Zamachy w Bostonie. FBI monitorowało jednego z terrorystów

20.04.2013 13:36
FBI wiedziało, że 26-letni Tamerlan Carnajew może stanowić potencjalne zagrożenie terrorystyczne. W 2011 roku biuro dostało w tej sprawie ostrzeżenie od "obcego rządu" - informuje serwis Businessinsider.com. Przyszły zamachowiec z Bostonu był wówczas przesłuchiwany przez agentów.
CZYTAJ NASZĄ RELACJĘ NA ŻYWO Z WYDARZEŃ W BOSTONIE >>>

FBI potwierdza informacje, że jeden z braci odpowiedzialnych za dokonanie zamachu terrorystycznego podczas maratonu bostońskiego był od kilku lat znany służbom specjalnym. Dwa lata temu Biuro otrzymało sygnał, że Tamerlan Carnajew może być niebezpieczny. Ostrzeżenie przekazali Amerykanom przedstawiciele "obcego rządu" (prawdopodobnie chodzi o Rosję).

Z treści ostrzeżenia wynikało, że Tamerlan został "mocno wierzącym wyznawcą radykalnego islamu" oraz że "przygotowuje się do opuszczenia Stanów Zjednoczonych, by przyłączyć się do nieokreślonych, działających w podziemiu ugrupowań". Wówczas FBI zainteresowało się starszym z braci Carnajewów.

FBI: Nie było śladów terrorystycznej działalności

Agenci przeszukali swoją bazę danych oraz przesłuchali mężczyznę. Sprawdzili także, do kogo dzwonił i z jakich stron internetowych korzystał. Jednak FBI nie natrafiło na żadne dowody "terrorystycznej aktywności" Carnajewa. Wtedy Biuro poprosiło "zagraniczny rząd" o dostarczenie szerszych informacji na ten temat, jednak nigdy ich nie otrzymało - czytamy w serwisie Businessinsider.com.




Okazało się również, że FBI kontaktowało się w tej sprawie z rodziną Carnajewa. - Wiedzieli, czym się zajmuje mój syn, co robi i jakie strony w internecie odwiedza - powiedziała matka Tamerlana w wywiadzie udzielonym telewizji Russia Today. - Przychodzili, żeby ze mną o nim rozmawiać. Mówili, że jest poważnym liderem i że się go boją - dodała.

FBI przyznaje, że rzeczywiście przesłuchiwało członków rodziny Tamerlana Carnajewa.



Zamachy w Bostonie: relacja na żywo | szczegóły zatrzymania | wykładowca relacjonuje strzelaninę na Twitterze | duże zdjęcia | kim jest podejrzany | zdjęcia świadków z Twittera

Zobacz także
Komentarze (112)
Zaloguj się
  • rimka19

    0

    jak dla mnie to tam jedyną podstawą do stwierdzenia że byli winni są słowa jakiegoś kolesia... te zdjęcia i filmy nic nie pokazują. ale dzisiaj z każdego człowieka w ten sam sposób można zrobić winnego, jednego zabić, drugiemu przestrzelić gardło i spuścić wpier i mamy gotowych "terrorystów" hmmmm tak trochę jak z tym tupolewem....

  • calli

    Oceniono 1 raz 1

    /cenzorze, nie wstyd ci wycinać prawdy?

    Prywatni zabójcy i najemnicy z Craft International najpierw stoją kilka metrów od bomby, zaś na chwilę przed eksplozją zmieniają miejsce na bezpieczne i obserwują całe zajście.

    Następnie, kiedy wszystkie normalne służby zajęte są udzielaniem pomocy rannym, oni szukają czegoś opodal miejsca wybuchu, następnie podjeżdża ekipa saperów z FBI, która działa ewidentnie w porozumieniu z prywatnymi najemnikami i po chwili rozmowy najemnicy znikają a na miejscu zostają już tylko służby 'mundurowe'.

    Co ciekawe, poza pierwszą konferencją, na której FBI wspomniała o 'ćwiczeniach bombowych', do dnia dzisiejszego jesteśmy konsekwentnie zapewniani o nieobecności tam żadnych prywatnych, najemnych 'bezpieczniaków', choć filmy, zdjęcia i zeznania świadków świadczą o czymś kompletnie przeciwnym.

    Sprawa śmierdzi pod niebiosa, zaś jankeski reżim kłamie obywatelom w żywe oczy:

    www.infowars.com/contractors-at-boston-marathon-stood-near-bomb-left-before-detonation/

  • pogo-0

    0

    Dupek nie historyk, do tego prawy.

  • plorg

    0

    FBI i terroryści:
    youtu.be/TBobEiXInxQ

  • legrange

    Oceniono 4 razy 2

    Stalin. Beria i i inni ukochani Gruzini przez pisdzielców to jadowite węże. Co w waszych pisdzielskich głowach siedzi z tą nienawiścią do Rosjan.

  • lechujarek_wolski

    Oceniono 6 razy -2

    Matka też starała się jak mogła - niedawno wpadła na szabrowaniu ubrań za ponad $1.600 ... skromna jak każda Czeczenka :)

  • imw

    Oceniono 10 razy 2

    Coraz dziwniejsza ta sprawa...

    Matka braci Carnajewów jest przekonana o ich niewinności. W rozmowie z rosyjską telewizją Russia Today oznajmiła, że jej starszy syn Tamerlan od kilku lat był pod ścisłym nadzorem FBI i z młodszym Dżocharem musiał być "wrobiony" w sprawę zamachów w Bostonie.
    fakty.interia.pl/raport-eksplozje-na-maratonie-w-usa/aktualnosci/news-rewelacje-matki-carnajewow-moj-syn-byl-pod-nadzorem-fbi-wrob,nId,958326
    "Starszy syn pięć lat temu zainteresował się religią, ale nigdy nie mówił, że zamierza wstąpić na drogę dżihadu. FBI obserwowało go przez trzy do pięciu lat, (...) wiedzieli, co mój syn robi, jakie strony odwiedza w internecie" - powiedziała Zubejdat Carnajewa, która wywiadu udzieliła przez telefon z Machaczkały, stolicy Dagestanu.
    Matka domniemanych zamachowców wyraziła zdziwienie, że mimo tak ścisłego nadzoru amerykańskie służby nie wiedziały, iż Tamerlan wraz z bratem planował przeprowadzenie zamachów. "Kontrolowali jego każdy krok, a teraz mówią, że to był akt terrorystyczny? Jestem pewna swoich synów. (...) Ktoś ich musiał wrobić" - zaznaczyła.

  • klan_fan

    Oceniono 4 razy 2

    Zaraz, zaraz...Przecież Amerykanie (władze) cały czas używaja wobec obu chłopaków określenia : "podejrzani o zamach"....nikt tu nie przesądza zatem o ich winie. Tyle tylko, że jak na niewinnych to maja na koncie następnego dnia :napad na sklep, zabicie policjanta, ucieczka, ukrywanie się....to źle wygląda....

  • lehoo

    Oceniono 6 razy 4

    Rzekłbyś: anioły. A przecież kiszki stolcowe posiadają.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje