dyżurze w państwowym szpitalu ten sam lekarz ma pacjenta w d... , nawet dziecko.

  • wloczykijas

    Oceniono 4 razy 0

    Mam wrażenie, że w tym kraju w ogóle traktuje się człowieka (-ludzi) jak worek z kośćmi i mięsem. Może nie tylko w tym kraju, ale chyba szczególnie. Chyba że sami zawalczą o lepsze traktowanie... System nie jest w ogóle nastawiony na człowieka, pacjenta, petenta, ale na to by być, by trwać, jest bo jest, jest dla siebie (i swoich wykonawców) i na tym się kończy. No cóż, jacy ludzie, takie ich wzajemne traktowanie, taki system. Kiedyś chore dzieci zrzucano ze skał (Sparta), można i tak.

  • stary.gniewny

    Oceniono 2 razy 2

    A kto odpowiedzialny bierze małe, chore dziecko do lekarza?
    Z silnym, zdrowym i dorosłym strach iść.

  • kloceklego

    Oceniono 8 razy 6

    kiedyś po tekście o opłatach dla rodziców zostających w szpitalu przy dziecku wyskrobałem tekst o służbie zdrowia. cod tamtego czasu wydarzyło się wiele gorszych historii, których już nawet mi się nie chce komentować, bo odpowiedzialni za nie lekarze i politycy powinni być wydaleni na margines społeczeństwa i nie mieć możliwości pracy w zawodzie do końca życia
    zxcvbnm.blox.pl/2013/03/Siostro-basen.html

  • iremus

    Oceniono 11 razy 7

    Nie raz pisałem, że poziom wiedzy medycznej wśród lekarzy jest żenująco niski. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że są oni otoczeni sprzętem diagnostycznym, niejednokrotnie wielomilionowej wartości, dają pacjentowi poczucie nieomylności stawianych diagnoz a oni po prostu nie mają zielonego pojęcia co te urządzenia pokazują.
    Swoimi błędnymi diagnozami uspakajają pacjentów nieświadomych, że "choroba jest i ma się coraz lepiej". W efekcie po zmianie specjalisty pacjent dowiaduje się, że jest za późno na leczenie. Smutne jest to, że kierownictwo zamiast odsunąć ich od urządzeń diagnostycznych jak najdalej biorą wynagrodzenia jako "specjaliści" jak ich koledzy po fachu stawiający poprawne diagnozy.
    Powodem takiego stanu rzeczy jest m.in. pęd do pieniędzy i zaprzestanie przez lekarzy po uzyskaniu uprawnień jakiegoś stopnia uzupełniania wiedzy (gdy do tego dojdzie element zapomnienia tego czego się uczyli doraźnie, do egzaminu to jest tragedia, przypomina pierwszą jazdę na drodze publicznej po 10 latach od egzaminu na prawo jazdy) gdyż nikt ich wiedzy już nie sprawdza tak jak np w szpitalach klinicznych, gdzie wiedza lekarzy jest na okrągło kontrolowana.
    Bardzo wielu lekarzy zamiast blokować miejsca pracy w szpitalach i przychodniach powinno zajmować się kabałą albo zielarstwem.
    Sytuacja ta nigdy nie ulegnie zmianie, gdy stanowiska pracy lekarzy nie zostaną podłączone do komputera i nie zmusi się lekarza do zapisywania stawianych diagnoz jednocześnie w komputerze i na nośniku pamięci należącym do pacjenta. W przypadku jakichkolwiek zaniechań, które doprowadzą do ciężkiego rozstroju zdrowia albo śmierci pacjenta lekarz nie będzie miał szans fałszowania dokumentacji medycznej i byłaby szansa że poniesie konsekwencje adekwatne do winy czy swojego nieuctwa.

  • cheffin

    0

    napisalam i co prawda w oczy kole

  • 1borgia

    Oceniono 12 razy 2

    sprawa bez precedensu! musi pojawic sie artykul, zeby cokolwiek sie zmienilo? skandal!!!!
    bardzo mi przykro, Mamo Jasia, normalnie az mnie w gardle sciska.
    popelniono wiele bledow zaczynajac od blednych diagnoz, odsylania problemu czt.dziecka do innego szpitala, brak izolowania, stwarzanie zagrozenia chorym dla innych pacjentow, brak terapii. wszyscy w powyzszym lancuszku ludzkiego nieszczescia powinni byc ukarani!
    lekarzom nie tylko odebrac prawo uprawiania zawodu, ale wymierzyc kare o celowe spowodowanie smierci, lekarzom z toalety i wszystkim, ktorzy zminimalizowali problem, kary za stalking lub zastraszanie rodziny poszkodowanych.

    kiedy w pl skonczy sie wreszcie sytuacja, ze lekarz pracuje w szpitalu, w ktorym wykonal jedna czy dwie operacje (och napracowal sie), potem idzie do prywatnej kliniki i zarabia kase? myslicie, ze polskim lekarzom jest zle? rozmawialem z kilkoma- smiali mi sie w twarz nazywajac mnie idiota, ktory daje sie wykorzystywac (nie pracuje w pl).
    skandal!!!
    brak mi slow!!!!!
    nie chcialbym wracac do tego chorego kraju, chorego systemu opieki medycznej, chorej polityki, gdzie kosciol rzadzi a za rozsadek sie kaze!

    i do ...nedzy nie mieszajcie w tym przypadku wlasnych problemow! mowie na wypadek, zeby komus nie przyszlo do glowy pisac o czyms innym.

    zabito jasia i winni powinni stanac przed sadem.
    jsam naleze do opisywanego srodowiksa, nie utozsamiam sie z nim, nie utozsamiam sie z mordercami, lapowkarzami, dyletantami i utozsamiac nie bede.

    polacy- nie dajcie sie wmanewrowac w informacje, ze lekarze maja w polsce zlel. niech wyjada na zachod to dopiero przekonaja sie co znaczy kometencja, odpowiedzialnosc, harowanie na chleb, na ktory czesto tez nie stac! zreszta lobby lekarskie w innych krajach jest podobne. nalezy walczyc z sitwa!

    borgia

  • cheffin

    Oceniono 7 razy -1

    Stan wiedzy lekarzy ? czas pracy dyzur przedpoludniowy plus na nocnych dyzurach ile to godzin? no i ignorancja bo ja jestm bogiem co mi pacjent bedzemowil co mu jest. Kompletny brak praktyki . polskie studia to bulka z maslem , wystarczy isc na studia medyczne w krajach zachodnich ... praktyka od 1-szego dnia i najwazniejszy 1-szy 2 semestry wowczas ostre sprawdzanie na kazdym kroku jezeli nie zdasz 1-szego roku to zapomnij o medycynie.

  • klan_fan

    Oceniono 11 razy 9

    Nie mam już siły czytać takich informacji.
    Jedno tylko powiem, bo widzę opinie forumowiczów, ze to wina złej kondycji w Służbie Zdrowia.
    Moi drodzy w żadnym kraju państwowa SZ nie ma wszystkiego co by chciała i nie ma lekko. Tylko, że mnie uspokajają takie racjonalizacje. Tu o kondycję moralną, o kondycję etyczną się rozbija każdy człowiek, który do lekarzy się zgłasza. Nawet w piszczącej biedzie ( co jest juz dawno poza nami) to ludzie decydują, ludzie podejmują działania, ludzie kierują się priorytetami. Jaki jest priorytet dla pospolitego lekarza dziś? Nie moje zdrowie....

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX