Biznesmen uniewinniony ws. wycięcia 5 ha lasu w Popradzkim Parku Krajobrazowym

23.04.2013 14:40
Muszyna - widok na Jaworzynę

Muszyna - widok na Jaworzynę (Fot. Adam Golec / AG)

Sąd w Muszynie uniewinnił znanego biznesmena z Nowego Sącza Ryszarda F. od zarzutu nielegalnego wycięcia 5 hektarów lasu w Popradzkim Parku Krajobrazowym, gdzie chciał wybudować tor saneczkowy. Sąd uznał go jednak za winnego wykonania robót budowlanych na obszarze chronionym.
Ryszard F. był oskarżony o to, że na terenie Popradzkiego Parku Krajobrazowego, specjalnym obszarze ochrony siedlisk Ostoja Popradzka i siedlisk Natura 2000, wybudował bez pozwolenia budowlanego tor saneczkowy. Tor miał długość 4 km, był wraz z infrastrukturą do zaśnieżania i oświetleniem oraz betonowe przepusty. Zdaniem Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego (PINB) taki obiekt sportowy jednak nie powstał. PINB stwierdził, że powstały obiekt to tor ślizgowy, który nie wymaga pozwolenia na budowę.

Z uwagi na fakt, że powstałe instalacje zostały zdemontowane, sąd postanowił warunkowo umorzyć postępowanie w tym zakresie na rok.

Uniewinniony ws. wycięcia 5 ha lasu

F. został uznany za winnego wykonania na obszarze chronionym oświetlenia i instalacji wodociągowej bez wymaganego zezwolenia budowlanego. W związku z tym ma wypłacić 3 tys. zł na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej oraz pokryć część kosztów sądowych.

Ryszard F. został zaś uniewinniony od zarzutu wycięcia 5 hektarów lasu na terenie Popradzkiego Parku Krajobrazowego, bo zgodę na to wydało nadleśnictwo Piwniczna, które sprawuje nadzór nad tutejszymi lasami, a wycinkę prowadzono pod nadzorem leśniczych. F. ma jednak nasadzić część nowych drzew w określonym przez leśników terenie do końca 2013 r. - Jeżeli oskarżony nie nasadzi nowych drzew, dopiero wówczas będzie można mówić o nielegalnym wylesieniu - powiedziała sędzia Izabela Hurej, uzasadniając wyrok.

Nie stwierdzono, jakie zwierzęta bądź rośliny ucierpiały

Odnosząc się do zarzutu "zniszczenia przyrody w znacznych rozmiarach", sąd uznał, że nie dało się stwierdzić, jakie konkretnie gatunki zwierząt i roślin oraz w jakiej skali ucierpiały na wskutek wylesienia. Dlatego też działań inwestora nie można zaliczyć do zniszczeń znacznych rozmiarów, gdyż wcześniej nie było udokumentowane, jakie gatunki znajdowały się na tym obszarze.

Sąd zwrócił uwagę na zeznania biegłych, że działania oskarżonego nie doprowadziły do zagrożenia poszczególnych populacji żyjących na obszarze całego parku. - Nie można stwierdzić, że na tym terenie z całą pewnością znajdowały się gatunki chronione lub miejsca lęgowe, które mogły zostać zniszczone - uzasadniała sędzia Hurej.

Zobowiązał się, że wybuduje obiekt sportowo-turystyczny

Sąd w uzasadnieniu zwrócił uwagę, że oskarżony wydzierżawił teren w parku od Urzędu Gminy Muszyna, a następnie go kupił w 2007 r. i zobowiązał się w umowie do wybudowania na nim infrastruktury sportowo-turystycznej. W przypadku niewykonania tego, gmina, według umowy miała prawo odkupu nieruchomości.

Popradzki Park Krajobrazowy położony jest na południe od Nowego Sącza przy granicy ze Słowacją w bliskim sąsiedztwie Pienińskiego i Gorczańskiego Parku Narodowego. Park został utworzony w 1987 r. Jego obszar obejmuje Beskid Sądecki oraz Dolinę Popradu, od której przyjął nazwę. Prawie 80 proc. powierzchni tego parku stanowią lasy.

Celem utworzenia Parku była kompleksowa ochrona walorów przyrodniczych, krajobrazowych oraz kulturowych południowej części Sądecczyzny. W Popradzkim Parku Krajobrazowym występują rzadko spotykane zwierzęta jak rysie, żbiki czy orzeł przedni.

Zobacz także
Komentarze (232)
Zaloguj się
  • iurisconsult

    0

    Mądry sędzia bo zastosował się do norm instrumentalnego nakazu, skoro inwestor uzyskał stosowne i wystarczające zezwolenia dla realizacji zobowiązania, które zaciągnął wobec władzy publicznej działającej tutaj na korzyść dobra ogólnego. Komentarze typowe dla ekoterrorystów. Brawo sędzia.

  • mirgrab

    0

    "Jeżeli oskarżony nie nasadzi nowych drzew, dopiero wówczas będzie można mówić o nielegalnym wylesieniu - powiedziała sędzia Izabela Hurej, uzasadniając wyrok".Takie uzasadnienie wyroku świadczy o poważnej niekompetencji Pani sędziny lub dowodem na to że miejscowa śmietanka towarzyska krzywdy sobie nie zrobi.Jeśli gość wybudował jak to ładnie nazwał miejscowy Inspektor nadzoru budowlanego,tor ślizgowy z infrastrukturą wodociągową i elektryczną to świadomie(chyba że jest niepoczytalny) dokonał trwałego wylesienia gruntu.Po drodze naruszył tym aktem Prawo budowlane,Ustawę o ochronie przyrody,Ustawę o ochronie gruntów rolnych i leśnych oraz Ustawę o udostępnianiu informacji o środowisku i udziale społeczeństwa... gdyż dla wylesień na obszarze Natura 2000 niezbędne jest przeprowadzenie oceny oddziaływania takiej inwestycji na środowisko(Rozporządzenie RM z dnia 9XI 2009 w sprawie przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko §3.1 podpunkty49,50,86,87).Bajdurzenie Pani sędziny na temat tego kiedy uzna ona akt samowoli biznesmena jako trwałe wylesienie nie trzyma się kupy i nie ona jest od oceny tego faktu.Tor na pewno nie został wybudowany na jeden sezon zimowy.Nadzór miejscowego nadleśnictwa nad wycinką również nic nie znaczy, decyzję taką może podjąć co najmniej Regionalny Dyrektor Lasów Państwowych.Kłania się również kwestia wycinki lasu przed osiągnięciem wieku rębnego.Za tego typu działania Rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 20 czerwca 2002 r w sprawie jednorazowego odszkodowania za przedwczesny wyrąb drzewostanu przewiduje surowe sankcje finansowe.Na pewno wielokrotnie wyższe niz śmieszna kara nałożona przez miejscowy sąd.Podsumowując, miejscowe środowisko prawnicze i nadzór budowlany prowadzący sprawę świadomie zmienił stan prawny sytuacji na korzyść oskarżonego, sugerująć mu że kiedy zdemontuje tor i jego infrastrukturę i w przeciągu stosunkowo krótkiego czasu dokona ponownego zalesienia nie podpadnie pod paragraf świadomego trwalego wylesienia.Niech żyje państwo prawa IIIRP.A tak na marginesie nich Pani sędzina zobaczy ile za podobną sprawę dostał niejaki Sobiesiak.
    Nie jestem przeciwnikiem rozwoju infrastruktury turystycznej na obszarach chronionych ale prawo dotyczy wszystkich obywateli i nie można niektórych traktować jako świętych krów.

  • sigillum.2

    0

    "All animals are equal, but some animals are more equal than others..." George Orwell, Farm Animal.

  • idioteka-narodowa

    Oceniono 1 raz 1

    Nic Sąd nie postanowił w sprawie Nadleśnictwa w Piwnicznej,które wydało pozwolenie na wycinkę drzew? Pachnie tu wielkim szwindlem.

  • hurdy-gurdy-x

    Oceniono 1 raz 1

    Oczywiście jak zawsze milion wpisów eko-oszołomów .

    Góry całej Europy, Włochy , Niemcy, Austria a nawet Słowacja są zagospodarowane w taki sposób aby umożliwić tam życie lokalnych społeczności i zapewnić dopływ turystów i pieniędzy. Kto tam był na nartach widział jak można zorganizować wszystko, aby wyważyć pomiędzy ochroną środowiska a ekonomia. Myślicie że ludzie żyjący "na łonie przyrody" chcą pozostać w XIX wieku i biedować, bo może przejść lasem żbik? Tak jak to się dzieje na podkarpaciu, gdzie całe regiony wyjeżdżają z Polski, bo nie ma tam z czego zyć? I są tez chętni do przyjechania w dobrze zagospodarowany rejon, a nie jedn wyciąg typu Wyrwirączka z godziną czekania na wyjazd w górę, bo na więcej ekolodzy się nie zgodzili.

    Region Muszyna/Jaworzyna/Wierchomla ma szanse stać się jednym z najlepszych regionów narciarskich w Polsce. Obecnie są to "Dwie doliny" ale istnieją plany połaczenia z Jaworzyną i innymi miejscami w "Pięć Dolin" Okoliczne lasy w większości sa powojenne, kiedy to zalesiano pastwiska. Ale chęć ochrony tego drzewostanu powoduje nieustanne walki z oszołomami ekologicznymi (jak np. "Pracownia na rzecz wszystkich istot" oprotestowująca wszystkie budowy wyciągów i spychająca tysiace ludzi w biedę, bo inwestycje ciągną się latami. Istotami o które nie dbają są tylko ludzie (dla nich to pewnie "tubylcy")

    Do tego narzucają takie ograniczenia wycinki, które powodują budowę krętych , zbyt wąskich tras - powoduje to większą ilość wypadków narciarskich i urazów - sam to widziałem na wyciągu Szczawnik, gdzie ekolodzy nie pozwolili o poszerzenie o 10 m trasy w najtrudniejszych miejscach. Kto pokrywa koszty leczenia połamanych nóg? Pracownia na rzecz wszystkich istot?

    Co to znaczy 5 hektarów lasu? To jest fragment szerokości 50 m i długości 1000 m. Wycinka takiego fragmentu pozwala na zbudowanie infrastruktury sportowej umożliwiającej godziwe życie okolicznym mieszkańcom. Tamtejsze lasy mają tysiące hektarów. A oszołomom dodam także, że łąki i hale tak samo są elementem przyrody, ze swoistą fauną i florą, nie występującą w lasach - to jest też bioróżnorodność- a te miejsca są wykorzystywany tylko zimą, cały pozostały sezon pozostawiając przyrodzie. Uważam budowę zimowych wyciągów za jeden z mniej inwazyjnych sposobów zagospodarowania gór. W zimie ptaki nie gniazdują, zwierzęta nie rozmnażają sie, wpływ obecności dużej ilości ludzi jest mniejszy niż w innych okresach.

    Nie dajmy się terroryzować oszołomom i odlotowcom, którzy niczego w życiu nie zrobili anie nie osiągną, a usiłują wszystkim narzucić swój tryb życia.

  • zbycholj23

    Oceniono 1 raz -1

    Jaki rząd- takie prawo. PO (Platforma Obłudników).

  • stachkaz47

    Oceniono 3 razy 3

    GOWIN człowieku -jeśli jeszcze nim jesteś.
    TO JEST CHORA SPRAWIEDLIWOŚĆ.
    Odczep się od zarodków a zajmij się tym za co ci PŁACĄ.
    TUSK pogoń tego lenia do roboty.

  • stary.gniewny

    Oceniono 2 razy 2

    No to teraz Puszcza Białowieska Luxury Apartments Park

  • stan-1

    Oceniono 3 razy 3

    Skazać to u nas można tylko tego co piwo wypił i rowerem wraca do domu. Biznesmenów i to nie dotyczy.
    Śmiech na sali, sądowej.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje