Powtórka z komuny. Chińskie niemowlaki wypijają mleko niemieckim maluchom

19.04.2013 14:06
Dzieci w Pekinie

Dzieci w Pekinie (Fot. JASON LEE REUTERS)

Regały z preparatami Milupy świecą w Niemczech pustkami. Handel zaczął racjonować sprzedaż, Milupa zwiększa produkcję. Przyczyną wąskiego gardła jest prywatna hurtowa sprzedaż do Chin.
Kupienie preferowanych przez wielu rodziców preparatów Milupy dla niemowląt stało się w Niemczech problemem. Trudne do zdobycia jest zwłaszcza mleko w proszku. Od końca ubiegłego roku w ciągu kilku miesięcy sprzedaż mleka dla niemowląt skoczyła o jedną trzecią. Tabloid "Bild" cytuje zaniepokojoną mamę stojącą przed pustym regałem: - Nie mogę tak po prostu zmienić marki, bo dziecko dostanie kolek.

Produktów Milupy brakuje wszędzie, od Berlina po Nadrenię Północną-Westfalię. Handlowcy, np. sieć drogerii DM, wprowadzili racjonowanie sprzedaży - nie więcej niż trzy paczki mleka w proszku na klienta. Producent uruchomił już nową linię produkcyjną. - Mamy nadzieję, że w ciągu kilku najbliższych tygodni sytuacja się rozładuje - powiedział w czwartek Stefan Stohl, rzecznik Milupy. Firma z siedzibą we Friedrichsdorfie pod Frankfurtem nad Menem codziennie musi uspokajać zaniepokojonych rodziców, którzy nie wiedzą, czym karmić swoje maluchy.

- Żadne dziecko nie musi głodować - podkreśla Stephan-Thomas Klose, rzecznik sieci drogerii Rossmann, i wskazuje na alternatywne produkty. Jest ich w Niemczech niemało: Hipp, Humana, Bebivita i inne. Klose ostrzega przed wywoływaniem paniki. Wielu rodziców nie chce jednak zmieniać marki.

Kwitnie szmugiel do Chin

Powodem tych wąskich gardeł jest nieoficjalny eksport mleka i odżywek niemowlęcych do Chin. W 2008 roku tym krajem wstrząsnął skandal z mlekiem skażonym przemysłową melaminą. Co najmniej sześcioro niemowląt zmarło, około 300 tys. ciężko zachorowało. Kolejny skandal wybuchł w ubiegłym roku, kiedy w mleku dla niemowląt jednego z chińskich producentów wykryto ślady rtęci. Także w ubiegłym roku okazało się, że chiński partner szwajcarskiego producenta Hero Group manipulował datami ważności produktów i zmieniał na opakowaniach etykiety - mleko dla starszych dzieci było sprzedawane jako mleko dla niemowląt. Władze chińskie wycofały ze sprzedaży tysiące produktów z importu.

W 2012 roku żyło w Chinach około 108 mln dzieci w wieku do trzech lat. Artykuły rodzimych producentów cieszą się zerowym zaufaniem. Rodzice, których na to stać, robią więc wszystko, żeby kupić zagraniczne marki. Najlepiej z bezpośredniego importu. Kto może, szmugluje.

Wąskie gardła odczuwają nie tylko Niemcy. Podobna sytuacja jest w Holandii czy w Wlk. Brytanii. Sprzedaż mleka w proszku reglamentują od ubiegłego roku supermarkety w USA, Australii i Nowej Zelandii.

Milupa nie eksportuje swoich produktów do Chin. Rzecznik firmy Stefan Stohl jest mimo to zaniepokojony. - Musimy bronić naszej reputacji. Jeżeli matki nie znajdą na półce preferowanego przez siebie produktu, stracimy klientów - mówi.

Tekst pochodzi z serwisu Deutsche Welle.



Zobacz także
Komentarze (97)
Zaloguj się
  • matronix

    0

    Cyt Kolejny skandal wybuchł w ubiegłym roku, kiedy w mleku dla niemowląt jednego z chińskich producentów wykryto ślady rtęci

    no coz , a celebryci Feleszko i Grzeskowiak mowia ze szczepionki z rtecia dla niemowlakow sa zdrowe i nie szkodza

  • von-koza

    Oceniono 1 raz 1

    No taka jest cena uzależniania od technologii.
    A przecież jeśli na to spojrzeć z racjonalnego punktu widzenia to trudno sobie wyobrazić bardziej wartościowy i bezpieczniejszy pokarm dla dziecka niż własne mleko. Przy produkcji przemysłowej zawsze i wszędzie występuje możliwość błędu, który może mieć katastrofalne skutki. W najlepszym zaś razie trzeba się liczyć z przerwaniem produkcji i brakiem dostępności.

  • podkocem

    0

    Potwierdzam. Chinczycy sie bogacą i są gotowi zapłacić wiecej za produkty lepszej jakości z Europy. Mnie tez znajomy Chińczyk dopytywał o dojścia do producentów mleka modyfikowanego w UK (to było ponad rok temu i mnie nieco zdziwiło) oraz producentów oliwy w Hiszpanii celem eksportu do Chin. To drugie udało się nawiązać i teraz hektolitry oliwy eksportowane są do Chin.

  • 5rolnikzwilkowiecka

    Oceniono 1 raz 1

    "Niemcy: brakuje mleka dla dzieci. "

    Czyżby Angela odstawiła Niemców od cycka ???

  • arab-z-bajki

    Oceniono 1 raz 1

    To właśnie jest stosowanie tz. "kwot mlecznych' wprowadzonych przez debilna Unię.
    A dlaczego nie wprowadzili "kwot piwnych" ?

  • boo-boo

    Oceniono 2 razy 2

    "...rodziców, którzy nie wiedzą, czym karmić swoje maluchy."

    Jak to czym- piersią- za darmo, zawsze na czas, zawsze odpowiednio ciepłe z butelkami użerać się nie trzeba i po sklepach mleka nie szukać.

  • adambiernacki69

    Oceniono 1 raz 1

    "Chińczyki to szkodniki" powiedział Jurgen Jugend w-ce prezes Stowarzyszenia Zapędzonych Karkołomnie Obuchami Polaków. W międzyczasie Panda Cing-Ciong w chińskiej prowincji Ciong-Cing puściła bonka.

  • misiu-1

    Oceniono 5 razy 3

    To nie żaden "prywatny eksport" jest winien, tylko pieprzone socjalistyczne regulacje, sztucznie limitujące produkcję mleka. Tytuł artykułu jest trafiony w dziesiątkę - bo to faktycznie powtórka komuny.

  • pawel_canada

    0

    Milupa w sklepach w Kanadzie jest Polskiej produkcji.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje