Silne trzęsienie ziemi w Chinach: 156 ofiar, tysiące rannych

20.04.2013 06:47
Co najmniej 156 zabitych i ponad 5,5 tys. rannych to najnowszy bilans ofiar silnego trzęsienia ziemi, które nawiedziło dziś rano prowincję Syczuan, w środkowo-zachodnich Chinach - poinformowała państwowa telewizja CCTV. Pod gruzami zawalonego uniwersytetu w Ya'an są uwięzieni studenci.
Trzęsienie ziemi zniszczyło tysiące budynków. Gruzowiska blokują drogi [ZDJĘCIA]

Centrum trzęsienia ziemi znajdowało się w okolicy miasta Ya'an, na głębokości około 13 kilometrów. Trzęsienie ziemi o takiej sile jest już uważane za bardzo poważne i potrafi wyrządzić duże zniszczenia. Wstrząsy odczuwalne były też w sąsiadujących z Syczuanem regionach, m.in. w oddalonym o kilkaset kilometrów mieście Chongqing. Mieszka w nim ok. 30 milionów osób. Mieszkaniec 13-kondygnacyjnego wieżowca w Chengdu mówił, że budynek trząsł się przez ok. 20 sekund; z sąsiednich budynków spadały dachówki.


Mapa prezentująca zasięg trzęsienia/Fot. earthquake.usgs.gov

Trzęsienie rozpoczęło się ok. godziny 8 czasu lokalnego (2 czasu polskiego) przy mieście Ya'an na granicy Wyżyny Tybetańskiej. Zniszczonych zostało wówczas kilka budynków, a władze rozpoczęły dużą akcję ratunkową. Potem nastąpiło kilka wstrząsów wtórnych. W rejonie trzęsienia nie ma wody i elektryczności. Zniszczonych zostało wiele historycznych budynków.

Studenci uwięzieni w gruzach uniwersytetu

Bilans ofiar cały czas się zmienia. Na początku telewizja CCTV News podawała, że zginęły co najmniej 72 osoby. Później liczbę tę zredukowano do 47. Z kolei rządowa agencja mówiła o 71 zabitych. Według najnowszych doniesień agencji zginęły co najmniej 156 osoby a ponad trzy tysiące zostało rannych - w tym 147 ciężko. W Lushan zniszczeniu mogło ulec nawet 10 tysięcy domów. Na przekazanych przez media zdjęciach widać, że na obszarach wiejskich budynki wyglądają, jakby zostały starte z powierzchni ziemi; ale w regionach gęściej zaludnionych straty są prawdopodobnie ograniczone.

Pod gruzami zawalonego uniwersytetu w Ya'an są uwięzieni studenci - podał portal informacyjny Sina.com. - W miastach Ya'an i Lushan trzęsienie mogło ranić lub zabić setki osób - podały lokalne władze.

Wojsko pomaga w akcji ratunkowej

Służby ratunkowe, jadąc na pomoc poszkodowanym, musiały przedzierać się przez zablokowaną gruzem drogę. - Tam po obu stronach są góry. Bardzo łatwo jest spowodować lawinę błotną. To bardzo niebezpieczne - napisał w jednym z chińskich serwisów internetowych mieszkaniec tej okolicy. Na miejsce przybyło też ok. 6 tys. żołnierzy, którzy pomagają w akcji ratunkowej.

Użytkownicy podobnego do Twittera chińskiego serwisu internetowego Weibo piszą, że w mieście Lushan zapadło się wiele budynków. Na zdjęciach pokazywanych przez chińską telewizję rzeczywiście widać zburzone budynki. W niektórych domach runęły dachy.

Po trzęsieniu pomoc zaoferował chińskim władzom prezydent Rosji Władimir Putin; przesłał również telegram kondolencyjny - poinformował Kreml.

Do kataklizmu doszło w gęsto zaludnionej prowincji, na obszarze wzmożonej aktywności sejsmicznej, gdzie w trzęsieniu ziemi w 2008 roku zginęło lub zaginęło w sumie ok. 90 tys. ludzi. Syczuan liczy ok. 80 milionów mieszkańców.



Zobacz najnowsze wideo

Komentarze (73)
Zaloguj się
  • kibol_katol_bandyta_faszysta

    Oceniono 7 razy -3

    Co tam Chiny! dajcie newsa z Bostonu! Bo przecież tam ginęli niewinni amerykanie!
    a tak na serio to śmiech na sali z tym pier**** Bostonem.
    Relacje na żywo, strona główna: tylko BOSTON BOSTON BOSTON!
    sram już tym gównem.

  • piehemoth

    Oceniono 1 raz 1

    Chiny sriny. Wait. Boston. Sroston. SMOLEŃSK K...A!

  • piehemoth

    Oceniono 1 raz -1

    "Wstrząsy odczuwalne były też w sąsiadujących z Syczuanem regionach, m.in. w oddalonym o kilkaset kilometrów mieście Chongqing. Mieszka w nim ok. 30 milionów osób.""
    Spore miasto, nawet jak na Chiny. Weźcie się do roboty, pseudodziennikarskie MATOŁY!!!!!!!!!!!!

  • sichuanka

    Oceniono 18 razy 18

    Wszystkim, ktorzy podeszli do tematu z ironia serdecznie gratuluje poziomu empatii ameby. Dzisiaj rano obudzily mnie wstrzasy. Nie zdarzylam zbiec na dol - mieszkam na czwartym pietrze. Przez kilkadziesiat sekund trzymalam za reke mojego partnera i mialam wrazenie, ze to ostatnia rzecz, ktorej doswiadczam w zyciu. Pisze z Chin, z Sichuanu, kilkadziesiat kilometrow od epicentum. Pisze, a wiec nic nam sie nie stalo, ale pod gruzami moglismy byc my... I wierzcie mi ludzie tutaj nie sa ani niefrasobliwi ani tez nie wierza bezgranicznie w fengshui... Tragedia w Chinach, Bostonie, Iraku czy w Afganistanie to wciaz tragedia... Taka sama... Wszedzie cierpia LUDZIE.

  • spiwor

    Oceniono 2 razy 0

    Kurczak i ogórek po Syczuańsku to rewelacja.
    Szkoda, że taka tragedia spotkała wynalazców takich smacznych potraw.
    [*]

  • kaczyzmowi_stop

    Oceniono 3 razy 1

    Ważniejszy "Boston". To tylko Chińczycy. Ci zabici w Afganistanie czy Iraku też drobiazg. Polskie pismaki lepiej wchodzą w tyłek kałbojom od polityków.

  • cezar85

    Oceniono 4 razy 2

    za godzinę temat zniknie

    a o bostonie będą klepać przez następne trzy miesiące

  • eisbergh

    Oceniono 25 razy 3

    ciekawe kto stoi za tym trzesieniem ziemi...

    ...brzozy...?

    ...dzieci urodzone dzieki in vitro...?

    a moze... czeczeni?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje