"Bohater" afery gruntowej we "Wprost": CBA chciało wykończyć Leppera

- CBA chciało wykończyć Leppera. Otwarcie przyznał mi to jeden z funkcjonariuszy - mówi w rozmowie z "Wprost" Piotr Ryba, skazany, a potem uniewinniony w aferze gruntowej, która była początkiem końca rządów PiS. Teraz Ryba jest oskarżycielem posiłkowym w procesie byłego szefa CBA Mariusza Kamińskiego (PiS). Kamiński w związku z aferą gruntową usłyszał dwa zarzuty.
- "Układ zamknięty" - to, co jest w tym filmie (opowiada o wykończeniu uczciwych biznesmenów przez nieuczciwego prokuratora i związaną z nim sieć powiązań biznesowo-towarzyskich), to jakby fragmenty z mojego życia - twierdzi Piotr Ryba. Ten były dziennikarz, właściciel firmy importującej z Chin m.in. narzędzia dla hipermarketów, w czasach koalicji PiS-Samoobrona-LPR był bliskim współpracownikiem Andrzeja Leppera. I jednym z "bohaterów" afery gruntowej.

"Był komplet dokumentów, nikt nie zakładał, że to jest jakiś cyrk"

Afera gruntowa wybuchła latem 2007 r. Zniszczyła koalicję PiS-Samoobrona-LPR i pośrednio doprowadziła do utraty władzy przez ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego w wyborach jesienią tego samego roku. Ryba oraz Andrzej K., były dyrektor w spółce Dialog i były przełożony Ryby, mieli za łapówkę na prośbę podstawionych agentów CBA udających biznesmenów przepchnąć w Ministerstwie Rolnictwa odrolnienie działki w gminie Mrągowo. Ryba zarzeka się, że działał z chęci pomocy koledze, czyli Andrzejowi K., "bo go prosił jak przyjaciela", poza tym uważał, że sprawa jest czysta. "Był komplet dokumentów, nikt nie zakładał, że to jest jakiś cyrk". Wspomniał więc o całej sprawie Lepperowi. Akcja się nie udała, bo Leppera ktoś ostrzegł. Sprawa wyszła na jaw, a Ryba został w 2009 r. skazany za płatną protekcję na dwa i pół roku więzienia. Sąd apelacyjny wyrok uchylił.

"Myślisz, że ty jesteś sam? Na Leppera jest zastawionych kilka pułapek"

Dziś Ryba jest oskarżycielem posiłkowym w procesie byłego szefa CBA Mariusza Kamińskiego, który zaczął się 18 kwietnia. Rzeszowska prokuratura w związku z aferą gruntową oskarżyła Kamińskiego o przekroczenie uprawnień i podżeganie do przestępstwa. Ryba twierdzi, że współpracujący z Andrzejem K. agenci "zapewne w którymś momencie się zorientowali", że obok Andrzeja K. jest on - człowiek, który ma bliskie kontakty z Lepperem. Jak stwierdza Ryba, pojawiła się więc okazja, żeby wykończyć szefa Samoobrony. - Chodziło o to, żeby zrobić zdjęcie w momencie, gdy agenci-biznesmeni podają rękę Lepperowi. Potem by było: wicepremier się ściskał z agentami, więc pewnie przybili piątkę, bo miał bańkę dostać - mówi "Wprost" Ryba. - Otwarcie przyznał mi to jeden z funkcjonariuszy CBA. Mówił: "Myślisz, że ty jesteś sam? Na Leppera jest zastawionych kilka pułapek".

Więcej w najnowszym wydaniu tygodnika "Wprost".

Więcej o:
Komentarze (6)
"Bohater" afery gruntowej we "Wprost": CBA chciało wykończyć Leppera
Zaloguj się
  • costa3500

    Oceniono 4 razy 2

    Jeżeli afery nie było to po co takiego bydlaka jak Kamiński sądzić,wydać wyrok zaocznie i to z grubej rury, żeby chłopcy mieli czas wyczyścić mu komin,bo Kaczmarek używał do tego języka.

  • leon.bzykacz

    Oceniono 11 razy -7

    Jak najbardziej była afera,tylko się kolesie zawczasu nawzajem
    PO ostrzegali.
    'Premier' Lepper od początku chciał z grubej rury w myśl przysłowia:jak kraść to miliony,jak ......itd.

  • orion57

    Oceniono 9 razy 5

    Prawdziwe oblicze PiS - kto nie z nami ten oszust, zdrajca czy morderca. Nie wiem co jeszcze trzeba aby ekscesy jakich się dopuszczają PiS owcy spotkały się z normalną reakcją państwa prawa. Osądzić skazać lub zamknąć w pokojach bez klamek.

  • ga.1.2

    Oceniono 27 razy 27

    CBA -czytaj Prezes chcial i nadal chce wykonczyc wszystkich

  • fakiba

    Oceniono 24 razy 24

    Żadna nowość sam pan prezes chwalił się że zaraz po nominacji nasłał CBA i inne służby na Leppera

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX